wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładuję...

sobota, 3 grudnia 2011

Ciasteczka w witrażykiem

Widziałam kiedyś takie cukierkowe szybki na ciasteczkach gdzieś w sieci i bardzo mi się spodobały. Musiałam, po prostu musiałam też sobie takie zrobić. A że jechałam na spotkanie z grzybniętymi znajomymi to witrażyki przyjęły właśnie kształt naszych ulubionych skarbów :)


składniki:
  • 1/2 kg mąki pszennej luksusowej
  • 1/2 kg mąki krupczatki
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 5 łyżeczek mielonego cynamonu
  • 5 łyżeczek mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka mielonych goździków
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 250 g masła
  • 250 g cukru trzcinowego ciemnego, Muscovado
  • 1 czubata łyżka cukru waniliowego albo 1 duże op. cukru waniliowego 16 g
  • 2 łyżki miodu płynnego, dodałam wrzosowy

  • dodatkowo: ok. 400 g landrynek

sposób przygotowania: Landrynki posegregowałam, wkładając sztuki każdego koloru do oddzielnych torebek z grubej folii. Przy pomocy tłuczka do mięsa pokruszyłam je - nie musi być bardzo drobno. Trzeba użyć torebek z grubej folii bo drobinki cukierków są ostre i przecinają cieńszą . . . można też utłuc je moździerzu, ale takowego nie posiadam :-)

Mąki przesiałam razem z mielonymi przyprawami. Jajka roztrzepałam z sosem sojowym i miodem. Za pomocą miksera utarłam miękkie masło z cukrem na puszystą masę, dodałam też cukier waniliowy. Wlałam płynne składniki i cały czas powoli miksując dodawałam po łyżce mąki. Kiedy masa zrobiła się na bardzo gęsta i mikser już nie dawał rady przełożyłam ją na blat i wyrobiłam ręcznie podsypując mąką - kilka łyżek mąki zostawiłam do podsypywania przy wałkowaniu. Wyrobione ciasto podzieliłam na 5 części, każdą zawinęłam w folię spożywczą i włożyłam na noc do lodówki. Następnego dnia wyjęłam i rozwałkowywałam dość cienko, na grubość ok. 3 mm - trzeba podsypywać lekko mąką i najlepiej się wałkuje kiedy ciasto przykryjemy podwójnie złożonym arkuszem folii spożywczej. Dużą filiżanką i foremkami wycinałam koła a w nich otworki - u mnie oczywiście grzybki bo przecież jestem "grzybnięta"

Wycięte ciastka przełożyłam na blaszki wyłożone papierem do pieczenia i w otworki nasypałam czubato pokruszonych cukierków. Piekłam w piekarniku nagrzanym do 160 st.C kilka minut - trzeba pilnować, bo ciastka są cienkie i pieką się szybko, a są gotowe, kiedy masa z cukierków zacznie się lekko pienić. Zostawione zbyt długo przypalą się, a masa cukierkowa wykipi i rozleje się poza ciasteczka.

Blaszki wyjmowałam kolejno i odstawiałam do ostudzenia. Dopiero gdy ciastka przestygną można je zdjąć z papieru, bo inaczej masa z cukierków się nie odklei - musi stwardnieć.

13 komentarzy:

  1. faktycznie grzybnięta :0 nawet w ciastkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzybnięci znajomi- podoba mi się to określenie :D
    Ale ciasteczka podobają mi się jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miły zbieg okoliczności, u mnie dziś witrażowe pierniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam takie 2 lata temu, nawet nie było z nimi tyle pracy, jak się wydawało.:) U mnie były witrażowe gwiazdki, czerwone i żółte.
    Pięknie Ci wyszły z tymi grzybami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasia, na pewno były śliczne z takimi kolorowymi szybkami :) i roboty faktycznie mniej niż mogłoby się wydawać

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne są. Uwielbiam ciasteczka z landrynkowymi witrażykami. Robiłam kiedyś taki jadalny witrażyk.
    Pod wpływem światła kolory są jeszcze piękniejsze i mienią się niczym w bajce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne są!! Ja też robię takie witrażyki w pierniczkach. Ale nie bawię się już i nie tłukę landrynek, Kupuję dość małe i wkładam całe. Też się topią:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zamiast z landrynek robie witrazyk z gumowych misiow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę ! o takiej wersji nie słyszałam - a rozpuszczają się ładnie i nie spalą się podczas pieczenia ?

      Usuń
    2. robie tak od kilku lat i nigdy nie mialam wpadki fakt ze jestem zawsze w kuchni i pilnuje piekarnika robiac kolejne porcje (nie wpadlo mi do glowy ze moze sie spalic witrazyk)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...