wtorek, 30 kwietnia 2013

Pavlova z białym kremem i gruszkami

Każdy kto piecze ciasta w domu wie, że czasami potrzebne są same żółtka i białka zostają a przecież nie lubię wyrzucać jedzenia. Jeśli wiem, że nie zużyję ich od razu to przelewam do małych, foliowych woreczków i zamrażam. Doskonale się w taki sposób przechowują i po rozmrożeniu ubijają nawet lepiej niż świeże. 

A skoro trochę tych białek się nazbierało to upiekłam cudowną dużą bezę. Właściwie to nawet dwie żeby przełożyć je kremem i podać z owocami. Deser jest bardzo słodki, ale pyszny i doskonały na słoneczne popołudnie z przyjaciółmi. Tym razem użyłam gruszek, ale już niedługo będą świeże, polskie truskawki więc pewnie powtórzę pavlovą z truskawkami właśnie :)



poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Bruschetta z pomidorkami i gwiazdnicą

Zwykłe kanapki na śniadanie ? Nie, to by było za proste, zbyt banalne. Wczorajszy chleb nabierze zaraz chrupkości na patelni grillowej. Wystarczy go tylko okrasić czymś świeżym i soczystym. Pyyyycha ! 



niedziela, 28 kwietnia 2013

Naleśniki z serem i bakaliami

Niczego odkrywczego dzisiaj nie napiszę bo chyba każdy wie jak usmażyć naleśniki. Każdy ma swój sprawdzony przepis, z którego korzysta i ja nic nowego tutaj nie wniosę. Po prostu zrobiłam pyszne naleśniki z serem bo miałam na takie ochotę. 

Jakiś czas temu robiłam bardziej kaloryczną, chociaż bardzo pyszną, wersję naleśników z serem - zobaczcie czym się różnią naleśniki po żydowsku.  Były pyszne, ale dość ciężkie.



sobota, 27 kwietnia 2013

Kurczak w sosie korma

Po raz kolejny zaproszono mnie do udziału w akcji skierowanej do blogerów kulinarnych a mającej na celu promocję produktów firmy AB Foods. Ponieważ poprzednio bardzo dobrze współpracowało mi się z tą firmę więc zgodziłam się bez wahania. Ty razem miałam zapoznać się z kuchnią indyjską i marką Patak's. Ucieszyłam się bo to obszar bardzo mało mi znany. Poprzednie testy, m.in. marki Blue Dragon, wypadły bardzo smakowicie.

Niedawno brałam udział we wspólnym gotowaniu z koleżankami blogerkami i przygotowywałyśmy samodzielnie vindaloo - było pysznie, ostro, aromatycznie. Teraz dostałam kilka gotowych produktów co ułatwiło gotowanie, ale wcale nie zmniejszyło poziomu smakowitości dań. 

Na pierwszy ogień poszedł sos korma - łagodny, bardzo pachnący, kremowy i szczerze powiem, że jestem pod wrażeniem bo bardzo nam smakowało danie z jego udziałem. Jeśli ktoś nie umie sam zrobić takiego sosu albo zwyczajnie nie ma na to czasu to polecam właśnie ten produkt.



piątek, 26 kwietnia 2013

Golonka pieczona

Bardzo dawno nie piekłam golonki. Po pierwsze znam jedną knajpę w mieście gdzie podają tak dobrą, że wolę wyciągnąć Żarłoczka tam niż robić sama. A po drugie - nieczęsto w ogóle nachodzi mnie właśnie na golonkę. Jednak w końcu naszło a ponieważ akurat były ładne w mięsnym to nabyłam 2 sztuki drogą kupna sprzedaży. No i upiekłam. Mina męża gdy zobaczył co mu serwuję - bezcenna :D



czwartek, 25 kwietnia 2013

Zielsko, smardze i głupota

Wedle prognozy miało padać od rana, ale trochę się chmurzyło a po 11-stej słonko już ładnie przebijało więc założyłam trapery, wzięłam kurtkę od deszczu, plecak i poszłam sobie. 

