wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

.

Instagram

czwartek, 30 lipca 2015

Bułeczki pszenne z ostropestem i orzechami

Domowe bułeczki, odsłona kolejna i już nie wiem która. Czasami piekę je spontanicznie dodając coś co mam pod ręką i dopasowując ilości składników do aktualnych zasobów pojemników z mąką czy czymś innym. 

Do dzisiejszych bułek dodałam zmielone ziarna ostropestu plamistego - rośliny o niezwykłych właściwościach leczniczych znanych już w starożytności. Dodatek ostropestu nie spowodował znacznej zmiany smaku bułek bo sam w sobie nie ma specjalnie wyraźnego smaku. Zmienił jednak kolor ciasta na ciemniejszy. Bułeczki smakowały zarówno ze słodkim dżemem jak i wędliną lub serem. 

bułki pszenne , śniadanie , moje wypieki , domowa piekarnia , ostropest plamisty
 

wtorek, 28 lipca 2015

Domowe przetwory. Ananas i kiwi. Dżem egzotyczny

W tym roku nie będę robiła dużo przetworów bo zostało nam sporo słoiczków z ubiegłorocznych szaleństw. Ale to nie znaczy, że nie zrobię nic! Po prostu będę przerabiać mniejsze ilości owoców i warzyw czyli zrobię np. tylko po 5 słoiczków jednego rodzaju dżemu. Ja wiem, że dla wielu osób to może się wydać śmieszne, ale wolę mieć większy wybór, po kilka sztuk różnych smaków. 

Na pewno już za chwilę zrobię ogórki na zimę - moje ulubione ogórki marynowane po warszawsku i oczywiście kiszone bo tych zabraknąć w mojej spiżarni nie może. Może zrobię też po kilka słoików jakiejś sałatki, która przyda nam się do zimowych obiadów, ale też bez wariowania.

dżem ananasowy z kiwi i limonką , domowe przetwory , moja spiżarnia


poniedziałek, 27 lipca 2015

Jak Pyza sprawdzała co na Podlasiu piszczy

Czasami życie płata różne figle. Coś co planujemy od dawna bierze w łeb a za to los daje nam jakieś niespodziewane radości. Dla mnie ogromną radością jest możliwość wyskoczenia, choć na chwilę, do lasu. Mieszkając w środku wielkiego miasta, nie mając samochodu a za to wiele obowiązków stacjonarnych, nie mam ku lasowym wypadom zbyt wiele okazji. Ale czasami wydarzy się coś tak jak kilka dni temu i dziwnych zrządzeniem losu wylądowałam, na nieco więcej niż dobę, na Podlasiu.

Tym razem było wyjątkowo krótko, ale za to jak pięknie! Nadzieja na grzybobranie niewielka i jeszcze malała wraz z przybliżaniem się do celu, ale oczami wyobraźni widziałam mnóstwo grzybów a wszystkie piękne i zdrowe. Jeszcze będą pełne kosze, chociaż nie tym razem.

Uwaga - dużo zdjęć! 

owoce leśne , poziomeczki , podlasie , łąka , wycieczka , kwiatki
bukiecik poziomek dla ciężko pracującego męża
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...