Smaczna Pyza w restauracji
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smaczna Pyza w restauracji. Pokaż wszystkie posty
Smaczna Pyza poleca. Wine Bar La Vinotheque

Smaczna Pyza poleca. Wine Bar La Vinotheque

Kolacja w Wine Bar La Vinotheque jest już wspomnieniem, bardzo miłym wspomnieniem. Wieczór spędzony z koleżankami blogerkami przy dobrym jedzeniu i jeszcze lepszych winach był bardzo przyjemny. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się tak dobrego posiłku idąc na to spotkanie degustacyjne

Wina do serwowanych tego wieczoru przez Waldemara Rzeszotka dań dobrał specjalnie dla nas sam właściciel i przez cały wieczór bardzo ciekawie nam o nich opowiadał. Było pysznie!

degustacja win i dan, wine bar la vinotheque, zaproszenie na kolacje, blogerzy na kolacji, smaczna pyza w la vinotheque
było nas więcej, ale na wspólne zdjęcie załapałyśmy się we trzy, od lewej: ja czyli Smaczna Pyza, Agata i Agnieszka



Pyza poleca. The One - Francuska 3

Pyza poleca. The One - Francuska 3

The One, Francuska 3 to nowa restauracja w mieście. Znajdziecie ją na warszawskiej Saskiej Kępie przy ruchliwej ul. Francuskiej. Mimo bliskości ulicy miejsce jest dość przytulne i dobrze wkomponowane w otoczenie. Konkurencja wokół duża, ale dobra kuchnia i przyjemne miejsce zawsze się obronią więc tak też powinno być w tym przypadku. Szef kuchni, Tomasz Łagowski, zaprasza na dobre jedzenie z sezonowymi składnikami. Karta będzie się zmieniać wraz z porami roku.

EDIT - Ta restauracja już nie istnieje, w jej miejsce powstała kolejna.

okoń morski z grilla z pomidorem malinowym i miętą oraz pieczonym ziemniakiem z sosem ze zsiadłego mleka , ryba , obiad , bistro , test , blogerka kulinarna , menu , warszawa ,anie główne ,



Gdzie zjeść najlepszą pizzę włoską w Warszawie ?

Gdzie zjeść najlepszą pizzę włoską w Warszawie ?

Lubicie pizzę ? Na pewno ! Ale czy wiecie jak powinna wyglądać i smakować taka prawdziwa, włoska ? Przyznam, że ja długo nie miałam o tym pojęcia.

Niestety, w wielu miejscach podaje się placki a'la pizza, które nie maja z nią wiele wspólnego poza nazwą. Żeby zjeść rzeczywiście dobre danie trzeba się nieźle naszukać. Ja mogę Wam już podpowiedzieć gdzie zjecie najlepszą rzymską pizzę. Taką serwują w Cafe D'arte, lokalu mieszczącym się przy ul. Asnyka w Warszawie. To winiarnia, kawiarnia i restauracja w jednym miejscu.



Pyza poleca. Restauracja Studio Buffo

Pyza poleca. Restauracja Studio Buffo

Czasami nawet taka osoba jak ja, czyli lubiąca gotować, ma ochotę zjeść na mieście. To przyjemne kiedy ktoś inny przygotowuje jedzenie i serwuje mi swoje specjały. Mogę zjeść coś dobrego bez stania przy garach a Żarłoczek nie  musi zmywać - sielanka !

Lato sprzyja wyjściom w domu bo dzień dłuższy, ładniejszy więc można zaplanować nie tylko zjedzenie posiłku poza domem, ale także spacer i wizytę w teatrze czy kinie. Czasami przypomnimy sobie też o jakimś małym prywatnym święcie i już jest pretekst. Tak właśnie było tym razem. Do Teatru Buffo  kiedyś chadzaliśmy regularnie - gdy koncertował Michał Bajor czy Stare Dobre Małżeństwo nie mogło nas zabraknąć. Z czasem jednak rozleniwiliśmy się i wolimy posłuchać muzyki w domu. Jednak kiedy przeczytałam o Wieczorze rosyjskim pomyślałam, że trzeba to zobaczyć. Zawsze lubiliśmy wschodnie klimaty więc zarezerwowałam bilety. Obok teatru przy ul. Konopnickiej 6 jest dość niepozorna Restauracja Studio Buffo i po przejrzeniu menu postanowiliśmy tam właśnie zjeść obiad przed koncertem.


Navona - włoska restauracja w centrum Warszawy

Navona - włoska restauracja w centrum Warszawy

Dzisiaj opowiem Wam o wizycie we włoskiej restauracji Navona mieszczącej się przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920r. nr 19 na warszawskiej Ochocie, w okolicach Dworca Zachodniego.

Navona istnieje od listopada ubiegłego roku chociaż firma Accata będąca właścicielem lokalu ma pod tym adresem inne przybytki - klub Arco z dwupoziomową kręgielnią i centrum bowlingowo-eventowo-konferencyjnym oraz grill bar/klub Osada. Można więc tutaj przyjść całą rodziną pograć w kręgle i przy okazji zjeść coś smacznego. Można umówić się z paczka przyjaciół na piwo lub koncert a także zorganizować konferencję i obiad firmowy lub przyjęcie okolicznościowe z jakiejś wyjątkowej okazji. Jest także możliwość organizacji wesel. Widać, że właściciele cenią sobie każdego klienta, są elastyczni i mają dobry pomysł na biznes.




Restauracja Akademia

Restauracja Akademia

Odwiedziłam bardzo przyjemny warszawski lokal. Restauracja Akademia, bo o niej mowa, mieści się na Mokotowie, przy ul. Różanej, róg ul. Puławskiej. Blisko centrum miasta, dojazd komunikacją miejską dobry, ale z zaparkowaniem samochodu może być problem bo są tylko miejsca postojowe wzdłuż ulic.

