wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

piątek, 1 sierpnia 2014

Domowa wędlina. Łopatka peklowana, 3 razy krótko parzona

Często piekę kawałek mięsa żeby użyć go potem jako wędliny do chleba bo szynki sklepowe nam po prostu  nie smakują. Ale pieczeń to pieczeń. Może by tak mięso ugotować ? W sieci krąży mnóstwo przepisów na gotowane schaby, tzw. 5-cio minutowe, jednak ja miałam pod ręką łopatkę. No i dlatego właśnie łopatkę dzisiaj prezentuję.

Ponieważ mięso gotowane jest szare a szynka jak to szynka - raczej powinna być różowa - więc użyłam soli peklowej i moja wędlina jest bardzo apetyczna. W pobliskim sklepie można kupić podobną wędlinę pod nazwą "szynka biała", ale mój wyrób smakuje o wiele lepiej no i przynajmniej wiemy co jemy.

Domowe wędliny można też przygotowywać w szynkowarze. Zobacz przepis na Łopatkę z szynkowara.


Łopatka peklowana, parzona, do chleba 

czas przygotowania : 10 minut + 3x5 min. gotowania + 36 godzin chłodzenia
składniki : 
  • ok. 1,5 kg chudej łopatki wieprzowej b/k
  • 3 łyżki majeranku 
  • 1 łyżka pieprzu ziołowego 
  • 1 łyżeczka soli 
  • 3 ząbki czosnku 

  • MARYNATA - ok. 1,5 l wody 
  • 3 liście laurowe 
  • 3 ziela angielskie 
  • 2 łyżki soli peklowej 
  • 2 łyżki soli kamiennej

  • DO GOTOWANIA - 1,5-2 l wody 
  • 3 liście laurowe 
  • 3 ziela angielskie 
  • 4-6 dużych ząbków czosnku




sposób przygotowania :  mięso opłukałam i osuszyłam. Ostrym nożem usunęłam większość tłuszczu i jakieś odstające przy brzegach kawałki. Natarłam czosnkiem roztartym z odrobiną soli, majerankiem i pieprzem. Związałam mięso sznurkiem kuchennym formując zgrabny kawałek. Ułożyłam mięso w dużej, szklanej misie i odstawiłam do lodówki

W garnku zagotowałam ok. 1,5 l wody. Dodałam 2 czubate łyżki soli kamiennej, 2 łyżki soli peklowej, 3 liście laurowe i 3 kulki ziela angielskiego. Pogotowałam chwilę i ostudziłam. Zimną zalałam mięso w misie, przykryłam i zostawiłam w lodówce na 24 godziny. Co kilka godzin przekręcałam mięso żeby równo się marynowało.

Po 24 godzinach, chociaż czas peklowania można przedłużyć o kolejne 12-24 godziny, wyjęłam je z zalewy. W szerokim garnku - takim żeby było włożyć kawałek mięsa bez wciskania go - zagotowałam ok. 1,5-2 l wody. Wrzuciłam następne 3 liście laurowe i 3 kulki ziela angielskiego oraz kilka dużych, grubo pokrojonych ząbków czosnku. Do wrzątku włożyłam łopatkę i gotowałam 5 minut. Wyłączyłam ogień pod garnkiem, ale nie wyjmowałam mięsa tylko zostawiłam je pod przykryciem aż zupełnie wystygło. Po 12 godzinach zagotowałam całość ponownie i gotowałam 3 minuty od momentu zawrzenia. Znów zostawiłam mięso w wodzie aż wszystko wystygło. Proces zagotowania i studzenia powtórzyłam jeszcze raz, po kolejnych 12 godzinach. Po tym ostatnim studzeniu wyjęłam mięso bo było już gotowe.

Peklowaną, parzoną łopatkę podałam jak wędlinę - pokrojoną w plasterki. Jest pyszna - bardzo soczysta i smakowita. Koniecznie zróbcie sobie taką w domu


43 komentarze:

