wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

sobota, 25 maja 2013

Kurczak teriyaki

Kilka dni temu byłam na otwarciu nowego lokalu, japońskiej restauracji - pubu Izumi Izakaya. To kolejne miejsce w rodzinie Izumi, której właścicielami są przemili ludzie, Alicja i Alon Than.

Nowy lokal mieści się w samym centrum miasta, bliziutko Dworca Centralnego - przy Al. Jerozolimskich 63 (wejście do pasażu od strony ul. Emilii Plater) i można tam znaleźć wspaniałe sushi oraz pyszne drinki. Naprawdę polecam restauracje Izumi bo podają tam świetne jedzenie - nie jestem jakąś znawczynią sushi, ale wszystko co miałam okazję tam jeść było świeżutkie i bardzo mi smakowało. Znajomi też zachwalają.

Na bankiecie było oczywiście bardzo smakowicie - poza różnymi wersjami sushi podano smażone krewetki w kilku odsłonach, sałatki makaronowe i kurczaka teriyaki, za którym po prostu przepadam. Cały wieczór serwowano gościom pyszne drinki - zarówno z alkoholem jak i bez, do wyboru.

Po chyba trzeciej dokładce mojego ulubionego kurczaka postanowiłam, że muszę spróbować zrobić takie danie w domu. Oczywiście jestem wariatka bo zamiast najpierw zaopatrzyć się porządnie w składniki podeszłam do tematu spontanicznie nie mając ani sake, ani mirinu potrzebnych do sosu teriyaki. I tutaj z pomocą przyszła Joasia, która oryginalny przepis przerobiłam jakiś czas temu po swojemu. A ponieważ znam Jej smak więc chętnie zgapiłam i dzisiaj właśnie taką wersję dania Wam przedstawię.


Kurczak teriyaki

czas przygotowania : ok. 15 minut + 30-40 minut marynowania mięsa i gotowanie sosu
składniki : 
  • ok. 700 g filetów z udźca kurczaka - najlepiej ze skórą, ale miałam bez niej 
  • 2 łyżki białego wytrawnego wina
  • 2 łyżki sosu sojowego 
  • 1 łyżeczka miodu 
  • 4 łyżki oleju 
  •  
  • dodatkowo - kilka łyżeczek jasnego sezamu 

  • SOS - 100 ml białego wytrawnego wina
  • 100 ml soku pomarańczowego - świeżo wyciśniętego 
  • ok. 70  - 80 ml soku cytrynowego, też świeżo wyciśniętego
  • 150 ml sosu sojowego jasnego 
  • ok. 200 ml soku ananasowego - użyłam takiego z kartonu
  • 100 ml cukru trzcinowego demerara 
  • ok. 1 łyżeczki startego drobno świeżego imbiru 
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej (można pominąć)
sposób przygotowania : filety z udźca najlepiej jakby były ze skórą - to ona chroni mięso podczas smażenia żeby nie wyschło. Niestety, miałam takie filety bez skóry - wyszło dobrze, ale radzę jednak tę drugą opcję. Pokroiłam je w paski - niezbyt cienkie bo przecież jeszcze się skurczą. Połączyłam wino z sosem sojowym i miodem, polałam kurczaka i dokładnie wymieszałam. Odstawiłam na pół godziny.

SOS - wino, soki, sos sojowy, cukier i imbir umieściłam w rondlu. Gotowałam ok. 30 minut aż sos zredukował i zgęstniał.  Ilości składników są takie jakich użyłam, ale próbujcie i doprawiajcie wedle własnego smaku - jeśli ktoś woli mniej słodki sos może dodać mniej soku z ananasa i cukru.

Zamarynowane mięso wrzuciłam na bardzo mocno rozgrzaną dużą patelnię z olejem. Powinno leżeć pojedynczą warstwą - jeśli macie mniejsze naczynie to smażcie kurczaka partiami. Ważne żeby szybko, dokładnie i dość mocno się zrumienił. Gdy tak się stało wlałam wcześniej przygotowany sos i całość dusiłam kilka minut. Sos, jak dla mnie, nie był jeszcze wystarczająco gęsty więc dodałam małą łyżeczkę mąki kukurydzianej rozmieszanej w kilku łyżeczkach soku ananasowego i chwilę razem pogotowałam. Na koniec dodałam podprażony na suchej patelni sezam.

Kurczaka teriyaki podałam z ryżem posypując jeszcze sezamem bo tego dla mnie nigdy za dużo :)
Powiem tak - wyszło pysznie i bardzo nam smakowało. W Izumi kurczak był oczywiście lepszy, ale poćwiczę.



4 komentarze:

  1. Mmmniam lubie bardzo:) Ale zawsze z buteleczki ze sklepu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja postaram się za jakiś czas zrobić według oryginalnego przepisu i zobaczymy różnicę

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...