wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Podlaskie kwiatki

Udało się wreszcie wyrwać z miasta na troszkę. Nie  było łatwo, ale w końcu spędziłam trochę czasu na tak zwanym łonie - łonie natury oczywiście. Zaraz po wypakowaniu bagażu polazłam na zwiady. Najpierw tylko za płot bo tam na nieużytku rosną zdziczałe truskawy, słodkie i pyszne, w sam raz do deseru :) ale o tym później bo musi się schłodzić :D



 Potem hop, za drugi płot - do pani Lidy, zaprzyjaźnionej przemiłej sąsiadki, od której od razu dostałam świeżuteńkich jajek zniesionych przez biegające po podwórzu kury. A po krótkich powitalnych ploteczkach poszłam na przełaj, przez łąkę bo ta aż zapraszała zapachem kwiatów i tysiącem kolorów. Co tam robale - twardym trzeba być, prawda ?


 
 Najbliższy las nie przywitał mnie grzybkami - ani jednym nawet, więc wróciłam tylko z bukietem kwiatów i szczawiem na zupę. Jakie kwiatki znalazłam zobaczycie niżej.

Wracając na swojej drodze spotkałam jeszcze potwora - dzikiego robala, dziwnego i ogromnego bo miał jakieś 6 cm co u robali z naszych stron niezwykłe. A był to nikt inny jak sam turkuć podjadek - wróg działkowców i rolników bo podjada ich plony. Przede mną uciekł, biedaczek :D






Żarnowiec miotlasty - kwitnie co 2 - 3 lata a poza nimi sterczą tylko z ziemi suche krzaczaste badyle, z których kiedyś robiono miotły. Roślina lecznicza - uzyskuje się z niej sparteinę. Po przekwitnięciu ma strąki jak groszek albo bób.

























Rumiany, rumianki - nie mam pojęcia dokładnie co to a porośnięte było nimi całe zaorane pole pod lasem, na którym w zeszłym roku rosło chyba żyto jeśli dobrze pamiętam - nie udało mi się dowiedzieć czy wyrosły tak same czy ktoś je posiał . . .





 Przetacznik - rosną go całe błękitne łany, różne odmiany - w lesie i na łąkach, śliczne delikatne kwiecie 









Firletka poszarpana - rolnicy jej nie lubią, bo "obniża wartość siana", cokolwiek to znaczy - pewnie to, że nie powinno jej zjadać bydło. Ale w medycynie ludowej używano jej - zawiera saponiny i pinit, z łodyg i liści sporządzano preparat Floskulin - nie mam pojęcia na co to pomaga. 
























Osty - piękny mają kolor i rosły dość gęsto nadając łące rumieńców :) Te żółte maleństwa obok to jaskry.

























No dobra, już Was nie zanudzam :) Podaję deser bo już stężał - jeszcze tylko powiem, że przed szklaneczkami (na górnym zdjęciu) żółty jastrzębiec kosmaczek a na deserze fiołeczki vel brateczki

Deser truskawkowy z kremem

składniki: 
  • ok. 400 g truskawek 
  • 4 łyżki cukru trzcinowego Demerara
  • 1 op. galaretki w proszku - u mnie gruszkowa 
  •  
  • 1 op. budyniu waniliowego w proszku - takiego na 1/2 l mleka 
  • 250 ml mleka
  • 3 łyżki cukru trzcinowego 
  • 150 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 mały wafelek w czekoladzie typu Prince Polo

sposób przygotowania: truskawki opłukałam i osączyłam, usunęłam szypułki a jagody pokroiłam na ćwiartki. Zasypałam je cukrem i zostawiłam na ok. 1 godzinę żeby puściły sok. Galaretkę rozpuściłam w 200 ml gorącej wody a gdy ostygła wlałam ją do truskawek i wymieszałam - porcje owoców nałożyłam do szklaneczek i odstawiłam do lodówki.

Budyń rozmieszałam w zimnym mleku dodając cukier. Cały czas mieszając doprowadziłam do wrzenia i gotowałam jakieś 4 minuty - odstawiłam do wystudzenia przykrywając folią spożywczą żeby nie zrobił się kożuch. Zimny budyń zmiksowałam i dodawałam po łyżce ubitej na sztywno śmietanki kremówki. Krem wyłożyłam na owoce w galaretce. Posypałam posiekanym wafelkiem i przybrałam kwiatkami.



4 komentarze:

  1. czy mogę się wprosić na deser? :-)
    Wygląda wspaniale jak i wszystkie kwiaty, które pokazałaś. Podziwiam za znajomość, co to. Jak to człowiek mało wie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia:) i ten deser:D mniam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super deser i super zdjecia!:) Na piekna lake sie wybralas:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezentuje się rewelacyjnie ;). W planach mam zrobić, widok jest bardzo zachęcający.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...