  1. Zrobię i to bardzo chętnie. U mnie nie przepadają za szynką i schabem- idzie tylko łopatka, kurczak i karczek jako wędlina. Domowa wędlina tak jak i pieczywo nie mają sobie równych. Nie dość, że wiesz co jesz to i doprawiasz tak jak lubisz. Pychota. Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli smakuje tak jak wygląda to ja nie mam pytań :) Bardzo apetyczna, przypomina mi szynke jaką moi rodzice kiedyś przygotowywali na święta, tylko była jeszcze wędzona. Gdzie ja w tej Anglii kupię taką ładną łopatkę? Oj narobiłaś mi smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie czyli podobnie .... jak wędliny mojego wykonania i też mi sklepowe nie smakują !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy szynka w czasie tych 12 godzin ma stać np. na blacie? Upały jej nie straszne? Boję się, że stojąc tyle czasu w cieple się po prostu zepsuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie stał garnek na kuchence, ale w czasie upałów można go schować do lodówki - oczywiście dopiero wtedy kiedy zawartość wystygnie

      Usuń
  5. muszę zrobić...
    Baśka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękna wędlina, uwielbiam kanapki z mięskiem

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy jak gotujesz po raz drugi i trzeci, to najpierw zagotowujesz samą wodę i mięso na 3 min. wkładasz do wrzątku, czy doprowadzasz do wrzenia wodę z mięsem w środku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doprowadzam do wrzenia wodę z mięsem

      Usuń
  8. Bardzo podobają mi się Twoje przepisy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szanowna Pani Izo przeczytałem ten przepis z ciekawością wynikającą z moich hobbystycznych zainteresowań i przez pryzmat takowych patrząc. Nasunęła mi się jedna uwaga a mianowicie łyżki i łyżeczki są różne a przygotowując wędliny warto w przepisach korzystać z gramów. Proszę nie brać tego jako krytykę samego przepisu bo daleki jestem od tego.
    Pozdrawiam!
    Kazimierz Mitrenga

    PS. Zapraszam serdecznie do dogłębnego zapoznania się z portalem wędliniarzy amatorów i pasjonatów a czasem i zawodowców http://wedlinydomowe.pl/ o ile jeszcze Pani tam nie była, może kiedyś spotkamy się na którymś ze zlotów Wędzarniczej Braci! Forum polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym zważyła to podałabym wagę, ale sypnęłam po prostu łyżkami i stąd napisałam wedle tego jak było :) stronę znam, dziękuję

      Usuń
    2. Bardzo dobrze Pani Izo ! Osobiście wolę przepisy gdzie są łyżki, łyżeczki i szklanki. Kto chce gramy to niech zajrzy na wzmiankowaną stronę

      Usuń
  10. Mmmm jadłabym! Wygląda po prostu przepysznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam-dziś spróbowana i przez rodzinę zaakceptowana :) -Jaka radość we mnie, bo nic nie cieszy tak jak rzecz przez siebie wykonana...mniam!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. No i chwała Bogu, Pyzuniu, że nie podałaś w gramach :D Jak ja mam przepis podany w gramach to mi ręce opadają, bo nigdy nie wiem ile to jest xD a moja waga potrafi pokazywać różne pomiary xD Łyżki i szklanki są bardziej zrozumiałe, mniej abstrakcyjne ;)
    Wika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. radzę zmienić wagę bo łyżka łyżce a ni szklanka szklance nierówna .... staram się ważyć produkty bo to jest konkretniejsze . W prawej kolumnie bloga masz w razie czego przelicznik w którym łatwo zamienić gramy na łyżeczki albo odwrotnie

      Usuń
    2. oj tam oj tam ! szklanki, łyżki łyżeczki to rozumiem ! U mnie to się sprawdza. A moja waga, no cóż - różnie to bywa Bunia

      Usuń
  13. Czy do gotowania już się nie dodaje soli ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie dodaję bo nie lubię słonych wędlin a przecież wcześniej pekluje się w solance

      Usuń
  14. Dziękuję za szybką odpowiedź, bo właśnie robię te pyszności po raz pierwszy. Napiszę jak wyszło. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy w podobny sposób można przyrządzić wołowinę? :)
    Pozdrawiam
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  16. Obiecałam relację (16.10), więc donoszę, że wędlina wyszła mi różowa, soczysta i krucha, tylko mało słona. Dałam bowiem 2 płaskie łyżki soli na podaną ilość wody, bo miałam małą szynkę 90 dag i bałam się, że wyjdzie za słona. Następnym razem się poprawię, bo już regularnie będę korzystać z tego przepisu. Jest rewelacyjny i niekłopotliwy w wykonaniu.
    Dziękuję i pozdrawiam - M.G.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja jestem rozczarowana, robiłam dokładnie według przepisu i wyszła twarda. Owszem różowa w środku i pachnąca (dodałam jeszcze do marynaty łyżeczkę wędzonej papryki i mielonego kminku). Tak więc musiałam ją dopiec w piekarniku i powiem szczerze wiele na tym zyskała.I tak będę robiła, marynowała 24 godz. i piekła a nie parzyła. I dla mnie też jest mało słona, choć nie lubię przesolonych potraw. Tak więc do marynaty trochę więcej soli trzeba dodać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. absolutnie się nie zgadzam na zwiększenie ilości soli - wędlina ma smakować mięsem a nie samą solą. Jeśli mimo wszystkich zabiegów w przepisie wyszła Ci twarda to albo mięso było po prostu ze starej sztuki albo po prostu nie wiesz jaką konsystencję powinna mieć tego rodzaju wędlina

