wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładuję...

środa, 25 czerwca 2014

Deser poziomkowy. Poziomki z kremem śmietanowym

Poziomki leśne pachną tak intensywnie i słodko, że aż może zakręcić się w głowie. To zapach lata, rozgrzanego słońcem lasu i obietnica słodkiej soczystości. Żadne inne owoce nie mogą się z nimi równać, poziomki prosto z lasu są wyjątkowe. Być może stawiam je na piedestale także dlatego, że są tak krótko i nieczęsto mam okazję ich nazbierać więcej niż garść.

Ten rok jest jednak wyjątkowy dla mnie i poziomek. Najpierw przywiozłam cały słoik pachnących owoców od Margarytki i zjedliśmy je z naleśnikami. A już kilka dni później sama zbierałam dojrzałe poziomki w podlaskim lesie. W tajemnicy powiem Wam, że nazbierałam ponad litr, ale ile zjadłam na miejscu to mój słodki sekret. Wracając z lasu miałam plan zaserwowania całej 6-ścio osobowej ekipie pysznego deseru. Poziomki są delikatne i trzeba uważać żeby nie przytłoczyły ich inne składniki.

Owoce leśne, nawet jeśli zbierzemy ich niedużo, można dodać do innych, takich z sadu, i przygotować pachnący dżem albo frużelinę.



Poziomki ze śmietaną i ciasteczkami 

czas przygotowania : 10 minut
składniki na 6-8 porcji :
  • ok. 1 l świeżych leśnych poziomek
  • 400 ml słodkiej śmietanki 30 %
  • ok. 100-150 ml kwaśnej gęstej śmietany
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki cukru pudru 
  • 6-8 kruchych ciastek pełnoziarnistych
  • ew. kilka kropli soku z cytryny
  • ew. do dekoracji świeża mięta albo melisa

sposób przygotowania : poziomki przebrałam - ja ich nie myję bo są delikatne a woda wypłukuje zarówno smak jak i zapach. Wy zróbcie jak uważacie, ale po myciu trzeba je dobrze osączyć. Zimną śmietanę ubiłam na sztywno dodając pod koniec cukier waniliowy i cukier puder. Sztywną śmietanę połączyłam z kwaśną, wymieszałam. Dodałam do smaku jeszcze kilka kropli soku z cytryny. Ciastka połamałam na małe kawałki.

Do miseczek nałożyłam po dużej łyżce kremu i posypałam ciastkami. Na to porcja poziomek, mniej więcej połowę. Na owoce rozłożyłam sprawiedliwie resztę kremu i posypałam resztą poziomek. Każdą porcję przybrałam listkiem mięty zerwanej z ogródka za domem i podałam w piękny, pogodny wieczór. Zjedliśmy na werandzie delektując się leśną słodyczą owoców i planując jak spędzimy kolejny, weekendowy dzień :)


10 komentarzy:

  1. Skosztowałam i zasmakowałam ;) Z dzieciństwa pamiętam poziomki ze śmietaną, które zastępowały świetnie te reklamowane obecnie deserki wszelakie ;) Nic poziomek śmietanowych nie przebije! Kobitka na bazarku ma poziomki ogrodowe, ale smakują wybornie. Cukier z prawdziwą wanilią już przebiera nogami... Dzięki, Izo, za przypomnienie fajnych dziecińskich smaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, poziomki, śmietana i nic więcej nie potrzeba :)

      Usuń
  2. Boski deser :)
    Uwielbiam poziomki, i też żałuję, że nie mam dostępu do większych ilości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się w tym roku udało bo 2-3 litry to już szaleństwo !

      Usuń
  3. jak tak można nas katować takimi pysznościami!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez poziomki stawiam na piedestale, ten smak z dzieciństwa jest cudownym wspomnieniem. Niestety tylko wspomnieniem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nina, a u Ciebie nie ma ? może trzeba lepiej poszukać ?

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. prawda ? jak patrzę na zdjęcie to mi się też wydaje, że czuję zapach

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...