wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 15 lutego 2012

Moje spotkanie z Alpro Soya

Znałam markę od dawna, ale tylko z widzenia, z półek sklepowych. Omijałam jednak te produkty szerokim łukiem. Ciężko przekonuję się do nowych rzeczy i jakoś bojąc się nieznanego nie miałam odwagi kupić i spróbować - sama nie wiem dlaczego.



Do kupienia pierwszego kartonu napoju, zaledwie kilka dni temu, skłoniło mnie natrafienie na profil marki na FB i wiele pozytywnych opinii jakie tam znalazłam. Przeczytałam też trochę różności na stronie Alpro i pomyślałam sobie, że czas spróbować - najwyżej przekonam się, że słusznie to omijałam.

Po pierwszym łyku napoju sojowego naturalnego byłam pozytywnie zaskoczona - delikatny, jakby mleczny posmak, leciutko słodkawy, jakby waniliowy - mnie pasuje :)  Postanowiłam też  przygotować jakieś dania na bazie tego produktu żeby wypróbować jego możliwości i tak powstał pyszny deser oraz zupa a resztę napoju dolałam po prostu rano do kawy i też doskonale się sprawdził.

W naszych sklepach na razie można dostać tylko produkty sojowe Alpro - doskonałe dla wegetarian i wegan a także dla osób nie tolerujących laktozy - produkowane tylko z roślin są świetnym zamiennikiem zwykłego mleka. Można je pić same, najlepiej mocno schłodzone albo używać właśnie zamiast mleka do płatków śniadaniowych czy innych dań w których mleko jest wymagane takich jak naleśniki, placki, zupy mleczne czy cokolwiek Wam przyjdzie do głowy. Produkty te zawierają białko roślinne i niewielką tylko ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych. Nie ma w nich konserwantów, sztucznych aromatów czy słodzików. Wzbogaca się je natomiast witaminą B2, B12, D i wapniem. Są lekkostrawne i niskokaloryczne. 

Na nasz rynek trafią już wkrótce nowości robione nie tylko z soi, ale także innych roślin - pojawi się m.in. napój/mleczko migdałowe i śmietanka roślinna do ubijania, świetny niskokaloryczny zamiennik kremówki.

Przez profil Alpro na FB dostałam też zaproszenie na spotkanie promujące markę, które odbyło się 13 lutego w tawernie greckiej Santorini, w Warszawie. Spędziłam tam bardzo miły wieczór, w doborowym towarzystwie,  dowiadując się różnych ciekawostek o tych produktach. Z siedziby firmy, z Belgii, przyjechała przedstawicielka koncernu żeby nam o wszystkim opowiedzieć. Mieliśmy okazję  degustować gamę produktów Alpro, w które można się zaopatrzyć już właściwie w każdym sklepie spożywczym - napoje i desery są dość powszechnie dostępne.  Muszę szczerze przyznać, że czekoladowe nie przypadły mi jakoś do gustu. Do spróbowania były również wymienione wcześniej nowinki, które wkrótce trafią do polskich sklepów.


Był także pokaz gotowania przeprowadzony przez bardzo miłego szefa kuchni, Dimitriosa Anastasopoulosa, który zaserwował nam pyszne krewetki z fenkułem,  mleczkiem sojowym i kropelką Ouzo - przepyszne były i bardzo mi smakowały. Było też przygotowywanie wegetariańskiej lazanii z nagrodzonego przepisu jednej z koleżanek - niestety, danie nie wróciło z kuchni - zaginęło w czeluściach pieca :D


Bawiliśmy się świetnie podczas konkursu, w którym naszym zadaniem było przygotowanie deseru z zaproponowanych składników, z wykorzystaniem produktów Alpro. Do dyspozycji mieliśmy różne świeże owoce, czekoladę, lody, biszkopty, migdały, sezam i wiele innych. Mój team czyli Joanna, Monika i Robert zrobił kilka miseczek deseru roboczo nazwanego "TyrajSoyaMisiu" i tym tworem wygraliśmy rywalizację z pozostałymi trzema grupami.


Deser owocowy z Alpro

składniki:

  • biszkopty
  • napój sojowy waniliowy Alpro
  • ouzo
  • zalewa z brzoskwiń z puszki
  • śmietanka roślinna Alpro, ubita
  • owoce świeże - ananas, melon, truskawki, mango - ważne żeby były dojrzałe :)
  • płatki migdałowe
  • deser czekoladowy Alpro
sposób przygotowania: trochę napoju waniliowego zmieszać z ok. 50 g ouzo  i kilkoma łyżkami zalewy z brzoskwiń z puszki -  tak na prawdę to weźcie poszczególnych części tyle żeby mieszanka Wam smakowała. W płynie lekko namaczać biszkopty i układać je na dnie miseczek/pucharków. Na biszkopty wyłożyć po trochu ubitej śmietanki - nie trzeba jej słodzić bo sama w sobie ma lekką słodycz. Owoce obrać i pokroić w drobną kostkę - część wyłożyć na śmietankę. Owoce posypać płatkami migdałowymi, przykryć warstwą śmietany i nałożyć kolejną porcję owoców. Wierzch polać rozmieszanym deserem czekoladowym. Przybrać truskawką i listkami mięty.

******************************************************************************

Żeby nie było, że cały wieczór jedliśmy i piliśmy tylko roślinki bo zaproszono nas na poczęstunek czyli bufet z daniami greckimi a każdy mógł po prostu zamówić kawę, herbatę czy kieliszek wina. Przyznam, że w Santorini byłam dość dawno, ale mile wspominałam menu - wczoraj jednak nic mnie jakoś nie przekonało - świeże, właściwie smaczne, ale . . . Moi towarzysze mieli podobne odczucia.

Siedzieliśmy w tawernie do późnego wieczora w każdy wychodząc otrzymał upominki od organizatorów - będzie więc co testować :)

12 komentarzy:

  1. fajne takie spotkanko a i poznać nowe produkty też miło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te produkty nawet mają apetycznie opakowania - nie wiem, o co w tym chodzi, ale takie mam wrażenie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda - są dobrej jakości i estetyczne :)

      Usuń
  3. Ależ ja Ci zazdroszczę! Czekam z niecierpliwością na nowe produkty Alpro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo Ty chyba właśnie wege jesteś? ja nie, ale chętnie popróbuję

      Usuń
  4. Z produktow sojowych z najwiekszą przyjemnoscią uzywam masla, bardzo nam smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej mi się spodobało, że jednak "robale" Ci zasmakowały...! ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówię Ci, Kasiu, że sama byłam zaskoczona, ale były na prawdę pyszne i zjadłam dokładkę :)

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię mleko sojowe czekoladowe :)

    A te krewetki z fenkułem brzmią rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jakoś czekoladowe chyba najmniej smakuje... ale każdy ma swój smak i gust :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...