wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 21 maja 2012

Zrób sobie sushi - konkurs !

Już za kilka dni na ekrany polskich kin wejdzie film dokumentalny Jiro śni o sushi. Ja widziałam go w ubiegłym roku  podczas FilmFoodFest w Warszawie i chętnie obejrzę ponownie bo to bardzo ciekawy obraz. Opowiada o życiu i pasji słynnego mistrza sushi, Jiro Ono.

W najbliższą środę, 23 maja, w warszawskim kinie Muranów, odbędzie się pokaz tego filmu dla zaproszonych gości, m.in. blogerów kulinarnych. Wybieram się oczywiście, będzie też  dużo koleżanek i kolegów blogerów. 

A dla tych co nie mogą przybyć mam niespodziankę - 4 pudełeczka z zestawami produktów potrzebnych do samodzielnego przygotowania sushi w domu. W skład każdego wchodzą: specjalny ryż do sushi, ocet ryżowy, sos sojowy, pasta wasabi, listki sushi nori, mata bambusowa i pałeczki drewniane. Myślę, że warto pobawić się i zawalczyć o takie pudełko.

A zasady są takie: w komentarzach pod tym postem proszę napisać czy chcielibyście pojechać na wycieczkę do Japonii - jeśli tak to co chcielibyście tam zobaczyć, zwiedzić, zjeść a jeśli nie to też napiszcie dlaczego :) W konkursie może wziąć udział każdy, ale osoby nie posiadające konta na Google proszę o dokładne podpisywanie się - wpisy anonimowe nie będą brane pod uwagę.

Nasza zabawa trwa tydzień czyli do 28 maja   - zwycięzców wybieram ja, oczywiście kierując się własnym, subiektywnym zdaniem, a nagrody wyśle sponsor i producent zestawów czyli firma  Blue Dragon. Po zakończeniu zabawy czyli 29 maja, wybiorę 4 osoby, podam ich nicki albo imiona i poproszę o przesłanie adresów potrzebnych do wysyłki nagród - te przekażę sponsorowi. Nagrody będą wysłane w granicach RP.

                                     Serdecznie zapraszam - życzę  powodzenia :) 






45 komentarzy:

  1. jak ja uwielbiam sushi! z wędzonym łososiem i ogorkiem, albo z tuńczykiem - często ze znajomymi urzadzamy sobie wieczory sushi i przygotowujemy razem różne jego rodzaje :) a udział w konkursie chętnie wezmę, dlatego między innymi, że podroż do Japonii jest na mojej liście "do odwiedzenia". Dlaczego? ano dlatego, że powala mnie prostotą, a zarazem jakby uporządkowaną wyobraźnią - Japończycy uważają, że zachodnie podawanie potraw na częściach tego samego serwisu obiadowego jest oznaką braku wyobraźni, dlatego na ich stołach pojawiają się dziesiatki różnych małych naczynek z porcelany, terakoty, drewna, a nawet z liści. Marzy mi się uczestniczyć w chociaż jednym takim ceremonialnym posiłku. Zwiedzić chciałabym Kobe i jego okolice, aby podejrzeć czy krowy przeznaczone na najdroższa wołowine świata, rzeczywiście mają warunki jak w luksusowym spa :) a spróbować najbardziej chciałabym nietypowych japonskich słodyczy, jak np. kulki ze slodkich ziemniaków marynowane w zielonej herbacie. :) Pozdrawiam cieplo i życzę Ci dobrej zabawy na pokazie i poza nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chciałabym zobaczyć te krowie masaże :D

      Usuń
  2. Z chęcią pojechałabym do Japonii aby zobaczyć tradycyjne parzenie herbaty, chciałabym wziąć udział w którymś z świąt aby poznać japońską kulturę i tradycję, chciałabym zwiedzić cały kraj kwitnącej wiśni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby nieduży to kraj, ale zwiedzania byłoby na wiele dni :)

      Usuń
  3. mmm Japonia kraj wschodzącego słońca, jasne że chciałabym go odwiedzić, aż się rozmarzyłam, dlaczego? Przed wszystkim chciałbym poznać tą jakże inną od naszej kulturę, sposób życia, zobaczyć na własne oczy architekturę japońską, piękne ogrody japońskie, poznać ich rzemiosło ceramikę, tkactwo, całą sztuka Japońska. Posmakować różnorodności potraw nie skupiając się na jednej, ale chłonąć wszystkie smaki, zapachy, faktury potraw, bo przecież w jedzeniu najwspanialsze jest odkrywanie nowych doznań. Chciałabym przeżywać ich kulturę różnymi zmysłami poprze wzrok dotyk zapach i smak, bo tylko wszystkie razem oddały by klimat tego kraju, i pozwoliły lepiej poznać i zrozumieć kulturę jego mieszkańców. A przede wszystkim taka podróż znacznie poszerzyłaby moją wiedzę o tym kraju ;) No ale póki co trzeb pozostać jedynie na marzeniach o dalekich podróżach trzeba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, warto marzyć bo podobno marzenia się spełniają :)

