czwartek, 31 marca 2016

Koktajl warzywno owocowy z tapioką

Witaminy w szklance soku. A do soku można wrzucić jadalne kuleczki, które absorbują jego kolor i smak. Całość tworzy pożywną i zdrową przekąskę na drugie śniadanie albo podwieczorek. Tapioka może być też bardzo ciekawą bazą pysznego deseru.

Ja lubię buraki w każdej postaci i ich nieco ziemisty smak nie jest dla mnie problemem. Jednak wiele osób tego smaku nie lubi. Jednak jestem pewna, że dzięki połączeniu z granatem a także zawartości tych mięciutkich, zabawnych kuleczek, przypominających żelki, taki sok wypiją nawet Ci, którzy marudzą nad zwykłym sokiem z buraka. Myślę, że zasmakuje i spodoba się nawet dzieciom.

Koktajl warzywno owocowy da się wypić razem z zanurzonymi w nim kuleczkami jeśli macie grube słomki. Jeśli nie to pomóżcie sobie po prostu łyżeczką.

sok warzywno owocowy z tapioką , napój z warzyw i owoców , tapioka , kuleczki tapioki , bubble juice , samo zdrowie , zdrowie w szklance soku , orzeźwiający sok , napoje , witaminy


wtorek, 22 marca 2016

Różowe jajka wielkanocne

Wielkanoc to czas jajek czyli moje ulubione święta bo ja jajeczna byłam i jestem, od małego. Uwielbiam je chyba w każdej postaci a takie jajka wielkanocne, z dodatkiem jakiegoś pysznego farszu, szczególnie. Cieszę się z najnowszych doniesień naukowców - już ponoć nie powinniśmy bać się jajek i restrykcyjnie pilnować ilości spożytych sztuk.

Takie kolorowe jajeczka polecają się nie tylko na wielkanocny stół, ale także na zwykłe śniadanie. 

jajka faszerowane , farsz z koziego sera i buraków , jajka , wielkanoc , śniadanie , wielkanocny stół , wielkanocne przysmaki , jajeczka z nadzieniem serowo buraczanym , domowe jedzenie



niedziela, 20 marca 2016

Babka gotowana, kukurydziana, w polewie czekoladowej

Wielkanoc za kilka dni więc to już najwyższa pora pomyśleć o pysznościach na wielkanocny stół. 

Już dawno miałam ochotę zrobić taką babkę gotowaną. Niestety, nie miałam specjalnej, zamykanej foremki. Udało mi się ją kupić niedawno, przypadkiem, i to w osiedlowym sklepie z artykułami gospodarstwa domowego. Wam radzę poszukać takiej formy w sklepach internetowych - są dostępne chyba w trzech różnych rozmiarach. Moja jest mała, ma pojemność 1,5l, ale wcale nie chcę większej bo przecież nie piekę dla pułku wojska.

Ponieważ tę babkę piecze się w formie szczelnie zamykanej od góry więc proporcje składników muszą być dobrze dobrane aby ciasto nie wykipiało. Myślałam, że będę musiała nieźle kombinować, ale na szczęście podczas zakupu okazało się, że do formy dołączona jest kartka z prostym przepisem i na nim się  opierałam.

Babka gotowana jest bardzo łatwa w przygotowaniu i nie trzeba do jej zrobienia używać piekarnika. Ciasto gotowane jest wilgotne i zachowuje świeżość przynajmniej przez kilka dni. To naprawdę pyszna babka i na pewno będę ją robić częściej.


babka wielkanocna , baba gotowana , babka kukurydziana , polewa czekoladowa , babka bez pieczenia , ciasta na wielkanoc , wielkanocne przysmaki , kuchnia polska


sobota, 19 marca 2016

Zielono mi! Sałatka szpinakowa z awokado, ogórkiem i selerem

Dzisiaj bardzo zielona sałatka. Zielona, chrupiąca i zdrowa. Chyba nie muszę dodawać, że także bardzo smaczna bo gdyby tak nie było nie znalazłaby się na blogu. Przyrządziłam ja któregoś dnia na lunch i z przyjemnością zjadłam porcyjkę. Od razu zrobiło się pogodniej i bardziej wiosennie chociaż za oknem pogoda zmienna i, jak to w marcu, jeszcze może sypnąć śniegiem.

