sobota, 30 czerwca 2012

Babeczki dobre na wszystko :)

Tym razem do wspólnej zabawy i pieczenia namówiła mnie Patrycja z Waniliowej kuchni. Dawno nie piekłam kruchych babeczek więc nie zastanawiając się długo poprosiłam o przepis. Bardzo lubię takie małe słodkości wypełnione kremem albo musem czekoladowym i przybrane owocami. Moje łakomczuchy też się ucieszyły :D



piątek, 29 czerwca 2012

Rolada orzechowa z kremem maślankowym i wiśniami

Coś mnie naszło na takie ciasto z kremem - zwykle robię ciasta z kremami na bazie śmietanki, ale czasami mam ochotę na maślany. Ten z dodatkiem maślanki jest lekko kwaskowy i wydaje się nie taki ciężki jak tradycyjny. Orzechy dodają cierpkości, chrupkości a wiśnie owocowego posmaku - całość bardzo przyjemna do filiżanki kawy czy herbaty. 



czwartek, 28 czerwca 2012

Portobello zapiekane z kuskusem

Grzybiara jestem taka, że jak nie mam możliwości wypadu do lasu to kupuję jakieś grzybki w sklepie - oczywiście, nie te typowo leśne jak kurki, ale pieczarki czy boczniaki i owszem. Pierwszy raz udało mi się natrafić na Portobello więc nie zastanawiałam się ani chwili - musiałam spróbować. Portobello są jędrne, grube, bardzo smaczne, ale to jednak tylko pieczarki i z powodzeniem możecie je zastąpić sporo tańszymi zwykłymi, białymi - byle miały rzeczywiście duże kapelusze. 



środa, 27 czerwca 2012

Zakupy u Pana Ziółko !

Zobaczcie jakie cudowności właśnie przywiozłam - kwiaty cukinii, malutkie cukinie różnej maści, sałatę dębową, ogóraski do kiszenia, wielki pęk pachnącego kopru, fenkuł z pióropuszem tak wielkim jak krzak jakiś (na zdjęciu się nie zmieścił bo ma ponad pół metra wysokości), żółte pomidorki, trzy kolory kalafiora - biały, zielony i fioletowy, roszponka, rukiew i liście amarantusa i kwiaty nasturcji. A wszystko świeżutkie i wspaniałe. Chyba będzie się działo :)

Pana Ziółko można zastać w środy, w Parku Traugutta pod Fortecą - w Warszawie. Rozstawia się ok. godziny 10 tej i jest do 18 stej.



Długo pieczona, bardzo miękka pieczeń z karkówki

Taka pyszna pieczeń wymaga czasu, ale nie jest pracochłonna - po prostu mięso musi się marynować przynajmniej kilkanaście godzin a potem długo piec. Ale warto poczekać bo efekt jest cudowny - karkóweczka po prostu rozpływa się w ustach :)



wtorek, 26 czerwca 2012

Sorbet truskawkowo - bananowy z miodem

Lodziara jestem - od dziecka lubię prawie każde lody z wyjątkiem miętowych. I dzisiaj właśnie pomysł na truskawkowe orzeźwienie. Ale wiadomo przecież, że to co słodkie i pyszne to też przeważnie bardzo kaloryczne. Mój sorbet też kalorie ma no bo jak bez nich żyć, ale jest chociaż nieco lżejszy i zdrowszy. Mnie ochładza dużo bardziej niż tradycyjne lody a każdy może go sobie sam dość szybko zrobić.  Może nie zamienię się w motylka gdy zjem porcję, ale zadowolona dusza zatrzepocze skrzydełkami na pewno  :)



poniedziałek, 25 czerwca 2012

Serniczek z białą czekoladą i truskawkami

Coś słodkiego. Coś dobrego. Coś z truskawkami i białą czekoladą. Coś co znika bardzo szybko bo jest bardzo, bardzo pyszne  :)



niedziela, 24 czerwca 2012

Wygrałam ! ! !

