poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Zapraszam do zabawy!

Pisałam wczoraj na FB, że mam coś do oddania. Mam i oddam - oddam osobie, a właściwie dwóm osobom bo zestawy są dwa, które napiszą najciekawiej co spakowałyby do takiej torby i gdzie by się z nią wybrały. Pofantazjujcie trochę - ja chętnie poczytam :) W skład zestawu wchodzi torba i saszetka - bardzo estetycznie wykonane, z grubego brezentu a dokładniejszy opis na dole posta. 

No to co? Pobawicie się ze mną? Czekam na ciekawe opowieści :)




Szparagi z jajem

Skoro już się pojawiły to musiałam je kupić i przygotować sobie na bardzo późne śniadanie a właściwie lunch. Piszę "sobie" bo Żarłoczek za szparagami nie przepada - cóż, nie zna się i tyle. Pożytek z tego stanu rzeczy jeszcze taki, że nie zje mi ani jednego :D


niedziela, 29 kwietnia 2012

Koktajl bananowo - sojowy

Chyba łatwiej już nie można a za chwilę powstanie pyszny i pożywny koktajl, który można sobie wypić na śniadanie :)



sobota, 28 kwietnia 2012

Przyprawy jadą do . . .

Witajcie Kochani :) 

Ależ falę wspomnień wywołałam w tym konkursie :) Wszystkie zabawy i pyszności o których pisaliście wywoływały podczas czytania uśmiech na mojej twarzy. Nie raz zakręciła mi się też łezka w oku bo to były piękne czasy i "to se ne wrati", niestety . . . 



piątek, 27 kwietnia 2012

Piechotą do nieba

Nie ma to tamto, trzeba się wreszcie zmobilizować i napisać kilka słów o miłym zaproszeniu jakie dostałam jakiś czas temu. Wybaczcie, ale jakoś nie mogłam się zebrać . . . może teraz, zagryzając ostatnim kawałkiem czekoladowego jaja jakie sama zdobiłam jakoś mi to pójdzie :D



Sałatka ze schabem i jabłkami

Szybko, smacznie, inaczej - taka jest ta sałatka. Schab z jabłkami to klasyka smaku, ale raczej jako pieczeń a nie lekkie danie i w zasadzie na zimno. Ale koniecznie musicie spróbować bo w takim wydaniu smakuje wyśmienicie :)



czwartek, 26 kwietnia 2012

Świderki z pesto pokrzywowym

Pokrzywa to bardzo wdzięczna roślinka chociaż mało lubiana przez to, że dotknięcie jej jest mało przyjemne. Chyba każdy miał kiedyś poparzone nią nogi albo ręce. Ale jest też zdrowa i warto wiosną zbierać jej liście do jedzenia. Można je dusić, smażyć, dodawać do zup czy zrobić pyszne pesto tak jak ja :) A skoro pesto to z makaronem i szybkie, smakowite danie gotowe bardzo szybko.



środa, 25 kwietnia 2012

Sałatka z chwastów

Pokazywałam kilka dni temu jakich chwastów nazbierałam - a jak nazbierałam to trzeba je przetworzyć i zjeść. Bo zdrowe to i smaczne a na dodatek za darmochę co też nie jest bez znaczenia bom skąpiradło :D A tak na poważnie to fajne rzeczy można zrobić z takiego zielska i polecam sobie nazbierać bo warto.



wtorek, 24 kwietnia 2012

Finał konkursu Ekonomia Gastronomia !

No i proszę - jaka miła wiadomość :) Znalazłam się w finałowej 15-stce konkursu Ekonomia Gastronomia - spodobał się mój wpis o nie marnowaniu jedzenia i przepisy w nim podane, szczególnie babeczki chlebowe.
Teraz, przez 2 tygodnie, można głosować na przepis, który najbardziej się Wam podoba - wystarczy zajrzeć TUTAJ 


Nie ukrywam, że ja i moje babeczki chlebowe liczymy na Was i Wasze głosy bo miło by było móc mieć swój udział w promowaniu całej akcji czyli właśnie propagowania ekonomicznego gotowania, mądrych zakupów i świetnych pomysłów na to żeby nie marnować żywności.

Filety nadziewane serem

Niby zwykła pierś z kurczaka, ale kremowe, serowe nadzienie nadało jej innego wymiaru.


