czwartek, 31 stycznia 2013

Ciasteczka orzechowe, bardzo kruche

Z tymi ciasteczkami była tak zwana szybka akcja. Coś się chłopakom zachciało a ja poszłam do kuchni, zagniotłam składniki i za pół godzinki były ciastka. Tak, już po 30 minutach bo pominęłam nawet chłodzenie ciasta - i tak wyszły kruchusieńkie i przepyszne.

Jadłam je już kiedyś, upieczone przez Grażynę, i przepis mam właśnie z Jej bloga :)



środa, 30 stycznia 2013

Boeuf bourguignon - wołowina po burgundzku

Dzisiaj klasyka kuchni francuskiej czyli pyszna duszona wołowina. Danie pełne dobrze zrównoważonych smaków, które gotowałam wirtualnie z koleżankami Joasią, Kasią i Olą.

Przepis bazowy podany nam przez Kasię pochodzi z książki Beverly Leblanc "Französische Küche" wyd. Parragon Books, ale przestudiowałam sobie także TEN bo książka jest niemiecka a danie francuskie i ja, niedowiarek, chciałam mieć lepszy pogląd na całość. Okazało się, że różnice są niewielkie i oba przepisy dobrze się uzupełniają :) Jak znam życie to każda z nas i tak pewnie odrobinę coś pozmieniała np. niektóre ilości składników czy z któregoś zrezygnowała bo go nie lubi. 

 
Mam nadzieję, że wszystkim ta potrawa smakowała tak samo wspaniale jak mnie - będę do niej wracać na pewno. I już myślę o zaopatrzeniu się w porządny żeliwny garnek bo takiego się jakoś nie dorobiłam - jednak jak widać w szklanym naczyniu żaroodpornym z pokrywą też się dało zrobić coś pysznego.


wtorek, 29 stycznia 2013

Małe bułeczki z pesto

Takie malutkie bułeczki upiekłam któregoś dnia - niby nic takiego, takie pachnące maluchy przekąskowe. Świetnie smakowały jako dodatek do zupy bez makaronu i innego dodatku skrobiowego. Najlepsze były jeszcze ciepłe, ale zimne też można sobie podjadać :)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Wiatraczki z makiem

Dawno nie robiłam nic z mojego ulubionego ciasta krucho drożdżowego a jest takie wdzięczne. Nadaje się zarówno do słodkich jak i wytrawnych wypieków. Czasami kombinuję i zmieniam nieco proporcje składników - tym razem dałam o połowę mniej masła niż w pierwotnym przepisie bo ciastka są ze sporą ilością nadzienia. Mimo tej zmiany wyszły lekko chrupiące, pachnące, słodkie i znikają nie wiadomo kiedy . . .



sobota, 26 stycznia 2013

Sałatka warzywna z poćkami

Ubiegły rok był dość obfity w grzyby więc jeszcze sporo słoiczków mam w zapasie. Ja przerabiałam głównie podgrzybki i kurki, ale na szczęście dobrzy ludzie z Południa podzielili się swoimi marynowanymi trąbkami czy poćkami, które u mnie nie rosną. Niestety, nie zawsze mogę wybrać się w góry właśnie wtedy gdy te grzyby rosną i samodzielnie ich sobie nazbierać co sprawiłoby mi największą radochę . . . 

Dziś do sałatki dodałam właśnie poćki zbierane na Orawie przez Dorotkę a w zamian poleciały do Niej ciepłe myśli i serdeczności w dużych ilościach :) I mam nadzieję, że w tym roku uda nam się wyruszyć razem do lasu żeby zapełnić chociaż kilka koszy. Bardzo bym tego chciała. Tymczasem nie mogę doczekać się kiedy zejdą śniegi i pojawi się coś świeżego w temacie grzybów.



