wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

wtorek, 31 lipca 2012

Projekt "Operacja Zielony Jazdów" i kulinarne spotkania w centrum miasta

Zamek w centrum Warszawy, wokół park i dużo zieleni. Obok chętnie odwiedzane przez warszawiaków i turystów Łazienki. Kilka kroków obok ruchliwa Trasa Łazienkowska a przy Jazdowie można bujać się w hamaku i drzemać spokojnie albo wygrzewać się leniwie na leżaczku czy kocu kawałeczek dalej. Bajka. 

Projekt "Operacja Zielony Jazdów" już trwa i będzie realizowany do płowy września. Oczywiście najwięcej dzieje się w weekendy czyli od piątkowego wieczoru do niedzieli, ale można tam przyjść czy przyjechać także w środku tygodnia - plusem będzie na pewno mniejsza ilość ludzi. Oczywiście mnie interesują najbardziej wydarzenia związane z kulinariami, ale myślę, że każdy znajdzie coś interesującego dla siebie bo przewidziane są koncerty, kiermasze, projekcje filmowe, wystawy i inne atrakcje. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ  i TUTAJ 



Tydzień temu, właśnie w ramach projektu, odbyła się impreza "Smakołyki na kocyki" organizowana przez warszawski oddział Slow Food. Każdy kto chciał mógł przygotować coś smacznego do jedzenia albo picia, przyjechać, rozłożyć swoje dania i częstować chętnych. Spotkanie miało charakter piknikowy a w zamian za smakołyku prosiliśmy o wsparcie organizacji Slow Food drobnym datkiem - porcja czegoś pysznego kosztowała jedyne 2 zł.  Ja pojechałam z koszem prosiaczków - kapuśniaczków, ale było wiele różności m.in. pyszna tarta w wiśniami Zuzy, napój buza zrobiony przez Joasię, muffinki ze szpinakiem oraz ciasteczka orzechowe Grażyny, różne tarty wegetariańskie z dodatkiem warzyw z własnego ogrodu proponował kolega na kocyku obok. Beata częstowała domową lutenicą i ajranem, były też jajka ww sweterku z CiemnejIzby. Niestety, spróbować wszystkich smakołyków nikt nie dał rady bo jak tyle pysznego jedzenia zmieścić w brzuchu ? Na część też zwyczajnie nie zdążyłam bo miały takie wzięcie :) Nawet nie umiałabym wszystkiego tutaj wymienić.


W kolejne weekendy kulinarnie też będzie się działo  - niżej podaję plan i zapraszam :)

- piątki w godz.: 18:00-21:00 - SLOWFOODOWE KOLACJE PIKNIKOWE : zapraszamy do wspólnego biesiadowania w gronie znajomych i nieznajomych. Tym razem to Wy gotujecie i prezentujecie swoje dania na kocykach. Każde kulinarne spotkanie ma swój temat przewodni, nawiązujący do tematyki weekendowych warsztatów. Wydarzenie ma charakter otwarty.

- soboty w godz.: 14:00-15:30 -SLOWFOODOWE WARSZTATY DLA DOROSŁYCH: zapraszamy dorosłych do wspólnego gotowania. Każdy z warsztatów ma za zadanie rozwijać umiejętności kulinarne uczestników oraz wzbogacać ich o wiedzę w zakresie pochodzenia i metod wytwarzania produktów.
Obowiązują zapisy i bilety: 10 zł/osoba
Ilość miejsc: 20

W soboty będzie się odbywał również tematyczny MINI TARG, na który zaprosimy producentów żywności ekologicznej.

- niedziele w godz.: 12:00-13:00 - LETNIA SZKOŁA NA WIDELCU -warsztaty dla dzieci : w atmosferze wspólnej zabawy będziemy wąchać, smakować, kroić, mieszać i komponować pyszne i zdrowe potrawy. Zajęcia rozwijają dzieci manualnie, otwierają je na nowe smaki i zapachy. W przyjazny sposób uczą kultury jedzenia i wspólnego spożywania posiłków.
Obowiązują zapisy i bilety: 5 zł/dziecko
Przy zgłoszeniu prosimy o podanie wieku dziecka.
Ilość miejsc: 20

Zapisać można się droga mailową na adres: slowfoodyouthpl@gmail.com.
Składki zbierane są bezpośrednio przed warsztatami.

HARMONOGRAM

1) 27-29 lipca - ZIOŁA i KWIATY JADALNE
Aromatyczna wyprawa po świecie ziół - znanych i nieznanych. Podczas warsztatów poznamy niesamowite jadalne kwiaty, oraz odkryjemy dzikie zioła rosnące wokół CSW.

