poniedziałek, 6 lutego 2017

Skąd pochodzi pieprz? Konkurs z książką

Dawno nie było konkursu więc dzisiaj zaczynamy nowy, w którym do wygrania są bardzo ciekawe książki. Na pewno używacie w swojej kuchni pieprzu innych egzotycznych przypraw a to one właśnie będą motywem przewodnim konkursu.

Czy wiecie skąd pochodzi pieprz? Którą przyprawę uwielbiali Aztecy? Skąd wzięła się nazwa "ziele angielskie? Dlaczego tylko kobiety zbierają kardamon? Jaki kolor mają plantacje przypraw? Kto jako pierwszy Europejczyk spróbował pieprzu? Kiedy pieprzem można było opłacić czynsz?

Jak zrobić spirytus czterech korzeni?

Pieprz to małe i niepozorne ziarenka a kryją w sobie wiele pikanterii i wiele ciekawych historii. Jakich? Tego, i wielu innych ciekawych rzeczy o różnych przyprawach dowiecie się właśnie z książki, którą można wygrać w konkursie! To piękna, dynamiczna opowieść o pieprzu, ale także innych aromatycznych przyprawach z odległych stron.

wygraj ksiazke, monsun przychodzi dwa razy, ksiazka do wygrania, podroze kulinarne, przyprawy, pieprz, konkursy, zabawa jak wygrac ksiazke, opowiesc o pieprzu i przyprawach z dalekich krajow


Monsun przychodzi dwa razy

To tytuł książki Anny Janowskiej, która udała się w daleką podróż szlakiem pieprzu i innych egzotycznych przypraw. Podróżniczka odwiedziła plantacje przypraw, rozmawiała z farmerami, handlarzami, a teraz prezentuje nam swoje spostrzeżenia i wrażenia z tej wyprawy.

Autorka z podróży tropem przypraw, których używamy na do dzień, wróciła z wielkim ładunkiem opowieści, smaków, zapachów, dźwięków i obrazów. Odwiedziła tereny, które są od wieków europejskimi skarbcami przypraw a poszukiwania zawiodły ją na przeciwne krańce Oceanu Indyjskiego. W Kerali sprawdziła jak wygląda dziś plaża, do której dotarł Vasco da Gama i odwiedziła pieprzowe Wall Street. Trafiła na Zanzibar pachnący goździkami, bez których bożonarodzeniowy piernik nie będzie pachniał jak piernik a kompot z suszu nigdy nie zostanie Prawdziwym Kompotem z Suszu. I dalej, tropem starych szlaków handlowych, monsunowych wiatrów i gnanych nimi przez ocean łodzi dau, do Omanu, przez którego porty przez wieki przewijały się worki pełne przypraw. 

Z Jej opowieści dowiecie się nie tylko skąd pieprz pochodzi czy jak się go uprawia, ale także kiedy i w jaki sposób trafił na nasze stoły. To barwna, pełna ciekawostek opowieść, którą powinien przeczytać każdy. Dobrze napisana książka okraszona jest pięknymi zdjęciami, bo autorka jest także dziennikarką i fotografką.

wygraj ksiazke, monsun przychodzi dwa razy, ksiazka do wygrania, podroze kulinarne, przyprawy, pieprz, konkursy, zabawa jak wygrac ksiazke, opowiesc o pieprzu i przyprawach z dalekich krajow

Jak zdobyć książkę? 

To proste! Wystarczy wziąć udział w konkursie i w komentarzu do tego postu napisać odpowiedź na pytanie: 

Jak i w czym przechowujecie przyprawy w swoim domu?

Opowieść dotyczy przede wszystkim pieprzu czarnego, ale nie chcę Was ograniczać więc możecie napisać o wszystkich przyprawach ogólnie albo podzielić się swoimi radami co do przechowywania jakichś konkretnych. Opowiedzcie czy trzymacie je w torebkach formowych czy macie jakieś specjalne opakowania. Pokażcie, jeśli chcecie, swoje półki i pojemniczki na przyprawy. 

