wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 28 października 2013

Miseczki makaronowe pełne po brzegi

Makaron - przede wszystkim dodatek do zup albo do dań mięsnych czy warzywnych z sosem. A ja szukam innego zastosowania dla makaronów, czegoś nieszablonowego. Zrobiłam ciastka makaronowe, schrupaliśmy makaronowy chrust więc teraz coś konkretniejszego.



czas przygotowania : ok. 45 minut
składniki na 6 sztuk :
  • 6 płatów makaronu lasagne nr 52 Lubella 
  • 1 szalotka 
  • 1/2 ostrej papryczki 
  • 1/4 średniej dyni piżmowej 
  • ok. 3/4 szkl. różyczek brokuła 
  • 4 plasterki szynki wędzonej, parzonej 
  • 2 czubate łyżki drobno startego parmezanu 
  • 1 żółtko 
  • 1 łyżeczka oleju 
  • 1 łyżeczka masła 
  •  
  • do smaku  - sól, zioła prowansalskie

sposób przygotowania : płaty makaronu ugotowałam w osolonym wrzątku al'dente. Delikatnie wyjęłam je szczypcami i osuszyłam kładąc na czystej ściereczce. Każdy przekroiłam na 2 mniej więcej równe kwadraty i złożyłam kładąc ukośnie jeden na drugim.

W formie na muffiny posmarowałam masłem 6 wgłębień i włożyłam w nie przygotowany makaron delikatnie wciskając żeby utworzył miseczki.

Warzywa oczyściłam dokładnie. Dynię obrałam - większość pokroiłam w kostkę a kawałek w plasterki, brokuła podzieliłam na małe kawałeczki, chili i szalotkę posiekałam.  Na patelni rozgrzałam olej, podsmażyłam szalotkę i chili, dodałam kostki dyni, 4-5 łyżeczek wody i poddusiłam przez chwilę aż zmiękła, przestudziłam. Brokuła sparzyłam gorącą wodą.

Do podsmażonych warzyw dodałam żółtko, pokrojoną w paski szynkę i ser, wymieszałam i doprawiłam do smaku. Mieszanką napełniłam makaronowe miseczki. Na wierzch dodałam kawałki brokuła i surowej dyni. Piekłam ok. 20 minut na dolnej półce piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Trzeba uważać żeby brokuł się nie spalił. Podałam gorące.


21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Matylda, można takie miseczki nadziać czym się chce i bez zagniatania ciasta :)

      Usuń
  2. Pyzo,
    tak bardzo lubie Twoj blog, ale wydaje mi sie, ze coraz wiecej tu reklam. Szkoda....,
    Ale moze to tak rozwija sie blogosfera....
    Pozdrawiam
    Beata
    PS. Twoje przepisy od serca sa duzo ciekawsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co przeszkadza Ci, że podaję w przepisie np. konkretną markę makaronu ? nie reklamuję w przepisach niczego czego nie próbowałam. Jeśli godne polecenia to polecam a jeśli próbowałam i mi z jakichś względów nie pasuje to też o tym piszę. Prowadzenie bloga wymaga sporo nakładu pracy a czasami też środków finansowych więc nic złego w tym, że zamieszczam reklamy chcąc żeby część mi się zwróciła. Akurat przepisy z makaronem Lubella były przygotowywane na konkurs kulinarny i produkt musiał znaleźć się na zdjęciu, ale na co dzień też ich używam bo są doskonałej jakości.

      Usuń
    2. Nie mam nic do Lubelli, ale wlasnie o reklame mi chodzi. Ale masz racje, prowadzenie bloga kulinarnego jest bardzo praco/czasochlonne I jezeli jest mozliwosc zarobienia dodatkowego grosza to czemu nie:)
      Ja akurat nie wierze w reklamy, productow ogolnie reklamowanych, nie kupuje z zasady a to dlatego, ze pracuje w tej branzy.
      Reklama mnie straszy:) Ale poniewaz uwielbiam Twojego bloga, widze ile serca oddajesz, czekam wiec na nastepne przepisy.
      Beata

      Usuń
    3. zapewniam Cię, że niektórym markom proponującym współpracę odmawiam właśnie dlatego, że nie chcę reklamować czegoś czego nie lubię albo nie jestem przekonana do produktu. Czasami też zdarza mi się reklamować z własnej woli jeśli uważam, że produkt jest tego wart, tak po prostu. A przygotowując przepisy, nawet te z lokowaniem produktu, zawsze wkładam w to dużo serca. To wszystko są dania które po prostu jemy w domu albo zabieram ze sobą do znajomych.

      Usuń
  3. cudnie podana przystaweczka:) cieszy i oczy i podniebienie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypróbuję ten przepis.A te miseczki po wyjęciu sięnie rozlecą? U Ciebie tak sztywno stoją,No ale Ty jesteś mistrzynią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. makaron nie może być ugotowany na miękko tylko taki al'dente, farsz trzeba nałożyć ścisło a potem jak się zapieką to już nie powinny się rozlecieć :)

      Usuń
  5. Jednak chyba zrezygnuję.Boję się,że ten makaron się rozłoży po wyjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozłoży się, całość ładnie się trzyma po zapieczeniu

      Usuń
  6. pięknie wyglądają, po królewsku jak nic!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pomysł genialny i danie pięknie się prezentuje, ale mam pytanie - czy makaron (ta część, która wystaje z blaszki) jest jadalny? tzn. czy nie obsycha podczas pieczenia i wtedy jest raczej twardy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się babeczek nadmiernie nie spiecze to brzegi są chrupiące

      Usuń
  8. Wspaniały, piękny pomysł na danie z makaronu. W ogóle podziwiam Twojego bloga, pięknie podane, smaczne potrawy. Cudnie tu i smacznie, aż czuje się zapach oglądając zdjęcia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. witam:) trafiłam na Twój blog niedawno całkiem przypadkiem i jestem zachwycona:) spodobał mi się ten przepis i chcę go wypróbować :) czy takie miseczki można wypełnić np. mięsem mielonym samym albo wymieszanym z warzywami?
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że farsz może być inny. Ważne, żeby nie zapiekać za długo żeby brzegi makaronu zrumieniły się, ale nie stwardniały zbyt mocno :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...