wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

niedziela, 22 stycznia 2012

Sałatka kwiatowa i cudowna niespodzianka

Jakiś czas temu usilnie poszukiwałam przyprawy marki Kotanyi - mieszanki suszonych kwiatów jadalnych. Jak nie potrzebowałam to widywałam ją w różnych sklepach a jak chciałam kupić - nagle zapadła się jakby pod ziemię. Rozesłałam po znajomych info czego poszukuję, ale niestety - nigdzie jej nie było.

Zapytałam więc u źródła czyli u przedstawicieli producenta na FB - po kilku dniach podano mi nawet adres sklepu w Warszawie gdzie miała być - tym razem także spotkało mnie rozczarowanie bo przyprawy ani śladu.

Minęło kilka miesięcy, prawie zapomniałam o sprawie gdy odezwano się do mnie z Kotanyi prosząc o adres i obiecując niespodziankę. Jakież było moje zdziwienie i radość jednocześnie gdy bardzo miły pan, przedstawiciel handlowy firmy, dostarczył mi przesyłkę :))) Stałam się posiadaczką dużego słoja wytęsknionej przyprawy i nie tylko.

Już godzinę później na stole wylądowała pyszna i pachnąca sałatka :D



Sałatka kwiatowa czyli bukiet w środku zimy

składniki:
  • 1/2 niedużego kalafiora, razem z młodymi listkami
  • kilka cieniutkich plasterków szynki polskiej wędzonej
  • sok z małej cytryny pomarańczowej
  • kilka łyżek oleju słonecznikowego
  • 3 łyżeczki suszonej mieszanki kwiatów jadalnych Kotanyi - mieszanka mięty pieprzowej oraz kwiatów róży, malwy i słonecznika
  • 1,5 łyżeczki miodu
  • pieprz kolorowy z młynka Kotanyi
  • do smaku: sól morska

sposób przygotowania: suszone kwiaty wsypałam do miseczki, zalałam sokiem z cytryny i odstawiłam na ok. 15 minut żeby nasiąkły. Następnie dodałam miód, odrobinę soli i mieszając dolewałam po troszku oleju - mieszałam aż składniki płynne utworzyły emulsję. Doprawiłam do smaku pieprzem i odstawiłam jeszcze na chwilę żeby smaki się połączyły.

Kalafiora podzieliłam na małe różyczki, wrzuciłam do lekko posłodzonego i osolonego wrzątku, gotowałam kilka minut - tak żeby był lekko twardawy i chrupiący. Dorzuciłam pod koniec młode listki kalafiora i razem wszystko po chwili odcedziłam. Przelałam zimną wodą, dokładnie odcedziłam. Ciepłego wrzuciłam do sosu, wymieszałam dobrze i odstawiłam na chwilę.

Wyłożyłam porcje kalafiora na talerze, dodałam też obgotowane listki. Dołożyłam zwinięte w różyczki kawałeczki szynki. Polałam resztą sosu, który obciekł z kalafiora, oprószyłam lekko pieprzem.

Proste i bardzo pyszne :)



 Bardzo dziękuję pani Kasi i pani Magdzie - z Kotanyi Polska, za tę niesamowitą niespodziankę jaką mi zorganizowały - jesteście wspaniałe i kochane !




A ponieważ słoik jest dość duży więc już jego zawartość została rozdzielona żebym nie tylko ja mogła się nią cieszyć :)

9 komentarzy:

  1. Fajna mieszanka, szkoda, że są takie problemy z kupieniem jej - chętnie kupiłabym jako dodatek do deserów. Obawiam się, że mogą pojawiać się coraz częściej problemy z zakupem bardziej wyszukanych produktów spożywczych - mniejsze sklepy przestają je zamawiać z powodu kryzysu i związanego z nim mniejszego popytu.

    OdpowiedzUsuń
  2. No widzisz jakie miałaś szczęście :) A sałatka wygląda smaczniutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znałam tej przyprawy, a chętnie bym spróbowała. poszukam u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. oliwek, ze sklepów chyba już wycofana - podobno można dostać w hurtowniach dla gastronomii, właśnie w takich dużych słojach

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie trzeba iść w ślady Pyzy i jak coś jest dobre , znamy to i używamy, a potem to znika to walczmy o to u producenta . Mówmy o tym na swoich blogach .Jak coś rozpropagujemy to może wróci na półki .

    Zawsze mówiło się ,, trochę wiosny jesienią " .A tu mamy trochę lata zimą . Podoba mi się Izuniu . A dla Kotanyi Polska duże brawa .

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna przyprawa, a kwiaty z szynki i kalafior tworzą świetny bukiet. Kupuję ten pomysł w całości i też rozejrzę się za tymi kwiatami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna przyprawa, szkoda tylko, że niedostępna :(
    Sałatka rewelacyjna - musiała być przepyszna.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...