Zdjęcia, jak najbardziej mogą być te robione telefonem, można przysyłać do mnie, na adres izapyzakulinska@gmail.com albo w wiadomości prywatnej przez profil bloga na FB  

Do wygrania są 3 egzemplarze książki "Monsun przychodzi dwa razy" a konkurs trwa od 6-go do 12-go lutego b.r.. Zachęcam Was do udziału bo ta podróż szklakiem przypraw na pewno Wam się spodoba.

wygraj ksiazke, monsun przychodzi dwa razy, ksiazka do wygrania, podroze kulinarne, przyprawy, pieprz, konkursy, zabawa jak wygrac ksiazke, opowiesc o pieprzu i przyprawach z dalekich krajow


REGULAMIN KONKURSU:

1) Konkurs organizuje Wydawnictwo Muza S.A. poprzez blog Smaczna Pyza. Zabawa zaczyna się dzisiaj, 6 lutego a trwać będzie do 12 lutego b.r. włącznie.
2) Zwycięzców wybiera Smaczna Pyza, subiektywnie, wybór nie podlega dyskusji. Po wybraniu zwycięzców i otrzymaniu od nich danych teleadresowych wyślę adresy do Wydawnictwa a to wyśle książki w ciągu 30 dni roboczych. Wysyłka tylko w granicach RP.

3) Nagrody w konkursie są 3, równorzędne i jednakowe - są to książki "Monsun przychodzi dwa razy" autorstwa Anny Janowskiej.
4) W konkursie może wziąć udział każdy kto ma na to ochotę i wykona zadanie konkursowe. Ilość zgłoszeń od jednej osoby nie jest ograniczona. Można dodawać komentarze zgodne z tematem konkursu.

5) Aby wziąć udział w konkursie (wykonać zadanie) należy zostawić komentarz pod tym postem o konkursie - w komentarzu powinna znaleźć się odpowiedź na pytanie konkursowe czyli "Jak i w czym przechowujecie przyprawy w swoim domu?"  
6) Komentarz konkursowy powinien być podpisany, imieniem i nazwiskiem albo nickiem, i nie może zawierać linków do własnego bloga czy strony www - takie wpisy będą kasowane !
7) W jednym komentarzu może być jeden komentarz - takie z kilkoma w jednym wpisie nie będą publikowane. Jedna osoba może dodać dowolną ilość komentarzy, ale może wygrać tylko jedną nagrodę.
8) Mile widziane zdjęcia ilustrujące komentarz, które możecie przysyłać na mail - izapyzakulinska@gmail.com albo przez wiadomość prywatną w profilu bloga na FB a ja zamieszczę je w specjalnym albumie w profilu bloga Smaczna Pyza i podlinkuję tutaj tzn. pod każdym zgłoszeniem. Nie wolno wklejać samodzielnie zdjęć konkursowych na tablicy fanpagu bloga Smaczna Pyza.
9) Nadsyłane zdjęcia nie muszą być wykonane specjalnie na potrzeby konkursu. Nie jest wymagana żadna karteczka z napisem.

10) Zdjęcie ilustrujące musi być autorstwa osoby zgłaszającej. Osoby dopuszczające się kopiowania cudzych treści i przyłapane na tym zostaną wykluczone z zabawy.   
11) Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na blogu, w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu.
12) Laureaci zobowiązani są podać dane potrzebne do wysyłki w ciągu 3 dni kalendarzowych od dnia, w którym zostaną podane wyniki -  po tym czasie nagroda zostanie przyznana innej osobie.

13) Organizator zastrzega sobie prawo zamknięcia konkursu bez wyboru zwycięzców z powodu małej ilości zgłoszeń. .
14) Osoba biorąca udział w konkursie dodając zgłoszenie jednocześnie akceptuje regulamin. 
 

