sobota, 30 kwietnia 2016

Tradycje ludowe. Orawskie moje

Kultywowanie ludowych regionalnych tradycji się bardzo chwali. Niestety, coraz więcej z nich zanika bo starsi ludzie odchodzą a młodym już nie chce się ich kontynuować. Często zapominają o dawnych zwyczajach albo nie ma im już kto podpowiedzieć co i dlaczego robiono. Przejeżdżając na początku maja przez Orawę można zauważyć wysokie słupy z zielonymi gałęziami i kolorowymi wstążkami na szczycie. Co to takiego?

Na Orawie żyje jeszcze stary zwyczaj stawiania tak zwanych moji, zwanych inaczej mojkami albo jedlickami. Moje wyrastają mniej lub bardziej licznie w orawskich wsiach w nocy z 30-stego kwietnia na 1-go maja. Jeśli znajdziecie się na Orawie podczas majówki to rozejrzyjcie się za nimi. W Lipnicy Wielkiej do 10 lat organizowany jest nawet konkurs na Nojpiykniyjsy Gminny Moj, w którym liczy się jego wysokość, sposób zamocowania, estetyka ozdób, tekst na tabliczce, ale także względy bezpieczeństwa żeby moj na nikogo się nie przewrócił i ogólny porządek wokół niego.

Zdjęcia orawskich moji zrobiłam w 2015r. w Lipnicy Wielkiej.

Chłopcy lipnicanie Jacy som, tacy som Ale stawiać Moja Zawse podołajo


orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,

Co to jest moj? 

Moj to bardzo wysoki drewniany słup, im wyższy tym lepiej, z pięknymi dekoracjami na szczycie i ozdobnie napisaną tabliczką niżej żeby każdy mógł przeczytać jej treść. Musi być na niej wiadomość dla kogo moj jest przeznaczony i kto go postawił. Na szczycie długiej, okorowanej żerdzi wysokiego drzewa iglastego, jodły lub świerku, zostawia się zielony czubek albo przyczepia do niej małe zielone drzewko, opcjonalnie duży pęk zielonych gałęzi. Do gałązek przywiązane są kolorowe wstążki żeby powiewały wesoło na wietrze a także kwiaty i czasami błyszczące ozdoby.

orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,

Kto i dlaczego stawia moje? 

Moje stawiają kawalerowie swoim pannom. Każdy swojej albo kawalerowie z jednej wsi panno mieszkającym też w tej samej miejscowości. Czasami stawiano moje każdej pannie ze wsi żeby wszyscy wiedzieli w którym domu jest panna na wydaniu. Stawia się moje zwykle w pobliżu domu rodzinnego panny albo na ziemi należącej do jej ojca. To symbol miłości najczęściej dedykowany przez chłopca konkretnej pannie, która mu się podoba. Ponieważ adoratorów może mieć panna wielu więc panuje zwyczaj pilnowania przez całą noc świeżo postawionego moja, żeby nikt go nie ukradł ani nie powalił. 

Zwykle w pilnowaniu pomagają koledzy kawalera, siedzą pod nim na przyniesionych starych meblach albo ławeczkach, przy ognisku i popijając jakieś rozgrzewające napoje bawią się wesoło do samego rana. Kradzież cudzego moja jest uczynkiem chwalebnym i wiadomość o takim sukcesie podaje się do wiadomości publicznej. Nie wolno jednak moja ukraść podczas bójki, ale tylko w sytuacji kiedy nikt go nie pilnuje albo pilnujący po prostu zasnęli.

Oczywiście bardzo ważne jest kto postawi najwyższego i najładniej udekorowanego moja. Na tabliczce wypalany jest oryginalny tekst, chwalący pannę albo wesoły wierszyk dla niej/o niej, zwykle pisany gwarą więc czasami turystom ciężko zrozumieć jego treść.

Stawianie moja nie zawsze musi być tylko wyrazem miłości. Może być oznaką zwykłej, koleżeńskiej sympatii albo po prostu wyrazem uznania np. dla nauczycielki ze szkoły. Zawsze jednak stawiają je mężczyźni, starsi lub młodsi, pojedynczo albo całą grupą.
 
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,
orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,

Jak długo stoją moje? 

Moje stoją aż do Zielonych Świątek. Dzień po Zielonych Świątkach "ogrywa się" moja. Panna, dla której moj został postawiony czasami dopiero z niego dowiaduje się kto jest jej adoratorem. Zwyczaj nakazuje aby w Zielone Świątki naszykowała poczęstunek dla kawalera, które tak się natrudził i odważnie, publicznie przyznał do swoich uczuć.

Ogrywanie moja polega na wspólnej wieczornej zabawie w drugi dzień Zielonych Świątek. Chłopcy i dziewczęta spotykają się wokół moja i przy muzyce bawią razem. Chłopcy ścinają moja, rąbią go na małe kawałki i przygotowują z niego ognisko. Taka watra powinna palić się do samego rana i tyle też powinna trwać zabawa.

