wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 9 września 2013

Siedzuń vel szmaciak

Siedzuń sosnowy vel szmaciak gałęzisty Sparassis Crispa to bardzo ciekawy mieszkaniec naszych lasów. 

Jeszcze do niedawna był gatunkiem chronionym. Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej grzybów lista grzybów chronionych została zaktualizowana i siedzunia sosnowego wyjęto spod prawnej ochrony.  Co nie znaczy jednak, że można go niszczyć. Przypominam, że za bezmyślne niszczenie grzybów albo ściółki można dostać wysoki mandat.

 Moje dania z siedzuniem sosnowym :
- Karczek w szmacianym sosie
- Zupa cukiniowa ze szmaciakiem i ryżowymi świderkami
- Cukinia ze szmaciakiem



Ten grzyb, regionalnie nazywany także kozią brodą, jest groźnym pasożytem drzew. Cały owocnik wygląda trochę jak zwinięta, postrzępiona brudna szmata a trochę jak brązowawy kalafior.

Siedzuń dorasta do ok. 35 cm średnicy i wysokości 20 cm, ale spotykano o wiele większe owocniki ważące nawet kilka kilogramów. Cały owocnik jest kulisty, owalny. Ma zazwyczaj kolor w odcieniach ochry, może być kremowy, szarawy, jasnobrązowy albo żółtobrązowy.

Nie ma typowej budowy grzyba jadalnego czyli kapelusza osadzonego na trzonku. Zbudowany jest z wielokrotnie rozgałęzionych, bardzo gęstych, spłaszczonych gałązek. Te zakończone są blaszkowatymi, kędzierzawymi listkami o ząbkowanych brzegach. Brzegi listków brązowieją u starszych osobników. Gałązki wyrastają z czarniawej podstawy trzonu osadzonej w korzeniach zainfekowanego drzewa.

Miąższ siedzunia jest sprężysty, kruchy, jakby woskowany. Pachnie lekko korzennie z subtelną domieszką anyżu, smakuje orzechowo.

Szmaciaki spotkamy od lipca do listopada, w lasach iglastych i mieszanych - zazwyczaj w towarzystwie sosny czyli przy jej pniu, na ściętych pniakach albo w pobliżu tych drzew. Czasami może pojawić porazić modrzewie albo daglezje. Drewno zaatakowanego drzewa pachnie terpentyną a zgnilizna sięga w pniu aż do wysokości 3 m.

Siedzuń sosnowy ma dwóch krewniaków - siedzunia jodłowego Sparassis nemeci i siedzunia dębowego Sparassis brevipes.

Szmaciak jest grzybem jadalnym i bardzo smacznym. Wiem to ponieważ można go zbierać swobodnie na Słowacji, tak samo jak smardze. Trochę kłopotu sprawia oczyszczenie owocnika z piasku, resztek ściółki i owadów, które pochowały się między gałązkami, ale warto. Trzeba tylko obchodzić się z nim ostrożnie bo całość jest jednak dość krucha. Siedzuń może też poleżeć w chłodnym miejscu, bez przykrycia, ładnych kilka dni i nic złego mu się nie stanie - zawiera substancje zapobiegające pleśnieniu więc najwyżej nieco obeschnie, ale nie zepsuje się.



źródło : B. Gumińska, W. Wojewoda „Grzyby i ich oznaczanie”
M. Fluck „Atlas grzybów. Oznaczanie, zbiór, użytkowanie”

E. Gerhardt - Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik – 2006
P.Skoubla "Wielki atlas grzybów", Elipsa, Poznań 2007 

70 komentarzy:

  1. I znowu szczęka mi opadła... podziwiam że zjadłaś takiego dziwoląga. Ja nie miałabym odwagi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, jakbyś miała pewność, że jadalny to zjadłabyś :)

      Usuń
    2. A ja właśnie dzisiaj zjadłam (wiedziałam że jadalny alllle)dobry z cebulką i jajkiem na masełku

      Usuń
    3. Właśnie jem zupę z bródką, z odrobiną maselka czosnkowego, polecam

      Usuń
    4. OPOWIADASZ FARMAZONY :-)) smiling pozdrawiam

      Usuń
  2. Jestem zachwycona tym artykułem i przepisem na szmaciaka.Bardzo milo tu zagląda się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie bardzo miło Cię gościć :) zapraszam częściej - będzie dużo grzybów !

