wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

czwartek, 10 stycznia 2013

Najlepsze cebularze

Korzystałam z kilku rożnych przepisów żeby upiec cebularze aż natrafiłam wiele lat temu na ten. Od tego czasu innych już nie szukam bo bułeczki wychodzą puszyste i bardzo smakowite. Na trochę o nich zapomniałam, ale Bernika pisząc na FB, że będzie coś takiego piekła przywołała pyszne wspomnienia. Musiałam je zrobić znowu by poczuć ich zapach i znowu poparzyć sobie język jedząc pierwszego od razu po wyjęciu blachy z pieca :) Taka tradycja :D

Lubicie takie bułeczki z wytrawnym farszem ? Może zasmakują Wam też bułeczki krucho drożdżowe z jajecznicą :)



Przepis z drobnymi zmianami, pochodzi z książeczki wyd. Alfa, z 1986 r., "Domowe ciasta i ciasteczka" autorstwa Ilony Dąbrowy i Kingi Ośmyckiej

czas przygotowania : ok. 3 godzin składniki na 12 - 16 sztuk :
  • CIASTO - 400 g mąki pszennej luksusowej 
  • 30 g świeżych drożdży 
  • 1 jajko 
  • ok. 3/4 szkl. mleka 
  • 1/3 łyżeczki soli 
  • 2 łyżki oleju rzepakowego 
  • 2 małe łyżeczki cukru

  • FARSZ - 4 duże cebule 
  • 2 - 3 łyżki oleju rzepakowego 
  • 2  łyżki gęstej kwaśnej śmietany 
  • 2 - 3 łyżki startego żółtego sera 
  • do smaku - sól, szczypta cukru, przyprawa ognista, gałka muszkatołowa 

  • 2 - 3 łyżeczki suchego maku 
  • 2 łyżki mleka

sposób przygotowania: CIASTO - mąkę przesiałam do miski. Drożdże roztarłam w kubku z 1 łyżką mąki, cukrem i połową ciepłego mleka, odstawiłam żeby zaczęły pracować - powinny spienić się i urosnąć 2 - 3 razy.

Zaczyn wlałam do mąki. Wlałam też olej, resztę mleka i roztrzepane jajko, dodałam sól. Wyrobiłam gładkie, elastyczne ciasto - trzeba wyrabiać aż będzie dobrze odchodziło od ścianek naczynia i dłoni. Uformowałam z ciasta kulę i położyłam w misce, którą przykryłam ściereczką - zostawiłam na ok. 90 minut aż wyrosło.

FARSZ - cebule obrałam i pokroiłam w ćwierć plasterki. Na dużej patelni rozgrzałam olej, wrzuciłam cebule i od razu dodałam odrobinę cukru i ok. 3/4 łyżeczki soli. Smażyłam na małym ogniu aż warzywo się zeszkliło - nie powinno się zrumienić. Wlałam 4 - 5 łyżek wody i dusiłam pod przykryciem aż cebula zmiękła. Doprawiłam do smaku świeżo startą gałką muszkatołową i przyprawą ognistą, wymieszałam ze śmietaną. Jeśli byłoby za dużo płynu to trzeba go nieco odparować. Farsz przestudziłam.

CEBULARZE - wyrośnięte ciasto podzieliłam na 12 mniej więcej równych kawałków - można zrobić 16 mniejszych. Uformowałam kulki, ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i spłaszczyłam dłonią. Przykryłam ściereczką i odstawiłam jeszcze na 30 minut żeby się napuszyły. Denkiem szklanki w każdej bułce zrobiłam spore wgłębienie, w które nałożyłam porcję duszonej cebuli i posypałam odrobiną startego dość drobno sera. Brzegi bułek posmarowałam pędzelkiem maczanym w mleku i całość posypałam makiem.

Piekłam 20 - 25 minut w piekarniku nagrzanym do 190 st. C grzanie góra/dół. Najlepsze są na ciepło, ale na zimno też smakują dobrze :) Jeśli ktoś nie lubi maku może go pominąć - według mnie jego chrupkość nadaje ciekawego charakteru cebulakom.


59 komentarzy:

  1. fajna metoda z ubiciem środka, bo wchodzi więcej farszu. muszę to wypróbować następnym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano taki mały patencik, bardzo praktyczny :)

      Usuń
  2. Najlepsze cebularze jadłam w Zamościu... Twoje wyglądają identycznie i pewnie równie dobrze smakują. Chyba wiem co będę piekła w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
    2. ni też Zamojskie cebularze najbardziej smakują, sprawdzę w najbliższy weekend ten przepisik :)

      Usuń
    3. Anonimowy, piszesz "zamojskie" - czy zamojskie od lubelskich czymś się różnią ? bardzo jestem ciekawa :)

      Usuń
    4. Lubelskie cebularze są bez sera żółtego. Oryginalne nasze cebularze mają tylko mak, cebulę i ewentualnie odrobinę kminku.

