wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

środa, 12 grudnia 2012

Piernik żydowski, bardzo łatwy

Zainteresował mnie ten przepis bo proces dojrzewania jest odwrócony - zwykle to zarobione ciasto na piernik musi leżakować kilka tygodni zanim upieczemy ciasto a tutaj odkładamy z zaciszne miejsce już upieczone pierniki. Ta opcja bardziej mi się podoba więc skusiłam się i zrobiłam 2 sztuki. 

Przepis dostałam od Edyty, właścicielki bloga Przy stole . Wedle przepisu powinniśmy upiec ciasto już 4 tygodnie przed Świętami chociaż można czas leżakowania skrócić nawet do 1 tygodnia. Przyznam, że ja się zagapiłam i upiekłam je dopiero w niedzielę więc mam nadzieję, że 2 tygodnie mu wystarczą. Jeżeli nie to będziemy delektować się nim później i już :)

Pokazuję Wam go już dzisiaj bo może ktoś też zechce spróbować a wykończonym pochwalę się jak dojrzeje :) Zapraszam na bardzo łatwy piernik dojrzewający po żydowsku. 

Przepis z książeczki z serii Biblioteczka Poradnika Domowego: "Ciasta na święta i inne okazje"

czas przygotowania: 30 min. + 75 min. pieczenie + dojrzewanie
składniki na 2 pierniki: 

  • 600 g mąki pszennej - luksusowej (dodałam 50 g więcej)
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 1 czubata łyżeczka przyprawy do pierników
  • 2 łyżki kakao naturalnego
  • 250 ml oleju roślinnego - rzepakowego
  • 250 ml miodu - gryczanego
  • 1 szklanka cukru brązowego
  • 3 jajka
  • 250 ml ostudzonej mocnej kawy lub herbaty - użyłam naparu z 3 czubatych łyżeczek kawy naturalnej
  • 125 ml soku pomarańczowego - świeżo wyciśniętego
  • 60 ml rumu
  • 100 g smażonej w cukrze skórki pomarańczowej
  • 200 g grubo pokruszonych orzechów włoskich łuskanych
  •  
  • do foremek - 2 łyżeczki masła 
  • 2 łyżki mąki
sposób przygotowania: do miski przesiałam mąkę i pozostałe składniki sypkie. W drugim naczyniu roztrzepałam jajka wlewając do nich olej, miód, kawę, sok i rum. Mokre składniki wlałam do suchych i wymieszałam dokładnie wielką łychą. Dosypałam orzechy i pokrojoną drobno skórkę pomarańczową, ponownie wymieszałam. 

Dwie keksówki ( jedna 31x12 cm druga nieco krótsza ale za to szersza) posmarowałam masłem i wysypałam mąką. Do tak przygotowanych foremek wlałam ciasto, mniej więcej do połowy wysokości. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 160 st. C grzanie góra/dół i piekłam 75 minut - przed wyjęciem sprawdziłam stan ciasta patyczkiem. Jeśli wierzch rumieniłby się za bardzo to trzeba formy przykryć arkuszem folii aluminiowej. Jak widzicie pierniki rosły mocno i nawet popękały, ale myślę że na smak to negatywnie nie wpłynie.

Gdy piernik lekko przestygł wyjęłam go z foremek i pozwoliłam zupełnie ostygnąć. Następnie każdy zawinęłam w czystą ściereczkę a następnie dokładnie w folię spożywczą i odłożyłam aby sobie spokojnie dojrzewał. Przed samymi Świętami wyjmę z opakowania i udekoruję - nie wiem jeszcze jak, ale pewnie coś wymyślę :)  Przed udekorowaniem można przekroić i przełożyć powidłami.


Przepis na polewę jaką zrobiłam do tego piernika znajdziecie TUTAJ 

Macie jakiś swój sprawdzony przepis na dobry piernik ? Bo ja debiutuję w tym temacie i bardzo chętnie poznam inne wersje :) 

 

37 komentarzy:

  1. Myślę, że skoro w przepisie napisali, że na dojrzewanie starczy i 1 tydzień, to po dwóch Twój spokojnie będzie nadawał się do jedzenia w święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, pachniał bosko a teraz leżakuje i już nie mogę się doczekać kiedy go spróbujemy :)

      Usuń
  2. Witam-ciekawi mnie jak smakował ten piernik -bo mam ochotę go upiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodki, pełen bakalii, według mnie bardzo smaczny - nie wiem jak mam Ci bardziej obrazowo opisać smak...

      Usuń
  3. Dziękuję za błyskawiczną odpowiedz-nie jasno się wyraziłam-miałam na myśli to-czy skrócony czas leżakowania nie był bez znaczenia-ale rozumie,że piernik był pycha i zdecydowałam się go upiec.(ale dopiero na święta)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej żeby poleżał tyle ile powinien, ale i tak był świetny. I zdecydowanie bardziej wolę właśnie taką wersję niż leżakowanie surowego ciasta :)

      Usuń
  4. Robiłam ten piernik w ubiegłym roku i był pyszny,lezakował ok 2-3 tygodni,bo własnie u pani Izy go wyniuchałam :), ciesze się,że sobie o nim przypomniałam, choć kusi mnie by zrobić mini pierniczki,tylko z jakiego przepisu? Pozdrawiam
    Bernadetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas nie ma za bardzo chętnych na pierniczki.... będą za to ciasteczka korzenne różnego rodzaju, ale niekoniecznie pierniczki

