wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 14 lipca 2014

Grzyby gatunkami. Siatkolist / Siatkoblaszek maczugowaty

Siatkoblaszek maczugowaty Gomphus clavatus, nazywany wcześniej siatkolistem, to grzyb jadalny o pięknym liliowym kolorze kiedy jest młody. Jednak w Polsce znajduje się pod ścisłą ochroną gatunkową ponieważ jest gatunkiem wymierającym.

Natrafiając na niego nie powinniśmy zbierać ani niszczyć owocników. Chronić należy także miejsca występowania takich rzadkości żeby w przyszłości rozmnażały się w spokoju.

Co powinien zabrać ze sobą do lasu grzybiarz ? W przypadku niżej opisywanego gatunku koszyk i nóż nie będą nam potrzebne, ale aparat na pewno się przyda.



Owocnik siatkoblaszka maczugowatego dorasta do 12 cm wysokości i może osiągać średnicę 8 cm. Ma kształt początkowo stożkowy, maczugowaty z płasko uciętym, gładkim, lekko omszonym wierzchołkiem. Później wierzchołek zapada się i robi wklęsły. Brzegi stają się ostre, pofalowane a nawet płatowate. Hymenofor czyli warstwa zewnętrzna jest pomarszczona i tworzy mniej lub bardziej wyraźne żyłki, listewki, mocno zbiegające aż na krótki trzon. Owocniki są początkowo różowofioletowe, fioletowe, brązowofioletowe aż do mięsnoczerowonawych - z wiekiem tracą liliową barwę i robią się żółtawe, cielistobrązowe, brudnobrązowe.

Trzon bardzo krótki, właściwie niewyraźny, często zlewający się z resztą owocnika w całość.

Miąższ mięsisty - początkowo niezbyt twardy, ale zwarty. Suchy jest białawy a mokry raczej ochrowożółty i wodnisto-marmurkowaty. Zapach słaby, przyjemny, smak także przyjemny, łagodny - podobny do smaku pieprznika jadalnego.

Siatkoblaszki maczugowate można spotkać od końca czerwca do października. Rosną w lasach liściastych i iglastych, najczęściej podgórskich i górskich. Najczęściej spotkamy je pod świerkami i jodłami, czasami w buczynach. Rosną w grupach, rzędach i często tworzą czarcie kręgi, zwykle przez wiele lat w tych samych miejscach. Owocniki bywają pozrastane ze sobą wyglądając czasem niesamowicie malowniczo i niezwykle.

Nie znajdziecie u mnie dań z tym grzybem ponieważ nigdy go nie zbierałam. Jest tak rzadki i piękny, że szkoda go do gara. Ale na pewno jest jadalny i można zrobić z nim wszystko to co z popularnymi kurkami. Tylko czy warto ? Według mnie na pewno warto chronić zagrożone gatunki ! 

źródło : B. Gumińska, W. Wojewoda „Grzyby i ich oznaczanie”
M. Fluck „Atlas grzybów. Oznaczanie, zbiór, użytkowanie”

E. Gerhardt - Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik – 2006
P.Skoubla "Wielki atlas grzybów", Elipsa, Poznań 2007 





7 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę takie grzyby. Piękne są i jakieś takie tajemnicze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda - piękne i tajemnicze... no i rzadkość już, niestety...

      Usuń
  2. W życiu bym nie powiedziała, że to coś jest jadalne. Nawet nie przypominam sobie, abym zwróciła uwagę na coś podobnego... No, ale z nas dwóch to Ty jesteś grzybnięta. I fajnie, że dzielisz się takimi wiadomościami, bo się człowiekowi oczy otwierają ze zdziwienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, prawdopodobnie nigdy nie spotkałaś tego grzybka - jest naprawdę rzadki. Ale myślę, że warto pooglądać i potem szukać w lesie takich skarbów :)

      Usuń
  3. Jakby komuś się nie chciało zbierać grzybów, to zawsze można je kupić:D Ostatnio kupiłem sobie boczniaki w sklepie internetowym, bodajże http://www.grzybowysklep.pl

    A co do wyżej ukazanych grzybów, to nie znam się na nich, ale nie wyglądają na jadalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz - a są jadalne jak najbardziej. Kupione grzyby to już nie to samo, nie ma przyjemności chodzenia po lesie, radości poszukiwania i znajdowania, smak hodowlanych grzybów też taki nijaki - boczniaki dzikie smakują o niebo lepiej od tych uprawnych

      Usuń
  4. Na wstępie chcę się przywitać, ponieważ nie miałam jeszcze okazji, Zgadzam się ze zdaniem, że kupione grzyby to nie to samo. Nie mam wielkiego doświadczenia w temacie grzybobrań, ale wolę zapłacić za paliwo, niż kupić gotowe grzyby. Często dopłacam do tego interesu, ale i tak nie żałuję, las to sama przyjemność, a znaleziony grzyb pachnie sukcesem. Pozdrawiam gorąco wszystkich miłośników natury.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...