Skąd się wziął zwyczaj stawiania moji?

Zwyczaj stawiania moji nawiązuje do starej obrzędowości pogańskiej. Zielone drzewko od dawna było i jest symbolem życia, płodności i radości. Jednak moja można postawić także ze złymi intencjami. Wtedy na szczycie przyczepia się suche gałęzie, stara gacie lub stare kapcie.


orawskie moje , stawianie moji , moj , tradycje regionalne , tradycje ludowe , kultura ludowa , ciekawostki , żerdzie z ozdobami , orawa , na orawie ,

piątek, 29 kwietnia 2016

Koreczki z moskalików z czerwoną cebulą i wiśniami

Jeśli chcecie zrobić zwijane koreczki ze śledzi to moskaliki nadają się do tego idealnie bo filety z nich zrobione są nie za duże i wygodnie je zrolować. Wcześniej zamarynowane mają już swój smak, ale odpowiednimi dodatkami można je jeszcze podrasować. A koreczki to doskonała przekąska na każdą imprezę bo Polacy to naród śledziożerców i prawie wszyscy je lubią.

Suszone wiśnie przywiozłam sobie z ostatniego wyjazdu na Podkarpacie. Przydały się do zwykłego pogryzania i jak widzicie do śledzika też. Bardzo fajnie się to wszystko razem skomponowało, polecam.

Śledzie możecie zamarynować sami bo to nie jest trudna sprawa a można wtedy zrobić tak kwaśne jak się lubi.

koreczki z moskalików z czerwoną cebulą i wiśniami , śledzie , przekąski , śledź , ryba , na imprezę


czwartek, 28 kwietnia 2016

Polędwiczka wieprzowa na risotto z brokuła

Polędwiczka wieprzowa to popularny kawałek mięsa, ale wcale nie tak łatwo go przyrządzić żeby był smaczny i soczysty. A tak naprawdę nie trzeba mu wiele. To delikatne mięso więc nie wymaga bardzo długiej obróbki termicznej, ale też nie powinien być krwisty bo tak się wieprzowiny nie podaje. Całe danie jest raczej szybkie do przygotowania i nie wymaga wiele pracy.

Polędwiczka już się marynuje więc pora pomyśleć o dodatku, którym dzisiaj będzie brokuł a'la risotto. Tak, wiem, nazwa risotto z brokuła jest pewnym nadużyciem, ale duszony brokuł to w tym wypadku nie jest dobre określenie. Nazwa miała na celu przybliżenie konsystencji potrawy, część jej składników też jest taka sama jak przy risotto więc tradycjonalistów proszę o wyrozumiałość. Pomysł na tak przygotowanego brokuła pochodzi z warsztatów kulinarnych na jakich byłam ostatnio i jest autorstwa szefowej Oliwii Bernady. Bardzo mi się spodobał więc powtórzyłam to w domu.


miodowa polędwica wieprzowa , brokuł ala risotto , obiad , mięso , wieprzowina , brokuły , warzywa z mięsem


środa, 27 kwietnia 2016

Mistrzyni domowej kuchni. Warsztaty z Galeo

Na kolejne warsztaty kulinarne zaprosiła mnie marka Galeo, producent przypraw i dodatków do potraw. To marka z tej samej stajni co Kamis tylko opakowanie inne i logo, ale jakość, jak twierdzą przedstawiciele firmy, tak samo dobra. Cóż, pojedyncze zioła takie jak pieprz czy majeranek ciężko zepsuć a na temat gotowych mieszanek i tak się nie wypowiem bo ich nie używam. Niestety, wcześniej nie miałam okazji używać produktów Galeo i sprawdzić ich bo warszawskie sklepy są obstawione bardziej znanymi markami.

Ciekawa jestem też czy zgodzicie się ze mną, że każda gotująca kobieta jest albo stara się być mistrzynią domowej kuchni? Może tylko swojej, ale to przecież nasze życie i nasz świat. Bycie kurą domową, kucharką domową, to nie żadna ujma i dla mnie takie określenia nie są obraźliwe. Ja gotuję bo lubię i chcę a nie dlatego, że muszę. Mam nadzieję, że moim czytelniczkom gotowanie sprawia równie dużo radości.


warsztaty kulinarne , blogerka kulinarna , galeo , wspólne gotowanie , gotujmy razem , spotkanie blogerów ,
mój pierwszy pierożek chinkali - trochę koślawy i daleko mu do doskonałości, ale i tak smakował wybornie a ja jestem z siebie zadowolona
 

wtorek, 26 kwietnia 2016

Zupa koperkowa z zielonymi kluseczkami i pulpetami






Zupa koperkowa cudownie pachnie moim ukochanym zielskiem. Koperek po prostu kocham i mogłabym dosypywać do wszystkiego. Czy jest bardziej wiosenna potrawa niż młoda kapusta duszona z dużą ilością koperku? W zupie wykorzystałam zarówno jego pierzaste listki jak i aromatyczne łodyżki. Te drugie dodane do wywaru wzbogaciły jego aromat a zmiksowane w cieście naleśnikowym nadały mu koloru i koperkowego posmaku. Wyszło pysznie!