Nadchodząca wiosna zachęca do lżejszych i bardziej warzywnych posiłków sięgajcie więc po wszystko co zielone z korzyścią dla swojego zdrowia. Zielone mogą być różne sałatki, zielona może być zupa a nawet możecie upiec zielone ciasto chociaż z tym to ja poczekam aż będą polskie truskawki.

Zobacz jakie pyszne ciasto można upiec ze... szpinakiem!

sałatka ze szpinaku , zielono mi , lunch , ogórek świeży , seler naciowy , avocado ,  sezam , sos szpinakowy , zielony dressing , domowe jedzenie


piątek, 18 marca 2016

Najlepszy sernik wiedeński

Uwielbiam serniki. To moje ulubione ciasta chociaż niektórzy twierdzą, że sernik to nie ciasto. Coś w tym jest, szczególnie w przypadku sernika wiedeńskiego, który nawet nie ma spodu z herbatników czy kruchego ciasta. Jest jednak puszysty, wilgotny i niezwykle pyszny.

Lubię tę subtelną i kremową słodycz masy serowej. Mój sernik jest słodki, ale nie za słodki. Jest w sam raz. Poza tym taki sernik pasuje na każdą okazję - na świąteczny stół i do popołudniowej kawy w zwykły dzień. Sernik jest dobry zawsze, oczywiście pod warunkiem kiedy jest bardzo dobry. A ten jest wyjątkowo dobry a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że to najlepszy sernik jaki znam. 100 procent sernika w serniku, żadnego zamulania ciastem czy dodatkami w postaci bakalii. Jeśli bardzo chcecie może je dodać do serowej masy, ale ja wolałam upiec go bez niczego. To mój sernik nad serniki. Rzekłam ja, Pyza, wielki sernikolub.


wspaniały sernik wiedeński bez spodu , serniki , ciasto na niedzielę , wielkanoc , twaróg , ser biały , domowe wypieki , pyszny serniczek


czwartek, 17 marca 2016

Barszcz czerwony, zabielany, z tłuczonymi ziemniakami

Barszczyk zabielany, podawany na jednym talerzu z tłuczonymi ziemniakami polanymi smażoną, rumianą cebulką, to wspomnienie z dzieciństwa. Taką pyszna zupę gotowała kiedyś Babcia Stasia i tak właśnie się go jadało w Jej domu. Wiem, że część osób to zdziwi bo zwykle ziemniaki w tej postaci podaje się oddzielnie, ale mnie smakuje bardziej danie podane właśnie razem. Pewnie ze względu na sentymentalne wspominki. 

Najczęściej gotuję barszcz na zakwasie, taki jak na Wigilię, ale jak widać nie zawsze. Ten zabielany zakwaszam octem jabłkowym bo buraki zawsze trzeba choć trochę zakwasić - inaczej kolor potrawy mógłby być raczej rudy niż czerwony. I pamiętajcie, że barszcz nie może gotować się mocno. Wystarczy żeby zupa leciutko mrugała a nie bulgotała co to też ma ogromny wpływ na kolor końcowy.

barszcz czerwony bez zakwasu , barszcz czerwony ze śmietaną , barszczyk , tłuczone ziemniaki , kartofle z okrasą , ziemniaki z cebulką , zupa buraczkowa , zupa buraczana , kuchnia polska


środa, 16 marca 2016

Bułki pszenne, długie, a'la wrocławskie

Bułki domowe, z chrupiącą skórką i mięciutkim, białym środkiem. Proszę nie krzyczeć, że takie pieczywo jest niezdrowe. Nie każdy, niestety, może jeść razowy chleb na zakwasie bo przy wielu schorzeniach przewodu pokarmowego lekarze zalecają tylko białe pieczywo i właśnie wtedy najlepsze są takie bułeczki. 

To są bułki domowej roboty więc nie zawierają żadnych dodatkowych wspomagaczy poza zwykłymi drożdżami. Nie mają też żadnych konserwantów a i tak są świeże przez 3-4 dni, jeśli oczywiście tyle poleżą w co wątpię.

