wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładuję...

wtorek, 19 lipca 2011

Pasztet z żółciaka siarkowego

Żółciak siarkowy to taki mało znany grzyb, który rośnie wiosną i latem na drzewach liściastych, najczęściej na starych wierzbach. Nie sposób go pomylić z żadnym innym gatunkiem ze względu na kolor, konsystencję i zapach. Młode, soczyste owocniki są jak najbardziej jadalne i można go wykorzystać na świeżo albo zamrozić sobie na zapas. Więcej informacji i zdjęć o tym grzybie znajdziecie z zakładce Grzyby gatunkami





składniki:
  • 2 szkl. ugotowanego i zmielonego żółciaka siarkowego
  • 4 czubate łyżki masła
  • 2 duże cebule
  • 0,5 - 1 pęczek młodej marchewki - po posiekaniu albo starciu 1 szkl.
  • 10 łyżek bułki tartej
  • 1/2 szkl. mleka
  • 1/2 szkl. świeżej, posiekanej zieleniny (koperek i natka pietruszki)
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 łyżeczki suszonych, mielonych pomidorów
  • 2 łyżeczki przyprawy do mięsa mielonego
  • 1 czubata łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 2 jajka surowe
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • 1 łyżka oliwy

sposób przygotowania: Świeżego, młodego i soczystego żółciaka umyłam, pokroiłam w plastry ok. 1 cm i wrzuciłam do wrzątku - gotowałam 10 min. po czym odcedziłam a gdy ostygł odcisnęłam a nadmiaru wody. Zmieliłam go w maszynce do mięsa i odmierzyłam 2 szkl. ubitej masy. Cebule, czosnek i marchewkę oczyściłam, pokroiłam na mniejsze kawałki - marchewkę można zetrzeć na tarce jarzynowej. W rondlu roztopiłam masło i podsmażyłam rozdrobnione warzywa a gdy zmiękły przestudziłam i zmieliłam tak jak grzyba. Obie masy przełożyłam do miski. Dodałam bułkę tartą, zieleninę, mleko, żółtka 2 jaj i wszystkie sypkie przyprawy - dobrze wyrobiłam tak jak masę na pasztet mięsny. Z dwóch białek ubiłam sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli i delikatnie wmieszałam ją do masy.
Foremkę keksówkę wyłożyłam papierem do pieczenia i nałożyłam połowę masy. Wzdłuż położyłam 3 jajka ugotowane na twardo i przykryłam resztą masy. Wierzch wygładziłam i posmarowałam oliwą. Pasztet wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i piekłam 1 godzinę. Po upieczeniu wystudziłam przez noc. Podałam krojąc w grube plastry z dodatkiem sosów jogurtowych - koperkowego, żurawinowego i chrzanowego. Doskonale smakuje również na gorąco, ale nie od razu po upieczeniu tylko podgrzany następnego dnia.

9 komentarzy:

  1. Odważne, trzeba się bardzo dobrze znać na grzybach, żeby przyrządzić coś z tak "egzotycznego" gatunku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubełek, żółciaka na prawdę nie da się pomylić z innym gatunkiem więc nie trzeba się aż tak doskonale znać, ale zawsze powtarzam, że zbieram tylko te grzyby co do których mam 200% pewności że są jadalne bo od pełnego kosza ważniejsze jest zdrowie i życie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Pyza, ja podziwiam szczerze Twoją niezgłębionę wiedzę o grzybach! A ja naiwnie myślałam, że się znam...! :D W linku, który podajesz napisali, że tylko młode owocniki są jadalne, a starsze trujące! :o Ja bym się też chyba nie idważyła, chylę czoła! :)
    A jak smakuje taki żółciak?

    OdpowiedzUsuń
  4. trujący może być surowy owocnik, ale tak ma wiele gatunków, nawet zwykły podgrzybek brunatny a młode żółciaki po prostu są smaczne a starsze łykowate i niesmaczne

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jak widziałam w lesie, to zawsze myślałam, że to jakaś huba! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny wpis!!! odkryłam ten grzyb na studiach na zajęciach z mykologii...śmierdzi wstanie surowym ale jest dość smaczny...i jakie to cuda mamy nawet o tym nie wiedząc na naszych drzewach i w zagajnikach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu, bo hubami nazywa się tak ogólnie wszystkie duże grzyby nadrzewne, o takim wachlarzowatym czy kopytowatym kształcie. Rosną cały rok, niektóre ją jednoroczne inne wieloletnie i twardnieją ja drewno, jadalniaków wśród nich niewiele. A poza tym mało kto zwraca na nie uwagę szukając prawdziwków :D

    Trzcinowisko, żółciak się u mnie pojawi jeszcze nie raz, będą też inne mało znane grzyby :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny pasztet i intrygujący grzybek! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że ten grzyb jest jadalny. Ciekawa propozycja.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...