wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 25 marca 2015

Przepyszna biała kiełbasa. Jak zrobić domową białą kiełbasę?

Wielkanocne śniadanie to nie tylko jajka, ale także domowa biała kiełbasa. Przeważnie podaję ją tylko parzoną albo zapiekaną z cebulą i piwem bo taką lubimy najbardziej. Z dodatkiem chrzanu smakuje wyśmienicie.

Wszystkim się wydaje, że wędliny powinny być jak najchudsze, szczególnie kiedy sami je robimy. Pewnie takie są zdrowsze, ale pamiętajcie, że w przypadku kiełbasy odpowiednia ilość tłuszczu pozwala otrzymać produkt o odpowiedniej soczystości. Mięso nie powinno być wcale specjalnie chude a jeśli ma mało tłustych części to można razem z nim zmielić dodatkowo trochę tłustego boczku albo podgardla tak jak ja to zrobiłam. Zrobienie w domu swojej własnej białej kiełbasy nie jest wcale trudne, za chwilę się o tym przekonacie. Jeśli tylko macie maszynkę do mielenia mięsa i dodatkowo nasadkę do nadziewania kiełbas to na pewno sobie poradzicie. Ja użyłam maszynki elektrycznej, ale może też być ręczna - w tym drugim wypadku nawet wygodniej kontrolować proces nadziewania.

Bardzo ważne jest doprawienie zmielonych mięs przed zrobieniem kiełbas. Odpowiednie ilości czosnku, pieprzu, soli czy majeranku sprawiają, że domowa kiełbasa jest dokładnie taka jaką lubimy i jaka nam najbardziej smakuje. Ja podaję takie ilości przypraw jakie uważam za najlepsze - jeśli nie przepadacie za czosnkiem dodajcie go mniej, możecie też zmniejszyć ilość soli czy pieprzu według własnego uznania, ale my lubimy kiełbasę dobrze i konkretnie doprawioną. 

No to do dzieła bo bez dobrej białej kiełbasy nie może obejść się żaden wielkanocny żurek, prawda? 


Domowa biała kiełbasa - najsmaczniejsza!

czas przygotowania: ok. 80 minut + czas leżakowania przyprawionego mięsa, ew. obsuszania i parzenia
składniki na ok. 4,5 kg kiełbasy:
  • 2,5 kg karkówki wieprzowej b/k
  • 1 kg łopatki wieprzowej b/k
  • 0,5 kg podgardla wieprzowego
  •  
  • 8 sporych ząbków czosnku - po 2 na każdy kg mięsa
  • 72 g soli zwykłej - po 18g na każdy kg
  • 8 g cukru - po 2g na każdy kg
  • 8 g pieprzu - po 2g na każdy kg ( dodałam 5g pieprzu czarnego mielonego i 3g pieprzu ziołowego)
  • 8 g majeranku suszonego - po 2g na każdy kg
  •  
  • 400 ml lodowatej wody   


Jak zrobić domową białą kiełbasę? 

Mocno schłodzone mięso kroiłam na mniejsze kawałki, takie żeby było wygodnie je mielić, i od razu segregowałam. Chude kawałki karczku i łopatki oddzielnie a podgardle oraz tłuste kawałeczki odcięte od mięsa oddzielnie. Tłuste części zmieliłam zakładając na maszynkę sitko nr 4 a chude przez sitko nr 8. Razem z tłustymi kawałkami zmieliłam też obrane ząbki czosnku. Obie zmielone masy połączyłam wkładając do jednej miski. Odmierzyłam dokładnie odpowiednie ilości przypraw, wsypałam do mięsa. Ręką zaczęłam wyrabiać masę dolewając po trochu bardzo zimnej wody. Wyrabiałam ok. 15 minut aż masa wchłonęła wodę i stała się mocno kleista. Miskę przykryłam szczelnie i odstawiłam w chłodne miejsce. Mięso powinno postać przynajmniej 2-3 godziny, ale można wydłużyć ten czas nawet do 12 godzin, z tym że dłuższe leżakowanie może spowodować, że kiełbasa będzie po parzeniu różowa a nie siwa co widać na zdjęciach.

