wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

piątek, 24 maja 2013

Drożdżówki z rzewieniem

Rzewień zwyczajny to dobrze wszystkim znany rabarbar. Na różnych blogach i stronach trwa rabarbarowe szaleństwo i ciężko mi jakoś nie wziąć z tym udziału chociaż nie przepadam wcale za tym warzywem, czy jak kto woli owocem.

Ponieważ rzadko używam rabarbaru to nie miałam pewności czy obieranie łodyg z włókien jest konieczne. Ale od czego ma się czytelników bloga i znajomych ? Podzieliłam się swoimi wątpliwościami na profilu bloga, na FB, i dostałam wiele odpowiedzi. Znakomita większość osób poradziła mi, że wcale obierać rabarbaru nie muszę - szczególnie teraz gdy jest młody. Tak też zrobiłam - łodygi tylko umyłam i przycięłam końce.



 

czas przygotowania : ok. 2 godzin 
składniki : 
  • CIASTO - ok. 250 g mąki pszennej krupczatki 
  • 20 g świeżych drożdży 
  • 35 g cukru- zwykły albo trzcinowy
  • 80-90 ml mleka
  • 1 nieduże jajka + 1 żółtko 
  • 50 g masła albo margaryny
  • 2 szczypty soli
  • 1/2 łyżeczki pasty waniliowej 

  • NADZIENIE - 400 g rabarbaru
  • 3 - 6 łyżek cukru trzcinowego demerara
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej 
  • 1/3 łyżeczki pasty waniliowej 

  • KRUSZONKA - 30 g masła albo margaryny
  • 30 g cukru brązowego demerara
  • 30 g mąki pszennej luksusowej 
  • 30 g tartych migdałów BackMit
  •  
  • do posmarowania - 2 łyżeczki mleka

sposób przygotowania : CIASTO - mąkę przesiałam do miski, zmieszałam z solą. Drożdże rozmieszałam w kubku z cukrem i letnim mlekiem, odstawiłam na 10 minut. Spienione wlałam do mąki. Dodałam jajko, żółtkom pastę waniliową i zaczęłam zagniatać ciasto. Gdy składniki dobrze się połączyły dolałam rozpuszczony, letni tłuszcz i wyrabiałam aż ciasto było lśniące i gładkie. Przykryte w misce ściereczkę odstawiłam na ok. godzinę żeby wyrosło.

Wyrośnięte ciasto podzieliłam na 8 części. Z każdej zrobiłam placuszek średnicy ok. 8 cm i ułożyłam wszystkie luźno na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie przykryłam ściereczką i zostawiłam na ok. 20 minut żeby podrosły.

KRUSZONKA - miękkie masło i wszystkie sypkie składniki wymieszałam i dokładnie roztarłam, odstawiłam do lodówki. Dzięki migdałom świetnie zgra się z kwaśnym nadzieniem.

NADZIENIE - łodygi rabarbaru pokroiłam na kawałeczki grubości ok. 1 - 2 cm. Na patelnię wsypałam cukier - jego ilość zależy od kwaśności rabarbaru i naszego smaku. Dolałam 2 łyżki wody i zagotowałam. Do syropu wsypałam rabarbar i smażyłam mieszając kilka chwil aż zaczął się rozpadać. Dodałam pastę waniliową, mąkę kukurydzianą, rozmieszałam i zostawiłam do wystudzenia.

W napuszonych bułeczkach zrobiłam wgłębienia omączonym dnem szklanki. Nałożyłam w nie porcje rabarbaru. Boki bułeczek posmarowałam odrobiną mleka. Wierzch posypałam schłodzoną kruszonką. Piekłam ok. 20 minut z piekarniku nagrzanym do 190 st. C .

Do kruszonki wykorzystałam migdały tarte marki BackMit. Bardzo lubię ich produkty bo są wygodne w użyciu - nie muszę sama mielić orzechów czy maku tylko mam gotowe. Oprócz migdałów tartych pod tym logo znajdziecie także : orzechy laskowe tarte prażone • orzechy włoskie tarte • mak mielony 

4 komentarze:

  1. ładne buły Ci wyszły, ja też rzadko używam rabarbaru, w sumie to jako dziecko wcinałam go maczanego w cukrze a tak po za tym to czasami babcia zrobiła z nim ciasto drożdżowe i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z dzieciństwa to tylko kompot pamiętam - chyba jakoś nikt właśnie za nim nie przepadał

      Usuń
  2. no właśnie.. tylko ten oklepany kompot :)
    moja Mama, moja ciocia zawsze tylko " a co będziesz robiła z tego rabarbaru? kompot!?" - oczywiście próbuje przetłumaczyć, że wiele smakołyków można z niego przyrządzić- i nie raz, nie dwa na własne oczy mogły się przekonać. Ale mimo wszystko co roku padają te same słowa;)

    Pozdrawiam i dziękuję za udział w akcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za kompotem z rabarbaru nie przepadam - jeśli już to właśnie jakieś ciasto albo deser i najchętniej rabarbar pomieszany z owocami :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...