Uzgodniliśmy z mężem, że chętnie zjedlibyśmy dobrą kolację w piątkowy wieczór i tak też zarezerwowałam stolik. Minusem tego wyboru dla mnie, czyli osoby, która po wizycie ma opisać wrażenia jest to, że w taki dzień wieczorem restauracja jest pełna gości więc odpada robienie zdjęć sali. Byłoby to mało grzeczne w stosunku do innych jedzących i dlatego pstryknęłam zaledwie jedną fotkę stolików obok, które zostały też niebawem zajęte. Pokażę Wam więc zdjęcia potraw a o wnętrzu tylko opowiem. Mam nadzieję, że zachęceni moim opisem wybierzecie się do Akademii i sami zobaczycie ją od środka.



Bistro Mamma Mia! - recenzja

Bistro Mamma Mia! - recenzja

Lokal Bistro Mamma Mia! znajduje się niedaleko naszego domu, mijaliśmy go wiele razy i wreszcie postanowiliśmy skorzystać z jego oferty. Wczoraj po południu wybraliśmy się z Żarłoczkiem na spacer po dzielni i przy okazji zajrzeliśmy do tej małej restauracyjki przy ul. Berezyńskiej 27.


Lokalizacja taka sobie bo niby blisko głównej ulicy Saskiej Kępy, ale jednak schowana mocno w zaułku i niewidoczna a baner reklamowy na płotku tylko z jednej strony i chyba gdybym nie wiedziałam gdzie szukać to bym tam nie trafiła. Po wejściu przywitał nas miły, obiecujący zapach jedzenia i właściwie tylko to bo pani za kontuarem lekko odwróciła głowę sprawdzając kto wchodzi po czym wróciła do swoich zajęć. Zdjęliśmy więc okrycia, usiedliśmy i czekaliśmy chyba z 15 minut zanim zwróciła na nas uwagę. Pisemne zaproszenie jakie miałam ze sobą przyjęła żując nieprzyjemnie gumę i pokazała witrynę z wystawionymi daniami, m.in. tartami, z których mieliśmy coś sobie wybrać. Dania wyglądały ładnie, świeżo - tarty w danej chwili były do wyboru chyba 4 : lotaryńska, z tuńczykiem, serowa oraz  z salami i kaparami. Zdecydowaliśmy się na dwie pierwsze a do tego zamówiliśmy sobie grzane wino i herbatę.


Na podanie nie czekaliśmy już długo, ale odgrzewanie ciasta francuskiego w mikrofali nie jest dobrym pomysłem bo wilgotnieje i tak też się stało. Tzn. nie widziałam mikrofalówki, ale czasami w domu z niej korzystam i po efekcie tak właśnie pomyślałam.

Kawałeczki były nieduże, i na pewno nie sposób takim czymś się najeść, ale wiem przecież, że tarta to danie bardzo kaloryczne wiec rozumiem. Jednak gość siedzący przy sąsiednim stoliku zamówił jakiś makaron i gdy dostał podobnie niedużą porcję to nie wyglądał na zadowolonego z wielkości.


W lokalu było strasznie gorąco - ja w t-shircie się zgrzałam - więc nie zamawialiśmy już nic więcej.  Zresztą, ceny w/g mnie nie są zbyt zachęcające.

Porcja tarty kosztuje 12-14 zł, naleśnik na słodko czyli np. posmarowany nutellą 8-10 zł a ew. dodatek bitej śmietany to już kolejne 2 zł. Naleśnik gryczany z dodatkami wytrawnymi można zjeść za 16 zł. Bruschetta jest w cenie 16 zł licząc 2 dodatki a za każdy następny dopłacamy kolejne 2 zł.

Makaron ze szpinakiem - wcale nie jakaś duża porcja to już 22 zł. Desery też nie są tanie - porcja tiramisu w pucharku (widoczna w ladzie na górnej półce, na środku) to wydatek rzędu 14 zł. Kawałek sernika 13 zł. Najbardziej rozbawiła mnie cena małej herbaty, za którą musiałam zapłacić aż 8 zł - chyba nigdzie tak drogiej nie piłam a była to zwykła ekspresowa Dilmah. Cóż, mogłam wybrać kawę - od 8 do 14 zł.

Lokal co prawda mały, ale brakowało mi na stoliku karty dań z cenami - są wszystkie wypisane na tablicach powieszonych na ścianach, ale niewygodnie tak siedząc co chwilę się rozglądać i zadzierać głowę.


Podsumowując - tarty, których próbowaliśmy, były smaczne, ale lotaryńska zdecydowanie lepsza bo przyprawiona. Moja, z tuńczykiem, dość mdła - żadnego pieprzy ani ziół w niej nie widziałam a szkoda.

Lokal cichy i na uboczu co ma swoje zalety bo nie lubię siedzieć przy oknie i jak mi przechodnie w talerz zaglądają. Ale żująca gumę, skądinąd całkiem miła i ładna dziewczyna, nie jest najlepszą wizytówką firmy skoro do podliczenia 12 zł za grzane wino i 8 zł za małą herbatę potrzebowała kalkulatora . . .

No cóż, przy Francuskiej jest dużo podobnych lokali, konkurencja ostra i ceny w niektórych zdecydowanie przystępniejsze a i o klienta jakoś bardziej się dba a przynajmniej wita go z uśmiechem.

Na koniec powiem tak - dziękuję, miejsce miłe, ale ja tam już nie wrócę.


Print Friendly and PDF
Copyright © Smaczna Pyza , Blogger