piątek, 31 maja 2013

Wstążki warzywne ze smardzami

Przeglądałam zdjęcie i zauważyłam, że zapodział się przepis na fajne i bardzo szybkie danie z moimi kochanymi smardzami. Już niestety po sezonie na te grzyby, ale coś podobnego można zrobić też z innymi - kurki, borowiki czy pieczarki sprawdzą się w takim zestawieniu bardzo dobrze więc spróbujcie warzywnych wstążeczek w takim wydaniu.




środa, 29 maja 2013

Szaszłyki z maggiczną marynatą

Jeszcze dziś pozostanę w klimacie maggi bo ta płynna przyprawa świetnie nadaje się do marynat - do mięs, warzyw czy nawet owoców, które potem możemy upiec na grillu czy w piekarniku. 

Niech Was nie dziwi połączenie tego co nadziałam na szpadki - to wypróbowany zestaw, słodkawy i jednocześnie pikantny, bardzo smakowity.


Maggiczne placki

Maggi - to samo od lat rozpoznawalne logo. W babcinym kredensie stała zawsze taka buteleczka i wędrowała na stół przy prawie każdym obiedzie. Doprawiano "magą" rosół i inne zupy, gulasze, bigos i wiele innych potraw.

Maggi to przyprawa w płynie nieco podobna smakiem, kolorem i konsystencją do sosu sojowego. Wymyślił ją pod  koniec XIX w., w Szwajcarii, Julius Maggi. Dzięki niemu powstał nie tylko ten charakterystyczny płyn, ale także opakowanie - kanciasta butelka z żółto czerwoną etykietą. Pierwsze szwajcarskie maggi produkowano w naturalnego wyciągu z lubczyku ogrodowego. 

Ja przyznam, że nieczęsto jej używam. Jest tyle różnych przypraw i świeżych ziół, że wolę właśnie nimi dosmaczać dania. Ale czasami kilka kropli Maggi potrafi zdziałać bardzo wiele. A do placków, które zaproponuję Wam dzisiaj, jest po prostu konieczna i niezastąpiona.




wtorek, 28 maja 2013

Tort capuccino

Bardzo lubię desery z kawą bo lubię kawę. Właściwie powinnam ją odstawić, nie pić i nie jeść niczego z jej dodatkiem, ale co tam - kawa jest jedną z niewielu moich przyjemności i mam w nosie zalecenia pani doktorki :D 

Wilgotny tort z kremem z bitej śmietany, z dodatkiem kawy, leciutki i cudowny - aż ciężko nie sięgnąć od razu po drugi kawałek . . .




poniedziałek, 27 maja 2013

Omlet ze szparagami

Kupiłam pęczek ślicznych, cieniutkich zielonych szparagów. Takie właśnie lubię. Lubię to dobre określenie bo szaleć za nimi nie szaleję. Kiedy są to kilka razu zjem a kiedy nie ma to jakoś specjalnie mocno nie tęsknię. I znam takich, którzy za to stwierdzenie znienawidzą mnie teraz jeszcze bardziej :D

Jako dodatek do omletu sprawdziły się świetnie bo były cienkie i nie potrzebowały długiej obróbki - można przecież jeść je nawet na surowo. Smakują wtedy jak zielony groszek, są chrupiące i pyszne.




sobota, 25 maja 2013

Kurczak teriyaki

Kilka dni temu byłam na otwarciu nowego lokalu, japońskiej restauracji - pubu Izumi Izakaya. To kolejne miejsce w rodzinie Izumi, której właścicielami są przemili ludzie, Alicja i Alon Than.

Nowy lokal mieści się w samym centrum miasta, bliziutko Dworca Centralnego - przy Al. Jerozolimskich 63 (wejście do pasażu od strony ul. Emilii Plater) i można tam znaleźć wspaniałe sushi oraz pyszne drinki. Naprawdę polecam restauracje Izumi bo podają tam świetne jedzenie - nie jestem jakąś znawczynią sushi, ale wszystko co miałam okazję tam jeść było świeżutkie i bardzo mi smakowało. Znajomi też zachwalają.

Na bankiecie było oczywiście bardzo smakowicie - poza różnymi wersjami sushi podano smażone krewetki w kilku odsłonach, sałatki makaronowe i kurczaka teriyaki, za którym po prostu przepadam. Cały wieczór serwowano gościom pyszne drinki - zarówno z alkoholem jak i bez, do wyboru.