Zapisy na kolejne warsztaty będą otwierane bezpośrednio po poprzedzającym je (zrealizowanym) warsztacie - info szukajcie w linkach podanych u góry wpisu.

2) 3-5 sierpnia - RYBY
Świeże i wędzone lokalne ryby z polskich akwenów. Ekspresowy kurs filetowania oraz dyskusja na temat przełowienia i zagrożonych gatunków.

3) 10-12 sierpnia - MIÓD I PSZCZOŁY
Słodki weekend: rodzaje miodów oraz ich kulinarne i lecznicze zastosowanie. W trakcie warsztatów poruszymy problem wymierania pszczół.

4) 24-26 sierpnia - OWOCE SEZONOWE
Sezonowe i regionalne, z lasu, sadu i ogrodu. Na słodko i wytrawnie.



A ja podaję jeszcze przepis na moje prosiaczki - kapuśniaczki, które zebrałam ze sobą jadąc na "smakołyki na kocyki" - sprzedałam wszystkie i myślę, bardzo nieskromnie :D, że sprzedałabym spokojnie przynajmniej drugie tyle a miałam tylko 32 sztuki.  Nie były doskonałe i ciężko zniosły podróżowanie w koszu, ale smakowały wszystkim a to najważniejsze :)

Prosiaczki  - kapuśniaczki 

składniki: 
  • CIASTO - 4 szkl. mąki pszennej luksusowej - (szkl. poj. 250 ml)
  • 80 g masła
  • 3 łyżeczki cukru
  • 200 ml mleka 
  • 7 g suchych drożdży 
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 4 żółtka albo 2 całe jajka

  • FARSZ - nieduża główka kapusty białej, młodej 
  • 2 cebule białe 
  • 1 papryczka chili - jeśli lubicie ostrzej 
  • 1 duże jabłko 
  • 1 duża marchew
  • 2 czubate łyżki masła 
  • 1 łyżka oleju roślinnego 
  • 2 łyżki mąki pszennej 
  • 1/2 pęczka koperku świeżego, posiekanego 
  • do smaku - sól, cukier, pieprz czarny mielony, lubczyk suszony, kminek cały, papryka mielona słodka

sposób przygotowania: FARSZ – kapustę poszatkowałam. W rondlu podsmażyłam na mieszance masła i oleju posiekaną cebulę z chili, dodałam marchewkę, kapustę a po chwili starte jabłko. Dosypałam trochę kminku i lubczyku, smażyłam/dusiłam powoli aż kapusta najpierw zmiękła a potem odparowała. Na koniec oprószyłam mąką i jeszcze chwilę smażyłam. Doprawiłam do smaku i dodałam koperek.

CIASTO - mąkę roztarłam z zimnym masłem aż nie było grudek. Dodałam cukier, sól, żółtka (ew. jajka). Drożdże rozmieszałam w ciepłym mleku, wlałam do mąki. Zagniotłam miękkie ciasto. Podzieliłam je na 32 części i z każdej urwałam po kawalątku na ryjek i uszka. Te urwane kawałeczki zagniotłam razem i rozwałkowałam - małym kieliszkiem wykroiłam 16 kółeczek i każde pokroiłam na krzyż, na 4 części - to będą uszka. Z reszty wycięłam 32 mniejszych kółeczek - zrobiłam to zatyczką od flamastra - w każdym wykroiłam 2 otworki rurką do napojów - to będą ryjki. Jeszcze tylko małe kuleczki z ciasta żeby prosiaczki miały oczy - można je też zrobić wtykając w ciasto połówki rodzynek.

Większe kawałki rozwałkowałam lekko. Na każdy nałożyłam czubatą łyżeczkę farszu  i zlepiłam brzegi formując okrągłe bułeczki. Ułożyłam je, zlepieniem do spodu, luźno na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarowałam je żółtkiem roztrzepanym z mlekiem. Przykleiłam ryjki, uszka i małe kuleczki ciasta na oczka - ponownie posmarowałam całość żółtkiem. Piekłam jakieś 15 min. w piekarniku nagrzanym do 170 st. C aż ładnie się zezłociły.

3 komentarze:

  1. Kurcze, no to mi przypomniałaś po fakcie. Trafiłem na to jakiś czas temu i myślałem o tych warsztatach z ziołami, ale oczywiście wyleciało mi z głowy i po ptakach ;) Ale może wybiorę się na inne, albo po prostu zobaczyć co się tam dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomek, wybierz się koniecznie bo warto :)

      Usuń
  2. Na warsztaty sie nie wybiore, bo troche za daleko, ale Twoja kreatywnosc jest imponujaca, ogromna, no nie wiem jakich slow jeszcze uzyc. Podziwiam : D. Prosiaczki sa cudne.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...