Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

.

Instagram

czwartek, 14 listopada 2013

Gęsi smalec dobrze doprawiony

Oporządzając gęś i rozbierając ją na elementy zostało mi trochę skrawków tłustej skóry i spora górka sadła. Zarabiając nieco później ciasto na chleb pomyślałam sobie, że taka pajda pachnącego, świeżego chleba doskonale będzie smakowała z dobrze przyprawionym smalczykiem. Tłuszcz gęsi nie jest tak niezdrowy jak ten z innych zwierząt a ponoć nawet ma właściwości lecznicze więc postanowiłam wytopić co się da.



czas przygotowania : ok. 1 godziny 
składniki : 
  • kawałki sadła i skóry gęsiej - objętości ok. 1 litra
  • ok. 4 łyżki wody
  • 1 cebula 
  • 1 duże kwaśne jabłko
  • 1-2 łyżki majeranku
  • 1/4 łyżeczki zmielonych płatków chili 
  • 1/3 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 1 łyżeczka soli

sposób przygotowania : skórki i sadło pokroiłam ostrym nożem w kostkę, nie musi być bardzo drobno. Przełożyłam do rondla, dolałam zimną wodę i zaczęłam podgrzewać.

Pewnie dziwi Was dodatek wody bo przecież wiadomo, że woda i tłuszcz się nie lubią i kiedy choćby kropla wpadnie do rozgrzanego tłuszczu to wszystko strasznie pryska. Ale tutaj dolewamy ją do zimnych tłustości specjalnie - na początku woda pomaga im się topić a potem szybko wyparowuje. Ten sposób poznałam na warsztatach gęsinowych z szefem Kurtem Schellerem. Daję słowo, że nic nie pryskało :)

Gdy zawartość rondla zaczęła się powoli gotować co jakiś czas mieszałam ją drewnianą łyżką bo zdarza się, że kawałki skórek pozlepiają się albo przylgną do dna a wtedy nie topią się równomiernie.  Pozwoliłam im smażyć się jakiś czas aż cały tłuszcz się wytopił i malutkie już kawałeczki skóry nabrały słomkowej barwy. Dopiero wtedy dorzuciłam obrane i drobno pokrojone jabłko oraz cebulę. Smażyłam dalej aż cebulka nabrała rumieńców a skwarki zrumieniły. Zestawiłam rondel z ognia, zostawiłam na 10 minut żeby nieco przestygł. Na koniec dosypałam suszony, roztarty w dłoniach, majeranek, chili, pieprz i sól -  nie dodawałam przypraw wcześniej bo mogłyby się spalić w wysokiej temperaturze. Wymieszałam wszystko dobrze i przelałam do naczynia kamionkowego. Zanim smalec zupełnie ostygł jeszcze 2-3 razy  go przemieszałam żeby skwarki i dodatki nie opadły na samo dno. Jeśli chcecie przelać smalec do słoika szklanego to pozwólcie mu bardziej przestygnąć żeby szkło nie pękło podczas nalewania.

Tak przygotowany gęsi smalec nadaje się do smarowania chleba, jajecznicy, okraszania klusek, ziemniaków czy innych dań. Przechowuję go w lodówce bo w temperaturze pokojowej robi się prawie płynny.



13 komentarzy:

  1. przepysznie wygląda:),również wytopiłam z gąski ten smaczny tłuszczyk ,który sam w sobie jest przepyszny.)a T woj z ta pajda chleba wygląda nieziemsko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, Asiu :) trzeba wykorzystywać wszystkie części zwierzęcia skoro już oddało życie dla naszej korzyści

      Usuń
  2. Smalczyk extra,tez robie taki ,bo sama choduję gąski !Oczywiście na trawce!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak masz własne gąski to i gęsina częściej na stole :)

      Usuń
  3. wygląda smacznie:) z gęsiny nie próbowałam robić w sumie u nas babcia robi genialny smalec i zaopatrza całą rodzinę, nie wiem czy mogę zrobić jej konkurencje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gęsi mi bardziej smakuje, wieprzowy jest jakiś cięższy

      Usuń
  4. Lubię smalec, choć niezdrowy. Twojego też bym spróbował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znać umiar :) myślę, że czasami i niewielka ilość nikomu nie zaszkodzi :)

      Usuń
  5. nigdy chyba nie jadlam gesiego, ale takiego mi smaka narobilas ze teraz o niczym innym caly weekend nie bede mogla myslec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli będziesz miała okazję to koniecznie spróbuj :)

      Usuń
  6. dzisiaj zrobiłem i rzeczywiście jest świetny, wieprzowy jest za cięzki, a ten jest leciutki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się - zupełnie inna konsystencja i dużo smaczniejszy :)

      Usuń
  7. Dziękuję za przepis,właśnie będę robiła smaluszek:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu na moim blogu. Ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj ? Zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izakulinska@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...