Po chyba trzeciej dokładce mojego ulubionego kurczaka postanowiłam, że muszę spróbować zrobić takie danie w domu. Oczywiście jestem wariatka bo zamiast najpierw zaopatrzyć się porządnie w składniki podeszłam do tematu spontanicznie nie mając ani sake, ani mirinu potrzebnych do sosu teriyaki. I tutaj z pomocą przyszła Joasia, która oryginalny przepis przerobiłam jakiś czas temu po swojemu. A ponieważ znam Jej smak więc chętnie zgapiłam i dzisiaj właśnie taką wersję dania Wam przedstawię.


piątek, 24 maja 2013

Drożdżówki z rzewieniem

Rzewień zwyczajny to dobrze wszystkim znany rabarbar. Na różnych blogach i stronach trwa rabarbarowe szaleństwo i ciężko mi jakoś nie wziąć z tym udziału chociaż nie przepadam wcale za tym warzywem, czy jak kto woli owocem.

Ponieważ rzadko używam rabarbaru to nie miałam pewności czy obieranie łodyg z włókien jest konieczne. Ale od czego ma się czytelników bloga i znajomych ? Podzieliłam się swoimi wątpliwościami na profilu bloga, na FB, i dostałam wiele odpowiedzi. Znakomita większość osób poradziła mi, że wcale obierać rabarbaru nie muszę - szczególnie teraz gdy jest młody. Tak też zrobiłam - łodygi tylko umyłam i przycięłam końce.



 

czwartek, 23 maja 2013

Francuzy po raz kolejny

Co ja poradzę, że bardzo lubię kiełbaski w cieście francuskim ? Obiecuję sobie, że w końcu zrobię takie ciasto sama, ale na razie lenistwo wygrywa i kupuję gotowe. To takie wygodne mieć opakowanie w lodówce i móc szybko zrobić coś pysznego.

Znalazł się jeszcze, chyba już ostatni, słoiczek pasteryzowanych, duszonych , jesiennych podgrzybków więc przypomniałam sobie leśne szaleństwa ubiegłego roku. Ciężko nawet całość nazwać przepisem bo wszystko prawie gotowe - ciasto, grzyby, kiełbaski . . . ja tylko złożyłam to w całość.




środa, 22 maja 2013

Żółciak siarkowy

Żółciak siarkowy Laetiporus sulphureus to bardzo pospolity, jadalny i śliczny grzyb. Pojawia się w maju i można go spotkać aż do września, w zależności od pogody. O żółciakowych żniwach pisałam w poprzednich latach - znajdziecie tam też porady jak obchodzić się z tym grzybem.

Moje dania z żółciakami : 
- Flaczki z żółciaka siarkowego
- Sznycle z żółciaka siarkowego
- Paprykarz z żółciaka 
- Pasztet z żółciaka
- Żółciak marynowany w zalewie miodowo-korzennej 


żółciak siarkowy , chicken of the woods , grzyby ,

wtorek, 21 maja 2013

Trufelki kokosowo-orzechowe

Miałam trochę podsuszonych biszkoptów, wiórki, orzechy i ogromną ochotę na coś słodkiego, ale bez wysiłku i włączania piekarnika. 

Wymieszałam więc kilka składników i w krótkim czasie powstał deser - wcale nie mocno słodkie a bardzo smaczne ciasteczka bez pieczenia. Jeśli lubicie wiórki kokosowe i orzechy to kuleczki trufelki będą Wam smakować tak jak nam :)

Już kiedyś robiłam coś podobnego, chociaż wtedy to był zupełny przypadek - zobaczcie dlaczego w przepisie na Trufle kokosowo - czekoladowe
 



poniedziałek, 20 maja 2013

Sałatka liściasta z hallumi i truskawkami

Żarłoczek gdzieś tam sobie pojechał. Każdy z nas ma czasami swoje sprawy i nawet najbliższym nic do tego - tak się przed laty dogadaliśmy i staramy się szanować swoją odrębność. A ponieważ jest daleko więc mogę sobie swobodnie sałatkować. Jakieś liście i dziwny sos - ja lubię, ale u Niego to nie przejdzie więc robię takie rzeczy przeważnie tylko dla siebie. Zjadłam cały talerz takich pyszności na lunch i aż mi się humor poprawił :)






niedziela, 19 maja 2013

Czarka austriacka

Czarka austriacka Sarcoscypha austriaca to grzyb pojawiający się jeszcze zimą, w czasie roztopów, i bardzo wczesną wiosną czyli od lutego do maja. Jest ozdobą szarych jeszcze o tej porze lasów. Nie sposób je nie zauważyć bo jest jaskrawoczerwona i przypomina kwiatek. 