Osłonki, naturalne jelita w ok. 1-1,5 metrowych kawałkach, do wyrobu kiełbasy można teraz dostać w dobrych sklepach spożywczych. Ja swoje kupiłam w jednym z supermarketów. Przygotowałam je według zaleceń producenta czyli najpierw wypłukałam kilka razy w letniej wodzie a następnie namoczyłam w takiej samej na ok. 1-2 godziny. Po tym czasie osączyłam.

Do maszynki zainstalowałam specjalną końcówkę do nadziewania kiełbasy. Rurkę posmarowałam z wierzchu odrobiną smalcu dzięki czemu łatwiej później nałożyć na nią osłonki. Jeden koniec jelita nałożyłam na rurkę i delikatnie całość nasunęłam po kawałeczku aż całe było nawleczone na rurkę. Do maszynki nałożyłam nieco masy mięsnej i włączyłam urządzenie. Przepchnęłam mięso aż zaczęło wychodzić rurką, wyłączyłam. Drugi koniec jelita zawiązałam na supeł blokując tym samym wylot. Teraz już mogłam ponownie włączyć maszynkę i powoli nadziewać kiełbasę. Trzeba to robić pomału kontrolując żeby w osłonkach nie zostawały wolne przestrzenie z powietrzem, ale także żeby nie nadziewać za ścisło. Można co kilka/kilkanaście centymetrów od razu formować kiełbaski okręcając nadziany kawałek kilka razy wokół własnej osi. Można też nadziać całe jelito i dopiero po zawiązaniu drugiego końca podzielić je na odcinki. Ja nie miałam pomocnika, ale zdecydowanie lepiej nadziewać we dwóje - jedna osoba nakłada mięso do maszynki a druga zajmuje się nadziewaniem kiełbasy.

Przygotowane kiełbasy można powiesić na kilka/kilkanaście godzin żeby obeschły. Ja jednak uważam, że nie jest to konieczne a nawet średnio rozsądne jeśli mieszka się w niedużym, ciepłym mieszkaniu ogrzewanym centralnie. Dlatego część kiełbasek od razu parzę wkładając je do prawie wrzącej wody i trzymając w niej ok. 30 minut. Temperatura wody nie powinna przekraczać 70-75 st. C - jest dobra kiedy pojawią się w niej takie malutkie pęcherzyki, ale jeszcze nie wrze. Można też upiec kiełbasę układając ją w naczyniu żaroodpornym i wstawiając do piekarnika. Część surowej białej kiełbasy od razu mrożę.

W opakowaniu jelit było dużo więcej niż potrzebowałam a ja namoczyłam przezornie więcej niż potrzebowałam. Niewykorzystane osuszyłam na ręczniku papierowym i przełożyłam do wyparzonego słoiczka przesypując obficie zwykłą solą. Tak można je przechowywać w lodówce nawet kilka miesięcy. 

Za dobre rady dotyczące kiełbasy dziękuję Margarytce, która kiedyś namówiła mnie do robienia domowej białej.  



60 komentarzy:

  1. Witam, czy mrozi Pani surową kiełbasę bo gdzieś czytałam.że należy ją wcześniej sparzyć? To będzie moja pierwsza więc wolę się upewnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze nie do mnie pytanie, ale ja nigdy nie parze, zawsze zamrazam surowa...

