Miodówki marynowane w occie jabłkowym
Miodówki to nic innego jak maślaki pstre. Moja Babcia mówiła na nie jakubki, a słyszałam jeszcze inne nazwy - m.in. hubanki, bagniaki, pociechy, muchowiki czy siniaki.
Znam jakubki od dawna. Zbierałam je już prawie samodzielnie jako dziecko, podczas wakacji w Mikoszewie, bo kiedy raz je poznasz, nie pomylisz z żadnymi innymi. Rzadko spotykam zaczerwione miodówki i bardzo sobie je cenie za smak i konsystencję. Pięknie pachną, nie tylko świeże, ale też suszone. Rozglądajcie się za tymi uroczymi grzybkami pod sosnami, bo występują właśnie w ich sąsiedztwie.
Maślaczki pstre są świetne do zupy - uwielbiam krupnik z dodatkiem jakubków!
Małe jakubki idealnie nadają się do zamarynowania. Pozostają jędrne i są bardzo smaczne. Tym razem zamarynowałam je w zalewie z octu jabłkowego.
Znam jakubki od dawna. Zbierałam je już prawie samodzielnie jako dziecko, podczas wakacji w Mikoszewie, bo kiedy raz je poznasz, nie pomylisz z żadnymi innymi. Rzadko spotykam zaczerwione miodówki i bardzo sobie je cenie za smak i konsystencję. Pięknie pachną, nie tylko świeże, ale też suszone. Rozglądajcie się za tymi uroczymi grzybkami pod sosnami, bo występują właśnie w ich sąsiedztwie.
Maślaczki pstre są świetne do zupy - uwielbiam krupnik z dodatkiem jakubków!
Małe jakubki idealnie nadają się do zamarynowania. Pozostają jędrne i są bardzo smaczne. Tym razem zamarynowałam je w zalewie z octu jabłkowego.