Wiecie już, że lubię startować w różnych konkursach. Ostatnio jednak biorę udział już w mniejszej ich ilości niż kiedyś gdy zaczynałam swoją przygodę z gotowaniem w sieci i łapałam wszystko co się nawinęło, ale swojego czasu było tego faktycznie sporo. Nie potępiajcie mnie - wcześniej nigdy nic nigdzie nie wygrałam więc jak już pierwszy raz coś udało się dostać właśnie za gotowanie  to byłam bardzo szczęśliwa i powoli wciągnęła mnie taka zabawa. Oczywiście, różnie bywa - nie zawsze się wygrywa, ale sama zabawa też jest fajna. Dzięki konkursom wymieniłam sobie trochę spracowanego sprzętu w domu, zdobyłam nieco garów i innych przydasiów, czasami wygrywam jakieś produkty spożywcze, które przydają się mnie albo rodzinie czy znajomym albo udział w spotkaniach warsztatowych związanych oczywiście z gotowaniem. Kokosów z tego nie ma, ale jednak zostaje coś poza samą satysfakcją :)

Ostatnio podkusiło mnie zgłosić kilka swoich przepisów do konkursu Wiosenne grillowanie organizowanego na portalu Wielkie Żarcie. Jakież było moje zdumienie i radość jednocześnie gdy okazało się, że swoimi herbacianymi polędwiczkami zdobyłam główną nagrodę :D

Jest nią zestaw garnków i różnych drobiazgów kuchennego zastosowania ufundowanych przez sklep galicja.pl. - zajrzyjcie tam koniecznie bo mają dużo ładnych rzeczy. Paczką została dostarczona błyskawicznie - na pochwalę zasługuje to, że wszystko było bardzo dobrze zapakowane. Na zdjęciu wszystkie elementy nagrody o wartości ponad 600 zł, za którą bardzo dziękuję :)

Truskawkawki balsamiczne pod pierzynką

Czas truskawek - tych naszych, polskich - jest taki krótki . . . Znikają z rynku zanim człowiek zdąży się nimi dobrze nacieszyć. Ja najbardziej lubię jeść same - przyznaję, że nawet wyżeram z łubianki już w drodze do domu, ale desery z truskawkami też lubię. Bardzo pasuje mi połączenie ich z octem balsamicznym - nabierają niewiarygodnie głębokiego smaku, który pozostaje w pamięci na długo. Tak też doprawiłam je tym razem - z kremem mascarpone smakowały niebiańsko.



sobota, 23 czerwca 2012

Surówka z kalarepki

Znam takich co lubią kalarepkę chrupać jak jabłko. Ja do nich nie należę. Lubię duszoną czy pieczoną, ale surowa jakoś mnie nie pociągała. Do czasu aż pierwszy raz zrobiłam taką prostą surówkę - chrupiąca, słodko - kwaskowa, po prostu doskonała.



Seromaniacy - relacja ze spotkania



Już jakiś czas temu miałam okazję po raz drugi uczestniczyć w spotkaniu Seromaniaków czyli sympatyków portalu o tej samej nazwie prowadzonego przez firmę Hochland.  Nie miejcie mi za złe, ale jakoś nie mogłam się zebrać do opisania tego dnia. Zwykle na takie spotkanie zapraszanych jest kilkanaście osób wyłonionych w jakimś tematycznym konkursie dotyczącym oczywiście serów i dań z nimi przygotowywanych. Tym razem trzeba było przygotować danie dla kibiców, oczywiście musiało zawierać jakiś ser - najlepiej biało czerwony topiony marki sponsora. Propozycje były ciekawe chociaż sam temat jak dla mnie niestety nie - podobno wszyscy jesteśmy kibicami, ale ja nie jestem wszyscy :D Jednak coś tam zrobiłam i dostałam zaproszenie. 


piątek, 22 czerwca 2012

Tort makowo-kokosowy ze śmietanowo-czekoladowym kremem i truskawkami

Urodziny bloga minęły w radosnej atmosferze, nasączonej jednak wieloma przemyśleniami i refleksjami. Zaczynam kolejny rok pełna zapału i, mam nadzieję, nowych pomysłów. Cieszę się, że cały czas jesteście ze mną :) 

A jaki jest przepis na udane urodziny ? Jeden podała mi koleżanka - Muszko, dziękuję :)


składniki: miarka apetytu
kostka dobrej atmosfery 
szczypta niespodzianek i prezentów  
romantycznego aromatu kropel kilka 
pięć wypieków na twarzy
kieliszek życzliwości
kilka łyżek słodkich chwil
grono najbliższych przyjaciół i rodziny 

sposób przygotowania: wszystkie składniki wymieszać i zaprawić gorącą mieszanką pięknych chwil. Przelać do czystego naczynia miłości. Udekorować licznymi uściskami i samymi życzliwościami, posypać drobnymi upominkami i wspomnieniami. Piec w aromacie przyjaźni i zrozumienia. Podawać na talerzu akceptacji  i zaufania. Spożywać w gronie przyjaciół.

