wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

poniedziałek, 13 października 2014

Domowa wędlina. Schab peklowany, parzony, z papryką

Kolejna domowa wędlina po łopatce peklowanej, do przygotowania której nie potrzeba ani wędzarni ani specjalnych urządzeń. Wystarczy nam miska i garnek. No i jeszcze trochę cierpliwości bo roboty przy tym niedużo, ale oczekiwania na zamarynowanie a potem studzenie mięsa dość sporo. Efekt jednak wart jest starań, zobaczycie sami.

Oczywiście schab zawsze można upiec, ale to już inna bajka. Parzonego nie sposób przesuszyć co często zdarza się podczas pieczenia.




Schab peklowany, parzony, z papryką 

 
czas przygotowania : 10 minut + 3x5 minut gotowania + czas marynowania i studzenia
składniki :
  • ok. 1 kg schabu środkowego, wieprzowego, bez kości 
  • 3 łyżeczki papryki w proszku wędzonej, ostrej
  • 1 łyżeczka soli
  •  
  • ZALEWA - ok. 1,5-2 l wody 
  • 3 łyżeczki soli peklowej 
  • 4 łyżeczki soli kamiennej 
  • 1 czubata łyżka domowej przyprawy warzywnej
  • 5 goździków
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego 
  • 2 duże ząbki czosnku, grubo krojone
  •  
  • DO GOTOWANIA - ok. 1,5-2 l wody
  • 2 czubate łyżki domowej przyprawy warzywnej
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego 

sposób przygotowania : kawałek niezbyt grubego schabu umyłam i dobrze osuszyłam. Pomagając sobie ostrym nożem pozbawiłam białych błonek z powierzchni. Obwiązałam go sznurkiem kuchennym nadając bardziej foremny kształt. Posoliłam i natarłam papryką wędzoną, odstawiłam w przykrytej misce na ok. 12 godzin do lodówki.

W garnku umieściłam składniki zalewy i gotowałam ok.  10 minut. Ostudziłam. Taką marynatą zalałam mięso po tym wcześniejszym leżakowaniu w suchych przyprawach. Odstawiłam tym razem na 24 godziny, ale co kilka przewracałam kawałek żeby równo przeszedł przyprawami. Cały czas mięso musi być zanurzone w zalewie.

Po 24 godzinach w garnku zagotowałam świeżą wodę z kolejną porcją przypraw i do gorącej włożyłam wyjęty z zalewy schab. Gotowałam nie dłużej niż 5 minut po czym zostawiłam mięso w wodzie, w garnku, aż zupełnie wystygło. Po 12 godzinach ponownie doprowadziłam zawartość garnka do wrzenia, razem z leżącym w zalewie mięsem, i gotowałam 3-5 minut, znów zostawiłam do wystudzenia nie wyjmując mięsa z wody. Taki sam zabieg gotowania i studzenia przeprowadziłam jeszcze raz po kolejnych 12 godzinach.

Kiedy po trzecim gotowaniu schab wystygnie można go już wreszcie wyjąć, osuszyć i jeść. Jest bardzo soczysty i delikatny.

Peklowanie czyli moczenie w solance powoduje, że nawet po ugotowaniu wędlina jest różowa a nie szara. Przedłuża też trwałość wędliny. Można marynować mięso tylko w suchych przyprawach przez przynajmniej 24 godziny i potem parzyć, ale wtedy kolor wewnątrz będzie inny.


50 komentarzy:

  1. bardzo mi się podoba! Zapisuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Schab się świetnie sprawdza, jednak osobiście wolę łopatkę :p, świetny przepis na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inne mięśnie tuszy i co za tym idzie inna konsystencja wędliny, przepis na łopatkę też jest i też jest bardzo smaczna - schabik delikatniejszy

      Usuń
  3. Spróbuję, ale nie wiem czy znowu nie wyjdzie mi suchy ten schab ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dlaczego piszesz "znowu" ? przecież przepis podałam dopiero dzisiaj więc z tego konkretnego nie mogłaś jeszcze robić... Pieczony schab często wychodzi suchy bo wiele osób piecze go za długo albo w zbyt wysokiej temperaturze a do tego odkrawa przed pieczeniem cały tłuszczyk chroniący mięso przed przesuszeniem. W wypadku parzenia mięso jest prawie cały czas w wodzie więc nie ma jak wyschnąć.

