wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 4 stycznia 2012

Torcik naleśnikowy, trochę resztkowy

Z poprzedniego dnia zostało mi trochę mięsa - pieczonego i gotowanego i nie bardzo wiedziałam co z nim zrobić bo na lepienie pierożków chęci było brak. A przygotować przecież musiałam obiad, pożywny obiad, który zje Żarłoczek. A co z tego wyszło zobaczcie niżej.


składniki:
  • NALEŚNIKI - 6 dobrze czubatych łyżek maki gryczanej
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju
  • mleko

  • FARSZ - 1 pierś pieczona z kurczaka
  • 1 szkl. mięso gotowanego z kurczaka
  • 1 cebula
  • 3 garści poszatkowanej kapusty białej
  • 1 gotowana marchewka
  • 5 małych pieczarek
  • 1 łyżeczka papryki chili suszonej, kruszonej
  • 1 łyżka sosu chili
  • 2 łyżki oleju
  • 3 łyżki zieleniny

  • SOS BESZAMELOWY - 1 czubata łyżka masła
  • 1 czubata łyżka mąki
  • ok. 2 szklanki mleka
  • ok. 1 szkl. sera żółtego

  • 2  łyżki kruszonych orzeszków ziemnych
  • do smaku: sól, pieprz ziołowy, pieprz czarny mielony, gałka muszkatołowa tarta
  • masło


sposób przygotowania: jajka roztrzepałam dodając ok. 1/3 łyżeczki soli, dosypałam mąkę i cały czas mieszając dolewałam mleko i olej - mleka tyle, żeby ciasto było tak gęste jak śmietana, ale lejące. Odstawiłam ciasto na 15 min. po czym usmażyłam 6 dość grubych naleśników na patelni śr. 21 cm - średnica patelni o tyle ważna, że miałam naszykowaną do zapiekania tortownicę tej samej wielkości. Tortownicę wysmarowałam masłem i wysypałam  kruszonymi orzeszkami ziemnymi, niesolonymi

Na farsz zużyłam pierś kurczaka upieczoną, która została z poprzedniego dnia i kawałeczki mięsa z wywaru na zupę. Pierś pokroiłam w kostkę a gotowane mięso i marchewkę zmieliłam. Na oleju podsmażyłam posiekaną cebulę, dodałam suszoną paprykę, posiekane w ćwierć plasterki pieczarki, kapustę i poddusiłam aż wszystko zmiękło. Do miękkich warzyw dolałam sos chili i dodałam przygotowane wcześniej mięso. Wymieszałam i doprawiłam do smaku solą i pieprzem ziołowym. Dosypałam posiekaną zieleninę - szczypiorek i koperek.


SOS - w rondelku roztopiłam masło, dodałam do niego mąkę, rozmieszałam i stopniowo dolewałam mleko - cały czas mieszając - całość zagotowałam i sos powinien się pogotować 3 - 4 min., powinien być gęsty, ale lejący. Doprawiłam go solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dodałam też starty żółty ser, 3/4 szkl., i zdejmując z ognia mieszałam aż ser się rozpuścił.

Na dnie tortownicy ułożyłam jeden naleśnik, posmarowałam go 2 - 3  łyżkami sosu, na to 2 łyżki farszu i znów 2 - 3  łyżki sosu - potem kolejny naleśnik, sos, farsz, sos . . . i tak do wyczerpania składników - na wierzchu powinien być naleśnik posmarowany resztą sosu. Zapiekankę wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piekłam ok. 30 min. a pod koniec pieczenia posypałam resztką startego sera.

Po wyjęciu z piekarnika trzeba zapiekankę odstawić aby nieco przestygła a właściwie zastygła bo inaczej rozpłynie nam się podczas krojenia. Najlepiej upiec ją nieco wcześniej a potem podgrzać ponownie. Podajemy krojąc w trójkąty jak tort, z dodatkiem jakiejś surówki.

6 komentarzy:

  1. Mmm, to taki trochę "blinny" torcik! ;) Bardzo pomysłowe, spróbowałabym! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu, jak wiesz ja bardzo lubię gryczaną mąkę więc różne rzeczy z niej robię :) Naleśniki możnaby po prostu posmarować farszemi zwinąć a potem odsmażyć albo zapiec, ale tak wyszło chyba lepiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł! Bardzo smakowity! Widziałam już taki 'tort' ale na słodko... ten jakoś bardziej do mnie przemawia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. pomysłowa z ciebie kobitka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. grunt do dobry pomysł na zagospodarowanie resztek. ja w takich przypadkach najczęściej robię pizzę lub jakąś zapiekankę:) Twój pomysł bardzo mi się podoba:)

    kulinarnyoliwek.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiek, na słodko mówisz? muszę pomyśleć :D

    Ola, dzięki :)

    kilknarnyoliwek, trzeba sobie jakoś radzić - czasami mi się wydaje, że nie sztuka zrobić coś gdy się ma dużo kasy i możliwość kupienia dowolnych składników - poza tym staram się nie wyrzucać jedzenia tylko wszystko zagospodarować

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...