      Usuń
  4. od dawno planuję zrobić sushi, ale jakoś nie mogę się zebrać :) na pewno w Japonii zjadłabym na pierwszym miejscu przeróżne sushi, ponadto jestem zakochana w tych japońskich naczyniach, wszędzie ich pełno, malutkie, kolorowe o różnych kształtach... na pewno bym ich przywiozła całą walizkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nigdy sama nie robiłam i też nie mogę się zebrać :)

      Usuń
    2. Koniecznie spróbujcie zrobić w domu - czasochłonne, ale warto! I wbrew pozorom nie jest aż tak trudne, jak może się wydawać :).

      Usuń
  5. A ja z ciekawości chciałabym zobaczyć jak wykwalifikowany japoński kucharz przygotowuje trującą rybę Fugu, która mimo toksyczności uchodzi za kulinarny rarytas w Japonii. Uśmierciła sporo śmiałków, a mimo to kusi swoim delikatnym smakiem. Nie mam ochoty z autopsji przekonać się czy faktycznie wywołuje jedynie uczucie kłucia i drętwienia języka i warg, ale mogłabym popatrzyć na odważnych Japończyków w akcji. Nęci mnie również spędzenie nocy w hotelu w Tokio, gdzie turyści zapakowani w piętrowe mini pokoje, właściwie mini łóżka spędzają noc- nie wiem czy bym nie dostała ataku klaustrofobii, bo wielkość tego pokoju ciut większa niż trumna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popatrzeć jak przygotowuje to bym mogła, ale zjeść już bym się nie zdecydowała - wolałabym nie ryzykować

      Usuń
  6. Chyba żartujesz zadając takie pytanie . Oczywiście , że chcę pojechać . Nauczyć sie robić Bento, onigiri , rozsmakować w bulionie Dashi . Opanować w końcu jak to jest z tą kleistością ryżu do shusi . Spróbować deserów z fasoli , ciasteczek z zieloną herbatą . Polubić wodorosty Nori i suszonego tuńczyka ( Katsuobuschi ) . Przestać się krzywić na posypki do Onigiri . Napić się sake . Sprawdzić czy mój boczek Pork Kakuni choć trochę przypomina oryginał .Kupić pudełeczko do Bento z laki ( i żeby mnie było na nie stać ) i do tego taką specjalną chustę do zawiazywania i noszenia zamiast siatki .
    Rany ! Musiałaś zapytać ? I koniecznie w porze kwitnienia wiśni .I Obejrzeć Fudżi , zapukać do Tokijki ( czyli Ewy ) i podrzucić jej polskich wędlin .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczynając czytać Twój wpis wiedziałam, że spotkanie z Tokijką się pojawi :))) miło by było, co?

      Usuń
  7. Odkąd przeczytałam o tym pokazie, nie mogę przeboleć, że odbywa się tylko w Warszawie. Mam nadzieję, że uda mi się obejrzeć go w Krakowie. A podróż do Japonii od zawsze jest moim marzeniem. Niestety na razie nie na moją kieszeń, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się odwiedzić Kraj Kwitnącej Wiśni... Chciałabym tam pojechać właśnie w okresie, gdy kwitną wiśniowe drzewa. Oglądam w internecie zdjęcia z różnych zakątków tego kraju i wyobrażam sobie, że spaceruję aleją pośród miliona tych różowych kwiatów :)Chciałabym Kioto, które uważane jest za kulturalne centrum Japonii. Teatry kabuki, liczne herbaciarnie i dzielnice gejsz... Na tej samej wyspie co Kioto, znajduje się też wulkan i zarazem najwyższy szczyt Japonii: Fudżi. Chciałabym choć rzucić na niego okiem :) Ale przede wszystkim chciałabym poznać japońską kuchnię, skosztować sushi w kraju w którym się narodziło, bo wiadomo, że nawet najlepiej przygotowane sushi w naszym kraju, nie będzie smakowało tak cudownie jak w Japonii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, popytaj bo coś mi się obiło o uszy, że w innych miastach też coś ma być więc może . . .