Ja to jednak straszna zupiara jestem. Dobrą zupę mogę jeść przez kilka dni, na okrągło, i wcale mi się nie nudzi. Moim comfort food w kategorii zupy jest dobry krupnik z grzybkami albo zupa jarzynowa z soczewicą, ale koperkową kocham też miłością wielką.

Wiecie, że pachnący koperek wzbogaci nawet smak domowego chleba? Spróbujcie sami!

zupa z koperkiem , kluseczki naleśnikowe , pulpety z gotowanego indyka , obiad , zupa z wkładką , na rosole , pulpeciki , kluski , kuchnia polska


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Nalewka ananasowa z wanilią i cynamonem

Kolejna nalewka w moim repertuarze to landrynkowa ananasówka. Przepyszny, złocisty trunek pachnący tropikalnym owocem z subtelną nutą przypraw. Już sam zapach obiecuje rozkoszną słodycz. Ja obiecuję, że warto taką nalewkę zrobić jeśli lubicie bardzo deserowe trunki.

Ananas do nalewki powinien być mocno dojrzały, o ciemnożółtym miąższu. Do zjedzenia np. w sałatce też taki dojrzały ananas też jest dużo lepszy. W polskich sklepach zazwyczaj można kupić ananasy do prawda ładnie wyglądające, ale jeszcze niedojrzałe. Niestety, nie mamy wyboru bo przecież to owoc z dalekich krajów więc zbiera się go zanim w pełni dojrzeje. Ja po prostu zostawiam ananasa w spokoju na kilka dni. Niech leży i robi się coraz słodszy. Kiedy liście obeschną a skórka zacznie zmieniać kolor z zielonego na brązowawy  owoc zaczyna intensywnie pachnieć. To znaczy, że dojrzał i można go przerobić. 

Najlepiej od razu kupcie 2  ananasy. Z jednego zróbcie nalewkę a z drugiego domowe lody pina colada. Będzie pysznie! Jeśli zostanie kawałek to możecie go zmiksować razem z ziołami na pyszny i bardzo orzeźwiający smoothie. U nas ananas nigdy się nie zmarnuje. 


nalewka z ananasa , domowa spiżarnia , przetwory , ananas , likier ananasowy , wanilia , cynamon , nalewki domowe , wyroby domowe


niedziela, 24 kwietnia 2016

Mini frittaty z ziemniakami i papryką

Jajeczne śniadanie czyli to co Żarłoczki lubią najbardziej. Przeważnie kończy się na jajecznicy, ale jak widać na załączonych obrazkach nie zawsze tak jest. Mini frittaty to małe zapiekanki jajeczne z różnymi dodatkami. To takie muffinki z jajek i tym razem warzyw, bez grama mąki. Smakują doskonale na gorąco, ale kiedy wystygną też są smaczne więc możecie zabrać je ze sobą do pracy czy szkoły na drugie śniadanie. 

Mini frittaty są wdzięcznym polem do popisu bo wystarczy roztrzepać jajka i dodać do nich drobno pokrojone dodatki - zioła, warzywa, wędlinę i co tylko chcecie. Potem kilkanaście minut w piekarniku i można zajadać. Zróbcie takie frittaty koniecznie a zobaczycie, że Wasi domownicy będą bardzo zadowoleni.

muffinki jajeczne z warzywami , mini tortille , zapiekanki jajeczno warzywne , jajka , warzywa , śniadanie , domowe jedzenie


sobota, 23 kwietnia 2016

Chleb pszenny, pełnoziarnisty, z fasolką mung, na zakwasie

Chleb z ziarenkami małej, zielonej fasoli i koperkiem? Pozornie dziwne składniki do chleba, ale zapewniam Was, że to bardzo smaczny pomysł na chleb o nieco innym, ciekawym smaku. Czasami warto poeksperymentować. 

Kolejny raz zachęcam Was do spróbowania sił w pieczeniu domowego chleba. Zapewniam, że to wcale nie jest takie trudne a pachnący, własnoręcznie upieczony bochenek wynagrodzi trud przygotowania nawet wtedy jeśli nie wyjdzie doskonały. Moja rada - jeśli chcecie upiec chleb taki jak ten czyli foremki ciasto musi być dość zwarte żeby nie rozpłynęło się po przełożeniu na podkładkę.