Takie długie bułki można kroić w kromki i robić z nich nieduże kanapeczki. Można też przekroić je wzdłuż, na pół, i wykorzystać do wielkich, dobrze nadzianych, kanapek. Można nawet wydrążyć i zrobić kolorowe przekąski.

długie bułki pszenne , bułki wrocławskie , bułki paryskie , piekarnia , moje wypieki , bułki białe ,


wtorek, 15 marca 2016

Pomidorowe pierożki z kaszą jaglaną i wieprzowiną

Pierogi z mięsem, dano ich nie robiłam. Rzadko udaje mi się ocalić ugotowane w wywarze mięso, zwykle zostaje po prostu zjedzone z dodatkiem chrzanu, tak po prostu. 

Tym razem przygotowałam wywar na chudych, wieprzowych żeberkach, który miał być bazą do jakiejś pysznej zupy. Część gotowanego mięsa została jak zwykle wyjedzona na gorąco, ale niewielką część udało mi się ocalić z myślą o pierogach. Było go tylko trochę więc musiałam zmieszać je z kaszą i warzywami żeby wystarczyło do moich pierożków. Farsz wyszedł boski, można go było wyjadać łyżeczką prosto z miski, ale mnie naszło na lepienie więc się powstrzymywałam. I dobrze bo pierożki pyszne!

pierożki z kaszą i mięsem gotowanym , raviolo , farsz , kasza jaglana , mięso wieprzowe , jagły , obiad , pomidory , domowe jedzenie ,


sobota, 12 marca 2016

Akademia Smaku Sokołów - warsztaty kulinarne z wołowiną

Niedawno byłam na bardzo przyjemnej wycieczce. Poniosło mnie znowu na wschód, tym razem do Woli Suchożebrskiej gdzie znajduje się urokliwa posiadłość z dziewiętnastowiecznym dworkiem, w którym obecnie znajduje się siedziba Akademii Smaku Sokołów. Firma Sokołów S.A. zaprosiła mnie i grupę kulinarnych zapaleńców na spotkanie połączone z warsztatami o wołowinie. 

Bardzo przepraszam, że wegetarian i wegan dzisiaj nie zachęcam do dalszej lektury wpisu, z wiadomych względów. Dziś rzecz jest przede wszystkim o mięsie, o bardzo dobrym mięsie.

Z takiej pysznej wołowiny można przygotować wspaniałe dania np. pieczeń z ligawy. Odpowiednio przyrządzona będzie krucha i bardzo smaczna.

wołowina , akademia smaku , qulinarna uczta smaku , wołowina qpm , mięso , blogerzy razem , wola suchożebrska
Smaczna Pyza lubi nowoczesne urządzenia, ale sos majonezowy najlepiej kręci się ręcznie, prawda? W ten tradycyjny sposób do sałatki cezar wyszedł przepyszny!


piątek, 11 marca 2016

Babka zebra. Fantastyczne i proste ciasto w paski

Znacie ciasto zebra? Jestem pewna, że tak bo to dość znany wypiek. Znany bo prosty do przygotowania i poradzi sobie z nim nawet początkująca w kuchni osoba. Taka babka w paski jest dobra na zwykły podwieczorek, ale może też być ozdobą wielkanocnego stołu

Pierwszą zebrę upiekłam wieki temu stawiając swoje pierwsze kroki w mojej kuchenne przygodzie i poza nią naprawdę niewiele rzeczy umiałam przyrządzić. Ale po latach od czasu do czasu wracam do tej pasiastej babki bo jest bardzo smaczna. Lubię piec ją na wsi gdzie mam do dyspozycji prodiż bo z niego wychodzi wyjątkowo dobra.