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Mały, bajeczny sernik czekoladowy z wanilią

Słodkie maleństwo, ale zachwycające - tak, nieskromnie powiem, że udał się wspaniale. Nie za słodki, czekoladowy, z nutką wspaniałej wanilii ze sklepu Aledobre.pl - cudowny i do szybkiego powtórzenia :D



niedziela, 22 kwietnia 2012

Koktajl truskawkowo - pomarańczowy

Świetny pomysł na upalny dzień - orzeźwia, ochładza, poprawia humor - no, dobra, może nie wszystkim, ale mnie poprawiło :D i to bez procentów . . . Ja wiem, że ten upał to dopiero malutki w porównaniu do lipcowych, ale było pięknie, słonecznie i gorąco - oczywiście zanim przyszły popołudniowe burze :D



sobota, 21 kwietnia 2012

Byłam rano w "zieleniaku"

Z "zieleniaka" wróciłam cała szczęśliwa :))) Zielsko rośnie w oczach - tydzień temu "kurde-dzbanek" (jak mówi Żarłoczek) czyli bluszczyk kurdybanek ledwie puszczał małe pędy a dzisiaj część już zakwitła. Podrosły pokrzywy, pokazały się ziarnopłony, rośnie już też czosnaczek pospolity. Złoci się wszędzie wokół kwitnący podbiał, ale mniszek lekarski malutki, dopiero pierwsze liście - zbiór kwiatów dopiero najwcześniej za 2 tygodnie chyba.
 


Filet z kurczaka na duszonych boczniakach

Taki  tam obiadek, szybki i bardzo smaczny. No i z mięchem bo przecież Żarłoczek nie lubi bez :D



piątek, 20 kwietnia 2012

Kto chce, kto chce - malowane owce!

Kto chce, kto chce - malowane owce ! ! ! Pamiętacie takie zabawy z podwórka? Teraz, przynajmniej na moim osiedlu, nie widuję grupek dzieci grających w klasy, gumę, kapsle, berka . . . Czasy się bardzo zmieniły . . .

Mam trochę przypraw do oddania więc może tym razem dostanie je ktoś kto najciekawiej opowie mi właśnie o swojej ulubionej podwórkowej zabawie z dzieciństwa. Mało to kulinarne, ale może w opowieściach pojawi się coś, jakaś przekąska,  którą Mama dawała w łapę dzieciakowi lecącemu pod trzepak albo jakiś napój, którym można było ugasić pragnienie po szalonym berku. Czekam zatem na Wasze opowieści - zamieszczajcie je w komentarzach pod tym postem od dzisiaj do 27 kwietnia. Zwycięzcę wybiorę sama i ogłoszę w sobotę, 28 kwietnia. Nagrodą jest zestaw przypraw widoczny na zdjęciu, który wyślę w granicach RP.

Babeczki orzechowe z kremem

Szybko i łatwo się je robi a smak jest cudny - po prostu cudny :) Babeczki są puszyste a krem dodaje im dodatkowego smaku, oczywiście orzechowego - dla tych co lubią orzechy to coś wymarzonego. U nas zniknęły zaraz po udekorowaniu, stanowczy zbyt mało ich zrobiłam . 

Focone były na szybko, widać nawet jakiś promyk słońca, który przebił się przez ciemne chmury i błysnął radośnie - chwilę potem było już ciemno, paskudnie i rzęsisty deszcz przesłonił widoki na świat . . . Taki to ten kwiecień plecień . . . 



czwartek, 19 kwietnia 2012

Koktajl jeżynowo-jabłkowo-jogurtowy

Ale mnie naszło, co? Ostatnio często miksuję owoce z mlekiem zwykłym czy sojowym, albo jogurtem, albo innym napojem mlecznym i koktajl wypijam sobie zamiast któregoś posiłku. Można coś takiego podać również na deser :)



Jajka z farszem szynkowym

Nie zawsze efekt końcowy potrawy jest taki jak sobie wyobrażam. I tak właśnie było z tymi jajkami. W smaku są pyszne, ale jakoś wygląd nie jest chyba tym co chciałam uzyskać. Mimo to polecam je Wam bo są naprawdę smaczne i idealnie pasują na wielkanocny stół.

Miałam trochę kłopotów z tymi jajkami bo bezmyślnie użyłam jajek ugotowanych poprzedniego dnia. Takie jajka, a konkretnie ich żółtka, miały siną obwódkę co spowodowało, że masa nabrała sinawego koloru. Poradziłam sobie z tym dodając niewielką ilość koncentratu pomidorowego i uratowałam farsz.