Jak już pisałam ciasto chlebowe można wzbogacać różnymi dodatkami. Pamiętacie chleb z suszonymi grzybami? Jest pyszny i bardzo pachnący, spróbujcie sami.

chleb pszenny pełnoziarnisty , chleb graham , fasola mung , na zakwasie , zakwas , bochenek , chlebek , chlebuś , chleb fasolowy , domowa piekarnia , moje wypieki , pieczenie chleba


piątek, 22 kwietnia 2016

Najlepsze pierogi ruskie

Od razu powiem szczerze, że ruskie pierogi nie są tymi, które lubię najbardziej. Moje ulubione pierogi to te z mięsem, kaszą i warzywami. W moim rodzinnym domu ruskie też pojawiały się może raz czy dwa do roku bo nie było na nie zbyt wielu amatorów. Ale czasami każdy lubi zjeść coś innego niż zwykle i dlatego od czasu do czasu je przygotowuję. Kiedyś takie pierogi z ziemniakami i twarogiem wydawały mi się mdłe i jakieś takie bez wyrazu, ale z czasem nauczyłam się, że ich smak i wyrazistość zależą przecież tylko ode mnie i tego jak je przyprawię. Każde danie można zrobić po prostu po swojemu.

Poza świeżo mielonym, pachnącym pieprzem do swoich pierogów ruskich dodaję miętę bo bardzo odświeża i wzbogaca smak farszu nadając mu lekkości. Jeśli nie lubicie takich eksperymentów po prostu ją pomińcie i już, ale ja polecam właśnie takie pierożki. U nas jest to danie bezmięsne, ale można, wedle gustu, okrasić pierogi ruskie skwarkami z boczku lub słoniny. Niektórzy dodają skwarki także do farszu więc jeśli chcecie też możecie tak zrobić.

Jeśli nie przepadacie za pierogami ruskimi zróbcie sobie pierogi z twarogiem na słodko!

pierogi ruskie z miętą , pierożki , pierogi domowe , farsz z ziemniaków i twarogu , mięta , ziemniaki , twaróg , obiad , kuchnia polska , proste przepisy , domowe jedzenie


środa, 20 kwietnia 2016

Moskaliki z jajkiem na zielonej sałatce z gwiazdnica

Oto śledzik. Śledzik z jajeczkiem przepiórczym usadzony na zielonej sałatce, którą zrobiłam z zielonych warzyw i  świeżo zebranej w łęgach gwiazdnicy. Niby nic a na spotkaniu z przyjaciółmi taka przekąska ciszyła się uznaniem. Zobaczcie sami jak niewiele czasu trzeba żeby przyrządzić takie danie, które będzie smakowało Wam i Waszym znajomym.

Moskaliki to małe śledzie marynowane w całości. Ich mięso jest delikatne a skórka miękka więc nie trzeba je zdejmować. 

Jajka przepiórcze są wdzięcznym składnikiem małych przekąsek - zobacz jakie wesołe koreczki można z nich zrobić.

śledzie z jajkami przepiórczymi i zieloną sałatką , gniazda z sałatką i śledziem , gwiazdnica , śledź , ryby , jajka , przekąska , przekąski , na imprezę , zielona sałatka , sałatka z pora , domowe jedzenie , proste przepisy , kuchnia polska


wtorek, 19 kwietnia 2016

Najlepszy pasztet z królika

Dość długo chodził za mną ten pasztet z królika. Nie piekłam go już dawno i stęskniłam się za jego smakiem. Delikatne, królicze mięso, aromat mojego ukochanego tymianku, chrupiące orzechy - to wszystko sprawia, że taki pasztet jest wyjątkowo smaczny. Można go upiec na jakieś święto, ale będzie doskonały także bez specjalnej okazji. Smakuje świetnie do kanapek lub jako przystawka. Można go podać z konfiturą żurawinową albo lekką zieloną sałatką. 

Królik jest bardzo chudy, można go przyrządzać w wielu różnych wersjach. Można gotować, piec albo dusić i zawsze będzie smaczny. Ja nieczęsto przygotowuję to mięso, ale uwielbiam królika duszonego w białym winie z warzywami. To przepyszne i wykwintne danie. Koniecznie wypróbujcie!


najlepszy pasztet z królika , domowe wyroby , do chleba , wielkanoc , boże narodzenie , mięso , królik , tymianek , orzechy laskowe , tusza królicza , domowe pasztety , pasztet pieczony , pasztecik


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Pyza poleca. Pysznie dla rodziny i przyjaciół

Kiedy w moje ręce trafiła książka "Pysznie dla rodziny i przyjaciół" autorstwa Joanny Drzazgi i Gosi Wieruszewskiej pomyślałam, że zarówno ja jak i wiele moich koleżanek blogerek mogłoby wydać swoją książkę pod takim właśnie tytułem. Bo przecież każda z nas pysznie gotuje dla swojej rodziny i przyjaciół. Z tym większą ciekawością zajrzałam do środka... Czy mi się podobało i czy Pyza poleca?