Zajrzyj do mojego atlasu - czy znasz grzyby, które w nim opisałam?

sacroscypha austriaca, grzyby jadalne, grzyby chronione, grzyb, grzybek, las, prosto z lasu, grzybnięta, atlas grzybow, jaki to grzyb, grzybobranie, wiosna


piątek, 17 maja 2013

Sernik z mlekiem kokosowym i motylkami

Wczoraj urodziny miał mój Żarłoczek. Nie było jakiejś wielkiej imprezy, ale coś słodkiego musiało się pojawić na stole. Tym razem nie tort. Żeby zrobić mu przyjemność upiekłam pyszny, bardzo kremowy sernik o delikatnie kokosowym smaku i z owocowym przybraniem. Dziś wiem, że to był bardzo dobry pomysł :) 




środa, 15 maja 2013

Już czas !

Pisałam jakiś rok temu jak zrobić nalewkę z młodych pędów sosny. Teraz jest właśnie dobry czas na zrywanie pędów - wiosna się trochę opóźniała, ale szybko nadrabia więc nie ma dużo czas zanim na młodych odrostach pojawią się igły. 




wtorek, 14 maja 2013

Babeczki bardzo cytrynowe

Nie chce mi się dzisiaj siedzieć i dużo pisać. Dzisiaj będą proste babeczki, całkiem szybkie do zrobienia i mocno cytrynowe a ja zostawiam je w lodówce do popołudniowej herbaty i lecę na spacer. Pa ! 



poniedziałek, 13 maja 2013

Filet grillowany ze smardzówkami

Smardzówki czeskie to bliskie krewniaczki smardzy stożkowatych. Przyznam, że lubię je nieco mniej bo nie pachną tak intensywnie grzybowo. Są jednak smaczne a poza tym wiosną nie ma wybrzydzania gdy po zimnie jestem spragniona świeżyzny. 

Więcej o tych grzybkach możecie przeczytać w oddzielnym poście, w dziale Grzyby gatunkami.


niedziela, 12 maja 2013

Smardzówka czeska

Dzisiaj przedstawię Wam smardzówkę czeską Ptychoverpa bohemica krewniaczkę już pokazywanych kilka dni temu smardzy stożkowatych




sobota, 11 maja 2013

Omlet z pokrzywą i smardzami

Fajnie, że smardze dobrze się przechowują w suchym i chłodnym miejscu to mogę cieszyć się zbiorami od kilku dni. Kilka tu, kilka tam i codziennie coś pysznego :) Jeśli jeszcze Was nie zanudziłam tymi grzybkami to dzisiaj zapraszam na pyszne smardzowe śniadanie. 



piątek, 10 maja 2013

Ziemniaki faszerowane z chwastami

Zwykle czekam na nasze polskie ziemniaczki bo najbardziej lubię takie malutkie, ale w tym skusiłam się na importowane. Zachciało mi się pieczonych, pysznie nafaszerowanych a stare u nas już są bardzo nieładne. Zobaczcie jak pysznie wyszło ! 



czwartek, 9 maja 2013

Konfitura z czerwonej cebuli

Konfitura z czerwonej cebuli zrobiła się ostatnio modna. To świetny dodatek do pieczonych mięs, dań z grilla, wędlin czy serów. Lubię ją nawet nałożyć po prostu na grzankę. Jeśli jakimś cudem jeszcze jej nie znacie to polecam zrobić i spróbować. 

Sposobów przygotowania tego specjału jest wiele. Część osób  najpierw smaży cebulę na tłuszczu, część nie dodaje wina. Każdy kroi po swojemu - w kosteczkę, pół plastry, pióra. Wersję jaką Wam przedstawiam, bez oliwy, pokazali nam szefowie kuchni na warsztatach w Makro.



środa, 8 maja 2013

Ciasteczka z parmezanem

Lubicie siedzieć sobie w ciepłe popołudnie na tarasie, wygrzewać się w promieniach zachodzącego słońca i popijać wino albo piwo ? Jestem pewna, że tak. Ale przydałoby się jeszcze coś do przegryzania, prawda ? I właśnie takie ciasteczka są świetnym pomysłem i pyszną przekąską na taką okazję. 


wtorek, 7 maja 2013

Sernik Baileys

Co by tu upiec ? Był już późny wieczór gdy na wczesne przedpołudnie następnego dnia zapowiedzieli się z wizytą znajomi więc mogłam zrobić coś szybkiego od razu albo mieć perspektywę zrywania się bardzo rano. Oczywiście wybrałam pierwszą opcję żeby móc sobie pospać. Na szczęście miałam ser a roboty przy serniku przecież tyle co nic.