Najpierw wyjechałam autobusem za miasto a później już z buta przed siebie. Szłam sobie i szłam aż zaczęły mnie boleć nogi a przecież trzeba jeszcze było jakoś wrócić do cywilizacji. Wróciłam bom dzielna dziewczynka, ale przyznam, że dałam sobie w kość i zaśniedziałam przez zimę strasznie. Po powrocie do domu zerknęłam na mapę i policzyłam - wyszło, że przetuptałam jakieś 20 km więc całkiem sporo.

Szwendałam się po łęgach nadwiślańskich więc właściwie nie spotkałam nikogo poza widzianymi z daleka dwoma wędkarzami i kilkoma sarnami, które przebiegły przez zarośla nie czekając nawet aż pstryknę im pamiątkową fotkę. Był jeszcze motylek co chwilkę spokojnie posiedział i dał sobie zrobić zdjęcie za co bardzo dziękuję bo zwykle wszystkie przede mną uciekają :D

Niżej dużo zdjęć z mojej wędrówki, zapraszam :)



środa, 24 kwietnia 2013

Tort przekombinowany ?

Przyznam szczerze, że nie miałam konkretnego pomysłu na ten torcik. Poszłam na żywioł. Upiekłam biszkopt a potem kombinowałam dalej. Gdy skończyłam to nawet przez chwilę  zastanawiałam się czy nie przekombinowałam - roboty jakoś dużo, ale czy efekt będzie zadowalający ? Wyszło jak widać a jak smakowało to już musicie uwierzyć mi na słowo - było przepysznie !





wtorek, 23 kwietnia 2013

Bułki z mąką gryczaną i siemieniem

Mąka gryczana kojarzy mi się przede wszystkim z blinami. Czasami udaje się na wsi namówić kolegę Johna żeby je usmażył a musicie wiedzieć, że robi najlepsze :) Wcinamy je najczęściej ze śledziem doprawionym cynamonem, kwaśną śmietaną i szczypiorkiem - są przepyszne ! 

Jednak ja próbuję tę mąkę wykorzystać także do innych potraw - piekłam już na przykład ciasto gryczane z nektarynkami jabłecznik na gryczanym biszkopcie , muffinki z budyniem i robiłam naleśniki gryczane . Mąka gryczana ma specyficzny smak, który bardzo lubię. Jednak nadaje ciastu bardziej kruszącą się konsystencję więc dobrze jest łączyć ją z mąką pszenną. Tak też zrobiłam przygotowując bułeczki.


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Makaron ze szpinakiem i parmezanem

Nieczęsto natraficie u mnie na szpinak, szczególnie w daniach ciepłych. Trauma wyniesiona jeszcze z przedszkola nie bardzo chce mnie opuścić. Są jednak sytuacje kiedy przygotowuję coś ze szpinakiem sprawdzając czy smak mi się nie zmienił i powiem Wam, że sprawa wygląda z roku na rok coraz lepiej :) 

 

piątek, 19 kwietnia 2013

Sałata wiosenna

Jakoś w tym roku wiosna nie może się rozkręcić. Śniegu już nie ma, ale zielono robi się bardzo, bardzo powoli. W poprzednich latach w połowie kwietnia zbierałam już ładnie wyrośnięte dzikie chwasty do sałatek, zupy czy na pesto. Teraz dopiero zaczynają rosnąć więc muszę bazować na zieleninie z warzywniaka. A zielonego na talerzu brakuje nawet nam więc talerz soczystej sałaty zjedliśmy z przyjemnością. 



czwartek, 18 kwietnia 2013

Ciastka dla psa

Tak, rozpieszczam Chrupka. Kochany psiuńcio z niego i bardzo chciałabym nieba mu przychylić gdybym tylko mogła. A mogę tak naprawdę niewiele bo tylko czy aż kochać całym sercem. Mogę też mieć zawsze w zanadrzu coś dobrego żeby dać mu smakołyk gdy nas odwiedzi. Jego ulubiona marchewka jest u nas zawsze, kupione w sklepie psie smakołyki też a jeśli zostaje na dłużej to kupuję mu dobre mięso.