35 komentarzy:

  1. Zarówno PIEPRZ jak i inne przyprawy przechowuje w małych zakręcanych słoiczkach po przecierze pomidorowym lub w słoiczkach po innych produktach jak np szklane pojemniki po kawie. Lubie gdy przyprawy długo utrzymują swój aromat, smak i właściwości a nie po chwili jak w papierowych otwartych opakowaniach tracą to wszystko. Słoiczki zawsze mam podpisane bym ja i inni domownicy wiedzieli co w danym jest. A moje ponowne wykorzystanie słoiczków po czymś to drugie życie nadane rzeczy która mogłaby wylądować w szklanych odpadach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też używam małych, szklanych słoiczków :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  2. Przyprawy to dla mnie niemal świętość:) Te pierwszej potrzeby mam zawsze pod ręką na półeczce, te których używam rzadziej są w szufladzie w słoiczkach, tak przechowywane by nie wywietrzały. Na mojej podręcznej półeczce są też magnesy którymi w razie potrzeby przypinam przyprawę której nie zdążyłam przesypać jeszcze do odpowiedniego pojemnika a jest potrzeba jej użycia. Podsyłam oczywiście zdjęcie mojej ukochanej aromatycznej i smacznej półki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wyobrażam sobie swojej kuchni bez różnych przypraw! świeże, suszone, mielone albo nie - mam tego trochę :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  3. Przyprawy, temat rzeka jedni je lubią inni używają tylko soli i czasami pieprzu.
    Ja uwielbiam przyprawy wszelakie i uwielbiam odkrywać nowe a nadal jest ich sporo, tych nieodkrytych przeze mnie.
    Swoje przyprawy przechowuję zawsze w słoiczkach zamkniętych aby nie wietrzały. Zakupione w papierkach zaraz przesypuję do słoiczka aby nie wietrzały.
    Na słoiczki mam specjalną półkę,okazuje się że jest już za mała, trzeba powiększyć.
    Moim ostatnim odkryciem jest czerwony pieprz malgaski, aromatyczny, idealany do mięs i sałatek, polecam spróbować.
    Moja pólka marzenie na zdjęciu w wiadomości na FB.
    Dorota Owczarek
    dolores1264@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię różne zioła i używam wielu przypraw tak jak Ty :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  4. Przyprawy, przechowuje w szklanych słoiczkach, na wieczkach mam poprzyklejane naklejki z nazwą i zdjęciem przyprawy. Słoiczków mam dopiero 20 ale co miesiąc dokupuje kolejne, żeby wszystkie przyprawy mi się pomieściły:) Jeżeli jakiejś przyprawy mam więcej to przechowuje je w oryginalnych opakowaniach. Przyprawy
    kupuje przez internet w sklepie w ,którym pakują w takie ekologiczne torebki z możliwością wielokrotnego otwierania i zamykania. Z pieprzów u mnie królują pieprz kolorowy, cytrynowy i zwykły czarny ale w ziarenkach ,które sama mielę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pieprz też mielę na bieżąco i lubię dość grubo zmielony :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  5. Przechowuję przyprawy w szklanych słoiczkach po mini koncentratach pomidorowych oraz obiadkach i deserkach dla dzieci, ale też w mocno już wiekowych (prawie trzydziestoletnich) plastikowych pojemniczkach z dozownikami. Mam do nich duży sentyment ze względu na ofiarodawczynię-moją Mamę. Zgadzam się z poprzedniczkami, że taki sposób przechowywania sprawia, że aromat przypraw nie wietrzeje. Wszystkie pojemniczki są opisane. Ostatnio próbuję mieszać różne zioła i nieźle to wychodzi. Najbardziej jestem zadowolona z przyprawy do pierniczków, którą wykorzystałam w grudniu. Nie sądziłam , że to aż taka różnica w porównaniu ze sklepową. A składniki też sklepowe:) PIEPRZ był jej ważnym składnikiem, choć dawkowanym z umiarem.
    Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domowa przyprawa korzenna to zupełnie inna bajka niż te sklepowe :) dziękuję za udział w konkursie :)