Jeśli chcecie możecie masę zblendować na gładki krem i wycisnąć ją na jajka w postaci ładnych rozetek. Wtedy jednak okrójcie koniecznie szynkę ze skórki i żyłek bo takie twardsze kawałeczki mogą się nie rozdrobnić dobrze i zapychać szprycę. 

 jajka z szynka, jaja faszerowane, szynka, jajeczka, wielkanoc, sniadanie wielkanocne, wielkanocny stol, ale jaja, sprawdzone przepisy, smaczna pyza

środa, 18 kwietnia 2012

Wianuszki z czarnuszką

Z pieczeniem pieczywa u mnie to jest dziwnie - jak złapię fazę to piekę jedne bułeczki za drugimi a potem długo, długo nic. Chleb robię rzadko bo bardzo mało go jemy więc z porządnym bochenkiem problem - ja wiem, że to dziwne, ale tak jest. 


Czasami jednak chęć na chrupiące świeże bułeczki jest taka przemożna, że nie ma przebacz - mąka, drożdże i zagniatam :D

Tym razem zainspirowały mnie bułeczki jakie zobaczyłam u Beaty :)



wtorek, 17 kwietnia 2012

Kartoflanka z dodatkiem kurdybanka

Ale bida się zrobiła skoro już chwasty gotuję, co? Ale nie dziwcie się - od zawsze byłam "zbieraczek" różnych różności. Lubię łazić i skubać, znaleźć coś i użyć potem do czegoś - sprawia mi frajdę poszukiwanie, zbieranie i późniejsze wykorzystanie. Takie coś z niczego. 








poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Babeczki sernikowe

Miał być sernik, ale babeczki będą poręczniejsze i nie trzeba ich będzie kroić. Kolorowe przybranie rozweseliło moich chłopaków a mnie bawiło ich przygotowanie. Takie zabawy w kuchni i wszyscy zadowoleni :D



Wiosenne przetwory - wyniki !!!

Witajcie, Kochani :)

Fajne pomysły mam na wiosenne przetwarzanie dzięki Waszym podpowiedziom. Już wiem, że z niektórych skorzystam - może nie ze wszystkich bo niestety, do niektórych składników najzwyczajniej nie mam dostępu, ale część sobie zrobię :)


Bardzo trudny miałam wybór bo odpowiedzi sporo - postanowiłam, że przyprawy dostanie


MamaKini
bardzo proszę o podanie na maila adresu do wysyłki - mail w zakładce kontakt

za pomysły na fiołki i stokrotki - bardzo lubię kwiatki tylko z fiołkami mam właśnie problem bo tych wonnych, najlepszych, u mnie nie ma . . . Ale kandyzować mogę też inne chyba . . .

Tak więc gratuluję zwyciężczyni a Was zapraszam już wkrótce na następny konkurs, też przyprawowy bo torebeczki z aromatycznymi dobrociami obrodziły u mnie w tym roku :)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie


niedziela, 15 kwietnia 2012

Kapuśniak na warkoczu

Kasza i kapusta lubią się. Wiem, bo to smak jaki pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Babcina kuchnia była skromna, wręcz uboga, ale kisiło się kapustę z kminkiem i robiła wiele innych przetworów gdy warzywa były tanie. Kasza też była tania a jakiś kawałek mięsa - z żeberkiem czy innego bywał bo przecież porządny mężczyzna, znaczy się Dziadek, musiał dostać coś treściwego.

Mój kapuśniak już nie ma tego smaku co tamten bo kapusty sama nie kiszę - nie mam po prostu jej gdzie przechowywać. Ale wracam do tego połączenia - do tej sytej, gęstej i smacznej potrawy wspominając duży gar pyrkoczącego kapuśniaku stojący na węglowej kuchni.