Miły, prawda? A niżej  mój przepis na urodzinowy tort - realnym gościom bardzo smakował :)



czwartek, 21 czerwca 2012

Puszysty omlet z buraczkiem liściastym i serem

Kiedy zaproponowano mi przesłanie patelni Green Pan do przetestowania na początku zastanowiłam się czy kolejna patelnia jest mi potrzebna. Ale po chwili pomyślałam, że od przybytku głowa nie boli a ponieważ mam patelnie konkurencyjnych firm to będę miała skalę porównawczą. Przesyłka doszła bardzo szybko i już za 2 dni miałam w rękach tę nowość czyli patelnię z linii Kyoto

Po przemyśleniu postanowiłam usmażyć na niej omlet z serem, który na zwykłej patelni lubi nieco przywierać. Zobaczymy jak z tym zadaniem poradzi sobie nowa.



środa, 20 czerwca 2012

Mam urodziny - proszę złożyć życzenia !


No i proszę, zleciało jak z bicza strzelił - mój mały blog ma już roczek. Wiem, wiem - niektórzy powiedzą, że dopiero tyle bo jest dużo blogów starszych i z dużo większym dorobkiem, ale dla mnie to pierwsza i bardzo ważna rocznica. Przez ten rok wiele się wydarzyło, wiele zmieniło - zarówno w moim życiu jak i podejściu do gotowania czy nawet focenia jedzenia. Dużo się przez ten czas nauczyłam, ale wiele jeszcze pracy przede mną i jestem tego świadoma. Im więcej wiem tym przekonuję się, że jeszcze więcej muszę się nauczyć.


Dzisiaj jednak świętujemy - ciacho jest, zaraz zaparzę kawę i herbatę - każdemu wedle zamówienia :) 


Dziękuję Wam, czytelnicy - goście moi mili - że jesteście :) Dziękuję za odwiedziny, komentarze, życzliwość i wyrozumiałość. Dziękuję i proszę żebyście ze mną zostali - na rok następny i na , mam nadzieję, kolejne lata. Obiecuję dalej smacznie Was karmić, czasami zanudzać swoim marudzeniem, ale nie ustawać w wysiłkach żeby blog był smaczny i ciekawy - mam nadzieję, że chociaż czasami to mi się udaje :)

    Dziękuję raz jeszcze i zapraszam na tort :D 



wtorek, 19 czerwca 2012

Się chłodzi :)


Już jutro zapraszam na tort urodzinowy, blogowy - będziemy świętować pierwszą rocznicę Smacznej Pyzy :) 


Liczę na Was i serdecznie zapraszam :)

Wiosenna zupa szparagowa

Nigdy wcześniej nie robiłam zupy czy zupy - kremu z białych szparagów bo po prostu za nimi nie przepadam. Zdecydowanie wolę zielone i też na zupę po prostu mi ich szkoda. Ale musiałam spróbować bo nie byłabym sobą - któregoś roku może się okazać, że mój smak się zmienił.  Poza tym część górnych pędów zużyłam wcześniej do sałatki i zostało mi dość dużo końcówek a nawet dolnych połówek świetnie nadających się właściwie tylko na wywar i zupę. Tak więc klamka zapadła - będzie zupa :)



poniedziałek, 18 czerwca 2012

Cud, miód i orzeszki - ale dobre!

Malutkie babeczki, mini muffinki - są bardzo poręczne bo takie na 2 - 3 małe kęsy no i z jednej porcji ciasta mamy ich 24 a nie tylko 12 co jest wygodne w wielu sytuacjach. Po taką malutką to mniejszy grzech sięgnąć, prawda ? 



niedziela, 17 czerwca 2012

Migawki i pierwsza jajecznica z kurkami

Jak pisałam byliśmy kilka dni temu na Podlasiu. Uwielbiam tamte rejony i klimaty. Cisza, spokój, całe życie jakby zwalnia i toczy się zupełnie innym trybem niż w mieście. Odpoczywam, lenię się, łażę po okolicy i ładuję akumulatorki. 

Mokra od rosy trawa o poranku albo zmierzchu, wieczorne mgły nad łąkami, zachody słońca i nocne kino, soczysta zieleń roślin - kocham to wszystko. Niżej kilka migawek - nie oddają może całego piękna, ale starałam się . . . 