      Usuń
    2. kiełbasy przeznaczonej do zamrożenia nie parzę - mrożę surową a potem gotuję wkładając zamrożoną do wrzątku. Parzę tylko tę, którą od razu zjemy :)

      Usuń
  2. Piękna. Nie znam się na rozmiarach sitka, 4 drobniejsze czy grubsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sitko nr 4 ma oczka o średnicy 4 mm, normalnie mielę nim mięso na kotlety mieleńce

      Usuń
    2. ja miele: 2mm sitko(dokupiłem specjalnie) część tłustą, a reszte czyli chude mięso sitkiem 8mm (swoja drogą musze kupić większe żeby był lepszy efekt)

      Usuń
    3. Ja na kiełbasę miele chude na sitku 10-13 tak żeby było czuć kawałki mięsa.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. dokładnie! przynajmniej wiemy co w niej jest :)

      Usuń
  4. Pyza! daj kiełbasy gryza!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Izo, jaka maszynka lepiej robic elektryczna czy na kolbke? Ja robie elektryczna, bo innej nie posiadam, ale napychanie nia flakow to mordega. Mieso za nic nie chce sie przesuwac musze bardzo mocno wciskac upycharka, ale i to niewiele daje. Jak zaloze nozyk, to idzie lepiej, ale wtedy z miesa wychodzi miazga :-( Co robie zle? Bardzo prosze o rade...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy wyjmuje Pani sitko podczas napychania?

      Usuń
    2. ja też używam maszynki elektrycznej. Łatwo nie jest i idzie powoli, czasami trzeba też odkręcić i przeczyścić sito oraz wylot, ale daję radę.

      Podczas napychania na spirali jest tylko sitko ósemka i tuleja do nadziewania przykręcone pierścieniem mocującym, nożyka nie zakładam

      Usuń
    3. Bez sitka i bez nożyka, idzei łatwo i sprawnie - oczywiście DUŻO sprawniej jest robić dwie osoby - jedna nakłada i dopycha , a druga walczy z flakiem i zawija kiełbaski

      Usuń
  6. Jest Pani moją idolką kulinarną :) Dzięki Pani przepisom nawet ja, beztalencie kulinarne, potrafię coś zrobić. Kiełbaska wyszła pyszna. Mąż zobowiązał się zakupić maszynkę (teraz mięliśmy pożyczoną) żebym tylko mu częściej ją przyrządzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilka, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę! maszynki nie są bardzo drogie a przyda Ci się w kuchni do różnych rzeczy - gotowe mielone mięso zazwyczaj nie jest zbyt dobrej jakości a mając maszynkę w kilka chwil zmielisz każdy kawałek. Poza tym mak do makowca, ser na sernik, nawet suche bułki na panierkę :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Zastanawia mnie fakt, po jakiego grzyba peklować mięso do białej kiełbasy? Przecież biała to biała, a ściśle mówiąc szara kiełbasa. Po co faszerować ją dodatkową dawką chemii? Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję poczytać sobie np. w necie czym jest, jakie są rodzaje, co daje peklowanie. Dodam, że jest to podstawowy proces przy wyrobie wszystkich wędlin, a nie żadna "dodatkowa dawka chemii", chyba, że uznać za nią podstawowy składnik, czyli NHCL :-)

      Usuń
    2. To ja proponuję poczytać o związkach azotu zawartych w soli peklowej, nie wspomnę już o saletrze. Swoje wędliny robię od lat i jak najbardziej używam soli peklowej. Natomiast uważam, że w białej kiełbasie jest ona zbędna. Ale jak to mówią: "kwestia gustu".

      Usuń
    3. O, na demony!!!
      Mili sympatycy tego bloga!
      LITOŚCI!!!

      Jestem zainteresowany znajdywaniem dobrych przepisów na przygotowywanie domowej białej (i nie tylko takiej!) kiełbasy oraz jestem... chemikiem. I czytam, i czytam... i brr!
      Po pierwsze: związek chemiczny oznaczany w chemii jako NH4Cl (to do zapisu Anonimowego z 4 lutego 2016) jest chlorkiem amonu - solą powstającą w wyniku bezpośredniej reakcji kwasu solnego i amoniaku. Sól ta popularnie nazywana jest często salmiakiem. I nie jest saletrą!!!
      Po drugie: związki chemiczne, nazywane popularnie saletrami (to do zapisu Anonimowego z 14 czerwca 2016), są solami powstającymi z KWASU AZOTOWEGO (o wzorze chemicznym HNO3) - nie AZOTAWEGO (o wzorze chemicznym HNO2)!!!