Jak pysznie smakuje sernik z likierem już sprawdzałam jakiś czas temu robiąc sernik z adwokatem - dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć który lepszy bo oba są pyszne.


poniedziałek, 6 maja 2013

Pizza razowa ze smardzami

Weekend na Słowacji nie był wielkim grzybobraniem, ale trochę tych pysznych grzybków udało mi się przywieźć. Uwielbiam je za aromat i delikatność. 

Przypominam, że w Polsce wszystkie smardzowate są pod ochroną chociaż chodzą słuchy, że może się to wkrótce zmienić bo niektóre gatunki nie są już takie rzadkie. Takie wieści usłyszałam w ubiegłym roku na spotkaniu z mykologami a jak będzie to czas pokaże.

Więcej informacji o smardzach stożkowatych znajdziecie w oddzielnym dziale "Grzyby gatunkami" jaki właśnie powstaje na blogu a ja zapraszam na przepyszną, wiosenną pizzę :)


niedziela, 5 maja 2013

Smardz stożkowaty

Morchella conica czyli smardz stożkowaty występuje według atlasów grzybów od marca do maja, z naciskiem jednak na drugą połowę kwietnia i maj. Lubi zarówno lasy liściaste jak i iglaste. Można go spotkać także w lasach łęgowych oraz parkach i ogrodach gdzie wyrasta chętnie na ściółce z przywiezionej kory. 




Smardzobranie

Lubicie podróżować i nocować poza domem ? Przyznam, że ja nie bardzo. Najlepiej czuję się we własnym domu a poza nim źle śpię i ciężko mi się przestawić nawet przez kilka dni. No ale przecież nie będę siedziała w domu gdy grzyby czekają !

Początek maja to czas smardzobrania na Słowacji. Nie każdej wiosny udaje nam się tam pojechać bo jednak mamy kawałek, ale warto się postarać wyskoczyć, tak jak my, chociaż na 3 dni. U nas, w Polsce, wszystkie smardze są pod ochroną a na Słowacji można je zbierać jeśli tylko uda się znaleźć.


sobota, 4 maja 2013

Lubella - ja uwielbiam !

Piękna wiosenna pogoda, miłe towarzystwo i ciekawy cel podróży więc to musiał być miły dzień. 

Niedawno wybrałam się w towarzystwie innych blogerów do fabryki Lubelli - producenta mąki, makaronów i płatków śniadaniowych. Zna je każdy i chyba nie muszę zachwalać - wiadomo, że są doskonałej jakości i w dużym wyborze. W każdym razie ja bardzo często ich używam.

piątek, 3 maja 2013

Placki ziemniaczane z pokrzywami i sosem

W lodówce była jakaś bida i pustka bo nie miałam czasu zrobić zakupów. Ale jakaś kiełbasina się znalazła i trochę ziemniaków też. Swoje miejsce w daniu znalazły też niezbyt ładne i na pewno nie jędrne już pomidory.  Placki ziemniaczane są pyszne w każdej postaci i tym razem swoimi kombinacjami także nie zdołałam ich popsuć :D

Już odliczam czas do pierwszych kurek a wtedy pewnie powtórzę różowe placki z sosem kurkowym - marzenie ! 


czwartek, 2 maja 2013

Boczek pieczony z indyjską nutą

Zachciało mi się pieczonego boczku. Już widzę jak niektórzy się wzdrygają na samą myśl. Ja wiem, że tłuste, kaloryczne i ogólnie be, ale czasami mam taką ochotę na boczuś, że nie ma przebacz. Poszłam i kupiłam ładny kawałek. Tylko zaraz zrodziło się pytanie - jak go doprawić ? Bo czy chcę taki zwyczajny, z czosnkiem i majerankiem czy może jakiś inny ?

Wpadłam na pomysł zamarynowania mięsa w gotowej mieszance czosnku, chili i indyjskich przypraw czyli w piklach firmy Patak's . Bardzo ułatwiło mi to przygotowania a efekt końcowy przerósł moje oczekiwania.



środa, 1 maja 2013

Pstrąg pieczony

Obiad w niewiele ponad pół godziny z udziałem pysznej, świeżej ryby. I to przy małym nakładzie pracy - tak lubię. Pstrąg to jedna z moich ulubionych ryb i chętnie ją przyrządzam właśnie tak. Wystarczy trochę dodatków aromatyzujących i na blachę. Po prostu a wychodzi coś genialnego.

Oczywiście jeśli ktoś woli może sobie taką rybkę usmażyć - pstrąg z chrupiącą skórką i sosem kurkowym to też niebo w gębie :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...