      Usuń
  6. Kocham gotować, a przyprawy są sercem mojej kuchni :) Przechowuję je w słoiczkach po nutelli i kawie, na półce, którą wylicytowałam na allegro i pomalowałam na biało, w szklanych słoiczkach z ikea, na rustykalnej półeczce w szklanych słoiczkach, w jakich kiedyś sprzedawany był chrzan. Na przyprawy wydaję mnóstwo pieniędzy i szczerze powiedziawszy niewiele jest już takich, których bym nie miała w swojej kolekcji :)Dużo na ich temat czytam i sporo wiem, ale wciąż jestem nimi zafascynowana. Zapach, kształt, smak, pochodzenie, zastosowanie- to prawdziwa alchemia! Uwielbiam herbatę z korą cynamonu i ziarnem goździka, zupę dyniową z imbirem i kuminem, pomidorowe sosy ze świeżym oregano i bazylią i.... mogłabym tak bez końca! Poza tym hoduję własne zioła na działce. Mam też lawendowy szpaler i miętowy zakątek. To spełnienie moich marzeń! Zdjęcia moich półeczek i działkowego herbarium wyślę w wiadomości prywatnej.
    Monika Bobrowska
    monikaaa5@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogródka szczerze zazdroszczę :) zdjęcia w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  7. Ja swoje przyprawy trzymam w słoikach po kawach. Ale ponieważ są to duże słoiki i zajmują sporo miejsca więc w nich trzymam tylko te przyprawy których używam na okrągło: sól,pieprz czarny oraz ziołowy,papryka słodka, czosnek granulowany i majeranek. Natomiast całą plejade przypraw nazbieralam do słoiczków mini które trzymam na półce zrobionej pod ta okazję przez mojego tatę. Zdjęcie wrzucam na fb w wiadomości prywatnej. Buziaki Ewelina G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoiczki mini rządzą! zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  8. Przyprawy to coś co u Mnie w kuchni jest najważniejsze. Sama susze warzywa ( marchewkę, pietruszkę, seler, por itp ).
    Również sama wysiewam zioła które później suszę i przechowuję w większych pojemnikach.
    Lubię dodawać różne przyprawy do dań i eksperymentować czy ta przypraw pasuje do tego dania czy nie.

    Przechowuje je w różnych słoiczkach takich specjalnych do przypraw jak i takich po zupkach dla dzieci, koncentratach itp.
    Mam jedną szafkę przeznaczoną tylko i wyłącznie na przyprawy. I co śmieszne tylko ja wiem co gdzie w niej leży, z zamkniętymi oczami beż problemu wezmę pieprz czy paprykę.
    Inni domownicy już się w niej gubią ;)

    Lubię również przyrządzać sama mieszanki przypraw takich jak pieprz ziołowy czy mieszankę do sałatek.
    Lubię również dobre gatunkowo przyprawy, bo pieprz pieprzowi nie równy.


    Podaję przepis na domowy pieprz ziołowy ;)

    3 łyżki gorczycy,
    3 łyżki ziaren kolendry,
    2 łyżki kminku,
    2 łyżeczki słodkiej papryki,
    1 łyżeczka ostrej papryki,
    1 łyżka majeranku,
    1 łyżka czosnku granulowanego lub suszonego,


    Gorczycę, kolendrę, kminek mielimy.Składniki możemy również posiekać nożem. Czosnek najlepiej jest ususzyć samemu ale jak nie mamy możliwości możemy użyć granulowanego. Wszystkie składniki: gorczycę, kolendrę, kminek, słodką i ostrą paprykę, majeranek i czosnek dokładnie mieszamy tak aby składniki się połączyły. Przesypujemy do słoiczka.


    Pozdrawiam gosia m
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam pieprz ziołowy, dodaję jeszcze kozieradkę :) zdjęcia w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/a.1432254703474119.1073741917.272642222768712/1438083679557888/?type=3&theater

      Usuń
  9. Super pomysl z tym konkursem .w tym roku jestem dumna z moich przypraw,bo wiele z nich pozyskalam z wlasnej dzialki.I tak najlepiej sobie cenie majeranek,ktory sumiennie scinalam jak tylko podrosl,potem tymianek,te dwie naj bardziej aromatyczne,ale i bazylie,szalwie,oregano,melise.Pierwszy rok co udalo mi sie je wszystkie tak ladnie ususzyc/troche zachodu jest/najbardziej popularna przyprawa pewnie od kiedy to dowiem sie z tej ksiazki jest pieprz,bardzo go lubie,a ziarenka miele zawsze sama/wiem co mam/dodaje on pikanterii prawie kazdej potrawie,bez niego nie ma kuchni.A przyprawy przechowuje w sloiczkach,zaznaczam,ze nie wszystkie,takie bardziej "nietypowe"w oryginalnych opakowaniach a dalej w kartoniku.zalaczylam zdjecie na maila.
    Pozdrawiam p.Izo i zycze dobrze doprawionych potraw/moga byc pieprzne/
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ,myślałam ze tylko ja mam takie pomysły na sianie, zbieranie, suszenie ;)