      Usuń
  8. Sylwia Włodarska
    zabcia72@o2.pl
    Bardzo bym chciała wygrać taki super zestaw,dla córki bo uwielbia sushi!
    Japonię również chciałabym zwiedzić,też tak trochę ze względu na córkę która kocha ten kraj i często się "osłucham" na ten temat!zdjęcia,różne prace-prezentacje :) jest fotografem i mam nadzieję że może kiedyś chociaż jej spełni się i zwiedzi ten piękny kraj.No ale trochę zobczyłam z tematu!
    Ciężko wybrać bo naprawdę jest tyle do zobaczenia i poznania że z pół roku chociaż by się przydało!!!
    Ale myślę że chciałabym wziąć udział w święcie "Kanamara Matsuri" jest to festiwal płodności-zwany Festiwalem Żelaznego Penisa. Ma on zapewnić płodność i szczęśliwe małżeństwo.To radosne święto odbywa się na wiosnę w mieście Kawasaki.
    Także chętnie poznałabym Sado czyli rytuał parzenia herbaty.Ceremonia ma bardzo podniosły i uroczysty charakter.Już sama myśl mnie uspokaja :D i pije się sproszkowaną zieloną herbatę (matcha)a to też bardzo zdrowe :)
    I jeszcze wspomnę o Himeji - jest to japoński zamek,jedna z najstarszych istniejących budowli Japonii.Ech...pomarzyć dobra rzecz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki rytuał parzenia herbaty to i ja bym obejrzała . . .

      Usuń
  9. O Japonii nie wiem tak naprawdę zbyt wiele... więc podróż byłaby dobrą okazją, aby dowiedzieć się więcej ;). Co do jedzenia to chętnie przekonałabym się, jak 'na żywo' wygląda prawdziwe japońskie bento!!! I na pewno nie odmówiłabym sobie przywiezienia kilku bentogadżetów :). Co do sushi - z jednej strony chętnie spróbowałabym przygotowanego na miejscu, z drugiej - nie wiem, czy nie zwyciężyłby strach przed 'tamtejszymi' obyczajami i być może czymś dla Europejczyka nieprzyswajalnym ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie by było mieć w takiej podróży kogoś kto by podpowiadał co i jak, żeby móc się cieszyć japońską egzotyką i nikogo nie urazić :)

      Usuń
  10. Oj tak do Japonii zdecydowanie chciałabym się wybrać. Kwiat kwitnącej wiśni jest zdecydowanie intrygującym i szalenie ciekawym miejscem biorąc pod uwagę jego niewielkie rozmiary. Na początek pewnie zanurzyłabym się w Tokio, ten nigdy niezasypiający gigant kusi wyborem restauracji oraz ciekawych miejsc. Z chęcią zobaczyłam na własne oczy te wszystkie automaty oferujące nietypowe dla europejczyka przedmioty lub niezwykle rozwiniętą technologicznie toaletę (taką z ekranem lcd i wieloma opcjami poprawiającymi komfort użytkownika). Z racji, że siedzenie w mieście to nie do końca moja ulubiona forma wakacji z chęcią wybrałabym się gdzieś w plener na pokaz walk samurai - Ci tradycyjni i honorowi wojownicy są dla mnie swoistym symbolem tego kraju. Przed wyjazdem nie mogłabym darować sobie odwiedzenia jakiejś profesjonalnej szkoły przyrządzania ,sushi - nigdy nie odważyłam się spróbować tej znanej, japońskiej potrawy. Może to właśnie dzięki zestawowi od Ciebie nareszcie się zdecyduję i na moim stole pojawi się sushi?

    Pozdrawiam,
    B

    OdpowiedzUsuń
  11. Coz Japonia... mysle ze nie bylabym zbyt wymagajaca jezeli chodzi o wybieranie trasy... chcialabym podazyc sladami Black Mamby czyli bohaterki filmu Kill Bill....az tyle albo tylko tyle...

