wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

niedziela, 3 marca 2013

Kluski śląskie

Takie kluski to klasyka kuchni polskiej. Jak wskazuje nazwa najbardziej znane są właśnie na Śląsku gdzie podaje się je najczęściej z roladami z mięsa wołowego i modrą kapustą. Ale kluski ziemniaczane będą dobre z różnymi sosami czy tylko okraszone podsmażoną na tłuszczu cebulką. 

Najważniejsze jest jednak to, że ich przygotowanie to banalnie prosta czynność. Większość z Was na pewno je zna i robi, ale może komuś taki przepis jednak się przyda. 

A jeśli komuś nie chce się obierać ziemniaków niech zrobi sobie kluseczki kładzione :) 



czas przygotowania : ok. 1 godziny razem z ugotowaniem ziemniaków
składniki : 
  • ziemniaki 
  • mąka/skrobia ziemniaczana
  •  
  • do gotowania - osolony wrzątek 

sposób przygotowania :
zacznę od tego, że nie podałam ilości składników bo zwyczajnie ich nie mierzyłam. Zresztą zaraz przekonacie się, że waga jest tutaj niepotrzebna.

Ziemniaki, nieco mniej niż zwykle gotuję na obiad, obrałam, opłukałam i ugotowałam. Po przestudzeniu zmieliłam w maszynce. Można też przecisnąć je przez praskę. Zmielone ziemniaki ugniotłam w misce. Przekroiłam masę na krzyż, na mniej więcej 4 równe części. Jedną z nich wyjęłam na bok a w jej miejsce wsypałam mąkę ziemniaczaną - tyle żeby uzupełniła ubytek po odjętej części. Z powrotem dołożyłam wyjęte ziemniaki i zagniotłam je z mąką za gładką masę.

I to już właściwie wszystkie - nic więcej nie potrzeba dodawać. Niektórzy boją się, że bez jajek kluski się rozpadną a to nieprawda. Skrobia dobrze skleja masę podczas gotowania.

Kluski formowałam zwilżonymi rękami - urywając kawałek masy i tocząc z niej kuleczki. Ja wolę nieduże, wielkości małych orzechów włoskich, ale można robić większe. Koniecznie, wedle tradycji, powinny mieć z jednej strony wgłębienie gdzie potem będzie się zbierał sos jakim je polejemy. Robimy to palcem albo zaokrąglonym trzonkiem łyżki drewnianej.

Gotowałam w osolonym wrzątku jakieś 2 - 3 minuty od wypłynięcia.

Oczywiście można użyć ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej - czasami tak właśnie robię gotując jednego dnia więcej żeby następnego mieć już gotowe, zimne, do zmielenia. 






41 komentarzy:

  1. swietny przepis - robilam 3 dni temu i podalam z wolowymi zrazami i buraczkami - wloskie podniebienia byly zachwycone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie z roladą mięsną i fasolką, no i oczywiście sos od mięsa - pycha :)

      Usuń
    2. Wszystko się zgadza z przepisem ale ja zdradzę Wam tajemnicę rodzinną bo nauczyła mnie tego moja babcia i moja mama całe życie gotuje tak samo a co za tym idzie i ja. Dodaje łyżkę lub nawet dwie masła w zależności od ziemniaków jakie są "suche", wierzcie mi rewelacja. Kluski mają taki maślany smak nie do opisania. Wszyscy zachwycają się moimi kluskami. Jeżeli ktoś by chciał mi zarzucić że to nie są prawdziwe kluski śląskie to zapytam kto ma o nich większe pojęcie niż 100% hanys gdzie 4 pokolenia małżeństw nie wyszły po za obręb jednego miasta. Pozdrawiam i życzę smacznego

      Usuń
  2. ale śliczne Ci wyszły! kluchy śląskie to chyba moje ulubione!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie jestem bardzo kluskowa, ale panowie owszem - zawsze i każdą ilość przerobią :)

      Usuń
  3. Uwielbiam kluski śląskie :) Dla mnie najchętniej tylko z podsmażonymi skwarkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też je bardzo lubimy i robię je identycznie. To chyba jeden z najmniej skomplikowanych przepisów na pyszne żarcie:)U mnie najczęściej z jakimś mięsnym sosem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie - łatwiutkie, ale dodała przepis bo może komuś się przyda :)

      Usuń
    2. Pani Izo, wlasnie mnie sie przydal ten przepis, bo mimo ze mam juz swoje lata nigdy takich klusek nie robilam. Dziekuje ze go Pani dodala na swoim blogu! Sa pyszne:-)

      Usuń
  5. Śliczne i zgrabniutkie:) muszę zrobić bo dawno nie robiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja też zrobiłam je po długiej przerwie

      Usuń
  6. ja dodaję za rada rodowitej ślązaczki łyzkę smietany albo ugotowany "wczorajszy" ziemniak aby nie "kląskały"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rozumiem z tym wczorajszym ziemniakiem bo przecież ziemniaki do tych klusek nie muszą być świeżo gotowane, ale właśnie z poprzedniego dnia ... a śmietany spróbuję dodać następnym razem :)

      Usuń
    2. Ja zostałam nauczona, że do klusek śląskich ziemniaki muszą być świeżo ugotowane a z wczorajszych robimy kopytka. Dlatego zdziwił mnie Pani wpis, że mogą być wczorajsze. Dwukrotnie robiłam z wczorajszych ziemniaków wg takiej samej procedury jak Pani i za każdym razem rozłaziły się po zagotowaniu. No ale skoro Pani wychodzą to może kwestia odmiany ziemniaków?