      Usuń
  3. a mozna go zrobic w occie??
    jezeli tak to poprosze o przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można - po prostu oczyścić dokładnie, połamać na mniejsze kawałki, obgotować przez chwilkę we wrzątku, ułożyć w słoiczkach i zalać gorącą zalewą octową

      Usuń
  4. Ten grzyb jest POD OCHRONĄ!!!! nie można go zbierać!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy przecież Iza napisała to - Ona na grzyby jeździ również na Słowację - a tam już ten okaz pod ochroną nie jest

      Usuń
    2. Anonim, przecież w poście wyraźnie napisałam, że wszystkie siedzunie są w Polsce pod ochroną - może tak czytać dokładniej ? Blog czytają nie tylko osoby mieszkające w Polsce a na Słowacji czy w Niemczech można ten gatunek zbierać

      Usuń
    3. już nie jest pod ochroną od 2014 czytaj ze zrozumieniem !!!

      Usuń
    4. On to napisał w 2013 roku..

      Usuń
  5. Iza zabierz mnie kiedyś ze sobą do lasu :) naucz troszkę o grzybach :) ja jadę jutro - będą w koszyczku znane mi podgrzybki, prawdziwki, panienki i zobaczymy co jeszcze ( pod warunkiem, że grzyby jakieś w lesie będą )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, żebyśmy bliżej siebie mieszkały .... sama wiesz jak jest...

      Usuń
  6. szmaciak to nie kozia broda
    to dwa różne grzyby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tutaj się mylisz - w niektórych rejonach Polski na szmaciaka mówi się właśnie kozia broda. Ciekawa jestem jakiego grzyba u Ciebie nazywa się kozią brodą ? napisz coś więcej, proszę :)

      Usuń
  7. Doskonaly grzyb, doskonale przepisy, we Francji nie jest pod ochrona wiec tym bardziej smakuje,doskonaly suszony do przyprawiania dan podstawowych, pozdrowienia Dabrowski Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, Marku, za info - mało jest informacji jakie grzyby są w konkretnych miejscach chronione lub nie a czytelników mam z całego świata :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  8. Bardzo ciekawie wygląda ten grzyb, nigdy go nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. spotkalem dosc okazale egzemplarze ale skonsumowac sie boje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duże mogą być już za stare i niesmaczne a poza tym jeśli nie ma pewności co do gatunku to lepiej niech sobie zostaną w lesie :)

      Usuń
  10. w Szwecji nie jest pod ochrona wysmienity grzyb najlepiej lubie na grzance ,smazony:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety w tym roku nawet go nie spotkałam żeby popatrzeć i sfotografować :)

      Usuń
  11. A ja spotkałam w kuj.- pomorskim

    OdpowiedzUsuń
  12. wczoraj zjadlam i żyję i tez był w kuj. pomorskim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawno nie jadłam więc trochę zazdroszczę :)

      Usuń
  13. Ja go właśnie mam i nie mam pojęcia jak go zrobić (dolnośląskie) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypominam, że w Polsce jest pod ochroną, ale skoro już jest w domu to trudno... Na początku wpisu podałam linki do kilku przepisów, w którym go wykorzystałam, może coś Cię zainspiruje :) Jest delikatny więc nie trzeba go długo gotować czy dusić, wystarczy kilka chwil. Nadaje się też do marynowania - trzeba sparzyć przez minutkę a potem nałożyć do słoików i zalać marynatą.

      Usuń
  14. Witam ja ostatnio włąsnie takie coś widziałem z daleka wyglądał jak mózg i zastanawiałem sie co to takiego a teraz już wiem że to pyszny grzyb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek się uczy całe życie :)

      Usuń
    2. i głupim umiera ;)

      Usuń
  15. "Wszystkie siedzunie są w Polsce pod ochroną chociaż sosnowy jest już gatunkiem dość pospolicie występującym i traktowanym przez leśników jako chwast i bardzo groźny szkodnik niszczący drzewostan." - tzn co masz na myśli mówiąc traktują jako chwast - bo jeśli go niszczą to należy to zgłosić do RDOŚ lub innym służbom odpowiedzialnym za ochronę przyrody. To że nie jest gatunkiem wymierającym, a jego populacja w Polsce ma się coraz lepiej, chociażby na Kaszubach, nie oznacza to, że nie należy go już chronić. Dokładnie tak samo jest np. z bielikami. ...Poza tym skoro siedzuń nadal jest na liście gatunków chronionych, niedopuszczalnym jest proponowanie dań z tym grzybem. Może i to również należałoby zgłosić odpowiednim służbom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważają za chwasta, ale to nie znaczy, że niszczą - nie niszczą ! między innymi dlatego, że jest pod ochroną. O tym, że ma być zniesiona ochrona na ten gatunek na razie krążą plotki chociaż z ust specjalistów więc coś na rzeczy jest - być może naukowcy dochodzą do wniosku, że gatunek jest na tyle pospolicie występujące, że już nie trzeba go specjalnie chronić - zresztą w przypadku grzybów dużo ważniejsze jest chronienie środowiska w którym rosną niż konkretnego owocnika.... Co do dań z siedzuniem to zauważ, że blog nie dociera tylko i wyłącznie do odbiorców w Polsce a na Słowacji, w Niemczech czy w Szwecji ten gatunek ochronie nie podlega i można go sobie swobodnie zbierać i gotować. Ja, chociaż bardzo go lubię, zbieram też tylko będąc u naszych południowych lub zachodnich sąsiadów bo szanuję nasze prawo.