      W wyniku procesów chemicznych jon wodorkowy H+ jest podstawiany przez jony metali (sodowy Na+, potasowy K+, wapniowy Ca2+), lub przez mieszaninę tych kationów w różnych proporcjach, albo przez jon amonowy NH4+. Powstają sole azotowe, zwane właśnie saletrami.

      W przemyśle spożywczym najczęściej peklowanie przeprowadza się solami: azotanem sodu - NaNO3 (saletra chilijska) lub azotynem sodu NaNO2 (nie posiadającym popularnej nazwy, ale najczęściej wrzucanym "do wspólnego worka" soli nazywanych "saletrami" - niepoprawnie!!!). Najczęściej stosuje się mieszanki obu soli - w różnych proporcjach i te właśnie powinny być nazywane solami peklującymi.

      Do czego stosuje się sole peklujące lub saletry?

      W przypadku mięsa wieprzowego są stosowane do wyrobów wędliniarskich w celu uzyskania "atrakcyjnego wyglądu łososiowego":
      1) szynki, polędwice i schaby (dziś najczęściej kłamliwa nazwa "polędwica sopocka" i inne pseudopolędwice, wykonywane właśnie ze schabu);
      2) boczek wędzony parzony;
      3) rozmaite kiełbasy cienkie, wędzone i parzone (tu wspomnę chociażby rzeszowską, toruńską, śląską, itp.);
      4) grube (krakowska podsuszana, beskidzka, żywiecka, lisiecka, itp.);
      5) chude (wszystkie kabanosy itp.);
      6) oraz parówki i parówkowe;

      Owszem, prawdą jest, że sole peklowe (a zatem oczywiście i saletry) wpływają korzystnie na: poprawę trwałości gotowego produktu, zmiękczenie mięsa (wieprzowego i wołowego), a tym samym poprawieniu jego kruchości przy jednoczesnym zachowaniu soczystości oraz jego atrakcyjność wizualną. Są zdrowe i bezpieczne wtedy, gdy je spożywamy bez dalszej obróbki cieplnej wykonywanej jako pieczenie, grillowanie, smażenie, ale...

      Z badań nad konsekwencjami płynącymi ze stosowania dalszej obróbki fizykochemicznej tak przygotowanych produktów wynika, iż PIECZENIE, SMAŻENIE, GRILLOWANIE może wpływać niezwykle niekorzystnie na zdrowie człowieka, prowadząc do powstawania rozmaitych problemów zdrowotnych, w tym zmian nowotworowych u osób je spożywających...

      Gdzie w tym całym galimatiasie jest "kiełbasa biała"?

      Otóż klasyczna KIEŁBASA BIAŁA, czyli SIWA, winna być sporządzana BEZ SOLI PEKLUJĄCYCH! Biała - więc nie łososiowa! Owszem, można jest sporządzać kiełbasę surową, z przeznaczenie do wędzenia (jak na przykład tradycyjna polska kiełbasa surowa) z solą peklującą, ale to nie będzie już kiełbasa biała! Zauważmy to!!!

      Ja osobiście bardzo lubię białą kiełbasę smażoną, grillowaną lub pieczoną. A jeśli ma być parzona, to na wywarze powstałym z tego procesu najlepiej jest ugotować tradycyjny polski żurek, regionalną zalewajkę, zawiesisty i pyszny kapuśniak tudzież góralską kwaśnicę z kapusty kiszonej, o!