W podobny sposób można upiec dwukolorowy, pasiasty sernik. Polecam bo jest niezwykle pyszny i pięknie się prezentuje.

ciasto zebra , fantastyczna babka w paski , pasiasta baba , babka dwukolorowa , ciasto na niedzielę , babka wielkanocna , ciasto ucierane , domowe jedzenie , moje wypieki


czwartek, 10 marca 2016

Sałata z fasolką szparagową i dressingiem sezamowym. Detox dzień 7

Dzisiejszą zieloną sałatką kończę mój tygodniowy detox. Czy wiosenne przebudzenie we mnie nastąpiło? Nie wiem bo przecież nie przespałam zimy jak jakiś niedźwiadek i nie musiałam się budzić, ale po tygodniu lżejszego jedzenia sama czuję się nieco lżej i ogólnie lepiej. Pogoda za oknem jeszcze dość ponura, ale ja już czuję wiosnę w kościach. Dni coraz dłuższe, za chwilę będę szukać pierwszych wiosennych grzybów i przy okazji zbierać pierwsze, wiosenne chwasty. A potem będę te zieloności jeść bo koniec detoxu nie oznacza usunięcia z diety zielonego koloru. Wręcz przeciwnie.

Jeżeli zamieszczanymi od tygodnia przepisami jeszcze kogoś skutecznie nie namówiłam do zrobienia sobie takiego detoxu to zapewniam, że pozostałe dania tej diety są równie smaczne. Cały jadłospis jest tak skomponowany, że wcale nie chodziłam głodna i zła, jadłam przygotowane potrawy z dużym apetytem i świadomością, że jem zdrowo. Jestem pewna, że warto przynajmniej kilka dni obejść się bez niektórych produktów żeby nieco odtruć swój organizm i lepiej przygotować go do wiosny. Spróbujcie sami! 


Do dzisiejszego dania potrzebowałam pasty sezamowej. Jeśli nie macie takiej w domu możecie ją pominąć i zrobić zwykły sos tylko z oliwy, soku limonkowego i przypraw. Ale możecie też zrobić pastę tahini sami bo to bardzo proste. 

sałata z fasolką szparagową i sosem tahini , sezam , fasolka szparagowa , zielona sałatka , pasta tahini , detox , wiosenne przebudzenie , domowe jedzenie


środa, 9 marca 2016

Dorsz grillowany z pieczonymi warzywami i szpinakiem. Detox dzień 6

Wiosennego detoxu ciąg dalszy i dzisiaj wreszcie zjem coś konkretnego bo na obiad będzie cudowny dorsz! Jedna z moich ulubionych rybek! Nie mam nic do zarzucenia przedwczorajszej sałatce z zielonych warzyw, ale tęsknię już trochę za białkiem. Jestem bardziej drapieżnikiem  niż roślinożercą a warzywa najbardziej smakują mi w towarzystwie czegoś bardziej konkretnego. 

6 dzień detoxu to przedostatni dzień tej diety. Ale to nie znaczy, że za 2 dni nie spojrzę nawet na zieleninę. Wręcz przeciwnie. Ten jadłospis pokazuje, że lekkie dania z duża ilością zieleniny są smaczne i proste do przygotowania a porcje nie są głodowe. Żadnego dnia nie czułam się głodna. Może najwyżej miałam chęć na normalną kanapkę z wędliną czy jakieś słodkości. I to chyba normalne, że ma się takie zachcianki. Ważne żeby im nie ulec i wytrzymać. W końcu taki detox to tylko tydzień a ludzie przecież odmawiają sobie kulinarnych przyjemności przez miesiące a nawet lata... Znam takich co są na diecie odchudzającej od lat i szczerze mówiąc trochę podziwiam a trochę mi ich żal bo zwykle są jacyś tacy nieszczęśliwi i ciągle sfrustrowani kaloriami. A czy ktoś widział, tak na własne oczy, choćby jedną taką kalorię??? Ja na pewno nie! Podobno siedzą w szafie i zszywają w nocy ubrania...

Jeśli lubicie dorsza tak jak ja to mam dla Was inną propozycję na podanie tej ryby. Spróbujcie dorsza smażonego z pieczarkami i pomidorami - pyszności!

dorsz z grilla , dorsz pieczony , pieczone warzywa , obiad , domowe jedzenie , szpinak , ryba , rybka , polędwica z dorsza , filet z dorsza , przepis na rybkę , detox , wiosenne przebudzenie , detoks


wtorek, 8 marca 2016

Zupa krem z groszku i brokuła, z chrzanem. Detox dzień 5

I znowu mi zielono, ale tym razem takie piękne, zielone danie to propozycja na lekki obiad podczas wiosennego detoxu. To już 5 dzień odtruwania organizmu i trzymam się bardzo dobrze.