    OdpowiedzUsuń
  12. Japonia zawsze mnie fascynowała, jako zupełnie egzotyczny kraj. A chciałabym tam pojechać z dwóch powodów:
    Po pierwsze jednym z moich najukochańszych filmów to Lost in translation (Między Słowami). Kto widział ten wie o co chodzi. Japonia jest pokazana jako specyficzne miejsce, nieco hermetyczne, ale dla mnie magiczne i pociągające. Fascynuje mnie samotność w tłumie, a o tym jest ten film. Poza tym niesamowitym dla mnie jest, gdy jedziesz w obce miejsce, w którym nikt Cię nie zna. Tam, dodatkowo, jest się otoczonym przez tysiące ludzi na ulicy, a jednocześnie towarzyszy uczucie, jakby było się było samemu.
    Po drugie, naprawdę kocham sushi. I mogłabym się nim objadać codziennie! Testuję różne "suszarnie", bawię się w robienie sushi w domu, ale marzy mi się spróbowanie sushi przygotowanego w najbardziej oryginalny i właściwy sposób z możliwych - przez Japończyka, który zna się na tym najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli pewnie chciałabyś odwiedzić lokal Jiro Ono :)

      Usuń
  13. Fajny konkurs :) Wyłamię się, gdyż podróż do Japonii
    nie należy do moich wymarzonych. Owszem, sam Kraj fascynuje mnie
    pod względem historii, architektury, kultury, obyczajów, tradycji.
    Położenie tego przedziwnego Kraju odstrasza mnie jednak, ze względu
    na ogromną aktywność sejsmiczną. Przeżyłam wiele lat temu małe
    "terremoto" - trzęsienie ziemi w Neapolu i w życiu nie wybrałabym się
    w okolice szczególnie narażone na takie atrakcje.
    Podziwiam Japońską sztukę, wytrwałość jej mieszkańców, podoba mi się język.
    Chciałabym kiedyś opanować go przynajmniej w podstawowym stopniu.
    Największym mym marzeniem jest zobaczyć Japonię z samolotu, nocą.
    Oświetlone miasta, zarysy wysp, ocean. Ze względu na moją fascynację
    Astronomią chciałabym też poobserwować japońskie niebo przez jakiś ogromny teleskop :)
    Marzenia... na razie wystarczy mi wiedza teoretyczna i niech tak zostanie :)
    Pozdrawiam nocną porą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldi, ciekawie napisałaś - myślę, że wiele osób planując wycieczkę do Japonii nie myśli o tych trzęsieniach . . .

      Usuń
  14. Ja napiszę szczerze, że pojechałabym gdziekolwiek na taką odkrywczą podróż kulinarną :) Chciałabym odkryć nowe kultury i smaki których nie znam. Ale tak naprawdę nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy chciałabym pojechać do Japonii bo panicznie boję się latać samolotem a to tak daleko ;p;p Nawet nigdy nie jadłam sushi ;) W restauracjach jest niestety nie na moją kieszeń a sama jakoś nie odważyłam się zrobić, ale kto wie może nadarzy się okazja ;) Mało wiem o Japonii ale gdybym już jakoś mogła się tam teleportować to zakupiłabym jakiś porządny przewodnik po ciekawych miejscach, szukałabym oryginalnych miejsc w których mogłabym zjeść coś niecodziennego no i pewnie czerpałabym z tego doświadczenia garściami:) Póki co nigdzie się nie wybieram ale bardzo chętnie zaczęłabym poznawanie japońskiej kuchni przyrządzając sushi :)
    Pozdrawiam Mienta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odległość to faktycznie spory problem, ale może kiedyś ?

      Usuń
    2. nigdy nie mów nigdy więc kto wie :)

      Usuń
  15. Witam w kolejnym konkursie:)Podobnie jak Aldi nie należę do fanów podróży do Japonii,mam jednak nieco inne powody.Otóż panicznie boję się latać,a myślę,że samochodem to trochę męczące i kosztowne.Japońską kuchnię znam co nie co ze...szkoły:) Uczyłam obcokrajowców (w tym Japończyków) naszego ojczystego języka i podczas niektórych zajęć przyrządzali swoje potrawy.Muszę powiedzieć,że gdy po raz pierwszy dostałam sushi,zjadłam je z zamkniętymi oczami (nie chciałam odmówić,a bałam się swojej reakcji,gdy zobaczę,co mam zjeść:)) Okazało się jednak,że jedzenie jest po prostu przepyszne!!!!!Chciałabym umieć sama przygotowywać takie znakomitości.Z kuchni japońskiej fascynuję mnie również zupy,w szczególności kokosowa i sake jiru.Nigdy ich nie próbowałam.Może można zamówić oryginalną na wynos?:)
    Pozdrawiam!
    Agnieszka Filipkowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo ciekawe doświadczenie mieć do czynienia z mieszkańcami jakiegoś kraju i móc ich zapytać o wiele ciekawostek :)

      Usuń
    2. Miało być "co nieco" :) Wcisnęła mi się spacja:) A tu polonistka:)

      Usuń
  16. A ja chciałabym spróbować wszelkich japońskich słodyczy. Herbata, sushi i inne specjały są już osiągalne w Polsce, choć pewnie nie smakują tak jak przy gwarze japońskich ulic. Jednak... czy ktokolwiek słyszał o japońskich słodyczach? Bo ja nie! Pozdrawiam, DD, dagus90@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, dobre pytanie :) ja też nie słyszałam do japońskich deserach - dziwne.....