      Proponuję więc pozostać przy... kiełbasie siwej, czyli BIAŁEJ!
      Będzie zdrowiej, a z pewnością tak samo lub nawet bardziej smacznie - skoro i tak, i tak planujemy sporządzony tak produkt dalej termicznie przetwarzać.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. niektórzy po prostu nie lubią szarych w wyglądzie wędlin, uważają je za nieapetyczne

    OdpowiedzUsuń
  9. kiełbasę nabijam bez żadnego sitka,w maszynce jest tylko wałek i przykręcony jest lejek do nabijania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrobiliśmy wczoraj masę mięsną,dzisiaj nadziewamy i parzymy.Mam nadzieje że kielbaski wyjdą świetne.Pierwszy raz robię ,ale kiedyś trzeba zacząć.Dam znać jak poszło i czy coś trzeba poprawić.Dziękuje za przepis.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z kiełbasami dopiero zaczynam . Wydaje mi się jednak ,że do nabijania flaka używa się w maszynce elektrycznej specjalnego kółka plastikowego z trzema ramionami ( taki znaczek mercedesa) zamiast sitka. Jest wielkości i grubości sitka. Ma wgłębienie na końcówkę ślimaka aby ten nie latał na boki i nie stawia oporu przy przepychaniu mięsa . Ja mam cos takiego w komplecie ( maszynka zelmer diana 886.5 )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, ale nie posiadam takiego kółeczka więc muszę sobie radzić z tym co mam

      Usuń
    2. Poza tym zawsze napycham kiełbasy lub tez kaszanki starą maszynką ręczną do mielenia mięsa, bo nie zmienia mi tej konsystencji wyrobu, którą chcę mieć.

      Usuń
    3. Kochani, odpowiadam na wszystkie wątpliwości: nie używa się sitek przy napychaniu tylko to właśnie "kółeczko", cukier jako dodatek zastępuje saletrę , co daje efekt różowego koloru zarówno przy wędzeniu jak i przy parzeniu białej kiełbasy nie wędzonej, poza tym każda kiełbasa - czy to wędzona, czy to gotowana jeśli nie ma w środku takiego "szarego kółeczka" oznacza, że to nie jest domowa kiełbasa. Smacznego.

      Usuń
  12. Witam czy cukier jest konieczny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne są opinie na temat dodatku cukru przy wyrobie wędlin - jedni twierdzą, że poprawia tylko kolor mięsa, inni że wpływa dobrze na jego kruchość a jeszcze inni że wspomaga utrwalenie wędliny i to jest prawda bo dzięki niemu dobre bakterie, dzięki którym wędlina dojrzewa i mięso rozwija swoje wszystkie smaki, lepiej się rozwijają. Bardzo istotny jest właśnie smak a cukier i sól, dodane razem, dają pełniejszy smak. Pewnie są i tacy co powiedzą, że nie ma żadnego znaczenia i można go wcale nie dodawać, ale większość przepisów go zawiera. Decyzja czy go dodać czy pominąć zależy od Ciebie

      Usuń
  13. Witam serdecznie,zrobiłam próbną kiełbasę,ściśle według przepisu.I niestety,jedynie sól była wyczuwalna, a pozostałe przyprawy nie.Chyba
    na każdy kg mięsa powinno być po 20g, a nie jak w przepisie po 2g.
    Pisze Pani że na 4 kg mięsa dała 8 sporych ząbków czosnku,to jest około 80 do 100g.A według przepisu powinno być 8g, to jest jeden
    mały ząbek.Przepraszam że się tak wymądrzam,ale jak ktoś trzeczyta
    uważnie przepis,czego ja wcześniej nie zrobiłam a dopiero po fakcie,
    to dojdzie do tego samego wniosku.Z pozdrowieniami.Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis i proporcje są wypróbowane już wielokrotnie, nie tylko przez mnie, i dobrane bardzo dobrze - po 2 gramy pieprzu, cukru i majeranku na każdy kg mięsa jest w sam raz a czosnku 2 ząbki na każdy kg też zupełnie wystarczy a nawet można wziąć po 1 ząbku. Każdy ma swój smak, ale za dużo przypraw też niedobrze dodawać bo potem czuć tylko te przyprawy a nie mięso. Na przyszłość doprawiaj po swojemu, mocniej, ale ja nic w tym przepisie zmieniać nie będę bo nie ma takiej potrzeby.

