Nalewka aroniowo-jabłkowa. Aroniówka z jabłkiem
Nalewka z aronii i jabłek jest łagodna, chociaż sama świeża aronia ma taką mało przyjemną goryczkę i cierpkość. Znawcy zalecają dodanie do niej, podczas gotowania, garści liści wiśniowych. Tylko, że ja nie miałam takich liści ani wiśniowego drzewka w pobliżu!
Robienie nalewki aroniowo-jabłkowej to znak, że nadchodzi jesień. Kiedy zbierałam aronię, prawie dziko rosnącą na Podlasiu, zupełnie zapomniałam o tych wiśniowych liściach. Żeby rosła w ogrodzie to może potknęłabym się o wiśniowe drzewo, ale tam aronią obsadzono skraj lasu i dookoła łąki więc wyszło jak wyszło. Ale na cierpkość aronii jest też inny sposób i to z niego właśnie skorzystałam.
Nazbierałam aronii tyle, że wystarczy na sporo całkiem aroniówki. Będą dwie wersje. Dzisiaj taka, w której owoce zostały najpierw ugotowane, zupełnie tak jak w przypadku nalewki z owoców czarnego bzu. Druga, z surowych owoców, dopiero naciąga więc przepis na nią będzie kiedy indziej.
Nastawcie też nalewkę korzenną z samych jabłek!
Robienie nalewki aroniowo-jabłkowej to znak, że nadchodzi jesień. Kiedy zbierałam aronię, prawie dziko rosnącą na Podlasiu, zupełnie zapomniałam o tych wiśniowych liściach. Żeby rosła w ogrodzie to może potknęłabym się o wiśniowe drzewo, ale tam aronią obsadzono skraj lasu i dookoła łąki więc wyszło jak wyszło. Ale na cierpkość aronii jest też inny sposób i to z niego właśnie skorzystałam.
Nazbierałam aronii tyle, że wystarczy na sporo całkiem aroniówki. Będą dwie wersje. Dzisiaj taka, w której owoce zostały najpierw ugotowane, zupełnie tak jak w przypadku nalewki z owoców czarnego bzu. Druga, z surowych owoców, dopiero naciąga więc przepis na nią będzie kiedy indziej.
Nastawcie też nalewkę korzenną z samych jabłek!