      Usuń
    2. Wyszedł bardzo dobry, a napisałam "znowu" bo nieraz już robiłam różnego rodzaju
      schabiki i doszłam do wniosku,że chyba mnie nie lubią,Ten wyjątkowo wyszedł mi bardzo dobry. Na pewno będę go robić częściej.Pozdrawiam!

      Usuń
    3. no to bardzo się cieszę ! dobry schabik nie jest zły :D

      Usuń
  4. A ta pierwsza zalewa co pisze 1,5 to jest 1,5 litra chyba dobrze kumam .Jak on pięknie wygląda .Moze w koncu ugotuje soczysty schab , bo zawsze wychodzi Mi jakis za suchy.A ten wyglada rewelacyjnie , super , piękny kolorek i o to Mi chodzi .Pozdrawiam ,zyczę miłego dnia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście 1,5 litra, już dopisałam. Taka wędlina jest bardzo soczysta i delikatna, spróbuj !

      Usuń
    2. To widac na zdjęciu aż chce sie patrzec , dziękuje za odpowiedz .z przepisu skorzystam na bank.

      Usuń
  5. pedeefa już ściagnęłam i mam na tapecie pod ręką

    OdpowiedzUsuń
  6. Po 12 godzinach ponownie doprowadziłam zawartość garnka do wrzenia i gotowałam 3-5 minut.Czy mam rozumieć,że razem z mięsem,czy trzeba je wyjąć,doprowadzić do wrzenia,włożyć mięso i dopiero gotować 3-5 min.Gotować od chwili zagotowania,czy tak?. Ale ogrom pytań :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mięso cały czas leży sobie w garnku - tylko na początku wkładamy je do wrzątku a potem nie wyjmujemy przed ponownym podgrzaniem ani po gotowaniu - dopiero po ostatnim ostudzeniu. Czas 3-5 minut liczę od ponownego zagotowania wody w garnku. Jeśli są pytania to znaczy, że coś mało dokładnie napisałam i zaraz w przepisie uściślę :)

      Usuń
  7. Zamarynowałam, ugotowałam zalewę i teraz czekam... To mój pierwszy schab peklowany, więc trzymajcie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a jak wystygnie to mięso z wodą, to idzie na 12 godzin do lodówki, czy nie? bo tak się zastanawiam, czy to ma znaczenie ...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy od temperatury w pomieszczeniu - na wszelki wypadek lepiej schować do lodówki jeśli w kuchni bardzo ciepło :)

      Usuń
  9. Szkoda ,że dopiero teraz znalazłam ten przepis,bo do świąt już za mało czasu na niego,ale na sylwestra się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam soli peklowej, użyłam w to miejsce zwykłej, może nie jest różowy jak na Twoich zdjęciach Pyzo, ale jest BOSKI. można kroić w niemal przezroczyste plasterki, nic się nie kruszy, nie łamie, nie sypie jak to się zdarzało z innych przepisów na innych blogach. zrobiłam na Boże Narodzenie, właśnie wykańczamy półtorakilogramowy kawałek, bez chleba bo chyba grzech taki schab z chlebem jeść :)
    uwielbiam Cię za ten przepis wiesz? :)
    btw - gdzie można kupić tą sól peklową? obeszłam kilka sklepów sieciowych, różnych i w żadnym nie było. to jaka sól będzie użyta ma jakieś większe znaczenie poza kolorem wędliny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sól peklową kupowałam przed świętami w dużym markecie T...o, w torebeczkach takich jak zwykłe przyprawy, ale leżała na regale gdzie inne sole kuchenne. Ona przede wszystkim pozwala zachować różowy kolor, wpływa też na kruchość mięsa i przedłuża jego trwałość. Cieszę się, że przepis przypadł Ci do gustu - u mnie właśnie wisi kawałek karczku i powoli obsycha :)

      Usuń
    2. Pekiel sól kupisz w sklepach gastronomicznych kg. kosztuje jakieś 2-3 zł. Bardzo bardzo dużo pekluje, nawet karkówkę latem na grill. pozdrawiam.