piątek, 25 stycznia 2013

Krokiety z pieczarkami i ryżem

Taką wersję krokietów lubimy chyba najbardziej. Właśnie z ryżem i pieczarkami a do tego koniecznie popijamy barszcz czerwony. Są bardzo syte więc ja wymiękam najdalej po trzecim, ale za to taka porcja jak poniżej wystarcza nam na dwa pyszne obiady :)



czwartek, 24 stycznia 2013

Ciasto czekoladowe z jabłkami - salceson

To bardzo proste ciasto - szybko i łatwo można sobie takie zrobić. Jest mięciutkie, puszyste, wilgotne i czekoladowe czyli takie jakie najbardziej lubię. Piekłam je już wiele razy gdy nie chciało mi się piec nic innego, wymagającego więcej wysiłku. Już po kilku minutach wstawiamy blaszkę do pieca i niech się dzieje, niech rośnie, niech zapachem zapowiada jakie będzie pyszne :)



wtorek, 22 stycznia 2013

Jajka z pieczarkami zapiekane w chlebie

Nie miałam wcale pomysłu na śniadanie. Jajecznica, nasza tradycyjna niedzielna, troszkę mi się znudziła, ale nie mówcie tego Żarłoczkowi, dobrze ? Jednak z jajek nie chciałam rezygnować bo oboje bardzo je lubimy. I tak sobie pomyślałam, że może jeśli nie chcę ich smażyć to może zapiekę ? No i zapiekłam :)



niedziela, 20 stycznia 2013

Ciasteczka maślane z żurawiną

Tak się rozkangurzyłyśmy, że z rozpędu dwa dni pod rząd gotujemy wspólnie z Olą i Kasią. Wczoraj był pyszny makaron a dzisiaj coś na osłodę czyli ciasteczka z kremowym nadzieniem. Nie wiem jak u dziewczyn, ale u mnie bardzo się spodobały  i smakowały wszystkim łasuchom :)


sobota, 19 stycznia 2013

Penne all'amatriciana

Dzisiaj makaron i to w bardzo włoskim stylu. Wspólnego gotowania dawno nie robiłyśmy bo jakoś ciężko było się zgadać. Ale ponieważ Prezydentowa nam się ostatnio nawróciła więc jest komu pogonić leniwe towarzystwo :D

Zaczęłyśmy ustalenia we trzy, z Olą i Kasią, od całej listy przepisów, z której po kolei, z różnych przyczyn, coś odpadało - ryba bo była przedwczoraj i wczoraj u jednej z nas, klopsiki bo ostatnio oklepane jakoś, kotlety wieprzowe bo zabrakło konkretnego alkoholu . . . Marudziłyśmy tak aż stanęło na kluchach - przygotujcie się na mocne wrażenia bo będzie ostro i z charakterem. Tęskniłam za tym naszym wirtualnym wspólnym pichceniem, nawet bardzo :)




piątek, 18 stycznia 2013

Ciasteczka z galaretką

Ciasteczka - rzadko je robię bo chłopaki wolą większe gabaryty. Ale ten przepis wraca do mnie co jakiś czas jak bumerang - ciasteczka są pysznie kuche i całkiem proste w przygotowaniu a przy tym ładnie wyglądają. Koniecznie musicie ich spróbować :) 



czwartek, 17 stycznia 2013

Barszcz ukraiński

Wersji tej potrawy jest bardzo wiele bo to jedna z popularniejszych zup, ale każda gospodyni robi ją po swojemu i nieco inaczej. Mnie zapadły w pamięć słowa Ukrainki z jakiegoś programu podróżniczo - kulinarnego, która mówiła, że na Ukrainie zwykle gotuje się ją na wieprzowych żeberkach a sposób rozdrobnienia warzyw dużo mówi o gotującym. Ponoć jeśli gospodyni zależy na dobrej opinii to jarzyny pokroi ręcznie, nawet jeśli będzie gotowała kocioł zupy. Starte spotyka się raczej w masowych jadłodajniach.

Myślę, że coś w tym jest, ale w dzisiejszych zabieganych czasach nikt się nie obrazi dostając barszcz z jarzynami startymi na tarce. Można go też ugotować bez wkładki mięsnej bo smaków w nim jest dość i bez niej. Ja użyłam fasolki z puszki, ale jak najbardziej można wziąć zwykłą - trzeba ją wcześniej namoczyć i ugotować.

To pyszna, rozgrzewająca i bardzo pożywna zupa, w sam raz na zimowy dzień.



