wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładuję...

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kotlety z kalafiora z sosem twardzioszkowym

Będąc na wsi jakoś mam mniejszą ochotę na mięso. Zwykle w menu królują warzywa zakładając, że w ogóle coś gotuję bo przeważnie kończy się na jakichś kanapkach z braku czasu albo gdy padam na pysk , zmęczona. Tak, zmęczona, bo tutaj na urlopie zawsze sobie coś wynajdę do roboty – albo pół dnia ganiam po lesie z koszami a potem przerabiam co zniosę do domu albo pedałuję na moim srebrnym „śledziu” dokąd dam radę – z tym, że jeszcze muszę wrócić co często nie jest łatwe ani przyjemne :D Nadrabiam też zaległości książkowe i zwyczajnie szkoda mi czasu na stanie przy garach gdy ciekawa lektura aż krzyczy żeby ją dokończyć.

Ale gdy drugi dzień leje a mnie oczy bolą od czytania robię sobie przerwę i kombinuję. Tym razem wykombinowałam warzywne kotlety, które zjadłam z sosem z podwórkowych grzybków czyli twardzioszków przydrożnych. Pysznie było jak nie wiem co :D



składniki:
  • 1/2  średniego kalafiora
  • 1 duża cebula
  • 1/2 ostrej papryczki czerwonej
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 2 jajka
  • 3 łyżki drobno startego twardego sera Szeneker albo jakiegoś innego twardego typu parmezan
  • 3 łyżeczki czerwonej czubrycy
  • 1 łyżka masła
  • bułka tarta
  • olej do smażenia

sposób przygotowania: kalafiora oczyściłam i podzieliłam na mniejsze kawałki. Ugotowałam do miękkości w osolonym i lekko posłodzonym wrzątku a następnie odcedziłam dokładnie i pozwoliłam ostygnąć. Cebulę i papryczkę oczyściłam, posiekałam w drobną kostkę. Wrzuciłam na patelnię z roztopionym masłem i smażyłam aż  cebula zmiękła i lekko zaczęła się rumienić. 


Zimnego kalafiora rozgniotłam w misce widelcem – można zmielić, ale ja nie chciałam papki kalafiorowej - dużo lepiej jeśli tylko go rozgnieciemy i to nie całkiem dokładnie. Do kalafiora dodałam przestudzoną cebulę z papryką, wbiłam jajka, dosypałam koperek, ser i czubrycę, wymieszałam dokładnie. Ponieważ masa wydawała mi  się nieco zbyt luźna dosypałam jeszcze 2 łyżki bułki tartej. Mokrymi rękami uformowałam 4 owalne kotlety i obtoczyłam je w bułce tartej. Smażyłam na średnio rozgrzanym oleju przykrywając patelnię gdy lekko się zrumieniły żeby doszły w środku. Trzeba je delikatnie przewracać żeby się nie rozpadły. Ja podałam z sosem z twardzioszków przydrożnych, ale będzie pasował także koperkowy czy pomidorowy. Takie kotlety są także bardzo smaczne na zimno. 

12 komentarzy:

  1. Jakbym dostał takiego na talerzu to na pierwszy rzut oka w życiu bym nie powiedział, że to nie tradycyjny mielony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak - wyglądają jak zwykłe kotlety a potem zonk :D

      Usuń
  2. wyglądają zachęcająco -mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna alternatywa dla mielonych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ nabrałam ochoty na kotlety z kalafiora :) A najfajniejsze jest to że kalafiora mam w lodówce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wedith1, do dzieła :)

      Usuń
    2. już woda na kalafior się grzeje :D

      Usuń
  5. Dobre takie kotlety, zwłaszcza mało mięsnej rodzinie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Iza - przylatuj do Krainy Deszczowców jak najszybciej..... bo się załamię tymi grzybami, których nie znam a Ty przyrządasz co chwilkę... Twardzioszki też u nas rosną, ale ja bym się bała je zbierać bez kogoś kto się na nich zna.... No i ten kalafiorowy kotlecik - mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, kochana, trochę daleko do Ciebie :) a tutaj las już mnie woła . . .

      Usuń
  7. świetne jarskie danie, gdybys nie powiedziala ze to kalafior nigdy bym nie zgadła.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...