sobota, 21 czerwca 2014

Grzyby gatunkami. Gołąbek grynszpanowy - gołąbek białozielonawy

Gołąbek grynszpanowy Russula aeruginea to jeden z gatunków grzybów, który znam od dziecka. Zbierałam go z Babcią w sosnowo-brzozowych lasach jakich na Mazowszu dużo. Babcia mówiła na niego gołąbek siwy albo betka. A gołąbki to ogólnie trudny temat bo jest ich bardzo wiele odmian i nie wszystkie jadalne. Przyznam, że znam dobrze tylko kilka więc większości po prostu nie zbieram.
 
Wybaczcie, że pokazuję Wam na razie tylko jedno zdjęcie tego gatunku, ale postaram się to wkrótce uzupełnić.   
W przepisie na Gołąbki z patelni wykorzystałam inny gatunek, ale gołąbki grynszpanowe można przyrządzić w taki sam sposób albo dorzucić je do sosu czy potrawki z mieszanki różnych grzybów.






Kapelusz gołąbka grynszpanowego dorasta do 10 cm średnicy. Początkowo jest półkulisty, z wiekiem rozpościera się do prawie płaskiego, z lekkim zagłębieniem na środku. Ma kolor zielonkawy, oliwkowozielony albo żółtawozielony, w jaśniejszym lub ciemniejszym odcieniu. Zwykle jest jednolicie wybarwiony, ale czasami ku brzegom jaśnieje lub zupełnie traci kolor. Powierzchnia kapelusza gładka, naga. Lśniącą skórkę można ściągnąć prawie do samego środka. Po deszczu może być lepki. Brzeg wydaje się karbowany od prześwitujących blaszek.

Blaszki od spodu kapelusza są gęste i cienkie, za młodu białe a potem kremowe.

Trzon gołąbka grynszpanowego dorasta do 8 cm wysokości. Jest walcowaty, pełny, biały i błyszczący. Z wiekiem robi się w środku watowaty, na powierzchni pomarszczony a przy podstawie ma rdzawe plamki.

Miąższ biały, przy uszkodzeniach albo z wiekiem może nabierać rdzawych odcieni. Początkowo jędrny, kruchy, szczególnie w kapeluszu. Później traci jędrność i robi się jakby watowaty, suchy. Smak łagodny, czasami nieco piekący. Zapach niewyraźny.

Gołąbki grynszpanowe rosną od czerwca do października. Można je spotkać w całym kraju, szczególnie w lasach sosnowych gdzie rosną też brzozy albo w lasach mieszanych i liściastych. Lubią też świerczyny. Bywa, że pojawiają się pod pojedynczo rosnącymi drzewami, w trawie wokół nich.

Gołąbki białozielone to grzyby jadalne, ale używa się ich raczej jako grzybów domieszkowych czyli łącząc z innymi gatunkami. Zjadając zbyt dużą ich ilość albo surowe czy niedokładnie ugotowane grzyby możemy nabawić się mdłości a nawet wymiotów. Ponieważ są bardzo kruche i bez szczególnego smaku to niewiele osób je zbiera. W koszu pełnym innych skarbów po prostu się kruszą więc czasami lepiej zostawić je w lesie.


źródło : P.Skoubla "Wielki atlas grzybów", Elipsa, Poznań 2007 
B. Gumińska i W. Wojewoda "Grzyby i ich oznaczanie" 
E. Gerhardt - Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik – 2006     

9 komentarzy:

  1. Ja je uwielbiam np. w zalewajce :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. w zupie smakują dobrze, do potrawki z różnych grzybów też się nadają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze upieczone na patyku nad ogniskiem lub na rozgrzanej płycie pieca węglowego. chociaż dają radę też smażone na maśle lub panierowane jak kanie. Oczywiście też domieszkowo lub w occcie lub salatce grzybowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zbierałam z dziadkami i piekliśmy na gorącej płycie kuchni węglowej a teraz smażę na suchej patelni, solę i jest równie pyszny, tylko musi się wysmażyć na chrupko jak czipsy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbieram nieduże ilości, bo ile można tego jeść. Po umyciu kroję w paski na oko 5 mm. Zagotowuję w garnku osoloną wodę i trzymam je na sicie w gotującej się wodzie niezbyt długo 3-5 min. Wykładam do jakiegoś pojemnika warstwę odcedzonych grzybów, posypuję drobno posiekaną cebulką, pieprzem, trochę dosalam, potem kolejna warstwa tak samo itd. Po czym kropię delikatnie octem i zalewam olejem i do lodówki. Następnego dnia pycha. Mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł, może kiedyś wypróbuję 😊

      Usuń
  6. Pierwsze grzyby jakie mnie tata uczył zbierać:D Rosły masowo w lasku sosnowym niedaleko działki.
    Obrać kapelusz ze skórki(bo ciężkostrawna)umyć, pokroić podgotować 5 min. w osolonej wodzie i na patelnie na chrupko:D mniam!
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko po co obgotowywać jeśli mają być smażone? smażę od razu, bez gotowania

      Usuń
  7. Pyszne są odgotowane,ostudzone,pokrojone w paski,trochę soli,pieprzu do smaku wraz ze śmietaną.Mniam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz swój komentarz i odwiedzisz mnie znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...