      I jeszcze jedno - dlaczego pisząc taki konkretny, pzremyślany post, wyrażając swoje zdanie, nie masz odwagi pod nim się podpisać ? Na donosie pewnie widniałby podpis "Życzliwy"....

      Usuń
    2. Taki kraj, u nas bardzo dużo "ŻYCZLIWYCH" którzy strzegą prawa innym

      Usuń
    3. Przekraczanie prędkości też jest u Nas zabronione a pewnie nie raz w ten sposób złamałeś prawo mądralo więc zastanawia mnie co Cię tak przejmują przepisy odnośnie tego jadalnego pasożyta? Żal mi Cię Panie "EKOLOGU" :-D

      Usuń
    4. od września roku już szmaciak nie jest pod ochroną

      Usuń
  16. Można go kupić w sklepach z azjatycką żywnością https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1472798_10201635187816215_320556571_n.jpg a tutaj jest z kurczakiem w sosie śliwkowym.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój szwagier, lasowiak bo w lesie urodzony , mówi na tego grzybka ''roje'' i nie zważając na przepisy jada go od bardzo wielu lat , :) ale do nas , na Rzeszowszczyznę te przepisy jeszcze nie dotarły , hihihi ,może w przyszłym wieku , wiadomo , zacofanie , podzdrawiam i dzięki za przepis, troszkę zmodyfikowałem , dodałem odrobinę suszu i mięsko mniam !

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za inspirujące przepisy, ja uwielbiam tego grzybka, mieszkam przy granicy z Niemcami a nasi zachodni sąsiedzi prawie w ogóle nie zbierają grzybów, a takich "dziwolągów" się boją więc często udaje mi się go znaleźć.Dodaję go do mięska z ciemnym sosem i do jajecznicy. Pychotka. Mam pytanie czy próbowałaś mrozić kozią brodę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mroziłam - nic mu się złego nie dzieje a po rozmrożeniu jest jak świeży

      Usuń
  19. dość drogi posiłek.. zerwanie tego grzybka kosztuje 5 tysięcy złotych mandatu a straż leśna sobie lata po lesie i patrzy co grzybiarze mają w koszyczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa, lata i zagląda do koszyczków - tłumy tych strażników latają po prostu :D a poważnie to każdy niech odpowiada za siebie a najpierw przeczyta ze zrozumieniem wpis - na Słowacji ten gatunek nie jest chroniony, w wielu innych krajach europejskich też

      Usuń
    2. Już tyle nie kosztuje, bo szmaciak nie jest już pod ochroną do 2014 roku. Jest pospolitym grzybem za zbieranie którego nic nie grozi.

      Usuń
  20. dziś z uśmiechem na twarzy wypisaliśmy dwa mandaty na kwotę 3 tysiące złotych każdy po kontroli koszyczków z grzybami... w jednym przypadku pojawiła się na miejscu policja i sprawa trafiła do sądu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak czytam że ktoś z uśmiechem wypisuje mandat a z kontekstu bije jaką to wywołało dziką satysfakcję to współczuję takiemu strażnikowi ... chyba nie chodzi o to żeby poczuł się lepiej, prawda ? I przypominam po raz kolejny, że szmaciaki nie są chronionym gatunkiem u naszych sąsiadów a wielu Polaków właśnie za granicami zbiera grzyby

      Usuń
    2. to jakiś palant dał się nabrać, bo od września 2014 roku szmaciaki nie są pod ochroną i świadczy to też źle o strażnikach którzy o tym nie wiedzą

      Usuń
    3. sprawdziłam u mądrych ludzi i rzeczywiście - lista grzybów chronionych została w tym roku zaktualizowana i siedzuń sosnowy już nie podlega prawnej ochronie. Co oczywiście nie znaczy, że wolno go niszczyć - właśnie na niszczenie, np. skopanie grzybów, można dostać wysoki mandat

      Usuń
  21. kochani powiedzcie mi jak ususzyc siedzunia\kozią brode?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podzielić na kawałki i bardzo dokładnie, cierpliwie oczyścić pędzelkiem a potem suszyć luźno rozłożony - ja użyłabym suszarki do grzybów, ale można też w piekarniku nagrzanym nie mocniej niż do 50-60 st.