środa, 16 stycznia 2013

Pulpeciki cebulowe

Żarłoczek jest w siódmym niebie jak widzi makaron z mięsem i sosem. I nawet już nie narzeka gdy ten makaron jest pełnoziarnisty co jeszcze do niedawna miał w zwyczaju. Kluskowy ten mój Małżon, bardzo kluskowy :) A ja cóż . . . szczerze mówiąc wolę ziemniaki, ale faktem jest, że makaronu nie trzeba obierać :)



wtorek, 15 stycznia 2013

Gołąbki oszukańce

Żarłoczki bardzo lubią gołąbki. Jednak zdecydowanie wolą farsz i sos a najmniej kapuściany szlafroczek. Dlatego zrobienie gołąbków bez zawijania jest tutaj doskonałym pomysłem. Nie mają czego odkładać na bok i chętnie wszystko zjadają. Tylko czy to jeszcze są gołąbki ? Może to tylko kotlety z kapustą ?



poniedziałek, 14 stycznia 2013

Bombowy sernik z roladkami

Pierwszy raz robię coś takiego. Pomysł stary, wiele osób na pewno go zna - roladki biszkoptowe jako dno i boki a w środku masa. Wygląda to ciekawie, prawda ? Podczas przygotowywania zastanawiałam się tylko czy całość mi się nie rozpadnie, czy odpowiednio wszystko złożę . . . Pierwsze kłopoty zaczęły się przy biszkopcie - przyznam się bez bicia, że nieco go przepiekłam i roladę źle się zwijało a potem trochę się kruszyła. Ale pierwsze koty za płoty - i tak Wam pokażę co mi wyszło :)



niedziela, 13 stycznia 2013

Zupy w obiektywie

Przyznam się bez bicia, że jeśli chodzi o relacje z różnych warsztatów to narobiło mi się sporo zaległości. Postaram się je jakoś nadrobić i na dobry początek krótka opowieść o tych ostatnich czyli o spotkaniu z Winiarami w siedzibie Nestle. Poszłam na nie razem z Olą , właścicielką bloga 2Smaki.

Muszę  o nim napisać bo organizatorzy bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli. Zapraszający oraz eksperci, czyli fotograf Piotr Haltof i stylistka Junona Lamcha,  kładli od samego początku spotkania ogromny nacisk na zaaplikowanie nam jak największej ilości informacji dotyczących fotografowania jedzenia i zup w szczególności a mniejszy na gotowanie, z którym zwykle jednak dużo lepiej sobie radzimy :)

sobota, 12 stycznia 2013

Bułeczki różyczki

Chwilowo trwa u mnie faza na drożdżowe. Mam zapas mąki, drożdży a dodatki zawsze jakieś się znajdą więc rano zagniotłam kolejną porcję ciasta. Gdy ze spiżarki wyciągałam słoik ogórków kiszonych i natrafiłam na stojącą nieopodal konfiturę różaną już wiedziałam  . . . 



czwartek, 10 stycznia 2013

Najlepsze cebularze

Korzystałam z kilku rożnych przepisów żeby upiec cebularze aż natrafiłam wiele lat temu na ten. Od tego czasu innych już nie szukam bo bułeczki wychodzą puszyste i bardzo smakowite. Na trochę o nich zapomniałam, ale Bernika pisząc na FB, że będzie coś takiego piekła przywołała pyszne wspomnienia. Musiałam je zrobić znowu by poczuć ich zapach i znowu poparzyć sobie język jedząc pierwszego od razu po wyjęciu blachy z pieca :) Taka tradycja :D

Lubicie takie bułeczki z wytrawnym farszem ? Może zasmakują Wam też bułeczki krucho drożdżowe z jajecznicą :)


środa, 9 stycznia 2013

Klopsiki z domową lutenicą

Niemoc twórca mnie ogarnia czasami i taki straszliwy leń, że nawet obiadu nie chce mi się gotować. Ale przecież muszę, nie ? Staram się wtedy wymyślić coś co robi się szybko i nie wymaga dużo pracy. A że zostało mi mięso, już zmielone, z wczorajszego dnia więc poszło gładko :) Przydała się zrobiona latem lutenica - pełna smaku i słońca.



wtorek, 8 stycznia 2013

Frittata poświąteczna

Jeszcze się nie zdarzyło żeby dobrze wcelowała z ilością jedzenia przygotowywanego na święta. Pewnie zresztą jak większość z Was. Niestety, przeważnie czegoś zrobię za dużo albo chętniej jemy coś innego a przecież jedzenia nie powinno się wyrzucać więc bardzo staram się tego nie robić. Nadwyżki zwykle zamrażam i są jak znalazł na czarną godzinę. Cześć potraw jednak przerabiam dodając do zupełnie innych dań i czasami powstają bardzo ciekawe rzeczy. Tak jak ta frittata, która bardzo nam smakowała.