      Usuń
    5. ja uwielbiam posypać je troszkę serem - no ale nie twierdzę, że to oryginalne lubelskie :)

      Usuń
  3. wyglądają przepysznie!:)
    od razu bym się skusiła:D
    w piekarnik nigdy im się nie moge oprzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie robiłam i nawet nie jadłam cebularzy! Twoje wyglądają tak cudnie, że zapisuję w ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli lubisz zapiekanki i pizzę to powinny Ci smakować :)

      Usuń
  5. Wyglądają tak zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają świetnie! Wierzę, że najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądają bardzo apetyczie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś robiłam, ale bez maku bo chłopaki nie chcieli. Niestety mają te cebularze jedną ogromną wadę : nawet nie wiem kiedy zniknęły.
    I teraz mam za swoje, bo już zapowiedzieli, że mam robić częściej i więcej, hi, hi. Tak więc miałaś rację, że posmakują.
    Następnym razem część zrobię z makiem.
    Moje nie wyszły takie piękne ale smaczne były :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie gadaj bo widziałam już zdjęcie na FB i wyszły Ci bardzo apetyczne :) najważniejsze, że smakowały :)

      Usuń
    2. Dzięki kochana. A smaczne były, tylko chłopakom czuć je było malizną.
      :)

      Usuń
    3. cieszę się, że przepis poszedł w świat i zawsze możesz zrobić następne :)

      Usuń
  9. Wygladaja super!:) Szkoda ze u mnie tylko ja jestem cebulojadem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena, zamień cebulę np. na podsmażone pieczarki :)

      Usuń
  10. Rozmawiałam kiedyś ze snajomymi z Lublina odnośnie cebularzy. Zapraszali mnie do siebie żebym przyjechała spróbować. Zanim pojadę z chęcią zrobię własnie te Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe czy mają jakiś regionalny przepis na lubelskie cebularze ? ja u nich będziesz to zapytaj :)

      Usuń
  11. Czy to jakaś akcja na cebularze? Co wejdę na stronkę ...cebularze i co jedne to ładniejsze! Znowu mam smaka na coś takiego :)
    Z makiem - fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zrobiłam bo jedna z koleżanek napisała na FB, że będzie je piekła i narobiła mi ochoty - potem się okazało, że moje też się spodobały i poszło . . . :)

      Usuń
  12. Izo, bardzo mi się podoba Twój blog, są tu takie "normalne" przepisy, co w tym wypadku ma być komplementem. Od razu wiadomo, że nie przekombinowane, że mają smakować rodzinie, a nie zadziwić nie wiadomo kogo. Staram się nie piec zbyt często, bo wiesz ta ciągła nadzieja, że może schudnę ;). Skusiłam się jednak cebularze, od razu z 1,5 porcji. Okazało się, że nawet tyle było za mało. Zniknęły nawet nie wiem kiedy. Były pyszne!!! Pal licho figurę, zrobię niebawem powtórkę. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, Twoje słowa sprawiły mi ogromną przyjemność - mam nadzieję, że znajdziesz u mnie jeszcze wiele ciekawych przepisów :) A figurą się nie przejmuj, wiem co mówię bo obiecuję sobie to samo :)

      Usuń
  13. Witam od dłuższego czasu odwiedzam tego bloga a wpadłam przypadkowo i od razu rozpoznałam tę twarz z warsztatów z kuchni + z tv.
    Przepisy są bardzo inspirujące, cebularze zrobiłam już kilkakrotnie z tego przepisu i wyszły wyśmienite :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jam Ci to rzeczywiście :) dzięki za miłe słowa ;)

      Usuń
  14. Ha, mam wzrok selektywny. Jakoś zupełnie przegapiłam opcję posypywania cebularzy makiem. Zerknęłam tylko na zdjęcie. Cuś czarnego. Okej, sypiemy czarnuszkę... Ale całkiem nieźle pasowało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam czarnuszkę bardzo lubię i całkiem dobrze pasuje do cebuli więc jest dobrze :D

      Usuń
  15. co masz na mysli piszac przyprawa ognista? te cebularze wygladaja tak pysznie, ze zaraz zabieram sie za robote :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to gotowa mieszanka przypraw - chili, pieprzu czarnego, czosnku, kolendry i gorczycy - dokładnie taka http://www.kamis.pl/Produkty/Specialite/M%C5%82ynki-Specialite/Ognista-mieszanka-przypraw.aspx

      Usuń
  16. zrobiłam i zgadzam się z nazwą, to naprawdę najlepsze cebularze jakie kiedykolwiek jadłam, genialny przepis, wchodzi na stałe do mojego menu, dzięki serdeczne, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że smakowały - ja z innego przepisu nie robię bo ten mam sprawdzony :)

      Usuń
  17. wyszły super!ale nastepnym razem zrobie 2 porcje bo znikaja szybciutko ze stolu:D mniam mniam
    pozdrawiam autorke przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że smakowało :) pozdrawiam !

