wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

niedziela, 30 czerwca 2013

Borowik szlachetny - prawdziwek

Prawdziwki, a najlepiej cały kosz dorodnych prawdziwków, to marzenie wielu grzybiarzy. Sama miałam kilka razy w życiu piękny sen, że właśnie tymi grzybami i tylko nimi zapełniłam wielki kosz i ledwo mogłam wynieść go z lasu. W wielu rejonach jest to możliwe, szczególnie gdy zna się dobrze prawdziwkowe miejsca, ale mnie się taka cudowna przygoda jeszcze nie przytrafiła.




Borowik szlachetny Boletus edulis nazywany jest królem grzybów. Najchętniej poszukiwany i zbierany u nas grzyb nadaje się do wielu dań. Można go też, jako jednego z niewielu gatunków grzybów, jeść na surowo np. w formie carpaccio. Bardzo aromatyczny po ususzeniu trafia do codziennych a także świątecznych bigosów, pierogów, zup i sosów. Nieduże, jędrne prawdziwki są doskonałe marynowane.

Atlasy podają, że kapelusz borowika szlachetnego może urosnąć do 25 cm średnicy, ale bywają nawet większe owocniki. Młodziutkie prawdziwki są prawie zupełnie białe i całkowicie zagrzebane w ściółce. Wzrastając wychylają się a powierzchnia półkolistych kapeluszy ciemnieje stając się z lekko beżowych do nawet brunatnych. Z wiekiem stają się poduchowate, często pomarszczone, zwykle suche a po deszczu nieco lepkie. Spód kapelusza szlachetnego u młodych grzybów jest biały. Z wiekiem rurki i pory robią się żółtawe i oliwkowo żółte.

Trzon białawy lub jasno beżowy, u dołu jaśniejszy i zazwyczaj grubszy. Na powierzchni ma mniej lub bardziej widoczny wzorek białej lub beżowej siateczki. Miąższ biały, zwarty a z wiekiem jak gąbka - nie zmienia koloru po przekrojeniu. Pachnie delikatnie, bardzo przyjemnie, grzybowo. Smakuje łagodnie, nieco orzechowo. Niestety, nie tylko ludziom smakuje i dlatego prawdziwki bardzo często, nawet już malutkie, są mocno zaczerwione czyli po prostu robaczywe.

Borowiki szlachetne zbieramy już w lipcu aż do listopada. Rosną w różnych typach lasów - zarówno iglastych jak i mieszanych. Wcześniej pojawiają się inne, bardzo podobne borowiki, np. borowik usiatkowany Boletus reticulatus i borowik sosnowy Boletus pinophilus. Oba jadalne, równie wysoko cenione jak borowiki szlachetne a przez wielu nawet nie odróżniane i tak samo nazywane prawdziwkami.

Borowik szlachetny jest gatunkiem dopuszczonym w Polsce do obrotu handlowego więc możemy w sklepach kupić zarówno grzyby świeże, oczywiście w sezonie, jak i suszone. Te drugie jednak w większych ilościach suszy się nie zwracając uwagi na zaczerwienie.


 Moje dania z borowikami : 
- Schabowe kieszonki z borowikowym farszem  
- Kapusta wigilijna  
- Uszka z grzybami
- Grzyby marynowane 
- Borowiki smażone w cieście 
- Placki ziemniaczane nadziewane grzybami 
- Zupa grzybowa ze stokrotkami
- Kotleciki z borowikowym serduchem i sosem
- Zupa krem z borowików 
- Rolada z indyka w sosie borowikowym


źródło : B. Gumińska, W. Wojewoda „Grzyby i ich oznaczanie”
M. Fluck „Atlas grzybów. Oznaczanie, zbiór, użytkowanie”

E. Gerhardt - Grzyby. Wielki ilustrowany przewodnik – 2006


10 komentarzy:

  1. Piękny sen... bo żeby być grzybiarzem, trzeba zrozumieć grzyby :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Iza jeśli w tym roku szczęście dopisze i moje miejsce znowu obrodzi zapraszam Cię na grzybobranie. Kosze pełne prawdziwków już nie będą Ci się tylko śniły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, nie kuś bo jeszcze skorzystam ! :D

      Usuń
    2. Iza jak kogoś zapraszam to zapraszam ;) nie rzucam słów na wiatr ;) jak będą u mnie grzybki to dam znać, a ty sama zdecydujesz co robić :)

      Usuń
    3. dzięki Kasiu :) kto wie, może będę mogła skorzystać - grzyby grzybami a miło by było po prostu się spotkać :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. życzę tylko takich pięknych podczas grzybobrań !

      Usuń
    2. Mnie taki sen się spełnił. Obudziłam się w środku nocy z myślą, że skoro nie mam nic zaplanowane na sobotę do zrobienia, to jadę na grzyby. Obudziłam resztę rodziny, spakowałam trochę prowiantu i pojechaliśmy. Całą drogę gderali mi za uszami, że mam coś z głową nie tak, bo pognałam w lasy odległe o 70 km od domu, ale po wejściu do lasu gderanie ucichło. Zabrakło nam miejsca w bagażniku. Same prawdziwki. Życzę ci takich przeżyć i takich zbiorów.

      Usuń
    3. oby i u mnie się spełniło :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się ten post zostaw pod nim swój komentarz, ale nie dodawaj w nim linku do swojej strony. Polub profil mojego bloga na kanałach społecznościowych - FB, Google+, Instragram, Twitter a także Pinterest. Będzie mi bardzo miło gościć Cię znowu. Jeśli ugotowałeś albo upiekłeś coś z przepisu znalezionego tutaj zrób zdjęcie i pochwal się przysyłając je do mnie na adres izapyzakulinska@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...