wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

niedziela, 29 stycznia 2012

Omlet lekko wiosenny

Jakoś na siłę zjadłam dzisiejsze śniadanie i zaraz lecę na zdjęcia. Coś trzeba było zjeść żeby mi nie burczało w brzuchu więc zrobiłam sobie danko nie tylko dla żołądka ale także dla oczu i innych zmysłów - ładne, pyszne i pachnące.

To nagranie to dla mnie raczej kara niż nagroda, ale jak się wlazło w całą imprezę to trzeba trzymać fason do końca . . . Mam nadzieję tylko, że nie zbłaźnię się za bardzo i da się to w ogóle oglądać - nie powiem co będę przygotowywać, ale zdradzę, że będzie prosto, kolorowo i smacznie - przynajmniej mam taką nadzieję :)



składniki:
  • 1 jajko
  • 6 łyżek mleka
  • 1 łyżka mąki gryczanej
  • 1/2 łyżeczki mieszanki kwiatów jadalnych suszonych Kotanyi
  • po 2 szczypty soli i pieprzu mielonego kolorowego

  • dodatkowo - 2 łyżki startego sera żółtego
  • 2 plastry szynki
  • czubata łyżka posiekanej dymki
  • 1 płaska łyżeczka masła
  • suszone pomidory z czosnkiem i bazylią Kamis
  • do posypania - suszone kwiaty

sposób przygotowania: Jajko roztrzepałam z mlekiem i mąką na gładką lejącą masę. Dodałam kwiaty i przyprawy. Rozgrzałam patelnię i roztopiłam na niej masło, wlałam masę jajeczną przechylając patelnią tak żeby rozlała się równą warstwą. Ponieważ nie ma jej dużo więc od razu na wierzchu ułożyłam paski szynki i posypałam serem oraz dymką.

Całość oprószyłam jeszcze suszonymi pomidorami i przykryłam patelnię pokrywką na jakieś 3 minuty żeby omlet się całkowicie ściął a ser rozpuścił. 

Już na talerzu oprószyłam omlet suszoną mieszanką kwiatów. Lekko i pysznie więc jakoś zjadłam mimo ściśniętego ze stresu gardła :D

6 komentarzy:

  1. Omlet piękny!
    Trzymam kciuki za udane nagranie i już nie chcę słyszeć - czytać, że to dla Ciebie kara!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. no mi teraz burczy w brzuchu! wygląda przesmakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę wiosenny. Smaczny omlecik. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...