wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

czwartek, 29 września 2011

Kartoflanka - marchwianka na warkoczu

Czasami przypomina mi się i chodzi za mną jakiś smak zapamiętany z dzieciństwa. Męczy mnie zwykle kilka dni zanim spróbuję wywołać go,jak jakiegoś ducha, we własnej kuchni.
Zwykle jest to jakaś bardzo prosta, ale smakowita potrawa gotowana kiedyś przez moją Babcię. Ubogi to był dom, ale bardzo gościnny i zawsze było coś smacznego do jedzenia. Zupy gotowano w nim gęste i w dużym garnku żeby wystarczyło na pożywny jednodaniowy obiad i kolację na 2 dni a poza tym czasami przyszedł ktoś niezapowiedziany więc można było poczęstować.

Jedną z takich zapamiętanych zup jest kartoflanka z dużą ilością marchwi albo marchwianka z ziemniakami gotowana wtedy na wieprzowych żeberkach. Ja miałam pod ręką inny kawałek wieprzowiny - warkocz od schabu środkowego - to taki tłuściejszy kawałek wzdłuż jednej strony schabu. Uznałam, że się nada bo do tej zupy musi być właśnie wieprzowina i to nie za chuda - to ona daje zupie specyficzny smaczek i fajnie harmonizuje ze słodką marchewką oraz ziemniakami.



składniki:
  • ok. 1/2 kg wieprzowiny - u mnie kawałek warkocza od schabu środkowego
  • 4 ziemniaki
  • 4 marchewki
  • 1 duży liść laurowy
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 łyżeczki mąki pszennej
  • do smaku: sól , cukier

sposób przygotowania: mięso opłukałam i zalałam w garnku zimną wodą tyle żeby był przykryty. Gotowałam pomału, z dodatkiem liścia laurowego, ok. 1-1,5 godziny aż zmiękło. Ziemniaki i marchew obrałam, opłukałam, pokroiłam w kostkę - marchewkę nieco drobniej niż ziemniaki. Warzywa dorzuciłam do garnka gdy mięso było już prawie ugotowane dosypując 1 łyżeczkę cukru i ok. 1,5 łyżeczki soli - płyn powinien tylko zakrywać składniki. Gotowałam całość aż ziemniaki zaczęłu się rozpadać. Miękkie masło utarłam z mąką na pastę i dodałam ją do zupy - rozpuszczając się spowoduje, że zupa będzie bardziej zawisista. I to właściwie wszystko, ale zupa powinna postać i spokojnie odpocząć bo wtedy jest smaczniejsza. Podaje się ją z wkładką czyli kawałkiem ugotowanego mięsa. Bardzo prosta, gęsta i choć może ktoś powie, że za tłusta, ale cóż - taki właśnie jej urok - ja ją bardzo lubię i czasami gotuję starając się uzyskać ten smak z pamięci . . . nie zawsze się udaje . . .

3 komentarze:

  1. Hm... brzmi smacznie, lubię takie zupki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja lubię wszelkie kartoflanki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Henia, przyjeżdżaj! będziemy sobie takie gotować :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...