wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

czwartek, 8 grudnia 2011

Dorsz w pomarańczowo-korzennym sosie, na kaszotto z ogórkiem, jabłkiem i bazylią

Na warsztatach dla Seromaniaków, w których miałam okazję i przyjemność uczestniczyć przygotowywaliśmy to danie właściwie samodzielnie po wcześniejszych instrukcjach Karola Okrasy. Przepis, który był pomysłem wyjściowym do tego dania znajdziecie tutaj, ale szybko zauważycie, że zmiany są znaczne i właściwie z oryginału niewiele pozostało :) 
Ale na tym właśnie polega zabawa w kuchni - gotowało kilkanaście osób, każda z tych samych składników a każdej wyszło inne danie. 


składniki:
  • RYBA I SOS - 1 spory filet z dorsza, ze skórą
  • skórka otarta z limonki
  • 2 plasterki limonki ze skórą
  • mąka do obtoczenia ryby
  • 2 łyżki oleju albo oliwy
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 cebuli
  • bulion jarzynowy
  • wino białe, wytrawne
  • sok pomarańczowy
  • do smaku: pieprz biały mielony, liść laurowy, kardamon, koper włoski, kora cynamonu, miód

  • KASZOTTO - 1 duża filiżanka ugotowanego na pół twardo pęczaku
  • 2 cienkie plasterki czosnku
  • 1/4 jabłka
  • kawałek ogórka świeżego
  • bulion jarzynowy
  • sok z limonki
  • garść posiekanej świeżej bazylii (albo mięty)
  • do smaku: pieprz biały mielony, sól, kardamon, miód

sposób przygotowania: umytą i osuszoną rybę - pas polędwicy z dorsza czyli grzbietową część filetu, przekroiłam na dwie części. Oprószyłam je pieprzem białym i skórką z m/w połowy limonki, drobno otartą. Kawałki panierowałam w mące strzepując nadmiar i położyłam na rozgrzanej patelni z olejem - skórą do dołu. Smażyłam aż skórka ładnie się przysmażyła po czym odwróciłam, dodałam na patelnię trochę masła, malutki liść laurowy i plasterki limonki, smażyłam kilka chwil. Rybę zdjęłam na talerz a z patelni zlałam zrumieniony tłuszcz - nie myłam jej. Na patelnię z resztkami tłuszczu wrzuciłam posiekaną drobno cebulkę i dodałam łyżeczkę miodu, podsmażyłam. Po chwili dorzuciłam kawałek kory cynamonu, kawałek liścia laurowego, 1 rozgniecione ziarno kardamonu i 2 szczypty kopru włoskiego, zalałam 150 ml soku pomarańczowego - gotowałam aż sos zredukował. Następnie dolałam trochę bulionu i gotowałam aż znowu sos zredukował. Doprawiłam do smaku solą i pieprzem a następnie do gęstniejącego dodałam kilka kawałeczków zimnego masła i mieszałam całość intensywnie rózgą żeby je "wklepać" w sos. Ilość przypraw jest orientacyjna bo każdy ma swój własny smak i nim powinien się kierować.

Gdy sos było gotowy włożyłam do niego rybę, skórą do góry i podgrzałam.

KASZOTTO - do rondla wrzuciłam podgotowany wcześniej i odcedzony pęczak. Dolałam trochę bulionu i wina, zagotowałam. Dodałam czosnek, jedno rozgniecione dobrze wnętrze z ziarna kardamonu i trochę masła - gotowałam mieszając aż kasza pokryła się aksamitnym sosem. Dodałam do smaku trochę miodu i soku z limonki. Na koniec dosypałam pokrojone w drobną kostkę obrane jabłko, ogórka bez skórki i bazylię - teraz gotowałam tylko tyle żeby dodane świeże składniki się podgrzały, ale nie straciły chrupkości. Doprawiłam solą i pieprzem.

Na talerz wyłożyłam kaszotto, na nie kawałek dorsza, którego polałam sosem. Dopiero teraz oprószyłam rybę solą w płatkach. Do tego, dla smaku i przybrania, było pesto z rucoli, czosnku, orzeszków piniowych i oliwy oraz pianka ubita przez Szefa z bazylii, soku pomarańczowego, wody i jakiegoś tajemniczego proszku.

U mnie serowym akcentem było przybranie odrobiną mascarpone, które niektórzy dodawali do zabielenia sosu albo kaszotta w celu otrzymania bardziej kremowej konsystencji - mnie wydało się to zbędne.

7 komentarzy:

  1. eh... szkoda że nie dotarłam na imprezkę....
    smakowite jedzonko

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym spróbowała, już sam przepis mi "smakuje". ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł na rybę mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo smaczne wyszło nam to danie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ugotowałam, bardzo dobre, ale następnym razem zrezygnuję z miodu. Dziękuję za pomysł na przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istria, miodu wystarczy dosłownie odrobinka - nie osłodzi dania a jedynie lekko podkręci smak i złagodzi kwaśność limonki czy wina :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...