      Usuń
  18. Zrobiłam i przepadłam. Zakochałam się w Twoich cebularzach. Bardzo dziękuję za rewelacyjny przepis. Moje nie wyglądają tak wspaniale, jak Twoje, ale smak jest obłędny. Mąż już się pyta, kiedy zrobię następne cebularze.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję. A tu możesz zobaczyć, jak mi poszło :
    http://edytkawkuchni.blogspot.com/2013/07/cebularze.html

    Pozdrawiam
    Edytka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, wyglądają świetnie ! bardzo się cieszę, że zrobiłaś je według przepisu znalezionego u mnie no i że jesteś zadowolona :) Pozdrawiam !

      Usuń
  19. Były przepyszne, aż żałuję że tak mało i nie spodziewałam się że są takie maleńkie. Z ledwością udało mi się podzielić ciasto na 12 części. No i nie byłabym sobą gdybym nie zmodyfikowała przepisu-dodałam 1,5 cebuli, pokroiłam w miarę drobną kostkę i dodałam jednego pokrojonego w kostkę (ok 1 cm) pomidora. Wyszły pycha mimo że biedne;)

    PS. Zadomowiłam się tu nieco i pododawałam sobie kilka przepisów do ulubionych. Szacun za wyobraźnie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają pięknie i w weekend na pewno będę próbować:-) tylko pytanie - do rozczyny poszła połowa ciepłego mleka, rozumiem, że pozostałe mleko (zimne) idzie do mąki?
    Dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - w połowie rozrabiam drożdże a resztę potem wlewam do mąki - lepiej, żeby ta druga część też była lekko ciepła

      Usuń
  21. Wypróbowałam przepis, bardzo smaczne cebularze. Ciasto rzeczywiście idealne.
    Tutaj moje cebularze:
    http://paproszkowegotowanie.blogspot.com/2013/12/cebularze.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pięknie Ci wyszły i cieszę się, że smakowały :)

      Usuń
  22. Jutro i ja zabieram się za produkcję cebularzy z tego przepisu ,każdy tak zachwala więc muszą być pyszne a że mieszkam na wsi upiekę je w piecu w którym babcia mojego męża piekła chleb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorcia, mam nadzieję, że będą smakowały także Tobie :) pochwal się swoimi cebularzami - napisz i jeśli zechcesz to przyślij ich zdjęcie a ja chętnie umieszczę je w specjalnym albumie :) możesz przysłać na adres - izakulinska@o2.pl

      Usuń
  23. Jestem właśnie w trakcie robienia.... ciasto rośnie już pod ściereczką. Kiedyś robiłam już kilka razy ale z innego troszkę przepisu więc ciekawa jestem jakie będą z Twojego i czy czymś będą się różnić.

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie skończyłam piec. Są przepyszne. Nie sądziłam że mi wyjdą i to dokładnie tak jak na zdjęciach :) Mama jest pod wrażeniem. A z barszczykiem smakują genialnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz jaka zdolniacha z Ciebie ?! a może zrobisz zdjęcie i przyślesz na maila ?

      Usuń
  25. Ale mam ochotę zrobić. Uwielbiam cebulkę :) Może w następnym tygodniu mi się uda, jak będę miała trochę więcej wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Izo,
    Najlepsze cebularze w Zamościu robiono w piekarni Turka Abdullah Oglu.Niestety,to już historia, Później dobre cebularze robiono w piekarni Lewińskich ale to tez historia .Wiem, że robiono je z ciasta chlebowego ,na otrębach ,co było wyjątkiem na rynku zamojskim, bo wszyscy robią je obecnie z ciasta bułkowego...Ale takie tez mają swoich smakoszy...

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam serdecznie!
    Bardzo tęsknię za smakiem zamojskich cebularzy. Gdy uda mi się odwiedzić moje rodzinne miasto pędzę zawsze do piekarni po cebularze. Ja wybieram mocno rumiane i ze spodem na otrębach - moim zdaniem są najlepsze. Dziś spróbuję upiec w domu. Bez sera oczywiście, bo prawdziwe cebularze sera mieć nie mogą.
    Pozdrawiam Zamość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dodaję ser bo taki nam po prostu bardziej smakują, ale można z tego sera zrezygnować :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...