wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

wtorek, 29 kwietnia 2014

Tarta z klopsikami i czosnaczkiem pospolitym

Mogę tylko powiedzieć, że tarta zniknęła w oka mgnieniu bo była przepyszna ! Kruchusieńkie ciasto, bardzo smaczny farsz z lekką nutą czosnku bo dodałam liście czosnaczka pospolitego i warzywa. A na wierzchu zapieczone klopsiki więc Żarłoczek był zachwycony taką formą dania obiadowego. Tak, zdecydowanie potrawa do powtórzenia i to wielokrotnego bo bardzo nam smakowało :)



Pyszna tarta z klopsikami, czosnaczkiem, groszkiem i marchewką 

czas przygotowania : ok. 80 minut
składniki : 
  • CIASTO - 85 g mąki pszennej krupczatki 
  • 115 g mąki pszennej typ 500
  • 100 g masła 
  • 1 żółtko z dużego jajka 
  • 1/5 łyżeczki soli 
  • 1 łyżka gęstej śmietany 

  • FARSZ - 1 szalotka 
  • 2 duże garści liści czosnaczka pospolitego 
  • 100 g groszku zielonego, może być mrożony
  • 1 łyżeczka oliwy 
  • 2 średnie jajka
  • 3 czubate łyżki twardego sera typu parmezan - ja użyłam peccorino
  • 50 g mozarelli
  • 85 ml śmietanki kremówki 30% 
  • 2 łyżki posiekanego koperku 
  • 1/2 marchewki 
  •  
  • MIĘSNE KULKI - ok. 150 g mięsa mielonego z udźca indyka 
  • 1 łyżka bułki tartej 
  • 1 łyżka posiekanej cebuli
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego
  • 4 łyżki mleka

  • do smaku - sól, przyprawa ognista, pieprz mielony

sposób przygotowania : CIASTO - obie mąki wymieszałam dosypując sól. Dodałam pokrojone na małe kawałki masło i roztarłam rękami na "mokry piasek" czyli aż nie było widać kawałków tłuszczu. Dodałam żółtko i śmietanę - szybko zagniotłam ciasto. Zawinęłam je w folię i odłożyłam do lodówki na 30 minut.

MIĘSNE KULKI - przyznam, że wykorzystałam trochę mięsa jakie przygotowywałam na kotlety mielone wiec wagę określam orientacyjnie. Mięso mielone z udźca doprawiłam do smaku solą i pieprzem, dodałam zeszkloną, posiekaną cebulkę, trochę bułki tartej i mleka, nie dodawałam jajka. Mokrymi rękami uformowałam kilkanaście kuleczek wielkości małych orzechów włoskich, ale w niczym ich nie obtaczałam. Marchewkę oczyściłam, pokroiłam w plasterki i obgotowałam w lekko posolonej i posłodzonej wodzie.

FARSZ - czosnaczek przebrałam, opłukałam i osączyłam. Można go posiekać, ale to nie jest konieczne. Jeśli nie macie czosnaczku z powodzeniem możecie użyć liści szpinaku i ew. doprawić posiekanym małym ząbkiem czosnku. Szalotkę obrałam, pokroiłam na ćwierć krążki, zeszkliłam na odrobinie tłuszczu. Dodałam czosnaczek i smażyłam kilka chwil na niedużym ogniu aż się skurczył. Dosypałam mrożony groszek, wlałam kilka łyżeczek wody i dusiłam 5 minut aż groszek zmiękł a płyn odparował, przestudziłam.

W misce roztrzepałam jajka ze śmietanką. Dodałam starty peccorino, pokrojoną w małą kostkę mozarellę, przestudzony czosnaczek, koperek i doprawiłam do smaku - z solą ostrożnie bo ser jest słonawy, za to ostrzejszych przypraw trzeba dodać więcej.

Schłodzone ciasto rozwałkowałam i przeniosłam do formy - u mnie prostokątna o wymiarach 13x36x2,5cm. Wszelkie pęknięcia i ubytki zalepiłam kawałkami ciasta dociskając i wyrównując. Nakłułam w wielu miejscach widelcem, przykryłam arkuszem folii aluminiowej osłaniając też boki a na folię wysypałam warstwę obciążnika - może to być suchy groch, fasola czy ryż a u mnie są monety, które dobrze się sprawdzają w tej roli. Tak przygotowane ciasto wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 230 st. C na 10 minut. Po podpieczeniu wyjęłam formę, zdjęłam folię z obciążeniem - ciasto powinno być lekko zezłocone przy brzegach. Na podpieczony spód wylałam masę jajeczną z czosnaczkiem. Na wierzchu ułożyłam kulki z surowego mięsa i kawałki marchewki. Wstawiłam do piekarnika zmniejszając temperaturę do 200 st. C, grzanie góra/dół i piekłam 25 minut.

Podałam na gorąco, zaraz po upieczeniu. 



16 komentarzy:

  1. Kolorowo i wiosennie..i na pewno smakowite :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jejku jak pysznie wygląda i na pewno smakuje :) Cudo ślinka leci

    OdpowiedzUsuń
  3. O mniam, ależ to kusząco się prezentuje... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kiedy kupiłam sobie foremkę na tartę to jest ona często u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja okrągłe mam a na taką prostokątną chorowałam długo bo jest dość droga, ale bardzo się cieszę, że w końcu ją mam bo bardzo mi się podobają tarty w tym kształcie

      Usuń
  5. Pani Izo, pani nas TORTURUJE tymi pysznościami, ja przytyłam chyba ze trzy kilo po świętach, a tu już bym leciała do kuchni pichcić! A najlepiej, żeby wylazło z ekranu :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzynia, u nas było w tym roku niedużo jedzenia - zjedliśmy na bieżąco i dużo czasu spędziliśmy w terenie więc bez nasiadówek przy stole !

      Usuń
  6. Wygląda wspaniale :) Szkoda tylko, że czosnaczka to bym nigdy w życiu nie rozpoznała, nawet gdybym go zobaczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie masz daleko do mnie - może kiedyś jakaś wspólna wycieczka w łęgi ?

      Usuń
  7. Izuniu napisz proszę od czego to zależy, ze czasem spód do tarty jest zapiekany przed dodaniem farszu a czasem nie :) ? Ostatnio robiłam ze szpinakiem i boczkiem i ciasto się nie upiekło :( Proszę o radę :) z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciasto kruche pod tartę lepiej zapiec zanim się doda nadzienie, szczególnie kiedy to jest bardzo mokre, rzadkie... Ale dużo zależy od piekarnika - jeśli dobrze piecze od dołu to czasami, przy gęstszym farszu można go nałożyć na surowe ciasto. Jednak zapieczenie daje pewność, że ciasto będzie dobrze upieczone i nie rozmięknie

      Usuń
  8. Kupiłam okrągłą formę do tarty rok temu i tak sobie leży w szafce. :P Muszę w końcu ją wypróbować :) Nie wiem czemu ale boję się tarty jak ognia :) Czy może być podana jako danie obiadowe czy da się tym pojeść? :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się kiedyś bałam a teraz uwielbiam je piec :) taka tarta do danie dla 3-4 osób, można się tym najeść i nie jest to lekkie danie

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...