Przeczytałam jednak, że psie ciastka można upiec w domu samemu i kusiło mnie spróbować. Zrobienie to łatwizna, ale stres czy pies w ogóle będzie chciał je zjeść to już zupełnie co innego. Chrupek mnie uszczęśliwił bo zjadł aż 2 ciastka i tylko z rozsądku nie dałam więcej - dostał na wynos i przez kilka dni będzie miał na deser. 


środa, 17 kwietnia 2013

Marchewki z marcepanu

Będąc dziecięciem nie lubiłam wcale zabaw plasteliną i lepienia figurek. Koń nawet nie przypominał konia, żadne inne zwierze czy człowieczek nie było do siebie podobne. Cóż, talentu plastycznego nie posiadam i już. Dlatego też omijam szeroko temat tortów z dodatkami z masy cukrowej czy innej. Nie umiem i nie mam cierpliwości się uczyć. 

Ale przychodzi taki dzień w życiu każdej Pyzy, że trzeba jednak zrobić coś czego się nie umie. No bo torcik marchewkowy przygotowany z okazji urodzin Chrupka, uwielbiającego marchewkę aż prosił się o dekorację właśnie marchewkową. No i chciał nie chciał, musiał - zakupiłam masę marcepanową i do dzieła. Tak , wiem, mogłam zrobić ją sama, ale bez przesady - może poprawię się w przyszłości :D

Skorzystałam z przepisu i podpowiedzi jakie znalazłam TUTAJ 


wtorek, 16 kwietnia 2013

Torcik marchewkowy i urodziny Chrupka !

O Chrupku pisałam już kilka razy. To pies Młodego wzięty ze schroniska gdzie mieszkał aż 7 lat. Nie znał innego życia więc rocznica dołączenia do rodziny jest dla nas dniem jego urodzin. I właśnie wczoraj Chrupek obchodził swoje pierwsze urodziny. Dostał mały tort i zjadał aż mu się uczy trzęsły. A dla opiekunów i gości był tort słodki - oczywiście też z marchewką :D

Chrupek jak zwykle merdał wesoło ogonkiem i przytulał się do każdego kto tylko zechciał go pogłaskać bo to straszny pieszczoch. Mam nadzieję, że dobrze mu tu gdzie jest, i że tak już będzie zawsze :)

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Makaron kokardki z różnościami

W sobotę byłam na bardzo miłej wycieczce w Lublinie i zwiedzałam fabrykę makaronów oraz płatków śniadaniowych Lubella. Przyznam, że kilka rzeczy mocno mnie zaskoczyło, ale o tym napiszę kiedy indziej i jak będę miała zdjęcia do zilustrowania postu.

Po wizycie w zakładach, wspólnie z całą ekipą, zjedliśmy mocno makaronowy obiad. Restauracyjne dania mnie nie zachwyciły więc następnego dnia postanowiłam w domu zrobić coś sama właśnie z użyciem makaronu. Czasu miałam niewiele, ale szybko powstało danie w jednym rondlu - pyszne i wieloskładnikowe.



piątek, 12 kwietnia 2013

Pierogi z podłogi

Dzisiaj będzie wpis bez przepisu. Pokażę wczorajszy obiad, ale pisać mi się nie chce więc receptura, jeśli kogoś interesuje, innym razem. Wybaczcie, ale rzeczywistość mnie dopadła i przygniata tak mocno, że ciężko się wyprostować. Każdy upada i podnosi się, zwykle potyka za chwilę po raz kolejny bo takie to nasze życie jest. Tylko czy upadając po raz enty znów dam radę się podnieść ? Coraz trudniej ....

Nie pocieszajcie mnie, że będzie dobrze, że głowa do góry bo nie dlatego to piszę. Czasami człowiek musi i tyle..... Za plecami czy w głowie słyszę jakiś chichot ? a może to tylko ta łyżka ze zdjęcia ?




czwartek, 11 kwietnia 2013

Galaretki warzywne - tymbaliki

Jestem mięsożerna, ale czasami nachodzi mnie na coś bez mięsa. Może to jakiś krasnoludek w środku podpowiada mi, że powinnam czegoś jeść więcej a czegoś mniej ? Galaretkę z dużą ilością warzyw zjadł nawet Żarłoczek co było dość dziwne - jemu samo słowo galaretka kojarzy się wyłącznie z deserami :D

A jeśli ktoś woli jednak z mięsem to polecam galaretki winno-mięsno-buraczkowe





środa, 10 kwietnia 2013

Bułeczki pszenne ze słonecznikiem

Świeże, chrupiące bułeczki i to bez wychodzenia z domu. Uwielbiam leniwe weekendowe śniadania i zapach świeżo upieczonego pieczywa. Pachnie cały dom i od razu jakoś tak cieplej, prawda ?