sobota, 14 kwietnia 2012

Nie marnuj jedzenia! - Obiad z resztek czyli ekonomia gastronomia na co dzień

Sami wiecie jak to bywa - kupować jest łatwo, dokłada się i dokłada, i wrzuca się do koszyka zwykle za dużo jedzenia niż potrzebujemy. Ale na coś tam ma się ochotę już, natychmiast, dorzucamy potem to co ładnie wygląda albo zachęci nas ceną, potem jeszcze coś na zapas bo może ktoś wpadnie albo nie będzie czasu wyjść do sklepu . . . i rośnie nie tylko ilość toreb z zakupami, ale także rachunek do zapłacenia. A przecież można inaczej - można przed wyjściem z domu naszykować kartkę z zapisanymi niezbędnymi rzeczami do kupienia. U mnie w domu leży specjalny notes, zawsze pod ręką, i zapisuję w nim od razu pozycje do kupienia jeśli coś właśnie mi się skończyło czy wpadnie mi do głowy pomysł na danie i muszę coś dokupić. Staram się też planować co będę gotować nie tylko dzisiaj, ale także na następne dni - jeśli ma być rosół to pewnie potem będzie jakaś inna zupa na bulionie,  z mięsa zrobię pierogi czy farsz do zapiekanki a warzywa trafią do sałatki - nadmiar bulionu zamrażam, resztki żółtych serów wrzucam do pojemniczka w zamrażarce i czekają na pizzę. Poza tym zwracam baczną uwagę na terminy przydatności - puszka kukurydzy może postać, ale świeża marchewka długo nie poleży więc nie ma po co kupować jej na zapas.

Staram się co nie znaczy, że zawsze wszystko ładnie się zgra - zdarza się, że coś muszę wyrzucić i mam potem wyrzuty sumienia. Nie lubię wyrzucać jedzenia a poza tym zwyczajnie mnie na to nie stać więc zawsze mam w domu np. mąkę bo jeśli kupię za mało pieczywa to upiekę bułki. Robię też przetwory z warzyw i owoców - latem i jesienią kiedy są tanie robię dżemy, sosy, sałatki, kiszę, marynuję - potem mam nie tylko tańsze półprodukty do dań, ale także mniej pracy przy gotowaniu bo wystarczy do obiadu odkręcić słoik przecieru pomidorowego, kiszonych ogórków czy sałatki. Skarbnicą jest też zamrażalnik - mam w nim jeszcze trochę owoców z ubiegłego roku, trochę grzybów, wspomniane kawałki sera czy okrawki wędlin . . . Nadmiar sosu spod pieczenia mięsa zlewam do słoika - mam domową bulionetkę do przyprawiania różnych dań. Na parapecie w kuchni rosną sobie zielone zioła - nie tylko dodadzą smaku, ale także ozdobią danie a poza sezonem letnim cena pęczka zieleniny nie jest niska.



Telegram z nadwiślańskich łęgów

SIĄPI PASKUDNIE OD RANA * STOP * SPACER JEDNAK BARDZO UDANY * STOP * ZERWAŁAM TROCHĘ ZIELSKA * STOP * KURDYBANEK I POKRZYWY JESZCZE MALUTKIE * STOP * ZNALAZŁAM 4 SMARDZE * STOP * ROSNĄ DALEJ * STOP * ZA KILKA DNI POWTÓRNE ODWIEDZINY * STOP * POZDRAWIAM, PYZA * STOP *


młodziutkie, na razie małe pokrzywy - bardzo delikatne - w sam raz do zjedzenia :")

Smocza sałatka 2 - na słodko

Druga odsłona sałatki ze smoczym owocem. Tym razem na słodko i w towarzystwie innych owoców - niestety, truskawki równie mało wyraziste w smaku jak pitahaya, ale wymyśliłam sobie, że dodam je dla kontrastu kolorystycznego. Poza tym jak będą nasze pyszne polskie truskaweczki to pewnie nie uświadczę już smoczyska więc nie bardzo miałam wybór. Takie życie . . . Mimo nikłej wyrazistości owoców całość była całkiem pyszna :)


piątek, 13 kwietnia 2012

Schab po warszawsku

Taki schab znam od dawna i od czasu do czasu przygotowuję półmisek pełen nadziewanych plastrów - ale cały czas nurtuje mnie pytanie: dlaczego nazywa się "po warszawsku"?

 Nie znalazłam jak dotąd odpowiedzi na to pytanie poza tym, że pewnie po prostu był kiedyś podawany w warszawskich knajpach i tak mu zostało. Ale warto go sobie przygotować bo jest bardzo smaczny. A tak w ogóle to coraz bardziej nurtuje mnie temat kuchni warszawskiej i mazowieckiej - z domu nie wyniosłam właściwie nic regionalnego (albo o tym nie wiem) a ogólnie kuchnia Mazowsza też jest chyba mało znana. Chyba muszę się tematowi baczniej przyjrzeć :)



czwartek, 12 kwietnia 2012

Oddam w dobre ręcę :)

Tak się złożyło, że przypraw u mnie ostatnio dostatek i znów część chętnie oddam w dobre ręce, ale nie tak zupełnie za darmo :D



Babka drożdżowa

Jak ja nie lubię zagniatać drożdżowego ciasta to wszyscy znajomi dobrze wiedzą. Nie lubię jak mi się klei do łap a robota do tego żeby mnie wyręczył jeszcze się nie dorobiłam.