Na wiosennej, lekkiej diecie jestem od 5 dni, ale słowo daję, że wcale nie chodzę głodna. Posiłki są tak skomponowane i porcje całkiem obfite, że jedząc co 3 godziny nie czuję głodu. Nie mam żadnych rewolucji gastrycznych, nie boli mnie głowa i nic złego się nie dzieje. Czuję się za to jakoś tak lekko i mam więcej ochoty do działania mimo bardzo zmiennej, marcowej pogody. Oczywiście mam zachcianki - zjadłam kawał porządnego kotleta albo ciepłą drożdżówkę z serem, ale wytrzymam. Mam nawet szczery zamiar po detoxie nie rzucać się na to co było zabronione a do swojego codziennego menu wprowadzać więcej warzyw, szczególnie zielonych. Co prawda mięso nadal będzie często, ciasta i desery również bo męska część rodziny zapowiedziała, że a żadne skarby tych rzeczy się nie wyrzeknie. Ale mogę gotować i piec a przecież wcale nie muszę niektórych rzeczy jeść. Albo jeść je w malutkich ilościach, prawda? Zobaczymy co to z tego wyniknie.


zielona zupa , kremowa zupa , krem groszkowo brokułowy , gęsta zupa jarzynowa , zielone warzywa , obiad , chrzan , zielony groszek , brokuły , domowe jedzenie , najlepsze przepisy , detox


poniedziałek, 7 marca 2016

Sałatka na zielono z granatem. Detox dzień 4

Zielono mi! I to ostatnio nawet bardzo! Sałata, szpinak, jarmuż, brokuły - ta zieloność jest taka wiosenna i lekka. Tylko rukoli jakoś polubić nie mogę, ale to nic bo zamieniam ją sobie właśnie na zielone listki szpinaku i jest pysznie. 

Dzisiaj 4 dzień detoxu z lekkim, białkowym wzmocnieniem bo na śniadanie pojawiły się moje kochane jajka i mogłam je zjeść z kromką razowego chleba - pycha! Na kolację zaserwuję Wam i sobie lekką, chrupiącą i bardzo smakowitą sałatkę. Jest doskonałym dowodem na to, że je się najpierw oczami. Spójrzcie na zdjęcie i powiedzcie sami czy coś co wygląda tak apetycznie może nie być smaczne?! Wieczorem zjem taką porcję zielonego z ogromną przyjemnością.

Pełny jadłospis i listę wszystkich zakupów dostępny jest na stronie Fit&Easy. Na tej samej stronie, w Strefie zdrowia, znajdziecie też  dużo ciekawych artykułów na temat żywienia i porad dietetyka. Zachęcam do poczytania. Ja dowiedziałam się na przykład, że w czasie detoxu często może dokuczać ból głowy a jest on spowodowany np. odstawieniem kawy, słodyczy lub lekkim odwodnieniem jeśli nie uzupełnia się odpowiednio płynów. Mnie to na razie omija, ale już wiem, że w razie gdyby taki ból się pojawił to może pomóc dodatkowa porcja wody z cytryną a w ostateczności mała, naturalna kawa.

mieszanka sałat z zielonymi warzywami i granatem , sałatka zielona , granat , detox , wiosenne przebudzenie , lekko i smacznie , zielona dieta , domowe jedzenie


niedziela, 6 marca 2016

Papryka pieczona nadziewana kaszą jaglaną z jarmużem. Detox dzień 3

Detox wiosenny - dzień 3 i powiem Wam, że jest dobrze. Po wczorajszym dniu wrażenia mam pozytywne - wieczorem nawet miałam problem ze zjedzeniem całej porcji sałatki i nie chodzę głodna. Dzisiejszy jadłospis też wygląda dobrze, szczególnie obiad bo jak widać na zdjęciu to będzie prawdziwa wyżerka.

Po dwóch dniach widzę pierwsze zmiany. Nie wiem czy to zasługa diety, ale mam nieco więcej energii i czuję, że w moim brzuchu dzieje się mała rewolucja. Bez jakichś gwałtownych reakcji, ale prawie słyszę jak metabolizm przyspiesza co pewnie dzieje się z powodu spożywania dość dużej ilości zielska. Normalnie chyba nie jem aż tylu surowych rzeczy dziennie. W każdym razie nie codziennie.

