wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

.

Instagram

piątek, 5 sierpnia 2011

Śledzie smażone

Kupiłam świeże śledzie - takie wypatroszone tuszki, bez głów, ale z kręgosłupami i ogonkiem. Zapachniało jak w nadmorskiej smażalni chociaż rybki, niestety, nie takie prostu z kutra, ale cóż . . . takie życie i jak się nie może nad morze to może trzeba to morze chociaż kawałek sobie przybliżyć?


składniki:
  • 12 dużych świeżych śledzi, wypatroszonych i bez głów
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 1 , 5 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej mielonej
  • czarny pieprz mielony
  • do smażenia: olej
sposób przygotowania: śledzie opłukałam i osuszyłam. Każdą tuszkę kładłam na deseczce brzuszkiem do dołu i naciskałam wzdłuż kręgosłupa na całej jego długości - po takiej operacji łatwiej ten kręgosłup usunąć razem z większością ości. Usunęłam więc kręgosłupy, ale nie odrywałam ogonków. Mąkę wymieszałam z papryką, pieprzem i solą. W mieszance obtoczyłam tuszki z obu stron i kładłam je płasko na bardzo mocno rozgrzany olej. Są gotowe gdy tylko się zrumienią z obu stron!

5 komentarzy:

  1. Jadłam kiedyś ze 100lat już będzie:)) ale smak ich do dziś pamiętam,chyba kupię i zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ach!!one pachna az u mnie!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. co by tu zjeść?, też przypomniałam sobie dawne czasy....
    Ewam, mam nadzieję, ze to dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszności, też bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena, nic prostszego jak sobie usmażyć :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu na moim blogu. Ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj ? Zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izakulinska@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...