wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 5 października 2011

Grzyby na słodko

Grzybnięta przygotowuje i jada dużo różnych grzybów przez cały rok. Niektóre dobrze znacie, inne są dla Was nowością i mam nadzieję pewną zachętą do zgłębiania tajemnic lasów. Dzisiaj jednak zaproponuję słodki, grzybowy deser - może się spodoba i zasmakuje?


składniki
:
  • CIASTO:
  • 1 szkl. mąki pszennej
  • 50 g masła albo margaryny
  • 1 szkl. wody
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • 4 jajka

  • POLEWA:
  • 1 szkl. cukru pudru
  • 1 łyżka dobrej kawy rozpuszczalnej - drobny proszek
  • 1 łyżka gorącej wody
  • 3 - 4 łyżki rumu

  • NADZIENIE:
  • 1 , 5 - 2 szkl. śmietanki kremówki 30 - 36 %
  • 3 - 4 łyżki cukru pudru
  • 2 op. śmietan-fix 9 g
  • 4 czubate łyżeczki kawy rozpuszczalnej (j.w. - dobrej jakości, drobny proszek)
  • do posypania: 2 - 3 łyżeczki drobnej posypki czekoladowej

sposób przygotowania: CIASTO - Mąkę przesiałam. Wodę zagotowałam w rondlu, dodałam masło, sól i cukier waniliowy. Do wrzącego płynu wsypałam mąkę i od razu bardzo energicznie wymieszałam - najlepiej robić to drewnianą łyżką - aż zrobiło się jednolite, kluchowate, lśniące ciasto. Rondel cały czas trzymałam na ogniu i ucierałam ciasto 2 - 3 minuty aby mąka dobrze się zaparzyła. Zestawiłam i lekko przestudziłam. Do jeszcze dobrze ciepłego ciasta wbijałam kolejno po jednym jajku cały czas ucierając. Ciasto ma być gęste i lepkie. Napełniłam ciastem rękaw cukierniczy (końcówka z dużym otworkiem, może być karbowany) i wyciskałam na blachę, wyłożoną papierem do pieczenia, okrągłe, niezbyt duże kapelusze i podłużne trzonki. Między ciastkami zostawiałam dość duże odstępy bo sporo urosną. Piekłam ok. 10 min. w piekarniku nagrzanym do 220 st. C, po czym zmniejszyłam temperaturę do 180 st. C i piekłam dalej 10 - 15 min. Nie wolno otwierać drzwiczek piekarnika w trakcie pieczenia bo ciasto może opaść Upieczone ciastka wyjęłam, w kapeluszach od spodu zrobiłam końcem noża otworki na trzonek i napełnienie śmietaną. W grubszych trzonkach też można zrobić otwór do napełnienia. Wystudziłam.


POLEWA - Cukier puder utarłam z wodą, rumem i kawą na bardzo gęsty lukier. Smarowałam nim z wierzchu, za pomocą pędzelka, kapelusze. Posmarowałam też lekko jeden z końców trzonków i obsypałam je posypką czekoladową - taka imitacja resztek ściółki.

NADZIENIE - Śmietana musi być dobrze schłodzona, bardzo zimna! Cukier puder zmieszałam z kawą i śmietan-fixem. Śmietanę ubijałam przez ok. 30 s. mikserem na wolnych obrotach, następnie dosypałam wymieszane suche dodatki i zwiększając obroty miksera ubijałam do pożądanej, sztywnej konsystencji. Ubitą pianą napełniłam kapelusze i grubsze trzonki przy pomocy rękawa cukierniczego z długą, cienką końcówką. Trzonki umocowałam w otworach, przez które napełniałam kapelusze śmietaną. Ciastka można upiec kilka godzin przed podaniem, ale śmietaną napełniamy je w ostatniej chwili aby nie rozmiękły.

pomysł z "Kolekcji Dobrej Kuchni"

9 komentarzy:

  1. Fajne Twoje grzybki ;) moja mama robiła bardzo podobne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o widzisz! a moja podlaska "sąsiadka" robi drożdżowe, polewa kapelusze czekoladą i wtyka w okrągły drożdżowy placek ozdabiając np. gałązkami wrzosu - też ładnie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  3. Aranżacja jesienna cudna . Muszę coś koniecznie jesiennego zrobić i podchwycić ten Twój pomysł z listkami

    OdpowiedzUsuń
  4. ładniej by pewnie wyglądały takie kolorowe, jeszcze nie całkiem wysuszone, ale tylko te miałam....

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany, po tytule zaczęłam się zastanawiać, co też wykombinowałaś ;)
    Takie kiedyś jadłam - dobre były. Na nóżce miały jeszcze mak.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie, że udało mi się kogoś zaskoczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy przepis! Nigdy, przenigdy bym nie pomyślała, że grzyby można przygotowywać na słodko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne te grzybki... trochę roboty przy nich jest, ale dla efektu czasem warto się poświęcić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. to prawda, że trochę roboty jest, ale efekt wynagradza trudy :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...