      Usuń
  14. Zachęcona przepisem właśnie kupiłam elektryczną maszynkę do mięsa z nakładką masarską. Mam nadzieję że to jest to :) Jak tylko zrobię kiełbaskę - dam znać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super przepis przepyszna Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam mam pytanie dot. surowej nieparzonej białej kielbasy. Dziadek robil niedawno i dostalismy od niego duzo więc zaamrozilam taką surową nieparzoną. Dzis zjedlismy wiec wyjęlam ją o 7 rano zeby sie odmrozila i tak do 16 lezela w kuchni w temp. pokojowej potem sparzylam ugotowalam i upieklam w piekarniku. Czy mogla sie zepsuc juz w tym czasie jak sie rozmrozila szybko??? Smakowala dobrze ale teraz mamnobawy czy taka aurowa nie lezala za dlugo nie w lodowce.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć czy się zepsuła czy nie, to zależy m.in. od temperatury panującej w domu. Mrożonej kiełbasy nie trzeba wcześniej rozmrażać - lepiej ją wkładać do gotowania, smażyć czy piec kiedy jest jeszcze zamrożona, odmrozi się podczas obróbki. Mam nadzieję, że nic Wam nie będzie :)

      Usuń
    2. Ale jad kielbasiany raczej sie nie wytworzył?

      Usuń
    3. Kielbasek było z 8 i jak sie zamrozily to byly na kosc twarde i zlepione ze soba a w domu mamy ciepło....

      Usuń
    4. myślę, że nie zdążył a takie zlepione kiełbaski włożone do gorącej wody i podgotowane ładnie by się rozdzielły

      Usuń
    5. Jad kiełbasiany powstaje tylko w warunkach beztlenowych - puszkach, weckach, które nie zostały prawidłowo spasteryzowane a w zamkniętych produktach były formy przetrwalnikowe bakterii clostridium botulinum. Jad kiełbasiany czyli botulina jest trucizną milion razy silniejszą od cyjanku ale w minimalnych stężeniach pod nazwą botox stosowana jest w kosmetologii. W rozmrażającej się kiełbasie mogły by się natomiast rozwinąć gronkowce również produkujące toksyny, na szczęście nie tak trujące jak botulina zatrucie którą jest z reguły śmiertelne.

      Usuń
  17. Nie mam jeszcze gotowych kiełbasek, ale parzyłam farsz żeby sprawdzić doprawienie - idealne proporcje - nic dodać, nic ująć, po prostu pyszne

    OdpowiedzUsuń
  18. Zrobilem pierwsza serie bialej kielbasy wg przepisu i jestem z żona zachwycony. Dzisiaj robimy drugie podejscie. Jedyna roznica, ze wtedy mialem gotowe przyprawy, a teraz "tylko" czarny pieprz, majeranek i sol peklową. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Druga tura zakonczona. Mamy 8kg bialego cuda na swieta. Ta drugawyszla rownie smacznie jak pierwsza. Tm razem moj boczek byl bardziej tlusty. Pozdrawiam i Wesolych Swiat

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest kardynalna zasada,biala kielbase soli sie zwykla sola nigdy peklowa