Dzisiejszy, kolejny dzień detoxu zaczęłam jaglanką. Kasza jaglana albo owsianka to dobry początek dnia i codziennie można do niej dodać coś innego żeby nie była nudna. Na drugie śniadanie szykuję szpinakowy koktajl, obiad jak widać czyli papryka zapieczona z kaszą. Na podwieczorek wypiję świeży sok z buraka i grapefruita i czeka mnie pyszna kolacja bo będzie świeża sałata z melonem, gruszką i orzechami. To będzie dobry dzień i Wam też takiego życzę!

papryka nadziewana kaszą jaglaną, z piekarnika , obiad , jarmuż , jagły , papryka zapiekana , domowe jedzenie , papryka czerwona


sobota, 5 marca 2016

Kasza gryczana z boczniakami i szpinakiem. Detox dzień 2

Dzisiaj przede mną drugi dzień wiosennego detoxu czyli detox właściwy. Tę dietę zaczęłam zaledwie wczoraj więc widocznych efektów jeszcze nie ma żadnych, ale mogę Wam powiedzieć, że wcale nie była głodna. 5 posiłków bogatych w błonnik pozwoliło przetrwać mi dzień bez uczucia głodu. Jedzenie doprawiałam sobie minimalną ilością soli, ale dodawałam zioła więc nic nie było mdłe czy nijakie. Na razie jest smacznie, zobaczymy dalej.

W ciągu dnia piłam dużo wody a wczesnym popołudniem pozwoliłam sobie dodatkowo na szklankę soku świeżo wyciśniętego z grapefruita. Byłam umówiona z koleżanką w kawiarni i zamiast kawy, której nie powinno się pić w czasie diety, zamówiłam właśnie taki sok. Grzeczna dziewczynka, prawda?

kasza gryczana ze szpinakiem i boczniakami , danie obiadowe , boczniaki , z grzybami , szpinak , obiad , detox , dieta wiosenna ,  domowe jedzenie

piątek, 4 marca 2016

Czas na wiosenne przebudzenie czyli Pyza na detoxie

Wiosna już za progiem i dni coraz dłuższe. Chyba każdy z nas o tej porze roku częściej myśli o jakichś dietach bo przecież latem chciałoby się założyć coś w mniejszym rozmiarze. Ale dieta nie musi, a nawet nie powinna być, drastycznym odchudzaniem z ogromnymi wyrzeczeniami czy wręcz głodowaniem. Dobra dieta to kilka lekkich choć wartościowych posiłków dziennie, tak żeby organizm nie czuł głodu. To menu urozmaicone, kolorowe i smacznie przyprawione. Przede wszystkim mamy mieć więcej energii i czuć się dobrze a nie umartwiać na siłę. Spadek wagi przyjdzie sam, nie spieszmy się. 

Na stronie Fit&Easy wypatrzyłam fajny, 7-dniowy jadłospis, który ma podziałać jak detox dla mojego organizmu. Pomyślałam, że może taka kilkudniowa dieta pomoże mi przełamać przednówkową chandrę i lenistwo. Krzywdy sobie nie zrobię a może poczuję się lepiej? Co mi szkodzi spróbować? A skoro już się tym zainteresowałam to podjęcie właściwej decyzji trwało krótko. Zrobię to! Przez kilka dni obędę się bez słodyczy, mięsa czy kawy - dam radę bo jak nie ja to kto?!

I postaram się przez kilka dni pokazać Wam niektóre przepisy z tej diety a także namówić żebyście sami spróbowali takiej wiosennej diety. Wszystkie składniki są dostępne, potrawy łatwe i szybkie do przygotowania a możemy zyskać lepsze samopoczucie jeśli poczujemy się lepiej i lżej.

To co, ktoś się przyłączy? Zapraszam! Ja już zaczęłam i wytrwam na pewno!


koktajl z jarmużu , jarmuż , nasiona chia , szałwia hiszpańska , detox , dieta , wiosenne przebudzenie , samo zdrowie , śniadanie



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...