poniedziałek, 7 stycznia 2013

Sernik czekoladowy a'la zebra

Jakiś sernik znów za mną łaził. Łaził aż się wyłaził. Nakruszyłam, rozpuściłam, zamieszałam i po chwili był już w piekarniku. Tym razem mocno czekoladowy i jakiś taki zebrowaty bo w paski. Mam nadzieję, że Wam się spodoba taka wersja :) Do popołudniowej kawy czy herbaty będzie w sam raz.


niedziela, 6 stycznia 2013

Placek Trzech Króli

Święto Trzech Króli kończy, trwające niegdyś od Wigilii i Bożego Narodzenia, gody, okres "świętych wieczorów, a rozpoczyna zapusty czyli karnawałowe zabawy. Rozjeżdżali się goście, dalsza rodzina i krewni, którzy świętowali razem z domownikami. W "święte wieczory" nie wolno było robić wielu rzeczy - właściwie spędzano je tylko na śpiewaniu kolęd i opowiadaniu starych baśni. Z pogody jaka była w tym okresie wróżono warunki atmosferyczne na najbliższe 12 miesięcy. 

Wedle wierzeń Trzej Królowie to mędrcy sprowadzeni do Betlejem przez gwiazdę Betlejemską. Przybyli złożyć hołd nowo narodzonemu a także złożyć podarki - złoto, kadzidło i mirrę.

Na pamiątkę tego wydarzenia 6 stycznia ogłoszono w kościele katolickim świętem. Wystawia się figurki trzech mędrców, organizuje parady, rozdaje podarki. Nazywa się ten dzień szczodrym i spędza wesoło, na zabawie. Na ten świąteczny dzień piekło się zwykle ciasto rogate czyli rogale a w jednym był schowany migdał. Ten kto go znalazł zostawał migdałowym królem na 24 godziny. Czasami zamiast rogali pieczono placek, placuszki albo tort migdałowy, także z ukrytym migdałem. Ponieważ ze znalezieniem niespodzianki wiązały się wróżby to czasami dopomagano opatrzności wkładając 2 albo więcej migdałów żeby więcej osób obdzielić dobrą przepowiednią.

Placek drożdżowy z ukrytym na tę okazję migdałem nazywał się początkowo gorenflot. Ponoć wymyślił go w XVI w. mnich o tym nazwisku. Wypiekano takie placki tradycyjnie w ośmiokątnej formie aby łatwo podzielić je potem na 8 części - po jednej dla siedmiu gości a ósmą "dla Boga"

Ja takiej formy nie mam, ale zobaczycie niżej, że jakoś sobie poradziłam :) Zrobiłam też nieduży placek - z połowy podanych niżej ilości składników. Wyszedł puszysty i bardzo smaczny.

Przepis pochodzi z książki Hanny Szymanderskiej "Polskie tradycje świąteczne". Opis święta i zwyczajów z nim związanych także na podstawie tejże książki




piątek, 4 stycznia 2013

Sałatka z kaszy jęczmiennej z marynowanymi kurkami

Podobne sałatki robię co jakiś czas jak nie mam za bardzo pomysłu na przekąskę czy kolację. Dodaję do nich to co akurat mam - bazą jest kasza drobna lub grubsza a marynowane ogórki i grzyby dobrze się z nią komponują. Można dodać kawałeczki wędlin czy pieczonego mięsa albo ser i powstanie pożywne, pyszne danie :) W większej ilości sprawdzi się też na imprezach.


środa, 2 stycznia 2013

Magazyn Kitchen Life a w nim . . .

Pasztety robię różne i jakiekolwiek święta u nas w domu nie mogą się bez tej potrawy obejść. Przeważnie piekę wersje mięsne o różnym składzie, z różnym dodatkami. Tym razem jednak będzie pasztet bez pieczenia, ale zapewniam Was, że jest baaardzo smaczny :) Jestem pewna, że będzie smakował nie tylko wielbicielom wątróbki.

Tym przepisem zdobyłam jedną z pięciu równorzędnych nagród w konkursie sponsorowanym przed sklepy DUKA co było i jest dla mnie dużym wyróżnieniem i niezmiernie mnie cieszy. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...