wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

niedziela, 1 marca 2015

Waniliowo-mleczny pudding z tapioką i kiwi

Ależ wyszedł pyszny deser! Mięciutkie, ale wyraźnie wyczuwalne kuleczki tapioki w mlecznym kremie a do tego kwaskowe, orzeźwiające kiwi. Coś pysznego! I tak łatwo się robi. Jedynym problemem może być kupienie tapioki bo nie jest to u nas powszechny produkt. Szukajcie go w dobrych delikatesach, sklepach z żywnością orientalną i egzotyczna albo po prostu w sklepach internetowych.

Tapioka to produkt skrobiowy otrzymywany z manioku czyli rośliny uprawnej pochodzącej z Brazylii a konkretnie z bulw maniokowych. Tapioka jest dietetyczna, zawiera bardzo mało białka a zawarte w niej węglowodany są lekkostrawne. Właściwie nie ma swojego smaku i jest hipoalergiczna. Jest także bezglutenowa i nie zawiera cholesterolu. Doskonale nadaje się do przyrządzania deserów.

Z kupieniem kaszy jaglanej będziecie mieli zdecydowanie mniejszy problem a też doskonale nadaje się do zrobienia deseru np. takiego jak Krem jaglany z karmelowym ananasem



Mleczno-waniliowy deser z tapioką i kiwi


czas przygotowania: ok. 15 minut + czas moczenia + czas chłodzenia
składniki na 2-3 porcje:
  • 50 g tapioki w formie granulatu
  • ok. 500 ml mleka
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego demerara
  • 2 łyżeczki cukru z wanilią
  • szczypta soli
  • 1 duże kiwi
  • ew. 1/2 łyżeczki miodu, u mnie lipowy


Jak zrobić deser z tapioki? 

Tapiokę wsypałam do rondelka i zalałam zimnym mlekiem. Odstawiłam na ok. godzinę. Następnie postawiłam naczynie na ogniu i powoli podgrzewałam aż do zagotowania. Dosypałam cukier trzcinowy, waniliowy, sól i gotowałam ok. 15 minut. Na malutkim ogniu i mieszając co jakiś czas żeby nic się nie przypaliło. W tym czasie kuleczki napęczniały, zmiękły i zrobiły się prawie przeźroczyste. Całość zgęstniała, ale była jeszcze całkiem płynna. Tak właśnie ma być bo podczas stygnięcia stężeje.

Gotowy pudding przełożyłam do pucharków i odstawiłam do ostudzenia a następnie schłodziłam w lodówce. Kiwi obrałam i pokroiłam w drobną kostkę. Było dość kwaśne więc wymieszałam je z odrobiną miodu. Jeśli będziecie mieli bardziej dojrzałe i słodkie to nie dosładzajcie. Owoce wyłożyłam na wierzch puddingu.

Jeśli zamiast kiwi użyjecie innych owoców (poza świeżym ananasem i papają) to możecie nałożyć je na jeszcze lekko ciepły pudding i schłodzić razem. Kiwi, a także ananas i papaja, zawiera enzym zwany papainą, który rozkłada białko zwierzęce, w tym to zawarte w mleku zwierzęcym. Jeśli takie owoce dodamy do deseru mlecznego i pozostawimy w nim na dłużej to całość może zgorzknieć. Dlatego właśnie kiwi dodałam dopiero przez podaniem. 

te białe kuleczki w pucharku po prawej stronie to właśnie sucha tapioka w formie granulatu




12 komentarzy:

  1. świetny pudding, idealny na niedzielny deser :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na innym blogu znalazłem informację, że warto jeść kiwi ze skórką, bo przy samej skórze jest najwięcej witamin, a przy obieraniu wszystko tracimy. Jakie jest pani zdanie?

    OdpowiedzUsuń
  3. po pierwsze kupuje kiwi w markecie a więc pochodzą z wielkiej plantacji i żeby długo pozostały świeże na pewno były czymś pryskane. Pomarańcze można sparzyć, kiwi raczej nie bardzo, szczególnie takie dojrzałe, bez szkody dla miąższu. Poza tym skórka kiwi jest włochata i nie wyobrażam sobie jakbym ją przełknęła więc raczej przeboleję stratę odrobiny witamin

    OdpowiedzUsuń
  4. Deser pieknie sie prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wygląda; ) i na pewno też tak smakował:)tapiokowe desery skradly moje serce,

    OdpowiedzUsuń
  6. Deser z tapioką już na zdjęciu wygląda obłędnie, a co dopiero na żywo !!!! Pewnie smakuje rewelacyjnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudding z tapioki znam i uwielbiam, ale w tak pysznym wydaniu go jeszcze nie widziałem - jutro lecę po kiwi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja!!!
    a granulat miała pani chyba większy, bo ja robiłam z drobnego i granulki nie były takie widoczne w moim deserze :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę zrobić ten deser i faktycznie znalazłam 2 wielkości tego granulatu,proszę o podpowiedź
    mam kupić ten drobniejszy czy ten z większymi kulkami?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obojętnie - jeden i drugi nadaje się na taki deser - z większego wyjdą większe kuleczki po prostu

      Usuń
  10. dzieki :-)
    ale mam dylemat :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bierz większy - ugotowane kuleczki będą bardziej wyczuwalne

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...