książka kucharska , recenzja , pysznie dla rodziny i przyjaciół , muza , blogerka kulinarna , moja biblioteczka , warto przeczytać


sobota, 16 kwietnia 2016

Akademia Smaku Sokołów - z myślą o cukrzykach

Akademia Smaku Sokołów znowu otworzyła swoje gościnne progi dla gości zainteresowanych zdrowym, dobrym jedzeniem czyli blogerów kulinarnych i osób z redakcji magazynu kulturalno-kulinarnego Kukbuk. Tym razem tematem spotkania było życie z cukrzycą, chorobą która jest plagą XXI wieku. Złe żywienie, otyłość i leniwy tryb życia powodują, że coraz więcej osób zaczyna chorować na cukrzycę typu 2-go. Według Światowej Organizacji Zdrowia na cukrzycę obecnie choruje ponad 230 ml ludzi na świecie i liczba ta rośnie w zastraszającym tempie.

warsztaty kulinarne , o cukrzycy , akademia smaku sokołów , dieta cukrzycowa , cukrzyca , cukrzyk , zdrowe odżywiania , ruch to zdrowie


czwartek, 14 kwietnia 2016

Jak zrobić zakwas chlebowy? Zakwas chlebowy żytni

Piekę własny, domowy chleb już od jakiegoś czasu. Może nie od wielu długich lat, ale ładnych kilka bochenków za mną. Przeważnie piekę właśnie chleb na zakwasie czyli na tzw. dzikich drożdżach. Zrobienie takiego zakwasu chlebowego wcale nie jest trudne. Rzekłabym nawet, że zakwas robi się sam co postaram się Wam dzisiaj opisać. 

I jeszcze tylko jedna ważna uwaga. Nie chcę się nadmiernie wymądrzać bo mimo, że piekę swoje własne, całkiem udane, bochenki to nie uważam się za specjalistkę w tym temacie i ciągle się uczę sztuki pieczenia chleba. Podzielę się z Wami po prostu tym co wiem i co sprawdziłam. Zanim zrobiłam swój pierwszy, samodzielny zakwas zaczynałam od pieczenia na dobrym, wieloletnim zakwasie, którego kawałek dostałam od koleżanki. Początkowo nie wszystkie chleby mi się udawały co mnie zniechęcało do pieczenia. Ale z czasem nauczyłam się cierpliwości bo to w domowej piekarni jest bardzo ważne. Czasami ciasto chlebowe jest kapryśne i mimo dobrej dobrej temperatury, odpowiednich składników i miłości z jaką je przygotowujemy po prostu nie chce współpracować. Wtedy właśnie przydaje się cierpliwość bo zamiast ciasto wyrzucić trzeba zostawić je w spokoju, nawet na kilkanaście godzin, a prawdopodobnie odwdzięczy się i pięknie wyrośnie.

Wracając do sedna sprawy - do upieczenia chleba na zakwasie potrzebny jest zakwas. Wiele osób prosiło mnie o rady jak go przygotować. Spisałam więc to co wydało mi się ważne i tak powstał ten artykuł. Jeśli macie jakieś pytania, na które nie znajdziecie odpowiedzi  w poniższym tekście to piszcie w komentarzach a postaram się wpis uzupełnić. Możecie też dzielić się, ze mną i innymi czytelnikami, swoimi radami na temat zakwasu i pieczenia domowego chleba. Myślę, że wtedy wszyscy na tym skorzystamy.

Ponieważ zakwas to żywy organizm i członek naszej rodziny więc nie może być bezimienny! Uroczyście nadałam mu wdzięczne imię Stefan i pod taką nazwą jest znany.

zakwas żytni chlebowy , zakwas na chleb , jak zrobić zakwas chlebowy , mąka żytnia pełnoziarnista , domowa piekarnia , chleb , upiecz sobie ,  moje wypieki , domowe jedzenie , pieczenie chleba , jak upiec chleb


środa, 13 kwietnia 2016

Sałatka z uszaków bzowych z warzywami

Wczesna wiosna a ja robię przetwory i pakuję sałatkę w słoiki. Dziwne to, prawda? Jednak może wcale nie takie dziwne kiedy zobaczycie co w niej jest. 

To sałatka z uszaków bzowych. Te grzyby rosną prawie cały rok, jednak najczęściej zbieram je właśnie wczesną wiosną bo sprzyjają im częste deszcze i  łatwo je znaleźć kiedy krzewy nie mają jeszcze liści. Grzyby na tę sałatkę  zebrałam podczas kulinarnego wyjazdu za miasto. Dodałam do nich trochę warzyw, bardzo aromatyczną zalewę i powstała pyszna, orientalna sałatka.

Uszaki bzowe to bliski krewniak chińskich grzybw mun, składnika wielu potraw kuchni chińskiej. Można je też wykorzystać na wiele sposobów w codziennym gotowaniu. Zobaczy przepis na smakowity schab  z uszakami.

sałatka z uszakami bzowymi , ucho bzowe , domowe przetwory , moja spiżarnia , grzyby , ucho judasza , sałatka orientalna , domowe jedzenie , grzybobranie


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Kolorowe i soczyste warsztaty z Fit&Easy

Jakiś czas temu zostałam zaproszona na kolejne warsztaty z marką Fit&Easy, producentem roślin sałatkowych sprzedawanych przede wszystkim w postaci mieszanek sałat. Spotkacie je w prawie wszystkich supermarketach, chociaż czasami występują pod marką własną sprzedawcy.