      Usuń
    3. Schabik zrobiony. Przeeepyszny!!!!. Zrobiłam z 1,5kg schabu.Kawałek schowałam do zamrażarki. Będzie na później. Może "wytrzyma" do świąt wielkanocnych jak mój kochany mąż go nie zje.Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za bardzo dobry przepis.

      Usuń
    4. ciekawe czy po rozmrożeniu będzie równie dobry :) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Gdzie Pani kupuje paprykę wędzoną w proszku? Bo w moim mieście nie wiedziałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wędzoną paprykę mieloną kupuję w sklepie węgierskim z Warszawie, czasami wystawiają się też z węgierskimi specjałami na różnych targach

      Usuń
  12. Pani Izo,mój schabik aktualnie marynuje się:)Mam pytanko czy jak wrzucę go do tej nowej zalewy to 5 minut od momentu zagotowania zalewy z miesem czy od wrzucenia mięska?Czy gotujemy na pełnym gazie,czy ma lekko "pyrkać".JA SÓL PEKLOWANĄ KUPIŁAM W TESCO W MAŁEJ TOREBCE FIRMY PRYMAT,PAPRYKA WĘDZONA TEŻ BYŁA W TESCO(wprawdzie słodka,ale wymieszałam ją ze zwykła ostrą,mam nadzieję,że nie zaszkodzi to wędlince)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do niczego nie wrzucasz mięsa - ono cały czas leży w wodzie, w której pierwszy raz się gotowało. Stygnie w niej a potem w niej podgrzewasz i czas liczę od zagotowania. Woda ma po zagotowaniu tylko leciutko pyrkotać. Czy te reklamy marek muszą być tak wykrzyczane z użyciem capslooka?

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedz!A propos marek PRZEPRASZAM ZA CAPSLOOKA, absolutnie to nie jest żadna reklama,myślałam,że mogę pomóc poszukujących tych przypraw....Mam nadzieję,że wędlinka wyjdzie dobrze,bo mam dość tych sklepowych szynek ,mam wrażenie,że wszystkie smakują prawie tak samo bez względu na producenta......POZDRAWIAM:)

      Usuń
    3. Schabik dzisiaj na śniadanko był gotowy....mniamu....SUPER!!!!Polecam tym,którzy mają dość tych sklepowych wędlin!

      Usuń
  13. Schabik dzis skosztowany i reeeweeelaaacja :) ojjjj bedzie powtórka i to niedługo. Dziekuje i polecam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Schab jest przepyszny. Mój 7-letni synek domagał się powtórki, więc dzisiaj robię ponownie. Każdemu polecam przepis.

    OdpowiedzUsuń
  15. Droga Pyzo, a jak modyfikować proporcje, gdy chcemy np. zrobić pół kilo mięsa lub półtora kilo? Proporcjonalnie? Zrobiłam na razie z kg tak jak w przepisie - wyszło pysznie, ale obawiam się, że taki kawałek to za dużo dla mojej rodzinki na jeden raz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, proporcje przypraw trzeba dobierać proporcjonalnie - obsuszone mięso może trochę czasu potem leżeć w chłodnym miejscu - ja zawijam je w pergamin i zostawiam w lodówce

      Usuń
  16. Witam '
    donoszę Pani Izo że schab parzony z przepisu podanego wyżej wyszedł soczysty,smaczny nie kruszący się przy krojeniu i odpowiednio doprawiony.zrobiłam go na niedzielę wieczór/kolację/ bo zaczęłam w czwartek,teraz muszę zacząć w środę to będzie na wekend,dziękuję bardzo i pozdrawiam Iwona
    ps,coś z Pani stroną nie tak,nie wiem,bo jak wchodzę od kilku dni włącza mi się awasti i komunikuje o wykryciu wirusów,aż boję się wchodzić , tak jest tylko przy tej stronie i z laptopa i z telefonu, dziwna sprawa?nie wiem co o tym sadzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tak się zdarzyło że jak tylko weszłam na stronę to od razu włączało się powiadomienie o wykryciu wirusów. Musiałam zamknąć stronę i otworzyć na nowo i wtedy już drugi raz komunikat nie pojawiał się