No, ale święta i jak to tak bez baby ? Baba musi być no i czasami robię po prostu inną - jakąś ucieraną, ale coś mnie naszło i w tym roku drożdżowa. Co kilka lat tak mnie nachodzi :D Taka prosta, zwykła, z rodzynkami - baba wielkanocna.



środa, 11 kwietnia 2012

Święcelina, święconka vel sodra

Dawniej w niedzielę wielkanocną nie wypadało stać przy garach i gotować - wszystko powinno być przygotowane i uwarzone wcześniej. Ale niektórzy bez zupy ani dnia nie przeżyją i stąd wziął się pomysł na takie coś bardziej podobne do chłodniku niż zupy jako takiej. Święcelinę podawano na obiad w Wielkanoc a wrzucano do niej wszystko co wcześniej było poświęcone w koszyczku - stąd nazwa dania.

Więcej wiadomości na ten temat znajdziecie TUTAJ



wtorek, 10 kwietnia 2012

Biała kiełbasa pieczona - z cebulą, musztardą i piwem

Moja miłość do białej kiełbasy jest wielka. Byle była na prawdę dobra, doprawiona odpowiednio majerankiem i świeża. Nigdy sama jej nie robiłam chociaż to ponoć nie jest trudne - pewnie trudniejsze będzie zdobycie osłonek do kiełbasy bo w sprzedaży ich nie widziałam poza sklepami internetowymi. Może kiedyś w końcu się odważę . . . Na razie jednak kupuję gotową, ale bardzo dobrej jakości, od sprawdzonego wytwórcy i przygotowuję na różne sposoby.



Smocza sałatka

Będąc na zakupach z "markiecie" zobaczyłam takie cuś dziwnego - różowe i to tak landrynkowo. Z listkami a raczej jakimiś wypustkami, dziwadło :) 

 No dobra - wiedziałam, że to pitahaya czyli smoczy owoc bo widziałam go wcześniej na obrazkach. Kiedyś już też znalazłam takie w sklepie, ale były bardzo zmarnowane bo ludziska bezmyślnie w łapy biorą, macają, ugniatają a potem rzucają bo nie wiedzą do czego to. I wystarczy kilka takich "macanek" a owoc nadaję się, ale do wyrzucenia.



poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Mazurek jabłkowo - orzechowy

Mazurki to zwykle bardzo słodkie ciasta. Ale nie muszą takie być - to od nas zależy jakiej masy do nich użyjemy i co dodamy. A mus owocowy wcale nie musi być bardzo słodki, prawda? Mazurek wyszedł lekko kwaskowy nawet i bardzo wszystkim smakował :)



sobota, 7 kwietnia 2012

Wszystkim znajomym i nieznajomym
odwiedzającym mój blog 
- tym, którym tu się podoba 
i tym, którzy mają krytyczne uwagi, 
także tym, którzy wcale tu nie bywają . . . 

wszystkim, bez wyjątku,
życzę wesołych, spokojnych i smacznych
świąt Wielkiej Nocy

Odpoczywajcie, radujcie się,

cieszcie chwilami spędzonymi w domu z rodziną i bliskimi
albo gdzieś tam, tak jak lubicie,
delektujcie świątecznymi przysmakami - byle bez przejedzenia :D


piątek, 6 kwietnia 2012

Sernik z zajączkami

Jak na razie chyba najlepszy i najładniejszy sernik jaki udało mi się upiec, ale nie odpuszczam więc jest minimalna szansa, że kiedyś wyjdzie mi jeszcze lepszy. 