    OdpowiedzUsuń
  21. Podczas napychania jelit mięsem wyjmujemy sitko i nożyki w zestawie jest nakładka co zapełnia powstałą pustkę .Kiełbasy przy pomocy maszynki elektrycznej samemu można napełnić.Przynajmniej wiemy co jemy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zrobiłam!Jestem nie tylko zachwycona ale i niezmiernie z siebie dumna. Mój nowiuteńki Zelmer z nakładką masarską sprawdził się doskonale i samej udało mi sie wszystko od poczatku do końca zrobic. Częć kielbaski zamrożona juz, reszta sparzona i czeka na pożarcie. Fantastycznie!!! Dziękuję za przepis! Wesołych Świąt :D
    Następny etap: wędzarnia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo pyszna kiełbasa robiłem juz dwa razy i dzisiaj tez robie ma Jutrzejsze śniadanie. :-) jest super. Wszystkiego dobrego na święta Życzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniała kiełbasa, robiłem juz dwa razy i dzisiaj tez robie na jutrzejsze śniadanie. Zdrowych wesolych świąt życzę

    OdpowiedzUsuń
  25. witam,jaka długość jelit jest potrzebna ww. ilość mięsa??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tego nie powiem bo nie zmierzyłam - kupiłam opakowanie 50m i zużyłam część a resztę zasoliłam i schowałam do lodówki

      Usuń
  26. nasadke masarska nr 5 lub nr 8 (zależy jakiej wielkości macie sitka) kupicie w hurtowni ABC HURTOWNIA CZESCI ZAMIENNYCH W GLIWICACH - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za przepis i wskazówki - po raz pierwszy robiłam kiełbasę i wyszła przepyszna! Mąż dzielnie pomagał nabijać jelita, a teraz "po ciężkiej pracy" zajada się kiełbasą ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ponowne zasalanie jelit nie jest wg mnie najmądrzejszym pomysłem, ponieważ ponowne mocne solenie powoduje, że jelita tracą b.szybko elastyczność i rwą się / samoczynnie dziurawią przy napełnianiu. A co do napełniania jelit - od roku mam nadziewarkę tłokową z nierdzewnej stali 3 litrową pionową. Wcześniej mordowaliśmy się przez przynajmniej 20 lat na elektrycznej maszynce, z tym "mercedesem" było mega niewygodnie, a mięso się niepotrzebnie nagrzewało. Z nadziewarką daję sobie radę sama i idzie to błyskawicznie.

    A soli daję ok. 5 dag na 1 kg mięsa. I zero saletry czy podobnych wynalazków. Na 5 kg mięsa gotuję w 1/2 l wody 30 listków laurowych, 10 ziaren ziela ang. i czubatą łyżeczkę czarnego pieprzU w ziarnach, razem z solą, po ostudzeniu wywar dolewam do zmielonego mięsa, dodaję 2 czubate łyżki majeranku, zmiażdżoną główkę czosnku i miącham przez ok. 15 minut. Po ok. 3 godzinach nadziewam jelita. Nie ma lepszej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też już mam nadziewarkę więc robienie kiełbasy idzie znacznie łatwiej :) dziękuję za podzielenie się swoimi uwagami i przepisem :)

      Usuń
  29. Chętnie bym obejrzał tę nadziewarkę, bo ja kupiłem sobie nadziewarkę tłokową poziomą 3l i zwróciłem ją po pierwszym użyciu. Do nadziewania musiałem używać zbyt dużo siły, a elektryczną robię to bardzo szybko i na razie na niej zostanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja nie jest elektryczna, taka zwykła. Teraz latem nie robię kiełbasy więc jest schowana, ale przy jakiejś okazji zrobię fotkę jak nie zapomnę.

      Usuń
  30. Własnie zamówiłam swoją pierwszą maszynkę do mięsa i już nie mogę się doczekać kiedy zrobię taką domową białą kiełbasę. Wiele przepisów przejrzałam, ale Pani podoba mi się najbardziej. Mam tylko pytanie. Część surowej kiełbasy zamrożę, a trochę sparzę. Co w sytuacji kiedy nie zjemy tego samego dnia tej sparzonej kiełbasy? Będzie dobra na następny dzień? I jak ją podgrzać? Można znowu rzucić do cieplej wody?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie można odgrzać taką kiełbasę następnego dnia, w gorącej wodzie albo upiec, albo usmażyć...

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź.

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...