wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 4 grudnia 2013

Restauracja Akademia

Dzięki portalowi Uroda i Zdrowie miałam kilka dni temu okazję odwiedzić bardzo przyjemny warszawski lokal. Restauracja Akademia bo o niej mowa, mieści się na Mokotowie, przy ul. Różanej, róg ul. Puławskiej. Blisko centrum miasta, dojazd komunikacją miejską dobry, ale z zaparkowaniem samochodu może być problem bo są tylko miejsca postojowe wzdłuż ulic.

Uzgodniliśmy z mężem, że chętnie zjedlibyśmy dobrą kolację w piątkowy wieczór i tak też zarezerwowałam stolik. Minusem tego wyboru dla mnie, czyli osoby, która po wizycie ma opisać wrażenia jest to, że w taki dzień wieczorem restauracja jest pełna gości więc odpada robienie zdjęć sali. Byłoby to mało grzeczne w stosunku do innych jedzących i dlatego pstryknęłam zaledwie jedną fotkę stolików obok, które zostały też niebawem zajęte. Pokażę Wam więc zdjęcia potraw a o wnętrzu tylko opowiem. Mam nadzieję, że zachęceni moim opisem wybierzecie się do Akademii i sami zobaczycie ją od środka.




Zaraz po wejściu przywitała nas uprzejma pani menadżer i zaprowadziła do przyszykowanego stolika. Od razu pojawiła się miła młoda kelnerka, podała karty, nalała wodę, zaproponowała wino albo drinki z baru. Gdy zastanowiliśmy się spokojnie na co mamy ochotę przyjęła zamówienie odpowiadając wyczerpująco na wszystkie pytania dotyczące potraw. Niedługo potem podała nam czekadełko w postaci jeszcze ciepłego chleba i oliwy. Świeżutkie, pachnące pieczywo z żurawiną, rodzynkami albo orzechami, do wyboru w koszyku, sprawiło, że oczekiwanie nam się nie dłużyło. Zresztą, wcale nie czekaliśmy długo.


Na przystawkę zamówiliśmy Wątróbkę drobiową z jabłkowym chutney i sosem malinowym (33 zł) oraz Krewetki w tempurze z sosem Goma (34 zł) - wątróbka bardzo delikatna, po prostu rozpływała się w ustach a sos czy właściwie mus owocowy doskonale do niej pasował tak jak i chutney. Krewetki nie przesmażone, takie w sam raz, z chrupiącą tempurą.



Czas na zupę - ja poprosiłam o Zupę cebulową z grzankami (22 zł) a mąż o Tradycyjny rosół z makaronem (16 zł). Cebulowa smaczna, rozgrzewająca, dobrze doprawiona. Rosół niestety rozczarował mnie już kiedy kelnerka stawiała go na stole - poczułam ostrą woń maggi i chociaż personel zarzekał się, że tego specyfiku kuchnia nie używa to niestety, jakoś im nie uwierzyłam. Ale mąż stwierdził, że rosół był smaczny dodając jednak, że ja gotuję lepszy :D 

Mój towarzysz jest miłośnikiem makaronu więc zamówił Spaghetti carbonara (35 zł). Makaron był ugotowany bardzo dobrze - pozostał lekko twardawy, ale sos, chociaż bardzo smaczny, nie był tym czego się spodziewałam - włoska carbonara nie zawiera śmietany a tutaj sos był na śmietanie. Widziałam zdjęcia koleżanki blogerki, która też odwiedziła Akademię i zamawiała to danie innego dnia - na Jej zdjęciu wygląda ono zupełnie inaczej. Być może po prostu w nasz piątek była to wariacja innego kucharza na temat tego dania. Chociaż podkreślam, że smaczna wariacja :) 

Czas na danie główne. Zamówiliśmy Nogę gęsi na szpeclach z modrą kapustą i sosem z białych czereśni (49 zł)  oraz Dorsza na młodej kapuście z puree pietruszkowym (60 zł). Oba dania wyśmienite ! Gąska dobrze upieczona, dodatki świetnie pasujące, może odrobinę za słodki sos z konfitury czereśniowej, ale to już kwestia gustu. Dorsz bardzo smaczny, z dodatkiem delikatnej kapusty i pysznego purre był wyśmienity. 