Takie warsztaty to okazja do spotkania z innymi blogerami, pasjonatami gotowania i zdrowego jedzenia. To także możliwość poznania ciekawych połączeń smakowych pod okiem jakiegoś zawodowego kucharza. Warsztaty dla Fit&Easy prowadził, jak zwykle, Jasiek Kuroń.

Green Factory, producent sałat i właściciel marki, ostatnio wprowadził na rynek kilka nowości. Między innymi dwie mieszanki koktajlowe, czerwoną i zieloną. Są to zapakowane w woreczki, oczyszczone i wstępnie rozdrobnione warzywa, połączone z zieleniną, przeznaczone do szybkiego przygotowania zdrowych koktajli. Wystarczy wrzucić zawartość takiego opakowania do pojemnika blendera, dolać nieco wody, soku owocowego albo mleka i zmiksować. W kilka chwil mamy zdrowy posiłek, który oczywiście możemy dowolnie modyfikować dodając coś od siebie np. jakiś owoc. Takie koktajle są świetnym pomysłem i doskonale sprawdzają się w codziennej diecie a nawet przy wiosennym detoxie

warsztaty kulinarne , fit&easy , polub zawartość , gotowanie , foodblogger , gotujemy razem , uczę się
do oprawienia ryb nie było, jak zwykle, chętnych bo przecież po co brudzić sobie rączki... Pyza nie ma takich dylematów - żeby zjeść trzeba najpierw rybę oczyścić
warsztaty kulinarne , fit&easy , polub zawartość , gotowanie , foodblogger , gotujemy razem , uczę się
przez cały czas warsztatów mogliśmy miksować sobie różne koktajle a potem zabrać je do domu


niedziela, 10 kwietnia 2016

Stek wołowy z antrykotu z czarną soczewicą i warzywami

Ależ to było smaczne! Świetna wołowina w towarzystwie soczewicy z warzywami - coś pysznego i to w pół godziny czyli bardzo szybko jak na porządny obiad. Wcale nie miałam ochoty spędzać dużo czasu w kuchni, ale chcieliśmy zjeść coś dobrego. I zjedliśmy naprawdę pyszne danie.

Teraz dobrej jakości wołowinę na steki, zapakowaną próżniowo w pojedynczych porcjach, można kupić nawet z sklepach dyskontowych. Uważam, że to bardzo dobrze bo niestety na większości targowisk najczęściej dostępna jest wołowina zbyt świeża, nie poddana procesowi dojrzewania czyli sezonowaniu, i nie nadająca się do takiego szybkiego smażenia. Zresztą do innych dań też nie bardzo bo bitki wołowe z mięsa nie sezonowanego będą dusiły się kilka godzin a z takiego dojrzałego zaledwie godzinę. Poza tym jeszcze niestety zbyt często na rynku sprzedaje się wołowinę innych ras niż te typowo mięsne a przez to bardzo twarde i ciężkie w obróbce. Wołowina to mięso, które zdecydowanie zyskuje na smaku i konsystencji kiedy poleży czy powisi w odpowiednich warunkach. Warto szukać właśnie wołowiny sezonowanej, może nieco droższej, ale też o dużo lepszym smaku i konsystencji.

No dobrze, już nie przynudzam i zapraszam na steki!

stek wołowy , antrykot wołowy , obiad , czarna soczewica , wołowina , stejk , steki wołowe , mięso z patelni , dobra wołowina , jak usmażyć dobry stek , domowe jedzenie  , stek medium , stopień wysmażenia


piątek, 8 kwietnia 2016

Chleb żytnio orkiszowy ze słonecznikiem, na zakwasie

Chlebuś, pachnący, świeżutki i smakowity domowy chleb. Taki to najlepiej upiec sobie samemu do czego każdego serdecznie zachęcam. 

Pieczenie chleba to nie jest trudna ani skomplikowana sprawa jak się wielu osobom wydaje. Własny bochenek daje wiele radości i satysfakcji a do tego uczy pokory bo ciasto chlebowe bywa kapryśne. Pieczenie domowego chleba uczy też cierpliwości bo bywa, że ciasto przez kilka godzin ani drgnie chociaż już dawno powinno przyrosnąć przynajmniej drugie tyle. Nie należy się tym zniechęcać tylko dać mu więcej czasu i przypilnować żeby miało ciepło a na pewno weźmie się do roboty.