Zupa cukiniowa z soczewicą i czosnkiem

"Co to znowu za zupina ?!" - zapytał Żarłoczek uchylając pokrywkę garnka. Poniuchał, popatrzył, zamieszał łyżką i zapytał co dla niego na obiad. Jakoś nie lubi zup - no może kilka czyli podstawowy kanon polski i w nim rosół, żurek, pomidorowa, barszcz . . . A na te moje wariacje jarzynowe kręci nosem chociaż czasami spróbuje. Może to i dobrze bo przynajmniej mi nie zje :D



sobota, 16 czerwca 2012

Pasta z soczewicy

Lubię mieć czym posmarować kromkę chleba. Może nie być wędliny czy masła, może nie być sera albo dżemu - chociaż u nas w domu taka sytuacja żeby nic nie było nigdy się nie zdarzyła :) Ale ja lubię mieć coś innego - jakiś pasztet, pastę, smarowidło . . . A na takie smarowiadła doskonale nadają się roślinki strączkowe i ich ziarna albo po prostu warzywa. Dobrze takie coś smakuje i jest zdrowe :) 



piątek, 15 czerwca 2012

Poprawiacze humoru

Wczoraj na poprawę humoru wybrałam się na małe zakupy.

Wygrałam niedawno w konkursie bon do Duki - nieduży jak na ich ceny bo na stówkę tylko, ale zawsze to coś. Przymierzałam się już od jakiegoś czasu do pucharków na desery więc postanowiłam jakieś właśnie sobie wybrać. 4 pucharki, 2 kieliszki i małe naczynko do zapiekania a na karcie ostało się ino 14 złotych z groszami . . . Na pocieszenie odebrałam kolorową trzepaczkę, też wygraną :) Weszłam jeszcze do innego sklepu bo jak szaleć to szaleć, i za jakieś niewielkie pieniądza dokupiłam kilka podkładek pod talerze i kolorowe serwetki bo tych nigdy za wiele. Takie pierdółki i niewiele, ale przydadzą się, prawda ?

Jeszcze chwila a w moich szafkach zabraknie miejsca na te wszystkie szklane i kolorowe bzdury i bzdurki. Też tak macie ? 


No i pochwalę się bo ta wiadomość też bardzo mnie podniosła na duchu, że w konkursie "wiosenne grillowanie" na portalu Wielkie Żarcie zdobyłam pierwszą nagrodę :D Spodobały się polędwiczki herbaciane. Całe pudło różnych cudów już ponoć jest w drodze a ja bardzo się cieszę :)

czwartek, 14 czerwca 2012

Gorzkie żale . . .

Dzisiaj będę zrzędzić więc kto nie chce sobie psuć humoru niech szybko stąd zmyka. 



środa, 13 czerwca 2012

Róża wiśniowo - migdałowa

Jakoś mniej ostatnio piekę. Może to lenistwo a może większa chęć na lżejsze dania a nie słodycze. Jednak rodzinka nie bardzo daje odsapnąć dłużej niż kilka dni głośno domagając się ciasta. No to zagniotłam drożdżowe i wyciągnęłam dżem wiśniowy z ubiegłorocznych zapasów - trzeba czyścić spiżarkę bo już świeże owoce za chwilę :) 



wtorek, 12 czerwca 2012

Warsztaty - pieczenie chleba

Kiedyś koleżanka zapytała mnie jak trafiam na różne warsztaty. No cóż, czasami po prostu ktoś mnie zaprosi, czasami są wygraną w konkursie czy nagrodą za aktywność na portalu kulinarnym. Mieszkanie w stolicy też ma w tym wypadku swoje plusy bo w 99 % mam blisko. Tym razem też się to właśnie przydało gdy warsztaty trafiły na mnie :) 



poniedziałek, 11 czerwca 2012

Podlaskie kwiatki

Udało się wreszcie wyrwać z miasta na troszkę. Nie  było łatwo, ale w końcu spędziłam trochę czasu na tak zwanym łonie - łonie natury oczywiście. Zaraz po wypakowaniu bagażu polazłam na zwiady. Najpierw tylko za płot bo tam na nieużytku rosną zdziczałe truskawy, słodkie i pyszne, w sam raz do deseru :) ale o tym później bo musi się schłodzić :D



niedziela, 10 czerwca 2012

Drożdżówki z morelami, pyyycha!

Drożdżowych bułeczek z owocami mi się zachciało. A skoro się zachciało to musiałam  sama sobie zrobić - lekko nie ma :) Eh, życie . . .



sobota, 9 czerwca 2012

Sałata z arbuzem i serem

Lekka, bardzo smaczna sałatka - dzisiaj takie zestawienie smaków to już klasyka i chyba wszyscy je znają, ale kilka lat temu była nowinką i gdy zaserwowałam ją pierwszy raz swoim znajomym to  nie mogli się nadziwić, że coś takiego wymyśliłam. A arbuz bardzo dobrze smakuje w zestawieniu z serem i sałatą - jeśli jeszcze nie jedliście to musicie koniecznie spróbować :)


piątek, 8 czerwca 2012

Pyszny, trochę patriotyczny obiad

Lubię knedle z truskawkami i tak jakoś dzisiaj patriotycznie wyszło bo biało - czerwono, ale co tam - trudno. Pysznie wyszło i nie ma to żadnego związku z dzisiejszym meczem :) Ja na to wszystko koko spoko :D Możecie zrobić też Knedle z morelami albo Knedle ze śliwkami - wszystkie są pyszne !

