wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

.

Instagram

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Śledzie w oleju

To chyba najprostsze i najbardziej popularne śledzie - to także ulubiona ich wersja według Żarłoczka. Powiem Wam, że ja śledziowa nie jestem a nawet przez wiele lat wcale ich nie jadałam. Niestety lub stety, kiedy zeszłam się z moim Kochaniem musiałam nauczyć się robić mu właśnie takie śledzie no i potem sama zaczęłam je jeść bo jak podawać coś czego się nawet nie spróbowało ?

Cały sekret tkwi w dobrych gatunkowo filetach, dobrym oleju i spokojnym poczekania aż chociaż trochę się przegryzą. U nas muszę pilnować lodówki bo inaczej zniknęłyby zaraz po przygotowaniu.



składniki na 1 słoik 0 , 9 l :
  • 5 dużych filetów śledziowych solonych a'la matjas, ale nie na tacce
  • 2 średnie cebule
  • ok. 1 szkl. oleju roślinnego tłoczonego na zimno
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • ok. 2 szkl. mleka 
sposób przygotowania: Babcia kupowała całe mocno solone ryby i same je filetowała mocząc najpierw bardzo długo w często zmienianej wodzie a potem mleku. Ja zaczęłam od nabycia gotowych filetów bo całych śledzi nie lubię - jeśli ktoś chce oczywiście może sobie zafundować dodatkową robotę, ale ja jestem leniwa i wolę mieć to z głowy. Wybrałam filety mięsiste, grube, jasne, bez zażółceń na końcach. Po przyniesieniu do domu opłukałam je w zimnej wodzie a potem zostawiłam w misce zalewając mlekiem tak żeby były przykryte. Czas moczenia zależy od tego jak słone są filety i nie ma tu reguł jednak po 30 minutach radzę sprawdzić odkrawając i zjadając kawalątek - jeśli jeszcze są za słone to moczymy dalej. Wymoczone śledzie ponownie wypłukałam w zimnej wodzie a następnie bardzo dokładnie osuszyłam na ręcznikach papierowych.

Cebule obrałam i pokroiłam w drobną kosteczkę. Przełożyłam do miski, zalałam wrzątkiem i po 2 minutach odcedziłam, przelałam zimną wodą i dobrze osączyłam. Sparzona cebula nie jest tak intensywna w smaku a do tego nasze żołądki łatwiej ją trawią co nie jest bez znaczenia.

Filety pokrojone na kawałki - proste albo ukośne o szerokości 2 - 3 cm - układałam w słoiku przesypując cebulką. Każdą warstwę oprószałam świeżo mielonym pieprzem. Gdy wykorzystałam całą rybę i cebulę wlewałam powoli olej i na koniec zakręciłam naczynie. Trzeba zostawić słoik w spokoju na 2 - 3 godziny żeby olej wypełnił wszystkie wolne przestrzenie między składnikami a potem ew. jeszcze troszkę go dolać gdyby wierzch nie był dobrze zakryty. Olej w śledziach to ważna sprawa - powinien być dobrej jakości, tłoczony na zimno, niezbyt intensywny w smaku - słonecznikowy i  rzepakowy chociaż są także amatorzy śledzi w oleju lnianym.

Tak przygotowane śledzie odstawiłam do lodówki na przynajmniej 24 godziny - według mnie to konieczne żeby smaki się przygryzły. Po tym czasie można spróbować i cieszyć się smakiem prawdziwego polskiego dania.

Nam najlepiej smakuje z kawałkiem ciemnego razowego chleba.

Jeśli lubicie śledzie spróbujcie także tych ze śliwką i cynamonem bo są pyszne :)


14 komentarzy:

  1. Bardzo lubie takie śledzie!!! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne !
    Pięknie wyglądają i zapewne wspaniale
    smakują :)
    Ja też wolę solone, albo świeże nawet,
    ale z braku czasu i zbyt dużego apetytu
    częściej kupuję gotowe filety :P
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żarłoczek dziś wieczorem będzie miał wyżerkę :)

      Usuń
  3. Oj ja też uwielbiam takie śledzie, przede mną też trzeba pilnować lodówki, bo nie zdążyły by się "przegryzać", pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanka, no właśnie u nas pilnuję przed Mężem bo też zjadłby do razu :)

      Usuń
  4. Mam pytanie - przez moje gapiostwo zapomniałam włożyć słoika ze śledziami w oleju do lodówki i tak stały całą noc na kuchennym blacie. Czy one jeszcze nadają się do zjedzenia? Przygotowałam je tego samego wieczoru, mocząc wcześniej przez 2h w wodzie i mleku. Potem do słoika z cebulą, przyprawami, olejem i octem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie chyba tak - przez kilkanaście godzin nie powinny skwaśnieć, chyba że masz w domu bardzo gorąco.... obejrzyj je czy nie ma w oleju bąbelków wskazujących na fermentację, powąchaj - mam nadzieję, że nic nim nie jest

      Usuń
  5. A ździebełko octu?Chyba bedą smaczniejsze.Co Ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem tak - kwestia gustu bo dla siebie bym dodała, ale mój Żarłoczek by mnie wtedy przeklął :D

      Usuń
    2. Delikatnie przesmaruj musztardą i posyp słodką papryką mieloną no i do oleju dodaj pół cytryny i szczyptę cukry - pogadamy jak się przegryzie

      Usuń
    3. można, ale to już nie będą takie zwyczajne śledzie w oleju jakie uwielbia mój mąż :) tylko zupełnie inna wersja

      Usuń
  6. mrrr :D właśnie się biorę za produkcje :)) też kiedyś nie lubiłam a teraz jadam przynajmniej raz na tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że ja wielką miłośniczką śledzi nie jestem :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu na moim blogu. Ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj ? Zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izakulinska@o2.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...