Domowy chleb to zapach w całym domu, zapach który kojarzy się z rodzinnym ciepłem i miłością. Przynajmniej ja mam takie skojarzenia. Dobre skojarzenia. Własny chleb to nie tylko zwykły pokarm dla rodziny. Taki bochenek zapakujcie w szary papier i dajcie w prezencie komuś kogo lubicie. To taki dar od serca.

chleb na zakwasie , domowy chleb , chleb żytnio orkiszowy ze słonecznikiem , zakwas chlebowy , bochenek , chleb pełnoziarnisty , ziarno słonecznika , domowa piekarnia , moje wypieki , chlebek , chlebuś , kuchnia polska , domowe pieczywo


czwartek, 7 kwietnia 2016

Najlepsza perliczka pieczona, z jabłkami i boczkiem

Perliczka na niedzielny albo świąteczny obiad to bardzo dobry pomysł. Ten ptak ma pyszne, delikatne mięso. Ponieważ jest chude to łatwo je przesuszyć, ale dlatego właśnie powinno się piec perliczkę w niezbyt wysokiej temperaturze a poza tym owinąć tuszkę, przynajmniej częściowo, plasterkami wędzonego boczku lub słoniny co zabezpieczy mięso przed wysychaniem a wędzonka dodatkowo wzbogaci smak. Wilgotność mięsu zapewni też soczyste, owocowe nadzienie, które razem z tymiankiem bardzo podnosi smak samego mięsa.

Perliczki to nieduże ptaki. Sprzedawane tuszki mają ok. 1200-1400 g co wystarcza jednak na 4 porządne porcje pieczystego. Jeśli jeszcze nigdy nie piekliście perliczki to koniecznie rozejrzyjcie się za nią w sklepach bo coraz częściej można dostać ją bez żadnych problemów a zdecydowanie jest warta zachodu. Jak już wspomniałam ma bardzo smaczne mięso, chude a jednocześnie wyraziste w smaku, nie tak jak zwykłe, bezpłciowe kurczaki...

Chociaż dobry pieczony kurczak jest u nas zawsze mile widziany.

perliczka długo pieczona z jabłkami i boczkiem , jak piec perliczkę , najlepsza perliczka pieczona ,  drób , boczek wędzony , jabłka , tymianek , z piekarnika , mięso , kuchnia polska , najlepszy przepis na perliczkę


środa, 6 kwietnia 2016

Mazurek kajmakowy. Mazurek z kajmakiem i bakaliami

Nadzienie kajmakowe i to takie z mleka gotowanego w puszce jest chyba najprostszym i najbardziej popularnym nadzieniem do mazurka. Zawsze gotuję od razu 2-3 puszki bo przy okazji robię szalonego cielaczka. I zupełnie nic nie szkodzi, że Wielkanoc już dawno minęła a ja ten przepis podaję dopiero dzisiaj bo możecie sobie upiec takiego mazurka w dowolnym czasie a latem, zamiast owoców suszonych, przybrać go świeżymi. 

Żarłoczek nazwał tego mazurka mazurkiem góralskim bo wzór ponoć tak mu się jakoś skojarzył. Nie wnikałam, jak zwał tak zwał. Było słodko i smakowicie a to najważniejsze.

Ilość składników na ciasto wystarczy do upieczenia dwóch mazurków, ale nadzienie jest do jednego bo drugi, na takim samym spodzie, zrobiłam z nadzieniem czekoladowym.

mazurek z kajmakiem i bakaliami , kajmak , bakalie , ciasto kruche , ciasto migdałowe , kruchy spód , wielkanoc , wiielkanocne przysmaki , wielkanocny stół , najlepsze przepisy na wielkanoc , kuchnia polska


wtorek, 5 kwietnia 2016

Pierwsze tegoroczne smardzowanie

Przełom kwietnia i maja to czas kiedy odwiedzam nadwiślańskie łęgi z nadzieją na spotkanie pierwszych przedstawicieli rodziny smardzowatych. W tym roku zima poszła sobie szybko, ale wiosna rozkręca się jakoś nieśmiało. Niby już ciepło, ale noce jeszcze bardzo chłodne i w mieście robi się zielono, ale poza nim rośliny dopiero powoli budzą się z zimowego snu. Na moim osiedlu już kwitną mirabelki a nad rzeką drzewka mają dopiero malutkie pąki chociaż miejsca dzieli zaledwie 10, może 15 km. 

Zapraszam na relację z wiosennej wycieczki Pyzy Wędrowniczki

smardzówki czeskie , smardzowate , grzybobranie , wiosna , las łęgowy , łęgi , nad rzeką , nad wisłą , przyroda , wiosenna wycieczka , grzyby , wędrowanie
smardzówka czeska - moja pierwsza w tym roku!


niedziela, 3 kwietnia 2016

W poszukiwaniu prawdziwego smaku i dobrej wędliny

Dobra, wędzona wędlina. Na pewno macie tak jak ja, przynajmniej czasami, problem z kupieniem rzeczywiście smacznej i nie faszerowanej dziwnymi substancjami szynki. Na rynku jest mnóstwo produktów i zwykły konsument nie zawsze wie czego szukać, co kupić. Dzisiaj postaram się przekonać Was, że takie właśnie dobre wędliny produkuje się w Pilźnie, na Podkarpaciu, w zakładach mięsnych Taurus

Ale do zakładów nie da się przecież wejść tak po prostu, z ulicy, więc kiedy Joasi udało się zorganizować małą wycieczkę blogerską to chętnie się na nią wybrałam. Wierzcie mi, że w zakładach pokazano nam wszystko od zaplecza. Mogliśmy zajrzeć w każdy kąt, zapytać o wszystko wiec wiem, że nie ma tam nic do ukrycia. Produkty marki Taurus dobywają od lat wiele nagród bo dla właścicieli i kierownictwa główną rolę gra smak. I to nie jest ściema bo dobrze widziałam i słyszałam z jaką pasją oraz zaangażowaniem robi się tam pyszne rzeczy a potem opowiada o nich.