      Usuń
  17. Witam:)
    Gdyby ktos powiedzial mi 'Oto bilet do Japonii' nie zastanawialabym sie ani chwili i tak jakbym stala ruszylabym na lotnisko. Dla mnie Japonia to mieszanina najlepszego na swiecie jedzenia(SUSHI TEMPURA OKONOMAYAKI SASHIMI FUGU etc.-slina cieknie po brodzie na klawiature:)) i mojej ukochanej mangi. Chetnie wiec w Japonii odzwiedzilabym studio w ktorym tworzy moj ulubiony Hayao Miyazaki( stworzyl on jedne z najlepszych mang m.in.Spirited Away czy Totoro).Tak wiec Manga + Sushi to bylaby pelnia szczescia:)...no moze jeszcze chetnie zjadlabym na deser cisteczko z Matcha ...ehh pomarzyc:)
    Pozdrawiam Pyzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę - my tu wszyscy o jedzeniu, zwiedzaniu a Ty przypominasz o rysunkach japońskich - nie jestem może fanką, ale podobają mi się :)

      Usuń
    2. wow jak milo zobaczyc ze ktos odpisuje na wszystkie komentarze:)

      Usuń
    3. czytam na bieżąco wpisy konkursowe bo jestem ciekawskie jajo :D pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Japonia to dla mnie egzotyka w każdym calu, począwszy od kultury po architekturę i kulinaria. Z ogromną ciekawością oglądam filmy o Japonii, przeglądam zdjęcia, chłonę te nowości, oczywiście chciałabym zobaczyć to wszystko na własne oczy. Wybór miejsc, smaków- wszystko mnie interesuje, byłabym jak dziecko poznające świat od początku, wąchając, słuchając, oglądając i smakując. Z zapałem odkrywałabym smaki Japońskich specjałów zaglądając do małych knajpek. Szalenie ciekawią mnie te wszystkie święta i festiwale odbywające się w Japonii, kolory, gwar- istny żywioł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że to marzenie poznania na żywo Japonii spełni Ci się :)

      Usuń
  19. Hasło "Japonia" wywołuje u mnie skojarzenie z anime, mangą i plastykowymi lustereczkami, w których za każdym razem widzę przynajmniej kilo siebie więcej. I tak sobie pomyślałam, że chciałabym tam pojechać. Właśnie dlatego, by poznać ten kraj - nie szufladkować go i nie oceniać, póki nie poznam. I choć, nie będę ukrywać, nie jest to moje marzenie..., ba! nawet nigdy nie brałam tego serio pod uwagę, to myślę, że gdyby tylko była taka możliwość, chciałabym tam pojechać.
    Z resztą podróżowanie i poznawanie cudownych, magicznych miejsc to życzenie, które niemal co roku wypowiadałam dmuchając jako dziecko urodzinowe świeczki.
    Więc nie mieszając już i odpowiadając na pytanie - czy chciałabym - odpowiadam TAK. Chciałabym zobaczyć te magiczne, pełne uroku miejsca, buddyjskie świątynie, kolorowe stragany i uśmiechniętych ludzi. Chciałabym wypuścić w powietrze lampiony i wypowiedzieć przy tym życzenie, które w końcu by się spełniło! :)
    I może byłaby to dobra okazja do poznania lepiej ich kultury i kuchni. Bo japońskie to ja jadłam tylko ciasteczka kupione w markecie. Ale pewnie i tak "japońskie" to one były tylko z nazwy.

    Pozdrawiam,
    senninha@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. senninha, bardzo dziękuję za wypowiedź, ale konkurs zakończył się już dawno :) i nagrody rozdane

      Usuń
    2. Tak, wiem, widziałam :) ale skoro już weszłam to stwierdziłam, że nic na przeszkodzie nie stoi, żebym i ja napisała co o tym myślę ;)

      Usuń
    3. rozumiem i jeszcze raz bardzo dziękuję :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...