      Usuń
    2. Kasiu, problem z tym zagrożeniem już dawno rozwiązany, wejście na stronę blokowały wtyczki funkcjonalne, ale już je dawno usunęłam

      Usuń
  17. Witam,mam zamiar zrobić schab na święta.Więc mam pytanie,czy po każdym gotowaniu aż do ostygnięcia garnek ma być przykryty? Bo przy otwartym garnku podczas stygnięcia część wody wyparuje i do trzeciego gotowania może być za mało wody.Pozdrawiam.Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. garnek raczej powinien być przykryty - woda nie wyparuje, nic nie wpadnie do zalewy więc tak jest najlepiej, ale jeśli ktoś będzie studził bez przykrycia to tragedii nie będzie. Do ostatniego gotowania można dolać nieco zimnej wody tak żeby mięso było przykryte i już

      Usuń
  18. Witam,
    Właśnie planuje zrobić to cudeńko na Wielkanoc. Zabłysnąć przed tesciami ;-) Czy równie dobrze będzie smakował jako sztuka mięsa z sosem, ziemniakami i buraczkami? I jaki sos by Pani do niego polecala. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie można podać na obiad grube plastry z sosem np. chrzanowym, ale czy nie lepiej po prostu upiec kawałek schabu a ten zostawić jako wędlinę?

      Usuń
  19. Zrobiłam schab i wyszedł super,delikatny i wyborny ,co prawda nie miałam papryki wędzonej ale dodałam zwykłej słodkiej przemieszanej z ostrą bo wolę jednak mniej ostre smaki za to też dodałam różnych ziół jak rozmaryn majeranek czosnek niedźwiedzi 😉 Czosnku też dodałam mniej ze względu na mój żołądek. Ale i tak wyszło rewelacyjnie . Mój mężczyzna tak się zajada że boję się czy starczy chociaż na dwa dni. Przepis super ,prosty, mało pracy a efekty rewelacyjne. Pozdrawiam i mam zapytanie czy ma Pani pomysł na przepis na mięso w słoiku ? Mój mężczyzna wspomina z rozrzewnieniem swoich dziadków którzy takowe mięso robili ale nie pamięta przepisu😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mięso w słoiku czasami robię, ale na blogu przepisu nie mam jeszcze, może za jakiś czas zrobię ponownie i trafi do tej mojej książki kucharskiej

      Usuń
    2. w takim razie czekam z niecierpliwością ;-)

      Usuń
  20. O ja też czekam na wędline ze słoika a schab no cóż pierwszy raz zrobiłam na Boże Narodzenie i juz przed tymi świętami mój luby wręcz zarządal tego schabu hihi bardzo dziękuję 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że smakowało a za słoiki muszę się wziąć jakoś niedługo

      Usuń
  21. Zrobiłam na święta :) Wyszedł pyszny! Teraz po świetach mam do kanapek ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  22. czy do drugiej zalewy nie dodaje się soli ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie dodaję - mięso jest nasolone w pierwszym etapie na sucho i razem z tą solą gotowane pierwszy raz co w/g mnie wystarczy

      Usuń
  23. Witaj, mam pytanie - czy w pierwszej zalewie schab może leżeć 48 godzin? Robię oprócz niego jeszcze szynkę białą gotowaną, i tam tyle zalecasz. Nie ukrywam, że trochę mi zależy na wydłużeniu czasu, bo zabrałam sie za wędliny w środę, a potrzebne będą dopiero na przyszłą niedzielę, czyli szykuję je z półtora tygodniowym wyprzedzeniem. Źle to sobie wszystko obliczyłam, ale chyba jak w poniedziałek zakończę je gotować, to do niedzieli będą dobre? Obie wędlinki robię drugi raz, bardzo nam smakowały! Tym razem na komunię siostrzenicy, dlatego troszkę się stresuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nic złego nie powinno się stać mięsu przez dłuższy czas leżenia w zalewie. Przypominam tylko, że naczynie powinno stać w chłodzie żeby całość nie skisła bo czas mamy już ciepły i burzowy

      Usuń
  24. Wygląda smakowicie i tyle ma dobrych recenzji, że trzeba spródować.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...