      Usuń
    2. Korzenne - to brzmi pysznie ;D

      Usuń
    3. może takie Ci się spodobają ? http://smacznapyza.blogspot.com/2011/12/korzenne-ciasteczka-pod-sniezna-czapa.html

      u mnie wersja z dżemem i czapą, ale można tego nie dodawać a tylko udekorować jak pierniczki :)

      Usuń
  5. Przepis nieskomplikowany i nawet nie bardzo drogi,dziękuję upiekłam go wczoraj i myślałam,że będzie twardawy dlatego ma lezakować.Tymczasem mój wytwór jest miękki i troche wilgotny na wierzchu ale jest napewno upieczony.Czy to prawidłowe co z nim teraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój też nie był twardy chociaż dość zwarty - myślę, że można go jeść zaraz po upieczeniu, ale kiedy poleżakuje to smaki się rozwiną :)

      Usuń
  6. Mam pytanie-czy proszku do pieczenia ma być łyżka? czy może łyżeczka?-pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łyżka - wiem, że to sporo, ale to ciężkie ciasto

      Usuń
  7. można zacząć powoli myśleć o pierniku. Mam pytanie: otóż gdzie on ma leżakować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze zabezpieczony może leżeć w szafce, w lodówce, w spiżarni - byle nic ani nikt się do niego nie dobrał

      Usuń
  8. Czy miód gryczany to konieczność ?? Mam lipowy lub akacjowy w tym roku. I jakim dżemem przełozyłaś Pyzo pierniki ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być inny miód niż gryczany chociaż ten nadaje głęboki , ciekawy smak. Do przekładania pierników używam zazwyczaj powideł śliwkowych

      Usuń
  9. Pyzo wczoraj upiekłam piernik, jednak nie doczytałam, że trzeba najpierw w ściereczkę potem w folię i po wyjęciu z formy jak przestygł zawinęłam w folię. Dziś jak doczytałam odwinęłam i zrobiłam jak trzeba, ale przy okazji chciałam zapytać czy nie zepsułam nic. Piernik bo bokach i od spodu jest taki jakby wilgotny, czy tak ma być ?? To na pewno nie zakalec, smakuje i wgląda dobrze. To mój pierwszy piernik stąd te pytania wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie zaparował pod folią, ale leżał tak krótko więc miejmy nadzieję, że nic mu się nie stanie.... Zaglądaj do niego co kilka dni czy nie pojawia się jakaś pleść przez tę wilgoć

      Usuń
  10. O, matko! Ja dopiero teraz do Pani trafiłam. Już kilka przepisów spisałam do zrobienia, m.in. krówkowe likierki :-) i śledzie pod pierzynką. Mam tylko teraz obawę, że zbyt późno na te Święta odkryłam ten piernik bo zostało już bardzo mało czasu, aby mógł poleżeć :-( Czy warto zaryzykować? Po Świętach nie będzie komu go jeść bo wszyscy się rozjeżdżają - my też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że możesz zaryzykować i upiec teraz a ew. przełożyć i oblać polewą dzień przed Wigilią

      Usuń
  11. Witam,mam pytanie,czy może być miód lipowy,albo kwiatowy,bo nie mogę w Szwajcarii dostać gryczanego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być inny miód - ja używam do tego ciasta gryczanego bo ma specyficzny, mocny smak i aromat, ale możesz użyć takiego jaki masz

      Usuń
    2. Pyzuniu jesteś moją inspiracją :) piernik już leżakuje ale szczerze mówiąc nie wiem czy wystarczy mi silnej woli aby go nie zjesc przed swietami. Swoją drogą chciałabym Ci podziękowac ,że dzielisz sie tymi wszystkimi smakowitymi przepisami genialny blog !!!

      Usuń
  12. Witam mam pytanie jeśli robię go w foremce silikonowej to nie wymaga już sparowania masłem i obsypywania mąką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używam foremek silikonowych, ale od koleżanek słyszałam, że są bardzo różne, niektóre trzeba posmarować i wysypać tak jak metalowe a inne tego nie potrzebują

      Usuń
  13. Wygląda bosko,tylko czy mnie takie cudo się uda.Spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Upiekłam dzisiaj,ale mój piernik coś nie pachniał,tak jak się tego spodziewałam,podejrzewam ,że to wina miodu,miałam jakiś mniszkowy.Wyrosły ładnie,zapakowałam tak jak mają być ,a że niepokoi mnie ten brak pięknego zapachu,to pewnie jutro nieco ukroję,bo nie wytrzymam. Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miodek mniszkowy nie jest miodem a syropem więc nie daje charakterystycznego zapachu wypiekom, niestety. Mam nadzieję, że ciasto będzie pomimo to smaczne

      Usuń
  15. Witam-jak narazie to mój piernik na tym mniszkowym jest suchy i lekko gorzkawy posmak,zawaliłam,niestety.Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jak poleży zawinięty i trochę dojrzeje to będzie bardziej wilgotny i straci goryczkę? tak jak pisałam - miodek mniszkowy to nie miód

      Usuń
  16. co zrobić, gdy nie ma soku pomarańczowego? zapomniałam na śmierć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upiec ciasto jutro kiedy kupisz pomarańcze i wyciśniesz sok

      Usuń
    2. biegłam do sklepu, już 3 raz dzisiaj :D Ciasto już w piekarniku, pachnie obłędnie!

      Usuń
  17. A czy ten piernik po lezakowaniu jest wilgotny w srodku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest typ wilgotnego ciasta, mokrego w środku, ale można przekroić i przełożyć powidłami a wtedy "złapie" wilgoć

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...