      Usuń
  22. Znalazłam ostatnio takiego grzyba był piekny rósł u pnia sosny byłam nim zachwycona nie wiedziałam co to za grzybek więc go zostawiłam zrobiłam mu tylko kilka zdjęć ;-) dopiero w domu dowiedziałam się kim jest owy grzybek teraz żałuje bo został w lesie mam nadzieje że jeszcze kiedyś go spotkam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja myślałam, że ucieszę Cię wiadomością, że można go legalnie zbierać, a Ty już wiesz! Foch! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, i nawet nie masz pojęcia jak mnie ta wiadomość ucieszyło - bardzo lubię tego grzybka a teraz będę mogła legalnie go sobie zebrać, jeśli znajdę oczywiście

      Usuń
  24. Karol Będzinski18 września 2015 11:36

    W moich stronach czyli południowym Mazowszu nazywa się go "baran" przez wygląd surowej wełny. Mój Tato nauczył mnie jak wielki to przysmak. Duszony jako dodatek do sosu z borowików- wspaniały. Obowiązkowo do kaszy gryczanej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzień dobry! Miło było poczytać o szmaciaku, bardzo się ucieszyłam że nie jest już pod ochroną, bo dwa dni temu znalazłam piękny okaz i właśnie robię z niego flaczki, a że jestem wegetarianką jest to dla mnie tym bardziej gratka, gdyż szmaciak mimo że pachnie orzechowo, smakuje jak mięso (wątróbka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej !
      Właśnie zjadłem : cebulka zeszklona na maśle, siedzuń do środka posolony , podduszony , na koniec porządna śmietana i po zagęszczeniu świeżego grubo pieprzu.
      Mniamniuśne ! Najdoskonalsze są najprostsze przepisy , czego i Wam życzę

      Usuń
    2. ojej, a ja w tym roku żadnego szmaciaczka nie znalazłam a taką mam na niego ochotę! to musiało być przepyszne danie!

      Usuń
    3. w załęczańskim parku krajobrazowym znalazłem kilka świetnie smakują

      Usuń
  26. Witam, wczoraj mąż znalazł siedzuna sosnowego, zbieramy wspólnie grzyby od prawie czterdziestu lat a tego grzyba nie znaliśmy, był mały ok. 20 dkg. po przeczytaniu Twojego wpisu nie mieliśmy wątpliwości, że to on, nie można go pomylić z żadnym innym. Faktycznie bardzo smaczny, ma taki troszkę egzotyczny smak. Ja go po prostu udusiłam na masełku z cebulką i czosnkiem, odrobina soli i pieprzu. Szkoda,że tak mało,z tego co wiem nie jest już pod ochroną. Wybieramy się na grzyby w przyszłym tygodniu, to może znowu się trafi, podobno wyrasta w tym samym miejscu jeżeli grzybnię się przykryje, zobaczymy, na razie w naszych stronach ( południe Polski powiat tarnowski ) z grzybami bardzo cienko. Pozdrawiam serdecznie, bardzo ciekawy blog, często tu zaglądam.
    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siedzuń sosnowy rzeczywiście już nie jest pod ochron więc cieszę się, że mogliście go spróbować i mam nadzieję, że znajdziecie kolejnego - pozdrawiam serdecznie grzybiarzy!

      Usuń
    2. Dziękuję.
      Darz grzyb !!!!!

      Usuń
  27. P.S. Ja nazywam Twój blog ,, Bardzo smaczna Pyza,,
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  28. dziś pierwszy raz znalazłam i wrzuciłam fotkę do internetu i dowiedziałam się że to jadalny i pod strachem usmarzyłam i zjadłam ....ciekawe czy do jutra dożyję .... hahaha

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja znalazłam takiego grzyba w lesie nawet duży

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawy post i przepisy. Mamy dzis na obiad szkockiego siedzunia - niestety juz nie jasny,pewne stary. Mam nadzieje, ze mimo wszytko bedzie smaczny. Zdarzylo Wam sie zjesc starszy okaz?Pozdrawiam, Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o kolor grzybów to nawet w obrębie tego samego gatunku mogą być zupełnie inaczej wybarwione choćby ze względu na stanowisko - jeden może rosnąć na słońcu, drugi w cieniu i już będą inne. Mógł być też obsuszony, ale taki przy myciu zjaśnieje kiedy zmoknie. Jest też opcja, że w Szkocji rośnie jakiś inny gatunek albo podgatunek siedzunia i stąd różnica. Nie martwiłabym się, że stary bo to wyjątkowo trwałe grzyby. Sama pamiętam okaz sprzed kilku lat, który obserwowałam od lipca do grudnia - jeden i ten sam bo nikt go nie zerwał. Patrzyłam jak rośnie i jak się zmienia. W grudniu musiałam śnieg odgarnąć żeby się do niego dostać

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...