Nie lubię piłki nożnej chociaż czasami oglądam jakieś mecze ligi europejskiej. Nie lubię "naszego" tegorocznego Euro chociaż dopiero się zaczyna bo zewsząd atakują mnie reklamy tej imprezy - wszędzie jest to temat numer jeden zupełnie jakby wszyscy mieli obowiązek kibicować. Ja nie jestem "wszyscy" i bardzo nie lubię gdy mi się coś narzuca.


Często robię mieszane ciasto do knedli - z sera i ziemniaków bo takie bardzo nam smakują. Ale najprawdziwsze knedle ze śliwkami są z ciasta ziemniaczanego. Wy zdecydujcie sami jakie wolicie :)




czwartek, 7 czerwca 2012

Jajka zapiekane z grzankami

Do takiego pysznego śniadania można wykorzystać to co mamy w lodówce - trochę wędliny, warzyw i niezbyt świeży chleb mogą zamienić się w coś smakowitego.



środa, 6 czerwca 2012

Słoneczny paprykarz z żółciaka siarkowego

Kolejne podejście do żółciaka czyli majowego grzyba. Tym razem duszony z dodatkiem warzyw, smaczne i ciekawe danie. O żółciaku może przeczytać w dziale "Grzyby gatunkami".



wtorek, 5 czerwca 2012

Fasolka w indyczym uścisku, na jarzynowym spaghetti, z zielonym sosem

O papierze Saga do tej pory tylko czytałam - że ponoć jest doskonały nie tylko jako wyściółka blachy podczas pieczenia ciasta, ale można także w nim gotować czy grillować. Jakoś nie bardzo mogłam sobie to wyobrazić bo przecież papier jak to papier i może rozmięknąć. A tutaj niespodzianka - ten papier jest bardzo mocny i nie przepuszcza wody a zawinięte w niego produkty gotują się czy pieką nie tracąc aromatu ani wilgoci. Można go także używać do innych celów - zawijać w taki papier produkty do lodówki czy przekładać nim porcje mięsa do zamrożenia. Można z niego formować rożki potrzebne do dekoracji deserów. Można przez niego rozbić mięso czy rozkruszyć przyprawy. Jest wielofunkcyjny.

Ja postanowiłam, jako niedowiarek, coś w nim ugotować i od razu powiem, że nie zawiodłam się :) 



poniedziałek, 4 czerwca 2012

Muuuuuuu !

Niedzielny obiad a na obiedzie dzieci. Ma być tradycyjnie bo tęsknią za maminymi obiadkami. Nabyłam więc młodziutkie, małe ziemniaczki - a co tam, poświęcę się i poskrobię :) Właściwie to mnie wystarczyłoby do tych ziemniaczków tylko zsiadłe mleko, ale przecież chłopiszcza muszą zjeść konkretniej. Usmażyłam więc mieleńce z łopatki, zrobiłam mizerię ze śmietaną i sałatę z winegretem  .  .  .  No i oczywiście deser bo co to za obiad u Mamci bez deseru ? 

No i ten deser muuuuuusiał też być dość tradycyjny więc może budyń ? Muuuuuusiał też być pyszny. Dobra, mówicie i macie :D



sobota, 2 czerwca 2012

Sznycle z żółciaka siarkowego

Pokazywałam Wam już któregoś dnia  żółciutkie żółciaki - śliczne są chociaż drzewa pewnie będą innego zdania. Jeśli taki grzyb zaatakuje pień to właściwie jest już po drzewie bo żółciak zjada je i rozkłada je od środka. Cóż, przyroda musi sobie radzić a niewiele organizmów rozkłada celulozę. Ale owocniki żółciak ma ładne i użyteczne dla nas bo jadalne. I nie trzeba godzinami chodzić z koszem po lesie żeby nazbierać do pełna - wystarczy jedno dobre stanowisko i mamy kilka kilogramów surowca do przerobienia.

Ja najbardziej lubię żółciaki w formie sznycli i takie dziś Wam zaserwuję.


piątek, 1 czerwca 2012

Babeczki kokosowe z ananasem

Robiłam je już wiele razy bo bardzo nam zasmakowały. Myślę, że ten przepis, który mam od koleżanki Ewy, wart jest polecenia, szczególnie jeśli ktoś lubi kokos i ananasa. Poza tym babeczki jak to babeczki - robi się szybko :) 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...