      Usuń
    2. Nie powinno się poddawać obróbce cieplnej o temperaturze powyżej chyba 140 st. C mięs, w stosunku do których zastosowano peklosól. Artykuły na ten temat są na forum "Brać wędzarnicza".

      Usuń
    3. podczas gotowania nie ma obawy żeby temperatura przekroczyła taki limit

      Usuń
    4. A może do marynaty dać trochę alkoholu? Będzie bardziej miękka?

      Usuń
    5. nie sądzę, żeby przy tym sposobie przyrządzania mięsa dodawanie alkoholu było dobrym pomysłem

      Usuń
  18. Moja łopatka wyszła rewelacyjna, krucha i delikatna jakby to była cielęcina. Trochę zmodyfikowałam przepis, tzn. do marynaty dałam tylko sól kamienną i przyprawy. Mięso - półkilogramowe kawałki marynowałam przez 3 dni, a potem 3 razy gotowałam przez 5 min.Mięso trzymam w wodzie z gotowania, a jak wyjmuję kawałek i je rozkrawam, to w środku jest różowe, czyli można bez peklosoli.
    Przepis genialny, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyszła owszem różowiutka ale mimo dobrej jakości, świeżej łopatki twardawa i ja również uważam, że pół łyżeczki soli do marynaty jest wskazane. Nie lubię przesolonych potraw, ale z tą ilością soli dla mnie jest bez smaku. Raczej nie powtórzę tego przepisu. Alu lubię Twój blog i zawsze zaglądam co tam nowego ugotowłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, w marynacie ma 2 łyżeczki soli a w dobie nadmiernego solenia wszystkiego lepiej zmniejszać ilość soli a nie zwiększać :) Jeśli jednak wolisz bardziej słone wyroby to nic nie stoi na przeszkodzie dodać więcej soli na poszczególnych etapach. Ja nie lubię słonych wędlin i przepisu zmieniać nie zamierzam

      Usuń
    2. Absolutnie nie zmieniaj przepisu :) każdy ma inny smak. Ja używam obecnie soli himalajskiej, jest delikatniejsza niż pozostałe, więc może dlatego mięso było ciut "bez wyrazu" :)

      Usuń
  20. Jakiej soli kamiennej używasz ?? W sklepie trafiłem na sól kamienną jodowaną oraz niejodowaną i nie wiem którą wybrać.
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w domu mam zawsze kamienną, niejodowaną bo używam takiej do różnych przetworów

      Usuń
  21. Witam, szukam właśnie podobnych przepisów i Twój bardzo mi się podoba, ale chciałam zapytać, czy jeżeli użyję zamiast łopatki szynki, efekt będzie podobny, czy należy jakoś zmodyfikować czas gotowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gotuje się tak krótko, że nie bardzo jest co modyfikować - chyba, że szynka byłaby dużo większa to można podwoić czas, szczególnie pierwszego gotowania. Poczytaj komentarze innych osób - niektórzy twierdzą, że ta wędlina dla nich za mało słona więc większy kawałek można zrobić podwajając ilość soli zwykłej do marynaty albo soląc wodę do gotowania

      Usuń
    2. Mięso gdy wyjmujemy z zalewy zapakować w rękaw do pieczenia i gotować jak w przepisie.Smak przypraw zostanie w mięsie a nie w wodzie i po wystudzeniu jest otulone pyszną galaretką.

      Usuń
  22. Pani Izo, czy w ten sposób można przygotować także karczek? Bardzo podoba mi się ten przepis i chciałabym w ten sposób przygotować wędlinę na Święta. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...