Zobaczcie co widziałam, poczytajcie i uwierzcie, że znalazłam prawdziwy smak dobrej, tradycyjnej wędliny. Tego smaku niestety, nie da się tą drogą przekazać więc na razie wierzcie mi na słowo, ale później szukajcie w sklepach wyrobów Taurus bo są naprawdę bardzo dobre!

Ponieważ we wpisie umieściłam zdjęcia z linii produkcyjnej więc wegetarian i osoby szczególnie wrażliwe proszę żeby nie czytały i nie oglądały dalej.

wędliny swojskie pilzneńskie , wyroby regionalne , wędliny tradycyjne , szynka wędzona , kiełbasa swojska , taurus , pilzno , wiem co jem , prawdziwe wędliny , wędzenie w dymie olchowym
Półmisek wędlin swojskich pilzneńskich - szynka, polędwica, boczek , kiełbasa i pasztet ze śliwką. Ponieważ wycieczka była na kilka dni przed tegoroczną Wielkanocą więc podczas świąt jedliśmy wspaniałe wędliny z Pilzna

sobota, 2 kwietnia 2016

Zupełnie przypadkowe grzybobranie

Nie dziwne, że mówią o mnie grzybnięta skoro przy żadnych krzakach nie mogę przejść spokojnie nie podglądając co na ich lub pod nimi rośnie. Często zauważam przy okazji jakieś grzyby chociaż nikt inny ich nie widzi albo nie zwraca na nie uwagi. 

Tak też było kilka dni temu podczas wyjazdowych warsztatów kulinarnych w dworku koło Siedlec. Kiedy całą ekipą wyszliśmy do parku żeby poćwiczyć wędrowanie z kijkami ja poszłam na wagary w pobliskie krzaki. No nie wytrzymałam po prostu widząc z daleka jakieś narośla na pniach.

ucho bzowe , uszak bzowy , ucho judasza , grzyby nadrzewne , grzyby gatunkami , atlas grzybów , spacery grzybniętej , mykologia


Jajka na sałacie, z marchewką, bursztynem i pekanami

Bardzo lubimy jajka z przeróżnymi farszami. Ale wcale nie jest łatwo zrobić je jakoś na nowo, nietypowo, ale tak żeby wszystkim smakowały. Farsz do dzisiejszych jajek powstał bardzo spontanicznie i sprawdził się doskonale. Myślę, że będę powtarzać takie jajka na różnych imprezach. 

Bez jajek nie ma dla nas Świąt Wielkiej Nocy, ale często jemy je poza świętami. Jajecznice, omlety, jajka zapiekane to najczęściej nasze weekendowe śniadania. 

                      Zobacz inne przepisy na jajka, wielkanocne i nie tylko

jajka z marchewką i orzechami pekan , jajka faszerowane , jaja wielkanocne , wielkanoc , śniadanie , nadzienie , marchewka , jaja na sałacie , kuchnia polska , domowe jedzenie


piątek, 1 kwietnia 2016

Mazurek z czekoladowym ganache i pralinami

Wielkanoc minęła nam bardzo szybko i po świętach pozostało tylko wspomnienie. Świąteczne przysmaki i ciasta też już są jedynie wspomnieniem. W tym roku na naszym stole zagościły mazurki co wcale nie zdarza się często bo jakoś wcześniej wszyscy woleli inne ciasta. Jednak z biegiem lat coś się nam odmieniło i tegoroczne mazurki okazały się strzałem w dziesiątkę. 

Mazurki to przeważnie bardzo słodkie wypieki, ale kiedy samo ciasto posmaruje się najpierw kwaskowym dżemem to smak nadzienia będzie przełamany. Tak też właśnie robię i dzięki temu mazurki wychodzą przepyszne. Przy tych wypiekach ważne jest żeby warstwa ciasta była cienka, ma tylko podtrzymywać wypełnienie. Nadzienie za to ma być słodkie, bogate, świąteczne i czekoladowy ganache doskonale się tutaj nadaje. Pamiętajcie, że mazurka można upiec nie tylko na Wielkanoc bo przecież jeśli nazwiemy go tartą będzie równie smaczny.

mazurek czekoladowy , tarta z czekoladą , tarta czekoladowa , ganache , czekolada , ciasto , kruche ciasto migdałowe , kruchy spód , wielkanoc , wielkanocne przysmaki , słodkości , moje wypieki , ciasta domowe , mazurki


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...