wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

wtorek, 16 kwietnia 2013

Torcik marchewkowy i urodziny Chrupka !

O Chrupku pisałam już kilka razy. To pies Młodego wzięty ze schroniska gdzie mieszkał aż 7 lat. Nie znał innego życia więc rocznica dołączenia do rodziny jest dla nas dniem jego urodzin. I właśnie wczoraj Chrupek obchodził swoje pierwsze urodziny. Dostał mały tort i zjadał aż mu się uczy trzęsły. A dla opiekunów i gości był tort słodki - oczywiście też z marchewką :D

Chrupek jak zwykle merdał wesoło ogonkiem i przytulał się do każdego kto tylko zechciał go pogłaskać bo to straszny pieszczoch. Mam nadzieję, że dobrze mu tu gdzie jest, i że tak już będzie zawsze :)

czas przygotowania : kilka godzin

składniki :
  • CIASTO - 4 jajka 
  • 110 g cukru zwykłego 
  • 100 g masła 
  • 200 g mąki pszennej tortowej 
  • 100 g mielonych migdałów 
  • szczypta soli 
  • 250 g marchewki
  • skórka z połowy cytryny
  • 1 mała łyżeczka soku z cytryny
  • 8 g proszku do pieczenia 
  • 8 g sody oczyszczonej
  •  
  • KREM CHAŁWOWY - 600 ml mleka
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 płaska łyżka mąki pszennej
  • 2 żółtka 
  • 40 g masła 
  • 2 szczypty soli
  • ok. 350 g chałwy
  • 2 łyżeczki pasty waniliowej 
  • do dekoracji - figurki z masy marcepanowej
sposób przygotowania: MASA - w połowie zimnego mleka rozmieszałam obie mąki i żółtka. Resztę wlałam do garnka i zagotowałam dodając masło oraz sól. Intensywnie mieszając rózgą gorące mleko wlewałam zimną zawiesinę i gotowałam kilka minut aż budyń zgęstniał. Przełożyłam do miseczki, przykryłam szczelnie folią spożywczą i zostawiłam do całkowitego ostudzenia. Chałwę roztarłam widelcem i zmiksowałam z zupełnie zimnym budyniem oraz pastą waniliową.

CIASTO - marchewkę starłam na najmniejszych oczkach tarki jarzynowej, wymieszałam z sokiem i skórką z cytryny. Jajka ubiłam z cukrem i solą na bardzo puszystą pianę. Dodałam marchewkę oraz stopione, przestudzone masło. Wymieszałam łyżką. Wsypałam mąkę połączoną z migdałami oraz proszkiem do pieczenia i sodą, ponownie bardzo dokładnie wymieszałam łyżką. Masę przelałam do tortownicy śr. 24 cm wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Piekłam 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. Po upieczeniu ostudziłam a następnie przekroiłam poziomo na 3 blaty.

Blaty ciasta przełożyłam grubymi warstwami kremu, wierzch też nim posmarowałam i odstawiłam do lodówki na kilka godzin. Udekorowałam marcepanowymi marcheweczkami.




Chrupek dostał swój mały torcik z mięsa i marchewki - tak się na niego rzucił, że nie zdążyłam zrobić lepszej fotki - po prostu kłapnął zębami i za momencik nic nie zostało :D I bardzo proszę bez dziwnych skojarzeń - to coś marchewkowe stojące to miała być imitacja świeczki a wyszło jak wyszło....Przecież mówiłam, że plastyka to nie moja działka i rzeźbić nie umiem :)




12 komentarzy:

  1. Serdeczne życzenia dla Chrupka! Szczerze zazdroszczę opiekunom tego pięknego i zapewne przesmacznego tortu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Jubilata! Ale chyba już to ma...
    Świeczka jak ta lala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję - sprawia wrażenie szczęśliwego :)

      Usuń
  3. No to najlepszego dla Chrupka :) Oba torty, zarówno Chrupkowy jak i słodki wyglądają świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przekażę drapiąc za uszkiem :) dziękujemy :)

      Usuń
  4. Całusy dla Chrupka i wiele takich rocznic! Świeczka super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będzie z nami długo :)

      Usuń
  5. O kurcze! Jaki fantastyczny torcik :) Wszystkiego dobrego dla Chrupka :) Niech się zdrowo chowa i merda ogonem z zadowoleniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli intensywność merdania świadczy o zadowoleniu to już bardziej zadowolony być nie może :D

      Usuń
  6. Chrupkowi wszystkiego najpsiejszego w najlepszym tego słowa znaczeniu (część już dostał ;) ) i masę smylków zausznych i karczysiowych. Ma chłopak fart, że na Was trafił.
    A co do merdania, u swojej piesy stwierdziłam kiedyś ciekawą skalę intensywności merdania: pies merda ogonem-1, pies bardzo merda ogonem-2, pies tak bardzo merda ogonem (piesa była mała, bardzo nam jej brak), że naczupurzony ogon merda psem :) -3. Pozdrawiamy my i... nasze koty :) Są wybitnie Piesolubne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha! faktycznie - czasami nie wiadomo czy to pies merda ogonem czy ogon psem :D ale koty trzymajmy z daleka - Chrupek ich nie kocha :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...