      Usuń
    2. zioła z własnej działki to skarb! zdjęcie w galerii - dziękuję za udział w konkursie :)

      Usuń
  10. Nie mam się czym szczególnym pochwalić, ale napiszę, jak przechowuję przyprawy.
    Cofnę się jednak w czasie.
    Kiedyś, w innym mieszkaniu, mój mąż zrobił mi na ścianie listwy, do których były przyczepione specjalne plastikowe pojemniczki z przylepnymi karteczkami, na których były nazwy przypraw. To było bardzo poręczne. Teraz nie mam miejsca na takie konstrukcje, więc wszystko chowam w szafce. I chyba nie muszę mówić, że jak potrzebuję jakąś przyprawę, to wystawiam po kolei słoiki i jej szukam. :( A słoiczki, w których umieszczam przyprawy, najczęściej pochodzą od przecieru pomidorowego, bo są małe i zajmują niewiele miejsca. Słoiczki kwadratowe po chrzanie właściwie powyrzucałam (oprócz 2). W każdym z nich umieszczam wyciętą z torebki przyprawowej nazwę przyprawy. Jeśli jest ona dość mało znana, to również informację o tym, do czego mogę jej używać. "Dorobiłam się" też 4 puszek, do których wkładam kupione przyprawy w torebkach. Nie mam już miejsca na słoiczki (pokazałam na zdjęciu 2/3 mojego "magazynu). Mam też trochę ususzonych przez siebie przypraw (mięta, lubczyk...), które przechowuję z papierowych torebkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie w takich słoiczkach przechowuję większość swoich przypraw :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  11. Przyprawy w kuchni przechowuję w kilku miejscach.
    Mam drewniany stojak na 24 przyprawy ze szklanymi, zakręcanymi słoiczkami - tu trzymam te najczęściej używane, jednoskładnikowe.
    W plastikowym pudełku w szafce trzymam razem przyprawy "słodkie" - goździki, cynamon, wanilia, kardamon itp. razem z aromatami do ciast, proszkiem do pieczenia, cukrem waniliowym, żelatyną...
    W drugim plastikowym pojemniku trzymam mieszanki przypraw w torebkach - zwykle zużywam całość na raz, więc nie wietrzeją.
    Sól w dużym szklanym słoiku, który jest zawsze na wierzchu.
    Mam też kolejne plastikowe pudełko na nietypowe przyprawy, które czasem zdarza się kupić pod wpływem impulsu :)

    tyskatyska88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kilku miejscach, ale wszystko pod ręką :) dziękuję za udział w konkursie :)

