wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Na zimę. Domowy kompot z renklod i mirabelek

Gorące lato w tym roku. Upały trwają i nie zamierzają nas opuścić więc pić się chce. My w celu orzeźwienia raczymy się przede wszystkim zwykłą wodą, ale robię też różnego rodzaju lemoniady a czasami gotuję owocowe kompoty. 

Mając nadmiar świeżych owoców postanowiłam zrobić kilka słoików kompotu na zimę. Mało kto chyba dzisiaj je robi bo wygodniej ugotować choćby jabłkowy ze świeżych jabłek dostępnych cały rok albo z mrożonych owoców. Ja nie mam jednak miejsca żeby zamrozić większą ilość takich owoców jakie bym chciała a słoiki stały puste no to zapakowałam w nie śliwki i już. Zrobienie kompotu to łatwizna, sami zobaczcie!

Kompoty robiła moja Babcia. Pamiętam rzędy dużych słoików stojące na półkach w piwnicy. Był obowiązkowo kompot z gruszek, śliwkowy z renklod, wiśniowy... Żaden rodzinny obiad nie mógł się bez nich obejść.

Jeśli chcecie wiedzieć co jeszcze przygotowuję na zimę zajrzyjcie koniecznie do działu Przetwory. Znajdziecie tam wiele inspiracji i pomysłów na zapakowanie owoców oraz warzyw do słoików. 

kompot na zimę, moja spiżarnia , domowe przetwory , śliwki , renklody uleny , czerwone mirabelki

Kompot ze śliwek renklod i mirabelek

czas przygotowania: 20 minut + czas pasteryzacji 
składniki: 
  • 2 kg śliwek renklod - u mnie ulena 
  • 2 kg czerwonych mirabelek
  • 750 ml wody 
  • 750 g cukru 

kompot na zimę, moja spiżarnia , domowe przetwory , śliwki , renklody uleny , czerwone mirabelki
kompot na zimę, moja spiżarnia , domowe przetwory , śliwki , renklody uleny , czerwone mirabelki
kompot na zimę, moja spiżarnia , domowe przetwory , śliwki , renklody uleny , czerwone mirabelki
kompot na zimę, moja spiżarnia , domowe przetwory , śliwki , renklody uleny , czerwone mirabelki

Jak zrobić kompot śliwkowy na zimę? 

Owoce dokładnie umyłam i osączyłam. Większe śliwki ponakłuwałam wykałaczką w kilku miejscach. Naszykowałam słoiki, z zakrętkami, poj. 0,9 l, wyparzyłam wszystko. Z wody i cukru ugotowałam syrop, przestudziłam. 

Do słoików nakładałam oba rodzaje śliwek tak żeby mniejsze znalazły się w pustych miejscach między większymi. Nakładałam dość ścisło do pełna, ale bez uciskania owoców. Słoiki uzupełniłam syropem nalewając go do 3/4 wysokości słojów. Zakręciłam.

Słoiki z kompotem wstawiłam do dużego, wysokiego garnka wyłożonego na dnie ściereczką. Słoiki nie mogą się stykać ze sobą. Wlałam zimną wodę - tyle żeby sięgała do 3/4 wysokości naczyń. Pasteryzowałam 25 minut licząc czas od zagotowania wody w garnku, ale kiedy zawrzała zmniejszyłam ogień żeby woda tylko leciutko mrugała.

Po zapasteryzowaniu wyjęłam słoje ostrożnie, sprawdziłam czy nakrętki są mocno dokręcone i odstawiłam do ostudzenia stawiając do góry dnem.

Z podanej ilości składników otrzymałam 8 słoików kompotu. Do syropu można dodać kilka/kilkanaście goździków i kilka kawałeczków kory cynamonu, ale według mnie w wypadku kompotu z tych śliwek szkoda zmieniać ich naturalny smak więc nie aromatyzuję go.

kompot na zimę, moja spiżarnia , domowe przetwory , śliwki , renklody uleny , czerwone mirabelki

2 komentarze:

  1. uwielbiam kompoty. choć takich jeszcze nie piłem. raczej klasyczne smaki - ulubiony to truskawkowy.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...