Przyznam, że nie bardzo miałam jeszcze ochotę na deser, ale kiedy zamówiliśmy herbatę, której mają  w restauracji duży wybór, postanowiliśmy spróbować polecanego Sernika Akademii (20 zł) i Szarlotki z lodami waniliowymi (20 zł). Szarlotka smaczna, właściwe proporcje jabłek do ciasta czyli zdecydowanie więcej tych pierwszych, podana na gorąco z gałką lodów. Sernik bardzo, bardzo kremowy, chyba z serków typu Philadelphia - dobry, ale nie powalający. 

Podsumowując - lokal o przyjemnym, przestronnym wnętrzu. Prostota, biel, odpowiednie oświetlenie - to wszystko sprawia miłe wrażenie i nie przytłacza. Ja po prostu dobrze się tam czułam. W dużej sali, poza stolikami, jest bar gdzie przygotowuje się napoje i drinki a także kroi pieczywo. Jest też antresola z wygodnymi kanapami gdzie można sobie posiedzieć po jedzeniu i zrelaksować się. W tle przyjemna muzyka.

Obsługa miła, zorientowana, pomocna i reagująca szybko na ew. prośby czy małe problemy. Jedzenie czyli to co w restauracji interesuje mnie najbardziej - zdecydowanie polecam bo bardzo smaczne. Porcje duże - ja lubię zjeść, ale wymiękłam jeszcze przed deserem i ten zamówiłam żeby spróbować, ale zjeść całego już nie dałam rady. Dania podane w odpowiedniej kolejności i odstępach czasu dostosowanych do konkretnych gości - nikt nikogo nie poganiał przynoszą następny talerz ani nie kazał zbyt długo czekać na kolejne danie, zarówno przy naszym jak i innych stolikach, które ukradkiem nieco obserwowałam. Wszystkie dania w odpowiedniej temperaturze, talerze odpowiednio podgrzane albo schłodzone.

Przyznam, że dawno nie spędziliśmy tak miłego wieczoru w lokalu, wyszliśmy najedzeni i bardzo zadowoleni. Ceny może nie są najniższe, ale w karcie są dania zarówno tańsze jak i droższe więc można coś wybrać w zależności od zasobności portfela. A moim zdaniem warto odwiedzić Akademię i czegoś dobrego spróbować. 

































http://urodaizdrowie.pl/akcja-kulinarna-blogerzy-smakuja

9 komentarzy:

  1. Izo, bardzo przydatna recenzja. Cieszy mnie, że finalnie P. Menedżer okazała się uprzejmą osobą, bo jak wiemy były z nią wcześniej niejakie kłopoty....
    Ciekawe, jakie będą moje wrażenia..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktem jest, że mailowy kontakt szedł jakoś opornie, kilka dni trzeba było czekać na każdą odpowiedź i ostatecznie wizytę potwierdzałam telefonicznie, ale zwalam to na zapracowanie tej pani albo może jakiś zły czas, który każdego czasami dopada...

      Usuń
  2. Dobra reklama!!!??? Też chciałbym degustować za FRIKO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, zrobienie zdjęć i opisanie to w pewnym sensie moja praca, za którą kolacja była wynagrodzeniem więc na friko jednak to nie było. Poza tym z zaangażowaniem prowadzę bloga 2,5 roku i to też ma wpływ na to, że dostałam taką propozycję. Myślę, że gdyby restauracja chciała umieścić reklamę w gazecie czy na jakimś portalu to kosztowała by ich o wiele więcej.

      Usuń
    2. Dokładnie zgadzam się z Izą.
      Trzeba zrobić zdjęcia, ładnie je oprawić i nie lada poświecić czasu na napisanie dobrego tekstu. Czyli wynagrodzenie adekwatne do poświęconej pracy.

      Usuń
    3. czy adekwatne to pewnie kwestia poczucia własnej wartości i wyceny, ale dostając jakąś propozycję mogę się zastanowić, czasami ponegocjować i zgodzić się na warunki albo nie. W tym wypadku stwierdziłam, że taki układ jak najbardziej mi odpowiada. I nie pisałabym pochwał gdybym faktycznie nie była zadowolona bo nie na tym testy i recenzje polegają - u mnie są subiektywne i szczere.

      Usuń
  3. Najbardziej podoba mi się deser :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem ? konkretne dania były w tym przypadku ciekawsze

      Usuń
  4. Iza,dziekuję za ten opis.
    Bardzo przydatny i rzetelny.
    Tylko dania zamówię inne.
    Dam Ci znać.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...