 Przepis znalazłam w ubiegłym roku na stronie MojeCiasto.pl i wykorzystałam stosując kosmetyczne zmiany. Polecam bo jest bardzo dobry.



czwartek, 5 kwietnia 2012

Chwila oddechu podczas przedświątecznych zmagań

Już za chwilę Wielkanoc a jeszcze tyle pracy przede mną . . . chwilami wydaje mi się, że nie zdążę . . . Ale pewnie jak zwykle panikuję i przygotuję wszystko na czas :D



Ciasto czekoladowe z kremem kefirowym

Czekoladowe pyszne ciacho z maślanym kremem, polewą - bardzo smakowite. Na samą myśl o nim ślinianki mi wariują. Trzeba będzie szybko je powtórzyć bo już się łakomczuchy dopominają :)



środa, 4 kwietnia 2012

Kremowy żurek z czosnkiem

Żur czy żurek albo barszcz biały jest u nas nie tylko na święta. Sama nastawiam zakwas bo wtedy wiem co jemy. No i żadnych torebkowych proszków do tego bo i po co? Są warzywa, jest kiełbasa, jest zakwas więc będzie pyszna zupa.



wtorek, 3 kwietnia 2012

Schab pieczony z morelami

Schab na święta jest obowiązkowy, przynajmniej u nas. Co prawda zdania na temat czy go nadziewać owocami czy nie są podzielone, ale zawsze sobie kawałeczek upiekę takiego "dosładzanego" bo lubię :)



Waniliowe zajączki

Kruche, pachnące, prawie po łące skaczące - zajączki, które piekę tylko wiosną. Foremka ma ze 20-ścia lat - jak Młody był bardzo młody to lubił pisemko o kaczorze donaldzie i właśnie z tym pisemkiem kiedyś taką foremeczkę dostaliśmy. Przez lata służy nam wiernie :) a ciasteczka znikają nie wiadomo gdzie i kiedy.



poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Polędwiczki ze śliwkami (Porc aux pruneaux)

Propozycja kolejnego wspólnego gotowania bardzo mnie ucieszyła bo bawi mnie takie pichcenie na odległość z koleżankami, których gusta kulinarne jednak nie bardzo znam.  Z jednego przepisu wychodzą nam zupełnie inne dania - przynajmniej wizualnie - ale myślę, że smakiem też bardzo by się różniły bo przecież każdy doprawia po swojemu. Przepis z książki czy od kogoś jest tak na prawdę tylko inspiracją, podstawą i trzeba pozwolić sobie na pewną dowolność - to oczywiście moje zdanie, każdy robi jak chce :)

Do zabawy zaprosiła mnie Kasia Prezydentowa a oprócz nas gotowały jeszcze: Basia i Ola , 


Sernik z jogurtem i ananasem kandyzowanym

Jak widać na załączonym niżej obrazku daleko mi bardzo do mistrzostwa w sernikach - niektóre "gwiazdy" piszą, że nie ma nic łatwiejszego jak sernik i sądząc po ich propozycjach właściwie tylko na nie, być może nawet nic innego nie potrafią, ale mnie jakoś serniki nie wychodzą. 

 Prawie zawsze mi coś opadnie, pęknie albo się przypali a jak tak się nie stanie do przyczepię się do czegoś innego. Za to smak przeważnie jest bardzo dobry i tu do niczego nie mogę się przyczepić. Dlatego też pokazuję ten swój serniczek, ułomny nieco i może mało wyjściowy, ale pyszny.



niedziela, 1 kwietnia 2012

Prosty mazurek z kurczakami

Pierwszy raz piekłam mazurka w ubiegłym roku. Nie przepadam na tym rodzajem ciasta bo zwykle jest bardzo słodkie - wolę serniki, szarlotki czy jakieś inne smakołyki. Ale Wielkanoc to czas szczególny a poza tym co jakiś czas warto spróbować czy smaki nam się nie zmieniły :)



Rozwiązanie konkursu rzeżuchowego

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze wpisy, przepisy i zdjęcia. Kilka sposobów na wykorzystanie rzeżuchy znałam, kilka połączeń to dla mnie nowość do wykorzystania. Niektóre pomysły były bardzo praktyczne, inne raczej zabawne, ale ogólnie sporo się dowiedziałam. Mam nadzieję, że też dobrze się bawiliście.

Wybaczcie, że taki długi ten konkurs, ale to mój pierwszy i nie bardzo wiedziałam jak to poustawiać - na przyszłość postaram się żeby wszystko działo się bardziej dynamicznie :)

A teraz - wniemanije, wniemanije - ogłaszam uroczyście, że postanowiłam wyróżnić i nagrodzić wpisy jednej osoby, która poza przepisami przysłała jeszcze smakowite zdjęcia sałatek i fotkę domowego szkodnika, który też uwielbia rzeżuchę - rozbroiło mnie całkowicie więc za całokształt ta nagroda.
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...