      Usuń
  12. Przyprawy przechowuję w szklanych słoiczkach, prawie każdy jest opisany - mam już ich około 30 :) Część z nich, to moje własne zioła wyhodowane na działce i na balkonie. Bardzo dużo zużywam majeranku, rozmarynu, tymianku. Również uwielbiam swoją miętę, szczególnie w herbatce:) W swoich zbiorach posiadam również gotowe mieszanki przypraw przywiezione przez moich znajomych z podróży po innych krajach. Znając moje zamiłowania, zdarzają mi się własnie takie oryginalne prezenty. Sama również staram się komponować gotowe mieszanki, np zioła prowansalskie. Niestety, ze względu na brak miejsca w szafce, część przechowuję w oryginalnych torebkach zamkniętych klipsami. Zamknięte zioła, przyprawy przechowuję z pojemnikach z IKEA, które idealnie mieszczą mi się na półeczkach. Co do pieprzu oczywiście w całości i mielony na świeżo, uwielbiam również pieprz cytrynowy, który jest u mnie, obok rozmarynu dodatkiem do ryb, pochłanianych w różnych postaciach.
    Zdjęcia podeślę na fb. Gorąco pozdrawiam Panią Izę oraz wszystkich uwielbiających gotować.
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja pozdrawiam gorąco! zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  13. Przyprawy są dla mnie jak zdjęcia, zapachem smakiem potrafią przypomnieć o wspaniałych chwilach, zamiast kurzołapów z podróży przywożę właśnie przyprawy. Pieprz jest owszem bardzo ważny - koniecznie świeżo zmielony, więc jest na bierząco wsypywany do młynka ceramicznego. Pojemniki są najczęściej szklane, niestety prawie każdy z innej parafii, ale ostatnim odkryciem są plastikowe pojemniki polskiej firmy veki, pełen minimalizm, rozmiary do wyboru,ale wszystko w tym samym kształcie stylizowanym na słoik, chciałabym mieć wszystkie takie same pieknie by to wyglądało i nie są jakoś bardzo drogie. Pozdrawiam ciepło, niedzielnie gdzie pachnie rosołem obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyprawy przywiezione z miejsc gdzie rosły to bardzo dobry pomysł :)

      Usuń
  14. Przyprawę, którą przywiozłam 26 lat temu z dalekiej podróży, trzymam w małym słoiku po daniu GERBERA i do dziś jej używam. Córka lat 26 - też jej używa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że przyprawa nie ma 25 lat :D pozdrawiam!

      Usuń
  15. W swojej kuchni używam ogromną ilość przypraw, a szczególnie pieprzu czarnego i kolorowego oraz syczuańskiego, ziołowego i różnych mieszanek przypraw. Dlatego też kupuję przyprawy w większych ilościach. Przyprawy przechowuję w różnych szklanych i szczelnych słoiczkach. A jeżeli kupuję w oryginalnych opakowaniach, to pozostają w nich do czasu rozpakowania, a potem przekładam je do słoiczków. Mam ich już tak dużo, że brakuje mi miejsca, więc stale dokupuję nowe słoiczki. Planuję.też zrobić specjalną szafkę w której będę miała wszystkie przyprawy razem i w jednym miejscu. Wysiewam i hoduję też własne zioła, a także dokupuję jeszcze te których nie mam. A zimową porą mam świeże zioła w doniczkach na parapecie kuchennym. Przesyłam zdjęcie zewnętrznej półeczki z częścią przypraw. Pozdrawiam serdecznie :) Sylwia Kolanek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  16. Pierwszy komentarz , zwial musze napisac drugi 😊, tak sie sklada ze mam kolezanki z Turcji, Sri Lanki, Albanii, Francji , Serbii i Sycylii, wiec od nich biore przepisy , ktore pozniej wykorzystuje w mojej kuchni.Przyprawy kupuje w tureckich i indyjskich sklepikach,,, uwielbiam je.Zawsze chodze tam sama , by maz sie nie denerwowal ze tak dlugo tam siedze.Od czasu do czasu spisuje nazwy nieznanych przypraw i w internecie szukam informacji do czego sluza i w jakich krajach.Przyprawy przechowuje w pojemnikach , gdy kupuje swieza porcje przesypuje by aromaty nie zwietrzaly.Kocham gotowac lubie nowe smaki... a bez przypraw nie mialoby to sensu.Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie sklepiki to feria zapachów! zdjęcia w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń
  17. Część przypraw przechowuję na półeczce w słoikach z Ikea,słoikach po kawie i innych,pozostałe w oryginalnych torebkach,słoiczkach i butelkach,w zależności od trwałości,to część znajduje się w lodówce. Mam kilka swoich ulubionych smaków i te stosuję częściej,pieprzu czarnego prawie codziennie ,zdjęcie mojej półeczki przesłałam.Pozdrawiam Małgorzata Popko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za zgłoszenie :) zdjęcie w galerii - https://www.facebook.com/SmacznaPyza/photos/?tab=album&album_id=1432254703474119

      Usuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz swój komentarz i odwiedzisz mnie znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...