wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

wtorek, 17 września 2013

Twardzioszek przydrożny - przydróżka

Twardzioszek przydrożny Marasmius oreades to jeden z pierwszych grzybów jakie nauczyłam się zbierać pod czujnym okiem Babci. Już jako trzyletni brzdąc cierpliwie wyskubywałam przydróżki z trawy i bardzo zadowolona z siebie wracałam do domu ze swoim pełnym koszyczkiem.

Moje dania z twardzioszkami : 
- Krupnik z twardzioszkami
- Sos z twardzioszków


Kapelusiki twardzioszka przydrożnego dorastają do 6 cm średnicy. Początkowo półkuliste, potem dzwonkowate aż do rozpostartych, z tępym wyraźnym garbkiem na środku. Powierzchnia gładka z wyraźnie karbowanym, prążkowanym brzegiem. Bardzo ważną cechą twardzioszka jest jego higrofaniczność czyli to, że zmienia swój kolor pod wpływem wilgoci. Gdy jest sucho twardzioszki są jasne, skórzastożółte a nawet białawe. Po deszczu robią się zdecydowanie ciemniejsze. W mokrych kapeluszach wyraźnie prześwitują blaszki.


Blaszki od spodu kapelusza stosunkowo grube, szerokie. Przy trzonie zaokrąglone, o ostrych brzegach. Koloru kremowego.

Trzon wysoki do 7 cm, łykowaty, giętki, pełny w środku. Na powierzchni gładki, u podstawy nieco owłosiony, z wyraźnymi nitkami białej grzybni.

Miąższ elastyczny, białawy, nie zmieniający koloru. Smak i zapach przyjemne, grzybowe, nieco korzenne.

Twardzioszki przydrożne jak wskazuje nazwa lubię wyrastać wzdłuż polnych dróg. Można je spotkać na łąkach, trawnikach, pastwiskach, trawiastych polanach. Rośnie od maja do listopada. Zwykle wyrasta masowo w tzw. czarcich kręgach czyli owocniki znajdują się na obrysie mniejszego lub większego koła.


To bardzo smaczne grzyby jadalne chociaż ze względu na swoje niewielkie wymiary niezbyt wydajne. Zbiera się same kapelusze bo trzony są łykowate. Twardzioszki są najlepsze na zupę albo sos. Można je też ususzyć i zmielić na proszek grzybowy używany jako przyprawę. Jeśli znajdziemy na łące pomarszczone i prawie wysuszone twardzioszki to śmiało możemy je zebrać - po umyciu odzyskają swój ładny wygląd.


źródło : B. Gumińska, W. Wojewoda „Grzyby i ich oznaczanie”
M. Fluck „Atlas grzybów. Oznaczanie, zbiór, użytkowanie”

E. Gerhardt - Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik – 2006



8 komentarzy:

  1. Pyzo, Twoja wiedza na temat grzybów jest naprawdę imponująca :) :)

    Pozdrawiam,

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, sama ciągle się uczę i jeszcze mało wiem w temacie

      Usuń
  2. U mnie nazywane "deszczówki" ponieważ zawsze po deszczu dużo ich wyskakiwało

    OdpowiedzUsuń
  3. A w moich stronach nazywaja je "tonderkami"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje smaki dzieciństwa to własnie te grzyby. Jeździłam do babci w kieleckie wtedy. Najlepsze na świecie sosy i zupy, właśnie tam nazywano je tonderkami.

      Usuń
  4. U mnie ludzie mówili na to "tańcujka":)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też je znam pod nazwą deszczówka.

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie babcia nazywała je miedzówki

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...