wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

sobota, 19 stycznia 2013

Penne all'amatriciana

Dzisiaj makaron i to w bardzo włoskim stylu. Wspólnego gotowania dawno nie robiłyśmy bo jakoś ciężko było się zgadać. Ale ponieważ Prezydentowa nam się ostatnio nawróciła więc jest komu pogonić leniwe towarzystwo :D

Zaczęłyśmy ustalenia we trzy, z Olą i Kasią, od całej listy przepisów, z której po kolei, z różnych przyczyn, coś odpadało - ryba bo była przedwczoraj i wczoraj u jednej z nas, klopsiki bo ostatnio oklepane jakoś, kotlety wieprzowe bo zabrakło konkretnego alkoholu . . . Marudziłyśmy tak aż stanęło na kluchach - przygotujcie się na mocne wrażenia bo będzie ostro i z charakterem. Tęskniłam za tym naszym wirtualnym wspólnym pichceniem, nawet bardzo :)





Penne all'amatriciana

czas przygotowania : 30 minut 
składniki na 4 porcje :
  • 300 makaronu penne 
  • 150 g wędzonego, surowego boczku - w oryginalnym daniu powinny być peklowane policzki wołowe
  • 2 nieduże cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 puszki pomidorów bez skórki
  • ok. 1 łyżeczki soli morskiej
  • ok. 1 łyżeczki pieprzu czarnego grubo mielonego
  • ok. 1 łyżeczki płatków chili - użyłam przyprawy ognistej (mieszanka chili, gorczycy i pieprzu)
  • 2 - 3 szczypty cukru 
  • 100 g twardego sera Stary Szeneker- w oryginalnym daniu powinien być pecorino
  • 1 łyżka oleju z chili i czosnkiem
  • 2 - 3 łyżeczki posiekanej natki pietruszki 
sposób przygotowania: boczek pokroiłam w grubą kostkę, obraną cebulę w niezbyt cienkie pół plasterki a czosnek posiekałam. Ser starłam drobno. Pomidory z puszki miałam w całości więc pokroiłam je na mniejsze kawałki.

Rozgrzałam dużą patelnię, wlałam olej i od razu dodałam boczek - smażyłam aż się przyrumienił. Jeśli wytopi Wam się dużo tłuszczu to część odlejcie żeby nie było go za dużo. Do boczku dodałam cebulę i czosnek. Smażyłam na niedużym ogniu, mieszając, przez kilka minut aż cebula zmiękła. Wlałam pomidory, dosypałam cukier i pozostałe przyprawy. Gotowałam kilka minut żeby sos nieco odparował.

Gdy sos pomału pyrkotał ugotowałam makaron. Gdy był al'dente odcedziłam i od razu dodałam do sosu. U mnie wszystko zmieściło się na wielkiej patelni, ale można zrobić odwrotnie i sos dolać do garnka z odcedzonym makaronem. Dosypałam większość sera i dokładnie całość wymieszałam żeby się rozpuścił. Podałam posypując resztą sera i natką.

A Wy lubicie takie mocno doprawione dania czy raczej łagodne smaki ? Przyznam, że to danie było ostre, ale dobrze rozgrzało w zimny dzień :) 


22 komentarze:

  1. Pyszne było :-) do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  2. kusząco smakiem się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak pyszne danie - choc ja robie bardziej ubogie -zamiast parmigiano dodaje sera owczego- ma bardziej wyrazisty smak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za parmezanem nie przepadam i dlatego dałam Szenekera - jest bardzo smaczny :)

      Usuń
  4. Kocham te smaki, pyszny makaron z okolic Rieti (Rzym). Włosi używają do niej guanciale czyli policzek wieprzowy - raczej u nas trudny do zdobycia, do tego pecorino i przeważnie bucatini lub spaghetti. I obowiązkowo peperoncino czyli ostra papryczka. W Twoim wykonaniu wygląda przepysznie, przypomniałaś mi, że dawno tego sosu nie robiłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, ile ciekawostek napisałaś nam tutaj, dzięki :)

      Usuń
  5. O kurczę! Ostre było? ;) W sumie nie miało być, no, powiedzmy dobrze doprawione... Grunt, że smakowało i pięknie się prezentowało. A Brzydkiej Połówce też smakowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, może to mnie się "sypnęło" tak po prostu - poza tym wiesz, że my za ostro nie lubimy, ale zjedliśmy i smakowało nam obojgu :)

      Usuń
  6. Lubię ossstreee :) Smakowicie wygląda ten makaron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mad, ja nie za bardzo, ale doprawić można sobie wedle własnego gustu :)

      Usuń
  7. Ja preferuję ostre dania :-) Twoje prezentuje się fantastycznie! Prawdę mówiąc zajrzałam też do Oli i Kasi. Twoja wersja dla mnie jest numerem I. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, cicho bo się dziewczyny obrażą :D zwykle w takim wspólnym gotowaniu jest tak, że przepis jeden a wersje różne, każda z nas inaczej jednak doprawi, inaczej pokaże, ale na pewno u wszystkich było pysznie :)

      Usuń
  8. a gdzie białe wino??? Włosi robią to na winie :) i oczywiście pecorino :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o białym winie nic nie znalazłam, ale dziwne, że nie piszesz o policzkach wołowych peklowanych . . . Mnie uczono też , że bardzo niegrzecznie jest pisać coś i nie podpisywać się pod tym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej Pani Izo jak to danie wygląda zachęcająco, mówi do mnie zrób mnie, ach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie nie masz wyjścia - musisz zrobić :D

      Usuń
  11. Włosi używają do tego białe wytrawne wino, ale nie jest obowiązkowe. Zrobiłam sosik wczoraj - pyszności!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nigdzie jakoś tego wina nie znalazłam . . .

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...