wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

sobota, 2 czerwca 2012

Sznycle z żółciaka siarkowego

Pokazywałam Wam już któregoś dnia  żółciutkie żółciaki - śliczne są chociaż drzewa pewnie będą innego zdania. Jeśli taki grzyb zaatakuje pień to właściwie jest już po drzewie bo żółciak zjada je i rozkłada je od środka. Cóż, przyroda musi sobie radzić a niewiele organizmów rozkłada celulozę. Ale owocniki żółciak ma ładne i użyteczne dla nas bo jadalne. I nie trzeba godzinami chodzić z koszem po lesie żeby nazbierać do pełna - wystarczy jedno dobre stanowisko i mamy kilka kilogramów surowca do przerobienia.

Ja najbardziej lubię żółciaki w formie sznycli i takie dziś Wam zaserwuję.


składniki:
  • 1 kg żółciaka siarkowego
  • 2 jajka
  • 3 łyżki mleka albo słodkiej śmietanki
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1/2 łyżeczki ulubionych ziół (dodałam trochę papryki, lubczyku suszonego i czosnku)
  • 1/3 łyżeczki  pieprzu mielonego czarnego
  • ok. 1 ,5 szkl. bułki tartej
  • 3 - 4 łyżki ziarenek sezamu
  • olej do smażenia
sposób przygotowania: żółciaka najpierw umyłam pod bieżącą wodą, osączyłam. Pokroiłam go w plastry ok. 2 cm grubości i obgotowałam wrzucając do gorącej wody  - ok. 10 minut bez przykrycia i przy otwartym oknie bo trochę nieprzyjemnie pachnie siarką :) , ale da się wytrzymać. Grzyby odcedziłam na sicie i pozwoliłam im ostygnąć.
Jajka wybiłam do miski, dodałam śmietankę, sos sojowy i przyprawy - roztrzepałam dokładnie. Osuszone kawałki grzyba panierowałam najpierw w jajku z przyprawami a potem w bułce tartej zmieszanej z sezamem. Kładłam na patelnię z rozgrzanym olejem i smażyłam tak jak schabowe albo sznycle z kurczaka - do zrumienienia z obu stron. Podałam na ciepło, ale na zimno też są dobre - ogólnie smakują właśnie jak kurczak - Żarłoczek jedząc je pierwszy raz nawet nie zorientował się, że to grzyby :D



15 komentarzy:

  1. Świetna potrawa a twoja wiedza o grzybach co chwilę mnie zadziwia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają bardzo apetycznie. Wiem, że żółciaki są jadalne, ale niestety nie mogę się przełamać ze względu na ich nie do końca ładny zapach. Czy po obróbce termicznej ten zapach się utrzymuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie - właśnie to obgotowanie pozbawia je ewentualnego nieprzyjemnego zapachu

      Usuń
  3. Iza, a wiesz, ze ja (prawie na wsi ;-) wychowana) pierwszy raz slysze o tym grzybie? Pewnie nawet gdybym go spotkala, to nie wiedzialabym, ze jest jadalny... Dziekuje za uswiadomienie - bede sie bacznie rozgladacpo lesie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, raczej poza lasem - przy drogach między łąkami, nad jeziorami, rzeczkami...

      Usuń
  4. Nie wiem, czy widziałam tego grzyba, ale teraz będę wypatrywać, bo uwielbiam takie grzybowe "schabowe". A bardzo jestem ciekawa smaku.

    OdpowiedzUsuń
  5. A jednak nazbierałaś . Jak ja Ci zazdroszczę tej grzybowej wiedzy .

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy tego grzyba nie jadłam i nie widziałam na żywo w lesie, gdzie go można znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko, bardziej przy drogach czy w zaroślach łęgowych albo nad brzegami rzek i zbiorników wodnych - najczęściej rosną na starych wierzbach, ale także na innych liściastych drzewach

      Usuń
  7. Takie pyszności z samego rana :) ja chcę kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że to można jeść :) Ale podoba mi się pomysł na panierkę, wypróbuję na boczniakach - lubię takie smażone grzyby :) Na oleju rzepakowym można powiedzieć że są nawet zdrowe :P A w każdym razie na pewno zdrowsze niż smażone na maśle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten grzybek jest pod ochroną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. radzę poszukać rzetelnych informacji, poczytać więcej o tym gatunku - żółciak siarkowy nie jest i nigdy nie był pod ochroną

      Usuń
  10. Mam pytanie, czy można żólciaka zamrozić? I czy ewentualnie obgotowanego czy surowego? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że można żółciaka mrozić - lepiej najpierw go obgotować i dobrze osączyć a następnie poporcjować i zamrozić

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...