wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 31 sierpnia 2016

Nalewka z żółtych mirabelek. Mirabelkówka

Mirabelki mają niepowtarzalny, specyficzny zapach. Kiedy dojrzewają to znak, że lato ma się ku końcowi. Drzewek mirabelkowych jest już coraz mniej więc jeśli macie do nich dostęp to warto zachować smak i aromat tych owoców na dłużej np. w takiej pysznej nalewce. 

Miałam nie robić tego wpisu w tym sezonie bo u mnie mirabelek już nie ma, ale doniesiono mi, że gdzieniegdzie jeszcze można je znaleźć więc może komuś się przyda receptura albo po prostu zapiszcie ją sobie i wykorzystacie w przyszłym roku. 

Mirabelki, małe, nagrzane słońcem śliweczki są doskonałym materiałem na konfiturę czy dżem. Ich kwaskowatość, zrównoważona cukrem, jest niezwykle interesująca i smakowita a zimą przetwory z nich będą przypominać nam słoneczne lato.

nalewka z żółtych mirabelek, mirabelkówka, nalewka śliwkowa, przetwory, spiżarnia, alkohol, wódka smakowa, śliwczanka


wtorek, 30 sierpnia 2016

Spirytus czterech korzeni

Spirytus czterech korzeni to nalewka, która sama w sobie raczej nie jest specjalnie smaczna. Przynajmniej dla mnie bo decydowanie wolę owocowe, słodsze smaki. Do tej nie dodaje się ani grama cukru a tylko przyprawy korzenne, z których alkohol wyciąga cały aromat. Takim pachnącym spirytusem doprawia się później inne nalewki. Już niewielka ilość tego specyfiku dodaje im głębszego smaku i podrasowuje. 

Ja użyłam go do doprawienia swojej nalewki z mirabelek, na którą przepis podam jutro więc zajrzyjcie koniecznie.

spirytus 4 korzeni, spirytus korzenny, nalewka korzenna, przyprawy korzenne, korzenie, nalewki domowe, przetwory


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Likier z owoców czarnego bzu

Wiosną robiłam nalewkę z kwiatów czarnego bzu czyli hyćkę na biało. Teraz, pod koniec lata, przyszła kolej na hyćkę czarną więc zebrane, dojrzałe owoce przeznaczyłam na likier. Robi się go szybciej niż nalewkę bo nie wymaga nastawiania owoców na kilka tygodni. Cała robota to w sumie może ze 2 godziny, wliczając studzenie, i likier gotowy. Można go pić od razu, ale lepiej będzie jeśli postoi i smaki dojrzeją.

Przyznam, że z czarnym bzem mam trochę problemu. O ile zapach kwiatów jest dla mnie przyjemny, wspaniale komponuje się na przykład w dżemie z truskawkami, to zapachu owoców czy soku z nich bardzo nie lubię i aż mnie drażni. W tym likierze jednak jeden dodatek maskuje tę mało przyjemną dla mnie woń i nadaje całość ciekawego, niepowtarzalnego smaku.

Takim likierem poczęstowała mnie kilka lat temu koleżanka Asia. Wiedząc, że nie przepadam za bzowymi przetworami nie powiedziała z czego zrobiła napitek. Przyznam, że długo myślałam, że to likier jeżynowy a po wyjawieniu prawdy byłam zdziwiona. Potem wyprosiłam przepis i teraz dzielę się nim z Wami. Zróbcie sobie taki likier koniecznie bo jest bardzo smaczny. 

nalewka z bzu czarnego, nalewka z hyćki, hyćka, czarny bez, dziki bez, przetwory, spirytus, wódka owocowa, jak zrobić nalewkę z bzu czarnego

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...