      Usuń
    3. moja Babcia robiła zarówno kopytka jak i kluski śląskie w obu wersjach czyli ze świeżo ugotowanych ziemniaków, ale też z takich wczorajszych jeśli zostały. Dla mnie bez różnicy, ale faktycznie najważniejsza jest odmiana. Z wodnistych ziemniaków kluski się rozlecą i już

      Usuń
  7. klasyka, wspaniała klasyka

    OdpowiedzUsuń
  8. pychota:) u nie jada się je z sosem myśliwskim i z roladą wołową:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rolada i u mnie, chociaż wieprzowa a sos też pyszny :)

      Usuń
  9. Jeszcze nigdy nie probowalam ich sama zrobic, a bardzo je lubie. Chyba trzeba sie bedzie w koncu zabrac do samodzielnego ugotowania tych klusek. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja lubię kluski śląskie z bułeczką i masełkiem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie bardzo rozumiem - czy te wyjęte ziemniaki ugniata się z dodatkową ilością mąki i dokłada do reszty,czy po prostu tylko same dokłada się do masy ??? Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydawało mi się, że napisałam wszystko jasno :) te wyjęte ziemniaki dokłada się z powrotem do pozostałych i zagniata z mąką wszystko razem. Wyjęcie 1/4 objętości ziemniaków służy temu żeby odmierzyć, bez używania wagi czy innej miarki, odpowiednią ilość mąki.

      Usuń
  12. dwa dni temu robilam :) byly bardzo pyszne ale po ugotowaniu zrobily sie przezroczyste, dlaczego ? :( co zrobilam zle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeźroczyste to pewnie nie, ale takie jakby szkliste, prawa ? wszystko zrobiłaś dobrze - tak zachowuje się mąka ziemniaczana - podczas gotowania z białej robi się przeźroczysta właśnie. Dobrze to widać gotując kisiel, który właśnie zagęszcza się mąką ziemniaczaną. Ja nie dodaję do klusek śląskich ani jajka ani mąki pszennej i dlatego mogą zrobić się szkliste, zależy to też od gatunku ziemniaków z jakich robię kluski. Moje , te na zdjęciu, też były trochę szkliste chociaż chyba tego nie widać... Mam nadzieję, że kluski smakowały mimo wyglądu, który tak Cię zaniepokoił :)

      Usuń
  13. Zdaje się že dla niektórych to pierwszy kontakt z tym przysmakiem ! Przepis jest klarowny . Kluski śląski muszą być lekko gumowate bo to cały ich urok w przeciwnym wypadku zbliżymy się do kopytek. Ze śmietaną bądż bułką tartą nie próbowałam i nie mam na to ochoty nie przekonuje mnie to. Niestety śląskie najlepsze z boczkiem!

    OdpowiedzUsuń
  14. Robiłam kluski wg tego przepisu kilka razy, świetny przepis. Dobrze, że są proporcje a nie waga wtedy łatwiej wykonać je z każdej ilości ziemniaków jaką mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się podawać w przepisach wagę produktów, ale tutaj najważniejsze są właśnie proporcje :)

      Usuń
  15. Nigdy nie jadłam klusek śląskich, ale moje dzieci lubią różnego rodzaju, kluseczki, kopytka, pyzy. Zatem po raz pierwszy w życiu robię kluski. Zawsze bałam się próbować, gdyż sądziłam że to strasznie skomplikowane i czasochłonne. Ale pozory mylą, jak widać. Super przepis. Dziękuję pani Izo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śląskie to najłatwiejsze kluski, łatwiejsze niż kopytka :)

      Usuń
  16. Zazdroszczę mojemu bratu Staśkowi, jego zona Danusia pochodzi z Rybnika i często mu te kluseczki gotuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nareszcie prawdziwy przepis na kluski śląskie, a nie te wymysły z dodatkiem jajek albo mąki pszennej. Dokładnie tak, jak Pani opisała, robiła kluski moja Babcia (uwielbiałam patrzeć jak dzieli masę na krzyż :)). Moja Mama miała awersję do wszelkich potraw mącznych i wiecznie się odchudzała (nadal to robi :)), więc o kluskach zapomniałam. Z kolei mój chłopak pochodzący z Mysłowic ciągle się dopomina takich tradycyjnych dań, które pamięta ze swojego domu rodzinnego. Równocześnie obydwoje preferujemy kuchnię wegetariańską, więc skwarki na pewno się nie pojawią do tych klusek :) Zjemy z kapustą modrą i z sosem grzybowym.
    Zapisałam sobie Pani blog w zakładkach, będę zaglądać, bo bardzo mi brakuje takich właśnie tradycyjnych przepisów. Łatwiej znaleźć instrukcję zrobienia sushi czy beef wellington niż klusek śląskich.
    Pozdrawiam ciepło,
    Marta Mikołajczyk (na pożyczonym komputerze od sąsiadów na działce, nie mogę się zalogować)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super przepis ,dziś je zrobiłam na niedzielny obiad i były wyśmienite:-) takie same jak u Pani na zdjęciu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Kluski wyglądają oszałamiająco, a smakują pewnie tak jak u babci.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja to bym mogła jeść kluski śląskie ciągle i to z wielką chęcią :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...