To kolejna modyfikacja przepisu na nocne bułki, który jest bardzo wdzięczną podstawą :) Tym razem m.in. zmniejszyłam ilość drożdży, która w pierwotnym przepisie wydaje się być spora. Co ciekawe bułki wyrosły tak samo.



wtorek, 9 kwietnia 2013

Jajka zapiekane z parmezanem i nie tylko

Małe zapiekanki na śniadanie, lunch albo kolację bo zawsze smakują dobrze. Kilka składników i jest pysznie ! 



poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Bułki orkiszowe z orzechami

Tylko w sobotę i niedzielę udaje nam się zjeść wspólnie śniadanie. W tygodniu poranki są zbyt szybkie i zbyt wczesne a każdy leci w swoją stronę.

I dlatego właśnie na weekend przeważnie piekę domowe pieczywo - zazwyczaj jakieś bułeczki. Tak też było tym razem a Żarłoczek już przyczaił się z twarożkiem i dżemem. Poniższy przepis powstał po modyfikacji bułeczek nocnych.



niedziela, 7 kwietnia 2013

Makaron z kurczakiem, pieczarkami i groszkiem

Poproszono mnie o przetestowanie nowego produktu firmy Lubella pod nazwą "Szybko z patelni". Dostałam 3 różne paczuszki zawierające makarony i sosy w proszku do nich - świderki z pieczarkami, świderki w szpinaku i pikantne rurki. 

Makarony tego producenta znam i cenię od dawna więc postanowiłam wypróbować i to, chociaż opcja sproszkowanego dodatku jakoś mnie nie zachęcała. Ale co mi tam - wszystko jest dla ludzi. 





piątek, 5 kwietnia 2013

Sernik z herbatą matcha

Dzisiaj zapraszam Was na pyszny, wiosennie zielony sernik. Taki kolor uzyskałam dodając do części masy sproszkowaną herbatę matcha. Poza kolorem sernik ma też bardzo ciekawy smak. Nie jest wcale zbyt słodki i cieszy oko.

No i jest okazja żeby odrobinkę poświętować bo na blogowym liczniki stuknęło wczoraj 2 mln odsłon. Tak, tak, aż tyle bo odwiedzacie mnie chętnie i za to bardzo serdecznie dziękuję :) Proszę się częstować sernikiem a ja już parzę kawę i herbatę, do wyboru :)



czwartek, 4 kwietnia 2013

Pizza z różnymi wędlinami

Święta, święta i po świętach. Niewiele bardzo w tym roku przygotowywałam bo byliśmy w gościach, ale coś tam jednak zostało więc trzeba zagospodarować. Najprościej było zrobić pizzę, na której miejsce znalazły końcówki wędlin. 



środa, 3 kwietnia 2013

Gołąbki w sosie pomidorowym

Kolejny przepis z serii klasyka kuchni domowej. Z gołąbkami jest tak jak z bigosem - każda gospodyni robi je po swojemu i oczywiście jej przepis jest najlepszy. 

Mnie bardzo ciężko przyszło spisanie go. Dlaczego ? Ano dlatego, że robię to danie "na oko". Kupuję kapustę jaka mi się najbardziej spodoba, do tego mięso w dużym kawałku, ale nigdy nie jest to ta sama waga więc za każdym razem wychodzą nieco inne. Jedno jest tylko tak samo - zawsze robię gołąbków wielki gar, a raczej dwa, i mamy pyszne jedzenie na kilka dni. Pozornie nie do przejedzenia a potem okazuje się, że daliśmy radę :D Jak ktoś chce może sobie część zamrozić.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...